Okamia Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='dzodzo']poza tym jak juz wychodzimy poza posesje to ma ZAWSZE kolce na szyi, bo bym asfalt darla, poza tym w kolcach jakos tak pies pięknie reaguje na korekty:diabloti:[/QUOTE] Kolejna zła i niedobra :shake::diabloti: Quote
Rinuś Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='asiak_kasia']no ale jak no? Przeciez efekt jest ten sam, tylko inny sposób wykonania zadania :roll: Słowem są pasterskie. ha! :loveu: [quote name='motyleqq']no nie jest, widocznie nie doczytałaś ;) A ja rozumiem to dokładnie tak samo jak Kasia, no ale może to kwestia imienia :evil_lol: [quote name='Amber']Tak, ale Duffel jest psem dokładnym i to jest cecha u aportera pożądana. Do tego delikatny chwyt by nie zniszczyć zdobyczy. To było dopracowywane przez generacje, a nie na ślepy fart. I myślę, że mimo kolejnego zachwytu w jaki wpadasz nad swoim psem, Duffel biję Etnę na głowę w aportowaniu z wody, bo ma to we krwi. Otóż to, Amber lowiuśkiam Ciem :loveu: Doszłam do 448 strony i dalej nie mogę tego czytać już :evil_lol: Bo wyciągnę wnioski, że Brutus też stróżuje bo szczeka jak dzwoni domofon :evil_lol: A ja dzisiaj mam wolne :multi: i zrobiłam wyprzedaż Brutuskowych rzeczy i chyba pojedziemy tramwajem nad wisłę :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Okamia'] Edit: Kaśka ostrzegaj przed takimi tekstami bo się uspokoić nie mogę :shake::evil_lol: Pół biedy, że w domu jestem a nie pracuje w jakimś biurze :lol:[/QUOTE] no sory no... :oops: to tak niekontrolowanie, czasem mi wychodzi :eviltong: [quote name='motyleqq']spoko, ja nic do tego nie mam. jeśli pracujesz nad ogarnięciem pieska, to dla mnie jesteś w porządku, nie martw się :loveu: Etna jest u mnie trochę ponad dwa lata i różne miała odpały, ale dwa dni LADC upewniły mnie w tym, że to za nami ;)[/QUOTE] tylko obawiam się, że co innego mamy na myśli mowiąc pies ogarnięty i praca nad psem :diabloti: i podziwiam Twoją wiare w swojego psa, serio juz bez złośliwości, ja po kilku latach z Joko nadal nie byłam jej pewna, teraz po prawie 10 razem mogę coś takiego powiedzieć ;) Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 jak miałam problemy z Etną, to wszyscy na dogo o nich wiedzieli. nie widzę powodu, by nie chwalić się również tym, co się udało ;-) problemów z małym również nie ukrywam. ciekawa jestem, czemu to, co złe oznacza pisanie prawdy, a zachwycanie się psem to już bajki? może mam rozdwojenie jaźni? ;-) Bo często poprawa zachowania psa nie jest tylko i wyłącznie udziałem właściciela. Z tego co wiem to Etna z miasta przeprowadziła się na wieś, gdzie dużo łatwiej jest psa ogarnąć. Na wsi i Jari jest ideałem. "Pracować" nad psem codziennie przy tym samym płocie z tymi sami szczekającymi psami to pestka. Ja tam nie widzę nic cudownego, toteż mnie takie zachwyty śmieszą. Pamiętam np. jak pisałaś, że Etna zaczyna mieć początki agresji przy klatce schodowej. Czyżby problem się wspaniale sam rozwiązał? :eviltong: Amber, trudno przedostać się przez Wawę na Pola Mokotowskie? Bo jadę tam w sobotę. A z której strony jedziesz? Wawa w weekendy nie jest taka zła. Część słoików się rozjeżdża do domu :diabloti: Co do Sorbeta to nawet miało zostać, ale mój TŻ postawił na swoim i powiedział, że ma być Jarhead bo ładniejsze. No i jest ;). Mi się Sorbet dobrze kojarzy, bo moi rodzice uwielbiają sorbety, szczególnie cytrynowe :lol: żadna zniewaga, moja Zara naprawde nazywa sie PEGGY:diabloti: kiedy jeszcze chcialo mi sie z psem pracowac,jeździlam na Dni dobermana,obozy z Liborem Helleportem i chodzilam na szkolenia, teraz mam male dziecko, pracuje na pelny etat i nie mam czasu na nic ja jestem dopiero niegodna i zla bo moj pies od pol roku nie byl na spacerze poza dzialką;-))))wczesniej wsadzalam go w auto i jeździlam do lasu co niedziela, teraz musialabym trzymac linke i wozek pchac druga ręka poza tym jak juz wychodzimy poza posesje to ma ZAWSZE kolce na szyi, bo bym asfalt darla, poza tym w kolcach jakos tak pies pięknie reaguje na korekty:diabloti: Dobrze, że nie PIGGY :evil_lol: Oooo ty to zła kobieta jesteś, kolce, niewychodzenie na spacerki (dzieci, praca, dom? Co za pożal się Boże wytłumaczenie? :eviltong:) i brak treningu. Doberman musi PRACOWAĆ inaczej jest nieszczęśliwy i chlipie nocami w dywanik łazienkowy :eviltong: Zostań z na dłużej, bo piękne rzeczy piszesz! Życiowe, nie bajowe :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 ej, a jak Gram z warkotem leci jak ktoś otwiera mi drzwi w pokoju jak jest ciemno, albo w nocy warczy w przestrzeń przy otwartych drzwiach na ogród to znaczy że jest psem stróżującym? i jak Brum robi dokładnie to samo co on to ona też stróżuje mimo, że nie wie o co chodzi? :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Unbelievable']ej, a jak Gram z warkotem leci jak ktoś otwiera mi drzwi w pokoju jak jest ciemno, albo w nocy warczy w przestrzeń przy otwartych drzwiach na ogród to znaczy że jest psem stróżującym? i jak Brum robi dokładnie to samo co on to ona też stróżuje mimo, że nie wie o co chodzi? :evil_lol:[/QUOTE] tak tak tak! :loveu: głupia Ty, że nie wiedziałaś :shake: Quote
evel Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Unbelievable']ej, a jak Gram z warkotem leci jak ktoś otwiera mi drzwi w pokoju jak jest ciemno, albo w nocy warczy w przestrzeń przy otwartych drzwiach na ogród to znaczy że jest psem stróżującym? i jak Brum robi dokładnie to samo co on to ona też stróżuje mimo, że nie wie o co chodzi? :evil_lol:[/QUOTE] Nie wiem, jakiej odpowiedz się spodziewasz - pewnie, że tak :grins: Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='asiak_kasia'] tylko obawiam się, że co innego mamy na myśli mowiąc pies ogarnięty i praca nad psem :diabloti: i podziwiam Twoją wiare w swojego psa, serio juz bez złośliwości, ja po kilku latach z Joko nadal nie byłam jej pewna, teraz po prawie 10 razem mogę coś takiego powiedzieć ;)[/QUOTE] no to zależy jakie miałaś problemy z Joko. [quote name='Amber']Bo często poprawa zachowania psa nie jest tylko i wyłącznie udziałem właściciela. Z tego co wiem to Etna z miasta przeprowadziła się na wieś, gdzie dużo łatwiej jest psa ogarnąć. Na wsi i Jari jest ideałem. "Pracować" nad psem codziennie przy tym samym płocie z tymi sami szczekającymi psami to pestka. Ja tam nie widzę nic cudownego, toteż mnie takie zachwyty śmieszą. Pamiętam np. jak pisałaś, że Etna zaczyna mieć początki agresji przy klatce schodowej. Czyżby problem się wspaniale sam rozwiązał? :eviltong: [/QUOTE] Etna nie mieszka na wsi. ale przynajmniej się potwierdziło, że wcześniejsze sugerowanie o wsi było o mnie, mimo że ładnie zaprzeczałaś ;) Etna nie miała agresji przy klatce schodowej, tylko miała problem z ONkami, a jedna suka mieszkała w tej samej klatce. na LADC koło jej klatki stała klatka z ONkiem. ignorowała to. ale to dzięki przeprowadzce :) Quote
Unbelievable Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 ale mam zajebiste psy! stróżują, pasą, polują, mistrze obi, agility, frisbee, flyballu, rally-o, PT, IPO, są najpiękniejsze, najszybsze, najmądrzejsze, robią najładniejsze kupki, nie szczekają, a przy tym wszystkim są spokojne i opanowane :loveu: magia :evil_lol: Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Unbelievable']ale mam zajebiste psy! stróżują, pasą, polują, mistrze obi, agility, frisbee, flyballu, rally-o, PT, IPO, są najpiękniejsze, najszybsze, najmądrzejsze, robią najładniejsze kupki, nie szczekają, a przy tym wszystkim są spokojne i opanowane :loveu: magia :evil_lol:[/QUOTE] nie, bo Brum zjadła kupę :-( nie można być idealnym pieskiem i zjadać kupy :-( Quote
asiak_kasia Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Unbelievable']ale mam zajebiste psy! stróżują, pasą, polują, mistrze obi, agility, frisbee, flyballu, rally-o, PT, IPO, są najpiękniejsze, najszybsze, najmądrzejsze, robią najładniejsze kupki, nie szczekają, a przy tym wszystkim są spokojne i opanowane :loveu: magia :evil_lol:[/QUOTE] a w dodatku masz obydwa rasowe z rodowodem! :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='motyleqq']nie, bo Brum zjadła kupę :-( nie można być idealnym pieskiem i zjadać kupy :-([/QUOTE] omatko, bo ona chciała sprawdzić, czy nie ma w niej pasożytów, jest weterynarzem! :evil_lol: [quote name='asiak_kasia']a w dodatku masz obydwa rasowe z rodowodem! :evil_lol:[/QUOTE] no kurde, sie wie, tylko rasowe są mądre i posłuszne :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Unbelievable']omatko, bo ona chciała sprawdzić, czy nie ma w niej pasożytów, jest weterynarzem! :evil_lol: [/QUOTE] ómarłam :evil_lol: Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 [quote name='motyleqq'] Etna nie mieszka na wsi. ale przynajmniej się potwierdziło, że wcześniejsze sugerowanie o wsi było o mnie, mimo że ładnie zaprzeczałaś ;) Etna nie miała agresji przy klatce schodowej, tylko miała problem z ONkami, a jedna suka mieszkała w tej samej klatce. na LADC koło jej klatki stała klatka z ONkiem. ignorowała to. ale to dzięki przeprowadzce :)[/QUOTE] To gdzie mieszka Etna? Serio pytam ;) Ja uważam, że przy poziomie trudności mojego psa, na co składa się jego rasa, płeć i niezrównoważenie pod czerepem jest ogarnięty na 4+. Dla ciebie to potwór. Dobra, może być i tak. Ja jestem w stanie odwołać od płotu z jazgotami Jariego jednym gwizdnięciem, tak więc ogarnięcie w klatce... No sorry :evil_lol: Ale może faktycznie za dużo pisze o porażkach, a za mało o sukcesach :( Quote
Czekunia Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 Amber będę zjeżdżać z A2 z kierunku Konina. Przyjdź z Sorbetem:loveu:, chętnie Was poznam, ja będę się pocić na treningu z Ewką Chodakowską:eviltong:. Można bezpośrednio przy PM zaparkować, bo to będzie gdzieś przy jeziorku bądź stawie, co Wy tam macie:diabloti:. Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 [quote name='Czekunia']Amber będę zjeżdżać z A2 z kierunku Konina. Przyjdź z Sorbetem:loveu:, chętnie Was poznam, ja będę się pocić na treningu z Ewką Chodakowską:eviltong:. Można bezpośrednio przy PM zaparkować, bo to będzie gdzieś przy jeziorku bądź stawie, co Wy tam macie:diabloti:.[/QUOTE] Myślę, że powinno być OK, w weekend każdy z Wawy ucieka, a nie przyjeżdża ;) Ja na PM nie chadzam, nie widzę tam rozrywki w podbiegających pieskach, które chcą się pobawić ;) A co to za trening? Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Amber']To gdzie mieszka Etna? Serio pytam ;) Ja uważam, że przy poziomie trudności mojego psa, na co składa się jego rasa, płeć i niezrównoważenie pod czerepem jest ogarnięty na 4+. Dla ciebie to potwór. Dobra, może być i tak. Ja jestem w stanie odwołać od płotu z jazgotami Jariego jednym gwizdnięciem, tak więc ogarnięcie w klatce... No sorry :evil_lol: Ale może faktycznie za dużo pisze o porażkach, a za mało o sukcesach :([/QUOTE] no jak nie mieszka na wsi, to mieszka w mieście, nie? :cool3: Łuków to miasto, Etna mieszka u TŻ, nie ze mną(ja faktycznie mieszkam na wsi :evil_lol:) nie uważam Jariego za potwora, nigdy tak nie powiedziałam ;) rzecz w tym, na ile Jari nadal będzie ogarnięty, jak zdejmiesz mu kolce i przejdziesz się na przykład na osiedlu pełnym podbiegaczy. albo po cudownej wsi, gdzie pieski wybiegają z zębami, a ich właścicielki wyzywają od dziwek, bo śmiesz chodzić pod ich domem :cool3: może jak ktoś mieszka tak jak Kasia, że zero sąsiadów, to wtedy można mówić o tym, że wieś przemienia psa. ciekawe jak zachował by się Jari, gdyby cały dzień słuchał ujadanie psów sąsiadów, a następnie koło nich przechodził? chyba nie muszę Ci mówić, jak bardzo nakręca psa coś takiego? nie mieszkam na odludziu, ani TŻ nie mieszka. TŻ to w ogóle mieszka praktycznie w centrum miasta ;) dodam, że w Łukowie jest sporo psów bezdomnych, oraz samowyprowadzających się. Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 Chętnie bym odpisała, ale muszę jechać pracować ciężko. Do zobaczyska ;) Quote
mch Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 I tak czytam i czytam, i już 3 razy podchodziłam do komentarza. Wreszcie nie zdzierżam :evil_lol:. No sorrry ale jak wytykac nieogarnięcie psów innym można. Polska to mała wiocha. Motyleqq sorry, ale obserwowalam twoje użeranie się z rozhisteryzowanym zwierzątkiem na halterze w Lublinie, aż się prosiło żeby założyc jej kolce i raz powiedzieć PRZESTAŃ. Quote
Unbelievable Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='mch']I tak czytam i czytam, i już 3 razy podchodziłam do komentarza. Wreszcie nie zdzierżam :evil_lol:. No sorrry ale jak wytykac nieogarnięcie psów innym można. Polska to mała wiocha. Motyleqq sorry, ale obserwowalam twoje użeranie się z rozhisteryzowanym zwierzątkiem na halterze w Lublinie, aż się prosiło żeby założyc jej kolce i raz powiedzieć PRZESTAŃ.[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 (edited) [quote name='mch']I tak czytam i czytam, i już 3 razy podchodziłam do komentarza. Wreszcie nie zdzierżam :evil_lol:. No sorrry ale jak wytykac nieogarnięcie psów innym można. Polska to mała wiocha. Motyleqq sorry, ale obserwowalam twoje użeranie się z rozhisteryzowanym zwierzątkiem na halterze w Lublinie, aż się prosiło żeby założyc jej kolce i raz powiedzieć PRZESTAŃ. na szczęście na LADC nie musiałam się już z nią użerać :) tak, zachowywała się w Lublinie fatalnie. nawet o tym pisałam w galeryjce :cool3: były to dla niej dużo za duże emocje. co by było gdybym założyła jej kolce? czy czegoś by się nauczyła? NIE. a na pewno by się nie nauczyła tego, że nie ma co przeżywać ;) ps: siadała i kładła się na komendę bez problemu. w tym baraczku w którym spędziliśmy z nią większość czasu, prawie cały czas leżała ;) o proszę, samą siebie zacytuję, o semi w Lublinie: generalnie było dużo darcia mordy do różnych psów. prawie do wszystkich a najbardziej chciała zjeść pewną piękną rottkę i jak później skupiła się na szarpaniu podczas gdy ona mijała nas o kilka centymetrów to pękłam z dumy podczas całego dnia Etna zjadła pół kilo frolica i to wcale nie w trakcie pracy z Patką, tylko pomiędzy, w ramach bycia grzecznym pieskiem nie szczekającym i nie rzucającym się dużo jednak emocji ją takie wyjazdy kosztują, za dużo. mało nie wychodzi z siebie. pomijając już szczekanie na psy, to wpada w totalną panikę jak któreś z nas np pójdzie do łazienki próbowaliśmy ją zamknąć w klatce siedząc przy niej, piszczała, a jak otworzyłam drzwiczki uciekła natychmiast i bała się podejść w okolice klatki także ja nie idealizuję swojego pieska ;) stwierdzam, że to i tamto z nią wypracowałam. na LADC miała kantar podczas pierwszej przerwy na sikanie, potem chodziła bez. aha, i ja nie wytykam, że ktoś ma nieogarniętego pieska. też mam, Timiego. Edited June 19, 2013 by motyleqq Quote
Unbelievable Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 o kurde, to w kolcach pies się nic nie uczy? Brum się sama nauczyła, kolejny plus dla idealnego pieska :loveu: Quote
mch Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 To twoj pies i robisz jak uwazasz. Z boku wygladalo to srednio. Co by dała kolczatka ? Jeden czysty sygnał, zamiast 50-u do psa nie docierajacych ? nie marnowanie tylu emocji i sił psa ? I ja jakby rozumiem, że ktoś idzie inną drogą, szkoda mi czasem psów oczywiście, tej sytuacji z której wlasciciel w imię inaczej pojmowanego psiego dorostanu nie pomaga im szybko wyjść. Ale jojczenie że ktoś używa kolczatke gdy samemu psa się ma na halterze ??? toż to hipokryzja. Dlatego się odezwalam. LADC to ta impreza fresbee ? Nic dziwnego że było jej łatwiej, za duzo bodźców, i nie miała szansy skoncentrować problemu na jednym. Zawsze dla psa z problemami trudniej bedzie minąc jedną osobe czy jednego psa niż tłum cały. I żeby nie było, ja swoich psów nie prowadzam w kolczatkach od paru lat, bo są ogarnięte :loveu: i grzeczniusie. Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Unbelievable']o kurde, to w kolcach pies się nic nie uczy? Brum się sama nauczyła, kolejny plus dla idealnego pieska :loveu:[/QUOTE] to zależy co masz na myśli mówiąc, że pies się czegoś nauczył ;) dla mnie jest różnica pomiędzy nazwijmy to w tym wypadku posłuszeństwem, wynikającym z tego, że w innym wypadku będzie ała, a uspokajaniem się motywowanym z wewnątrz(czyli lepiej jednak być spokojnym, niż histeryzować). ew wolę by motywacja mojego psa wynikała z perspektywy nagrody ode mnie, a nie kary. można powiedzieć, że Brum się nauczyła. gdyby nadal potrzebowała kolców, to dla mnie by to znaczyło, że się nie nauczyła. ja wolałam sto razy położyć Etnę i nagrodzić ją za to leżenie, niż raz użyć kolczatki. no takie mam priorytety i tyle. Quote
Aleks89 Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='dzodzo'] Inteligentne, cyniczne poczucie humoru zawsze w cenie, zwłaszcza Aleks89 mnie rozbawia chociaz dzieli nas sadząc po nicku róznica hmmmm…nastu lat[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT]))[/QUOTE] Polecam się na przyszłość:loveu: Motylek ty masz dwa nie ogranięte psy.Oba drą ryje ,jeden rzuca się na ludzi ,obu nie da się wyciszyć.Nie ogarniasz nawet kennela.I szkolisz ludziom psy no sory:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.