Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='mch']To twoj pies i robisz jak uwazasz. Z boku wygladalo to srednio. Co by dała kolczatka ? Jeden czysty sygnał, zamiast 50-u do psa nie docierajacych ? nie marnowanie tylu emocji i sił psa ?
I ja jakby rozumiem, że ktoś idzie inną drogą, szkoda mi czasem psów oczywiście, tej sytuacji z której wlasciciel w imię inaczej pojmowanego psiego dorostanu nie pomaga im szybko wyjść. Ale jojczenie że ktoś używa kolczatke gdy samemu psa się ma na halterze ??? toż to hipokryzja. Dlatego się odezwalam.
LADC to ta impreza fresbee ? Nic dziwnego że było jej łatwiej, za duzo bodźców, i nie miała szansy skoncentrować problemu na jednym. Zawsze dla psa z problemami trudniej bedzie minąc jedną osobe czy jednego psa niż tłum cały.

I żeby nie było, ja swoich psów nie prowadzam w kolczatkach od paru lat, bo są ogarnięte :loveu: i grzeczniusie.[/QUOTE]

ej, nie rozumiem. LADC to seminarium, tak samo jak było seminarium z Patką. do mojego psa świetnie dociera komenda leżeć.

tak, używałam kantara. już nie muszę. był to dla mnie środek doraźny, a nie lek na całe zło do końca psiego życia. i to jest różnica, bo nie wiem czy wiesz, ale Amber sama napisała, że Jari będzie w kolcach zawsze.

Posted

Wracajac do strozowania czy jesli pies oszczegawczo szczeka, delikwent wchodz na posesje, pies nic mu nie robi ale gdy obca osoba ( ba nawet znajoma dla psa) chce wyjsc z podworka a pies jej nie pusci , tzn warczy a gdy czlowiek bedzie chcial zwiac to pies go zaatakuje, czy to jest strozowanie? Oczywiscie pies jest SAM bez wlasciciela :)

Posted

ale to nie jest posłuszeństwo dlatego, że pies się boi, mylisz pojęcia zupełnie :roll: jakbyś uczyła psa siadać na kolce, a nie olewać pieski, to fakt, wtedy byłoby to co mówisz. Brum olewa pieski ;) w zasadzie wystarczyło uczenie przywołania, samokontroli i kilka "pociągnięć" kolcami.
Ba, Brum ma wyższy stopień kontroli :grins: dwa dni temu jak jej kazałam warować, a trzy pieski latały dookoła, w tym jeden chciał ją zgwałcić, to ona ciągle warowała. I nie, nie dlatego, że się bała, dlatego, że w nagrodę była piłeczka i pańcia będzie zadowolona :grins: i zawaruje praktycznie zawsze jak jej każę, w większości sytuacji. Jestem pewna, że bez kolców skończyłabym tak jak ty, z 3, 4? letnim psem, który dalej jest raczej słabo wychowany.

Posted

[quote name='Aleks89']

Motylek ty masz dwa nie ogranięte psy.Oba drą ryje ,jeden rzuca się na ludzi ,obu nie da się wyciszyć.Nie ogarniasz nawet kennela.I szkolisz ludziom psy no sory:lol:[/QUOTE]

:crazyeye: nawet nie wiem, co mam powiedzieć. nawet nie widziałeś na oczy moich psów. i jeszcze to ocenianie Timiego, który jest u mnie półtora miesiąca. to nie ja zepsułam tego psa. ale jestem bardzo zadowolona z jego postępów.

Posted

[quote name='Unbelievable'] Jestem pewna, że bez kolców skończyłabym tak jak ty, z 3, 4? letnim psem, który dalej jest raczej słabo wychowany.[/QUOTE]

Etna nie jest psem słabo wychowanym. ale tak to już jest, że najlepiej ocenia się tych, których się nawet nie widziało na oczy :) mch nas widziała, to może napisać, co myśli(choć było to już jakiś czas temu i w sytuacji dość wyjątkowej).

Posted

[quote name='Aleks89']Z opisów wnioskuje tylko jedno.Niewychowane psy;)[/QUOTE]

hmm, możesz się czepiać Etny, jak tak bardzo chcesz, bo mam ją już jakiś czas i jeśli czegoś nie umie, to przeze mnie. ale sorry, ocenianie Timiego, to ocenianie kogoś innego, niż mnie. u mnie ten pies: przestał ciągnąć na smyczy, przestał odpowiadać na jakieś 50% szczeknięć(wcześniej odpowiadał na każde), przestał oszczekiwać sąsiadów, przestał zaczepiać psa sąsiadów, z którym nie dzieli go płot, jak już się rozedrze to uspokaja się 2 razy szybciej, niż robił to wcześniej, wczoraj bez problemu dał się pogłaskać koledze Piotra(jak wiadomo, dotychczas tylko warczał i warczał). ale to są wszystko BAJKI. realne jest tylko to, co pisałam o nim wcześniej: że szczeka i warczy.

Posted

[quote name='mch']I tak czytam i czytam, i już 3 razy podchodziłam do komentarza. Wreszcie nie zdzierżam :evil_lol:. No sorrry ale jak wytykac nieogarnięcie psów innym można. Polska to mała wiocha. Motyleqq sorry, ale obserwowalam twoje użeranie się z rozhisteryzowanym zwierzątkiem na halterze w Lublinie, aż się prosiło żeby założyc jej kolce i raz powiedzieć PRZESTAŃ.[/QUOTE]

Kocham i zrobię specjalnie dla Ciebie foto z dziubkiem i wrzucę na FB

Posted

ja per....le ale mnie dyskusja ominela i ledwo skonczylam czytac,a juz musze zmykac:shake:
Czasem zal mi ludzi,ze nic do nich nie dociera i wszystko wiedza najlepiej i zadne argumenty do nich nie przemawiaja:shake:
Podsumowujac dla mnie tez pies struzujacy to taki pies,ktory sie nie wystraszy a hapnie,a co do szczekania to roznie psy szczekaja i czesto mozna sie zorientowac,czy pies struzuje czy tylko jape drze!!!!
A osoby,ktore nie maja pojecia i nie umia sobie poradzic z psem i nic do nich nie dociera,powinny zajac sie kotkami,moze z nimi poradza sobie lepiej;)no ,ale to tylko moje skromne zdanie;):eviltong:

Posted

[quote name='Aleks89']Kocham i zrobię specjalnie dla Ciebie foto z dziubkiem i wrzucę na FB[/QUOTE]

zdrajca :diabloti: fotoblożankom takiego foto nie strzeliłes...:obrazic:

zaba14, doinformowałam się u mojego guru i prawdę mówiąc, to musiała bym zobaczy tego psa, bo z opisu to nie, taki pies nie stróżuje, skoro wpuszcza obcą osobę na posesje, to raczej średnio wie jak się zachować. Reszta może wynikać z wielu czynników, chociażby prób dominacji, czy takiego przywłaszczenie sobie "zasobu", w tej kwestii człowieka.

Stróz ma docelowo zniechęcić do wejscia na jego teren, i jezeli to nie poskutkuje zainterweniować/ uniemożliwić to wejscie. Jeżeli uniemożliwia wyjscie to jednak jest coś nie tego...i pytanie co. Czy piesek obsesyjnie pilnuje tego goscia, czy olewa, czy jest nachalny itd. Nie da się tu jednoznacznie odpowiedzieć.

Wróciłam do domciu i powiem jedno - topię się i rrozpływam :placz:

Posted

Taaaa... Cokolwiek się Adze napisze na temat jej psów, to zaraz jest odp. że już tak nie robią, bo je ogarnęła. Chodzenie w zaparte w najgorszym stylu. Btw skoro Etna z tobą nie mieszka, to może to zasługa Piotra, że się "lepiej" zachowuje? :eviltong: Bo trochę dziwne jak się nie mieszka z psem, zrobić taaaakie postępy :p (może kupił kolce po kryjomu? :evil_lol:)

Jari będzie w kolcach chodził całe życie, bo ma tak, a nie inaczej skonstruowany czerep. Opowiedziałam TŻ tę całą dyskusję to odp. tylko, że jak ktoś chce to niech sobie z Jarim pójdzie na spacerek "oberwie łeb i pół ręki" :evil_lol:

I nikt się nie czepia, że masz problemy z psem. Ale do cholery przestań wypominać to innym. Raz, że święta nie jesteś, a dwa, nawet jakbyś miała najlepiej ułożone psy świata (bo taka tez tu jest) to jest to zwykłe zarozumialstwo. Jakbym miała chodzić po forum i pisać jaka Finka jest wspaniała a Azor, Burek i Teofil to niewychowane kundle, to chyba bym gacie ze wstydu zjadła :eviltong:

Posted

[quote name='Amber']Taaaa... Cokolwiek się Adze napisze na temat jej psów, to zaraz jest odp. że już tak nie robią, bo je ogarnęła. Chodzenie w zaparte w najgorszym stylu. Btw skoro Etna z tobą nie mieszka, to może to zasługa Piotra, że się "lepiej" zachowuje? :eviltong: Bo trochę dziwne jak się nie mieszka z psem, zrobić taaaakie postępy :p (może kupił kolce po kryjomu? :evil_lol:)

Jari będzie w kolcach chodził całe życie, bo ma tak, a nie inaczej skonstruowany czerep. Opowiedziałam TŻ tę całą dyskusję to odp. tylko, że jak ktoś chce to niech sobie z Jarim pójdzie na spacerek "oberwie łeb i pół ręki" :evil_lol:

I nikt się nie czepia, że masz problemy z psem. Ale do cholery przestań wypominać to innym. Raz, że święta nie jesteś, a dwa, nawet jakbyś miała najlepiej ułożone psy świata (bo taka tez tu jest) to jest to zwykłe zarozumialstwo. Jakbym miała chodzić po forum i pisać jaka Finka jest wspaniała a Azor, Burek i Teofil to niewychowane kundle, to chyba bym gacie ze wstydu zjadła :eviltong:[/QUOTE]

ja chce isc z Jareczkiem na spacerek :cool3: ale myślę, ze w końcu bym sobie z im poradziła. Fajnie by było się "zmierzyć" z takim potffforem :evil_lol:

Posted

[quote name='Amber']
Jari będzie w kolcach chodził całe życie, bo ma tak, a nie inaczej skonstruowany czerep. Opowiedziałam TŻ tę całą dyskusję to odp. tylko, że jak ktoś chce to niech sobie z Jarim pójdzie na spacerek "oberwie łeb i pół ręki" :evil_lol: [/QUOTE]

Mogę ja? :evil_lol::loveu: Dam mu się przeciągnąć przez całą Wawę :cool3:
Oj skarżysz się TŻtowi, ojojojojoj :eviltong:

Posted

[quote name='Amber']Tobie bym Jariego dała bez problemu ;) Adze może z obstawą policji, MOŻE :evil_lol:[/QUOTE]

zakładam, że po pierwszej, no może drugiej próbie zeżarcia byśmy się jednak polubili :eviltong: bo kurde ten wyświechtany frazes, ze metode się dobiera pod psa, a nie odwrotnie, jednak jest całkiem do rzeczy. Szkoda, że ludkowie tego nie chcą zrozumieć w imię jakiś wyższych celów :roll:

Posted

Nie skarżę się TŻ, rozmawiam z nim ;)

Kasia, nie było by żadnej próby pożarcia. Zapoznanie na neutralnym terenie z kawałkiem kiełbaski i słodkimi słówkami - Jari to przytulak jest, tylko trzeba wiedzieć co i jak ;) Jakbyś podeszła z marszu, żeby np. podać mi rękę to inna sprawa :eviltong:

Posted

[quote name='Amber']Nie skarżę się TŻ, rozmawiam z nim ;)

Kasia, nie było by żadnej próby pożarcia. Zapoznanie na neutralnym terenie z kawałkiem kiełbaski i słodkimi słówkami - Jari to przytulak jest, tylko trzeba wiedzieć co i jak ;) Jakbyś podeszła z marszu, żeby np. podać mi rękę to inna sprawa :eviltong:[/QUOTE]

Głupia nie jestem az tak :diabloti: poza tym miałam psa z *******cem na tle agresji :cool3:
i żeby nie było ja z tym pożeraniem to żartem, bo za chwile ktoś się posłuży moimi słowami i będzie, że serio masz bestię w domu :evil_lol:

Posted

Przepraszam, ale muszę, inaczej się uduszę.

próbowaliśmy ją zamknąć w klatce siedząc przy niej, piszczała, a jak otworzyłam drzwiczki uciekła natychmiast i bała się podejść w okolice klatki


Ktoś, kto jęczącemu w klatce psu otwiera drzwiczki i pozwala uciec, a później twierdzi, że pies "nie lubi" klatki i się jej boi, powinien chyba się leciuchno zastanowić, zanim proponuje obcym ludziom szkolenie ich psów za kasę. To samo z wariacjami i ekscytacją przy świniach. Sorry.

Są rzeczy, których się po prostu nie robi (NIE wypuszczamy piszczącego psa z klatki!!!), są rzeczy, których nie da się załatwić pozytywnie. Jeśli piesek wpada w morderczy szał przy małych, szybkich zwierzątkach, to choćby skały srały nie nauczysz go spokoju pozytywnie. Tak samo jak ja nie uczyłam owczareczki pozytywnie nie ekscytowania się do piesków i kotów. Ba, owczareczka przy próbie zabicia kota dostała tak wyraźny sygnał do swojego mózgu, że od tamtej pory żyje z kotem w zgodzie. Myślisz, że ile by zajęła praca pozytywna nad odczulaniem kota? Pół roku? Rok? Dwa? Tak samo, jak nie nauczyłam Zu pozytywnie olewania zwierzyny. A ostatnio jak wiadomo mieszkała prawie miesiąc z kotem w jednym domu. Wszyscy żyją.

Czasem naprawdę warto sobie wsadzić swoje przekonania w... znaczy, do kieszeni i pomyśleć, co jest najlepsze DLA PSA. W danej chwili. Czy krótki dyskomfort + pozytywne wzmocnienie poprawnego zachowania, czy pier.olenie się z jakimś problemem latami. Gdybym się tak cackała to w życiu bym nie mogła z Zu pójść na miasto, bo nadal zapewne by startowała do piesków.

I ja bym na Twoim miejscu poważnie przemyślała to, czy zabierać młodego na seminaria czy wystawy, czego unikasz, jak czytam. Jak chcesz mieć dzikiego dzika, to proszę uprzejmie, ale jeśli chcesz cokolwiek zmienić to najlepiej zacząć od wczoraj.

Przepraszam Amber za tę dygresję, bo od dłuższego czasu staram się nie wtrącać w wychowywanie cudzych psów, bo mi to absolutnie zwisa i powiewa, zwłaszcza że mój pies ideałem nie jest i nigdy nie będzie - generalnie to czyjeś systemy wychowawcze zlewam ciepłym strumieniem, ale jak czytam wypominanie tego, srego i owego przez kogoś, kto nie wie jak ogarnąć własnego psa to mi ręce z gaciami opadają.

Posted

[quote name='Amber']Taaaa... Cokolwiek się Adze napisze na temat jej psów, to zaraz jest odp. że już tak nie robią, bo je ogarnęła. Chodzenie w zaparte w najgorszym stylu. Btw skoro Etna z tobą nie mieszka, to może to zasługa Piotra, że się "lepiej" zachowuje? :eviltong: Bo trochę dziwne jak się nie mieszka z psem, zrobić taaaakie postępy :p (może kupił kolce po kryjomu? :evil_lol:)

Jari będzie w kolcach chodził całe życie, bo ma tak, a nie inaczej skonstruowany czerep. Opowiedziałam TŻ tę całą dyskusję to odp. tylko, że jak ktoś chce to niech sobie z Jarim pójdzie na spacerek "oberwie łeb i pół ręki" :evil_lol:

I nikt się nie czepia, że masz problemy z psem. Ale do cholery przestań wypominać to innym. Raz, że święta nie jesteś, a dwa, nawet jakbyś miała najlepiej ułożone psy świata (bo taka tez tu jest) to jest to zwykłe zarozumialstwo. Jakbym miała chodzić po forum i pisać jaka Finka jest wspaniała a Azor, Burek i Teofil to niewychowane kundle, to chyba bym gacie ze wstydu zjadła :eviltong:[/QUOTE]

:loveu:

Jakbyś czytała mi w myślach ;)

Posted (edited)

[quote name='Amber']To by nie było takie głupie. A następnego nazwę Perełka :evil_lol:[/QUOTE]

:loveu: to dopiero bedzie dobry i grzeczny piesek :evil_lol:

Evel- gdzie tam można kliknać "lubię to" ? Pomijajac merytorykę, to cholernie dobrze się czyta ;)

Edited by asiak_kasia
nie myślę...
Posted

[quote name='Amber']Nie skarżę się TŻ, rozmawiam z nim ;)[/QUOTE]

Też mojemu opowiadam co ciekawsze przypadki. To tak w formie żartu było ;)

Co do imienia proponuje Misiu :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...