Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja tam na brak zajecia tez ostatnio nie narzekam. Teraz mamy w remoncie altanę, w zasadzie odkad tu mieszkamy ciągle coś remontujemy :mdleje:
Domu mi się zachcialo :diabloti:
Pogoda wybitnie wkurwiająca wiec psy spacerów nie mają w ogóle. Latają po "ogródku" od poczatku maja :evil_lol:

A Jarosław jak zwykle-wybitne miny strzela. Coś mi się zdaje, ze mimikę to ona musi miec niezłą :razz:

Posted

[quote name='asiak_kasia']ja tam na brak zajecia tez ostatnio nie narzekam. Teraz mamy w remoncie altanę, w zasadzie odkad tu mieszkamy ciągle coś remontujemy :mdleje:
Domu mi się zachcialo :diabloti:
Pogoda wybitnie wkurwiająca wiec psy spacerów nie mają w ogóle. Latają po "ogródku" od poczatku maja :evil_lol:

A Jarosław jak zwykle-wybitne miny strzela. Coś mi się zdaje, ze mimikę to ona musi miec niezłą :razz:
U mnie pogoda całkiem OK, tylko czasu na spacery coś nie ma ;) Za to w weekend oczywiście ma być kaszana, padać deszcz itp. ale tę tendencję już widuję od kilku lat :diabloti:

[quote name='Aleks89']Od kiedy Jarek lata za piłką?:crazyeye:
Polatał trochę, ale szybko się znudził (i oczywiście zniszczył piłkę ;) )... Frisbee jednak jest niepokonane ;)

[quote name='Luzia']genialne miny on robi :lol:
Dla mnie są normalne, ale to dlatego, że mieszkam z tym psem na co dzień :lol:

[quote name='zaba14']Znów go męczysz frisbee?? :-D a tak na serio to fajnie wysoko lata :smile:
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_3537-1_zps8eb2930f.jpg a tu proszę i frisbee pies się może udławić :smile:
Tak męczę i krzywdzę :eviltong:

Wróciłam do domku :loveu: Jeszcze miałam na dobranoc spinę z pijanym (?) facetem, który zaczął się na mnie wydzierać z balkonu, że staję na jego miejscu parkingowym :evil_lol: Miejsca na których staje są na takim małym parkingu osiedlowym, bynajmniej nie są płatne czy numerowane i należą do wszystkich. Dopiero za siatką jest ogrodzony parking płatny z miejscami numerowanymi. Staje tam już jakieś 2 lata :lol:, poza tym obok było wolne i jeszcze 4 inne miejsca nieopodal :eviltong: Ale dzielny był, wygrażał, że jak nie odjadę to mnie zastawi... Ja mu na to, że wtedy wezwę straż miejską i go odholują, to zaczął podskakiwać na tym balkoniku :evil_lol: O dżisas, co za dzień, dobrze, że już koniec ;)

Posted

to kiedy Was na DCDC widzę z układem freestyle ? :evil_lol:

a co do złych dni.. mi się jakoś dziwnie te majówkowe dni zaczęły. Może nie nazwę, że źle, negatywnie, ale jakieś takie nijakie. Także łącze się w bólu w niezbyt udanym dzisiejszym dniu ;)

Posted

Jak wrócę ze szpitala po ostatnim treningu do owego fristajlu :evil_lol:

Ja w majówkę się nudziłam jak mops, bo TŻ wyjechał, a pogoda zepsuła moje plany wyjazdowe. I tylko się w jeden dzień spotkałam ze znajomymi. Było miło, ale mogło być milej, gdybym nie przytarła zawieszeniem o %$#@& wystającego garba na drodze i mi się sonda lambda nie zaczęła świecić. Co z resztą potem było powodem do żartów całej ekipy :eviltong:

Posted

to ja czekam, czekam, może na finałach w Warszawie Was zobaczę :lol:

to widzę, że podobnie jak u mnie. Były plany, wypalił tylko jeden dzień, po czym okazało się, że nie mam jak wrócić w dzień kolejny i musiałam zostać w domu :roll: także niezbyt jestem zadowolona.. ale mam jeszcze tydzień to troszkę sobie nadrobię nieudaną majówkę :D

Posted

Ja od kilku lat w sumie nie wiem co to jest odpoczynek poza Warszawą i okolicami, albo wyjazd gdzieś więc nie miałam parcia na majówkę i spędziłam ją jak każdy weekend ;)

My się na zawody nie nadajemy. Z takimi rzutami? I z psem co nie umie łapać? Widłami by pogonili :diabloti:

Wolę nasze pole gdzie są tylko samolociki i paralotniarze jako widownia :eviltong:

Posted

po ostatnich skokach , wypadek miało ostatnie frisbee , nawet gips nie pomoże :placz:
zostało zdyskwalifikowane :evil_lol: i koniec zawodów :grins:

Posted

Amber napisał(a):
To możesz trochę długo czekać :evil_lol:

o 3 w nocy leci , mam jakieś 300 metrów do torów.
Pocięła bym się , ale nie mam szarego mydła :placz:

Posted

Ruch to zdrowie :eviltong:

Jadę do pracy :shake: Oddałam samochód na dobicie klimy o 10:00. Mieli robić 2 godz. :diabloti:

Posted

Nie zrobili mi tej klimy w ogóle. To po kiego ch..... w ogóle umawiali samochód? :shake: Jutro jadę do kogoś innego, mogą mnie pocałować w D :diabloti:

Posted

Hehe taaa.... ;) Nie no, potrzebuje tej klimy, choćby dla Jariego... Teraz w domu zaledwie 25 stopni, a ten już się przeniósł na kafelki ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...