Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja fanem cukru nie jestem , nie słodzę kawy bo nie lubię ... z napojów gazowanych , to tylko cola/pepsi i tonic .... ale to mam fazy , chlam hektolitrami , potem nie tykam latami ;)

Jak mam stres to nie jem , zaciska mi się żołądek. A bez stresu , to mam syndrom kobiety ciężarnej :evil_lol: dziś za mną chodzi mielony , marchewka z groszkiem i ziemniaczek ... i w tym tkwi szkopuł , że póki nie spełnie tej zachcianki , to nic innego mi przez gardło nie przejdzie :evil_lol:

Posted

gops napisał(a):
ja jem bardzo dużo , powinnam się ledwo toczyć a waże +/- 50kg .
na śniadanie jem najcześciej batona ewentualnie rogalika z czekoladą , pomiędzy śniadaniem a obiadem kanapki , często jakieś chipsy , pomiędzy obiadem a kolacja zawsze jakieś kanapki , jogurt, owoce tak na prawdę to ja ciągle jem :roll: ostatni posiłek jem koło 22 ale bywa że w nocy wstane głodna i zrobie sobie kanapke .
boję się że to się kiedyś odwróci przeciwko mnie i zaczne tyć póki co od wielu lat waże tyle samo.
uzależniona jestem do energetyków i muszę wypić min jednego dziennie i oczywiście tydzień bez pizzy lub maca to stracony tydzień ;) nie jem prawie mięsa bo zwyczajnie nie lubie .
a najgorzej że nie potrafie zrezygnować z chipsów, batonów, energetyków , próbowałam wiele razy ale i tak do tego wracałam.

a teraz jeszcze są nowe cheetosy mega smaczne :evil_lol:

Ja też próbowałam zrezygnować z chipsów, udało się na 3 tyg, po tym czasie poległam i musiałam iść do biedronki po te dobre paprykowe chipsy za 3 zł :evil_lol: :loveu:

Ja mam zazwyczaj takie dni, że na prawdę mało jem, a w niedzielę nadrabiam :evil_lol: W niedzielę po prostu nie mam co robić więc siedzę i jem, a tak w normalny dzień to nie jem śniadań bo wolę pospać 20 min dłużej niż przed szkołą zjeść śniadanie :lol: w szkole jem jabłko, po szkole jakiś obiad (zazwyczaj jakaś zupa bo najbardziej lubię wszelakie zupy) no i potem znowu jakiś owoc albo jogurt z musli ;-) A w niedzielę zjem wszystko co znajdę, tylko robię co chwilę kursy do kuchni :evil_lol:

Napoi gazowanych i energetyków nienawidzę, ja piję albo zwykłą wodę albo smakową :loveu:

A ile masz wzrostu? :)

Posted

gops napisał(a):
163cm ;)
ja już nawet nie próbuje rezygnować bo wiem że i tak nie dam rady

Myślałam, że niższa jesteś :lol: :oops: Ja mam 168 i ważę jakoś 57-8 więc muszę zgubić jeszcze 5 kg :evil_lol:
Ja też już chyba nie będę próbowała, ale będę ograniczała ;)

Posted

cukier dodatkowo jest pożywka dla ewentualnego raka (to wiedza z ksiazki rownie madrej naukowo ANTYRAK).
Poza tym cukier podnosi momentalnie poziom glukozy we krwi dlatego jak piszecie szybciej jest sie po nim głodnym. To taki sztuczny zapychacz głodu ;) ktory wiele nie daje.
Ja kiedys jadlam pelno slodyczy, ale jak sie o tym wszystkim dowiedzialam to nawet czekolady nie tkne, ani ciasta poslodzonego bialym cukrem. Podobnie biała mąka i mleko jest niezdrowe.
Słodziki nie zrobione z cukru a zdrowe to właśnie stewia lub syrop z agawy- do dostania na półkach ze zdrową żywnościa :) a z kory brzozy tez jest ale składu nie czytalam.

Dobrze sie chudnie nie jedzac za duzo przetworzonej żywności a juz na pewno trzeba wykluczyc big maki etc. Pokazywali taki program niedawno o facecie ktory zdrowo sie odżywiał, był szczupły, zdrowy. Postanowił zrobić eksperyment- przez miesiac jesc tylko posiłki z mcdonalda. Nie dość ze przytył ok 13kg, to źle sie czuł, psychicznie i fizycznie, narządy zaczęły mu siadać. Ale wrocil szybko do poprzedniego trubu zycia i mu sie zregenerowalo.

Posted

evel napisał(a):
Wychodzi na to, że nic nie można jeść, bo to niezdrowe, tamto tuczące, tamto rakotwórcze ;)


nie wszystko ;) nie mozesz tak ugólniać. I nie możesz tez powiedziec że cywilizacja stworzyła wartościowe , wieloskładnikowe pozywienie instant.. To że masa ludzi sie tym żywi nie znaczy że i ja mam to wybierać.
Warto troche zagłębic sie w literature fachowa. Ja nie opowiadam bajek z głowy ;) Przeciez tez musze jesc, ale moge wybrac co jem- czyli pokarmy ułożone z prostych składników.

Posted

evel napisał(a):
Wychodzi na to, że nic nie można jeść, bo to niezdrowe, tamto tuczące, tamto rakotwórcze ;)

dużo zależy od pory roku i daty w kalendarzu :evil_lol:
do niedawna kawa była zUa i niedobla ... a teraz już jest super hiper i można pić ile się chce.

to już wiem czemu jestem taka zdrowa , bo chlam kawę litrami od wielu lat :evil_lol: nawet w czasach kiedy była mordercza :evilbat:

Posted

Vectra napisał(a):
dużo zależy od pory roku i daty w kalendarzu :evil_lol:
do niedawna kawa była zUa i niedobla ... a teraz już jest super hiper i można pić ile się chce.

to już wiem czemu jestem taka zdrowa , bo chlam kawę litrami od wielu lat :evil_lol: nawet w czasach kiedy była mordercza :evilbat:


haha to co mówia -jakies nowinki niby jakis tam nałókowcuw ze świata to trzeba olać ciepłym moczem ;) najpierw cos jest jak mówisz zdrowe- pozniej niezdrowe, a pozniej wywoluje raka etc :evil_lol:

Trzeba bardziej wybrednym być w wyborze informacji i źródła.

To powiedzcie mi dlaczego ciagle wzrastają statystyki zachorowań na raka wśród ludzi, naszych pupili domowych? Raczej to nie jest przypadek. Dlaczego kiedys nie było tyle raków?

Posted

[quote name='Unbelievable']bo nie było tyle rozwoju cywilizacyjnego :grins:

strzał w 10 :grins:

[quote name='Vectra']to amerykanie , to amerykanie ... kiedyś rzucili nam stonkę , teraz rzucają rakami :diabloti:

papieros dobry na wszystko :loveu:

http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/15244_457482454297332_7211032_n.jpg

tak właśnie zarzucili nas badziewiem :P

haha zaczynam od jutra palić :evil_lol:

Przed chwila klientka przyszła i mówi: poprosze sucha karme dla psa. A ja pytam jaką- czy może z kaczka? A ona że nie-jej pies nie bedzie jadl biednych kaczek bo i ona ich nie je. Niech bedzie kurczak jak Pan Bóg przykazał. A ja mówie- no moja przed chwila zjadla cos pysznego. -a co? - skrzydło z gęsi i ozorek cielecy. To sie nieźle wykrzywiła :grins:
Uwielbiam reakcje ludzi na to co jadła Tosca :evil_lol:

Posted (edited)

[quote name='betty_labrador']nie wszystko ;) nie mozesz tak ugólniać. I nie możesz tez powiedziec że cywilizacja stworzyła wartościowe , wieloskładnikowe pozywienie instant.. To że masa ludzi sie tym żywi nie znaczy że i ja mam to wybierać.
Warto troche zagłębic sie w literature fachowa. Ja nie opowiadam bajek z głowy ;) Przeciez tez musze jesc, ale moge wybrac co jem- czyli pokarmy ułożone z prostych składników.
Tutaj się z tobą zgodzę na pewno. Szczególnie jeśli chodzi o cukry proste, to najgorsze co może być dla organizmu. No i żywność przetworzona, wszystkie fastfoody z ogromną ilością cukru i tłuszczów nasyconych. Jeszcze jedno niebezpieczeństwo tkwi w chemii, która jest wszechobecna, a niektórzy nawet sobie nie zdają sprawy z jej istnienia. Wszystkie kostki rosołowe, maggi, wegeta, sosy z torebek to najgorszy syf. Ja tego nie stosuje u siebie i czasem jak się przejdę do knajpki i podadzą mi np. rosołek na kostce, to piecze mnie przełyk, bo nie jestem w ogóle przyzwyczajona do takiej ilości "smaku". Pamiętam kiedyś pojechaliśmy z TŻ w góry i mieliśmy posiłki w hotelu.... Po 2 obiadach nasze podniebienia, żołądki, a przede wszystkim rozum odmówił jedzenia w tej "restauracji" bo wszystko było z glutaminianem. Zaczynaliśmy od zupki, przez sosik do mięska, na ziemniakach też posypanym jakimś gównem. Kompocik też był, a jakże. Tak słodki, że się bebechy wywracały. Do końca życia nie zapomnę tamtejszego "jedzenia" bo to był prawdziwy koszmar. Zrezygnowaliśmy z obiadów w ogóle tam, bo jeszcze bym jakiegoś uczulenia w końcu dostała. Mogę zjeść od czasu do czasu czpisy czy hamburgera, ale jeść codziennie takie ilości chemii... Rak żołądka gwarantowany :p

Najgorsze jest to, że niektórzy nie widzą w tym nic złego i dodają kostkę do każdej zupy jaką robią i do każdego obiadu sypią wegetę. A potem jak zjedzą coś naturalnego to nie ma dla nich smaku. Nic dziwnego, jak mają wypalone kubki smakowe. Jak słyszę, że dla kogoś warzywa nie mają smaku, to się pukam w głowę... A znam kilka takich osób, które warzyw czy owoców w ogóle nie jedzą :mdleje: Choćby ciotka TŻ. Wszyscy się zawsze tak nią "zachwycali", że cały czas jada niesamowicie tłusto i ciężko, a mimo sporej nadwagi serce zdrowe, 0 cholesterolu... Od pół roku choruje na raka żołądka i jak wiadomo, jest to walka już raczej przegrana. Spożywanie warzyw i owoców zmniejsza szansę zachorowania na tego raka nawet o połowę. Tak więc czasem lepiej sięgnąć po pomidorka czy jabłko, zamiast po batonika. Już nie mówiąc o tym, że takie jabłko zawiera mnóstwo witamin oraz np. magnezu (cukru też, ale na pewno nie tyle co w batoniku i jest to inny cukier), a pomidor np. ma full beta karotenu i potasu. Batonik natomiast nie ma nic. Najwyżej może zaszkodzić ;)

[quote name='Vectra']to amerykanie , to amerykanie ... kiedyś rzucili nam stonkę , teraz rzucają rakami
papieros dobry na wszystko
http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/15244_457482454297332_7211032_n.jpg
Ja muszę rzucić to cholerstwo... :shake: Czasem jest tak, że wypalę 1 dziennie, a czasem tak mnie ciągnie, że kończę na 6 albo i więcej... A kaszel jest, samopoczucie tragiczne po zapaleniu, wszystko śmierdzi... :Help_2:

Edited by Amber
Posted

betty_labrador napisał(a):
nie wszystko ;) nie mozesz tak ugólniać. I nie możesz tez powiedziec że cywilizacja stworzyła wartościowe , wieloskładnikowe pozywienie instant.. To że masa ludzi sie tym żywi nie znaczy że i ja mam to wybierać.
Warto troche zagłębic sie w literature fachowa. Ja nie opowiadam bajek z głowy ;) Przeciez tez musze jesc, ale moge wybrac co jem- czyli pokarmy ułożone z prostych składników.


Cukru nie, soli nie, mąki, pieczywa białego nie, gazowanego nie, słodyczy nie, chipsów nie, przetworzonego nie, smażonego nie, mocno przyprawionego nie... Gdzie przyjemność z jedzenia, ja się pytam?! :evil_lol:

Posted

evel napisał(a):
Cukru nie, soli nie, mąki, pieczywa białego nie, gazowanego nie, słodyczy nie, chipsów nie, przetworzonego nie, smażonego nie, mocno przyprawionego nie... Gdzie przyjemność z jedzenia, ja się pytam?! :evil_lol:

Wszystko można ale z umiarem ;)

Posted

Amber napisał(a):
Wszystko można ale z umiarem ;)


Ja wiem, żartuję sobie ;) Ale jeśli by chcieć wyeliminować wszystko, co jest w jakiś sposób niezdrowe, niewłaściwe, to byśmy się odżywiali powietrzem, słońcem i energią kosmiczną ;)

Posted

bo tu idzie o to , że nie ważne ile się zjada , tylko co się zjada ;)
co innego jest sosik , ze smaczka z mięska , cebulki + naturalne inne dodatki ... a co innego "sosik" z torebki.

Nienawidzę sztucznego żarcia , wolę NIC nie jeść .. niż żarcie proszkowe.
Dlatego nie stosuje veget , bulionów z kostek i tym podobnych wynalazków .. bo to nic wspólnego ze smakiem nie ma ...

Temu też nie cierpię żarcia z sieciówek , typu mc donald , kfc czy tych chemicznych pizzy.

Jestem głodna , to wolę kupić sobie kajzerkę i kefirek ;)
Warzywa i owoce lubię i jem dużo , bo są smaczne przy okazji też i zdrowe.

Ta ameryka w naszym kraju , to nic dobrego ... szybkie podłe żarcie. A nasza rodzima kuchnia , jest serio pyszna , zdrowa - i nie wiem czemu wypiera schabowego hamburger ;)

idę sobie gotować ogóreczkową zupkę , na śwince i z ziemniaczkami , zabielać będę tłustą śmietaną :diabloti:

czekoladkę z orzeszkami , też mam własnej produkcji :evil_lol: nie tam jakiś utwardzany tłuszcz roślinny z ekstraktami czegoś co emuluje smak kakao ... tylko prawdziwe masło , prawdziwe mleko , pełne mleko w proszku i kakao z kakaowca a nie z probówki :diabloti:

Posted (edited)

Amber zgadzam sie w stu procentach. Ja teznie moge zajść w głowe dlaczego do wszystkiego trzeba dodać ten cały glutaminiam. Jeszcze co lepsze jest w kosmetykach tylko pod innymi nazwami. A jeszcze w spozywczych produktach jest pod nazwą np ekstrakt z drożdży :D

A co do cukru to zaczęłam to widziec tak, że całe kilka półek na pół długości szerokiego marketu to jest zastawione a to czekoladami, a to płatkami typu nesquik itp, kolejna dżemami, chipsami.. i wszystko powinno byc oznaczone tak naprawde pod hasłem CUKIER POD RÓŻNĄ POSTACIĄ ;)
Mi sie zawsze podnosił poziom kwasów w żołądku czytaj zgaga jak zjadłam ciasto, lub cos z cukrem, nie moglam dojsc dla czego :roll: teraz nie ruszam.

Moja mama jest tak przyzwyczajona do potraw solonych i z warzywkiem, ze jak jej zrobilam obiad bez soli tylko z przyprawami to narzekala, i wziela sobie dosoliła. Pytam czy ta potrawa ma miec smak soli czy tych rzeczy ktore w niej są.
I właśnie mnie to dziwi ze ludzie nie znaja prawdziwego smaku potraw tylko jakichś dosmaczań :P

evel napisał(a):
Cukru nie, soli nie, mąki, pieczywa białego nie, gazowanego nie, słodyczy nie, chipsów nie, przetworzonego nie, smażonego nie, mocno przyprawionego nie... Gdzie przyjemność z jedzenia, ja się pytam?! :evil_lol:


No dokłądnie wszystko co wymieniłaś jest nie bardzo do spożycia na dłuższa mete - poza przyprawaniem potraw roznymi ziołami ktore potrafia fajnie poprawić smak i to naturalnie.

A przyjemność z jedzenia takiego uwierz mi ze moze byc. Można tak fajnie dosmaczyc potrawy przeróżnymi ziołami, olejami że palce lizać. Jakbym Ci zrobiła jeden z moich posiłków bez tych wszystkich badziewi to byś uwierzyła. :)

Edited by betty_labrador
Posted

a skąd nasze babki , prababki ... miały brać margaryny , glutaminiany i warzywka czy inne vegety ?

to nie to , że zabija makaron , mięso czy chleb ... zabija chemia którą nas faszerują.
Wystarczy poczytać składy na opakowaniach :evil_lol: Więc skoro już mamy w mięsie chemię .. to po cholerę jeszcze do gara sypać dodatkową ?

Z solą też nie jest tak , że trzeba jej unikać zupełnie ... nadmiar jest szkodliwy. A serio oglądając opakowania batoników , to tam jest dopiero SŁONO :diabloti: Jeden batonik znanej firmy , ma więcej soli w sobie , niż przesolone ziemniaki gotowane w domu ;)

Posted

haha to żabka nieźle wkręciła gościa :cool3: tak stając po stronie gościa pedofilka :evil_lol:

no dokładnie- lepiej dodac chemii i polepszaczy smaku zamiast drożej zapłacić za produkcje zdrowej żywności. Kasa, kasa sie liczy w tych czasach. Co tam konsument- ma kupić :grins:

Vectra taka czekolade to bym sama zjadła od Ciebie :diabloti: wyslij na PW :evil_lol:

Posted

betty_labrador napisał(a):

No dokłądnie wszystko co wymieniłaś jest nie bardzo do spożycia na dłuższa mete - poza przyprawaniem potraw roznymi ziołami ktore potrafia fajnie poprawić smak i to naturalnie.

A przyjemność z jedzenia takiego uwierz mi ze moze byc. Można tak fajnie dosmaczyc potrawy przeróżnymi ziołami, olejami że palce lizać. Jakbym Ci zrobiła jeden z moich posiłków bez tych wszystkich badziewi to byś uwierzyła. :)


Byłam na diecie bez tego wszystkiego. Smak się zmienia z czasem, to prawda, różne potrawy smakują inaczej, ale przyjemnością jedzenia bym tego nie nazwała ;)

Posted

evel napisał(a):
Ja wiem, żartuję sobie ;) Ale jeśli by chcieć wyeliminować wszystko, co jest w jakiś sposób niezdrowe, niewłaściwe, to byśmy się odżywiali powietrzem, słońcem i energią kosmiczną ;)

Nieprawda. Tj niestety problem tkwi głównie w chemii, ale jakby się uprzeć to można kupować eko żywność. U nas i tak jest dobrze, bo nie ma GMO i całego hamerykańskiego trendu na "sztuczne i duże". Są owszem jabłuszka w marketach świecące jak karoseria o dziwnie idealnych kształtach i nie pachnące jak jabłko, ale można znaleźć obok nieco brzydsze, które nie ślizgają się w dłoni.

Ja się przyznam, że nie mam hopla na punkcie zdrowego odżywiania, ale staram się trzymać pewnych zasad. Przypraw w ogóle używam mało, bo nie lubię. Mam swój sprawdzony zestaw i się go trzymam. Czasem zapomnę posolić coś w ogóle i nawet nie zwrócę uwagi ;)

Posted

w dietetyczne wynalazki , nikt by mnie nie "ubrał" owszem czasem lubię sobie przyrządzić nowości , by spróbować , posmakować ... niemniej kuchnia ma być urozmaicona o wsio ... poza chemicznymi dodatkami .. od których i tak nie da się w pełni uwolnić. Można je ograniczyć.
Ale jak ktoś mi podaje schabowego , smażonego na oleju bo zdrowo , to mu śmieje się w twarz. Bo raz że ma więcej kalorii niż smażony na smalcu , dwa to smaku plastiku nie znoszę :diabloti:

Trzeba jeść to co podpowiada organizm, jeśli oczywiście nie jest uzależniony od polepszaczy smakowych ;) Niestety ten cały przemysł czipsarski , fastfudowy ... to laboratoria chemiczne , manipulujące ludzkim organizmem.

I to nie jest tak , że coś komuś nie smakuje bez vegety , cukrów , tony soli etc .. jest od tego uzależniony ...

z nałogów wybrałam papierosy , przynajmniej tu truje się świadomie

Oglądacie programy takie jak wiem co jem ? bardzo ciekawe , uwielbiam tego typu programy , ogólnie oglądam wsio co z żarciem związane jest :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...