Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Ja fanem cukru nie jestem , nie słodzę kawy bo nie lubię ... z napojów gazowanych , to tylko cola/pepsi i tonic .... ale to mam fazy , chlam hektolitrami , potem nie tykam latami ;) Jak mam stres to nie jem , zaciska mi się żołądek. A bez stresu , to mam syndrom kobiety ciężarnej :evil_lol: dziś za mną chodzi mielony , marchewka z groszkiem i ziemniaczek ... i w tym tkwi szkopuł , że póki nie spełnie tej zachcianki , to nic innego mi przez gardło nie przejdzie :evil_lol: Quote
vege* Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 gops napisał(a):ja jem bardzo dużo , powinnam się ledwo toczyć a waże +/- 50kg . na śniadanie jem najcześciej batona ewentualnie rogalika z czekoladą , pomiędzy śniadaniem a obiadem kanapki , często jakieś chipsy , pomiędzy obiadem a kolacja zawsze jakieś kanapki , jogurt, owoce tak na prawdę to ja ciągle jem :roll: ostatni posiłek jem koło 22 ale bywa że w nocy wstane głodna i zrobie sobie kanapke . boję się że to się kiedyś odwróci przeciwko mnie i zaczne tyć póki co od wielu lat waże tyle samo. uzależniona jestem do energetyków i muszę wypić min jednego dziennie i oczywiście tydzień bez pizzy lub maca to stracony tydzień ;) nie jem prawie mięsa bo zwyczajnie nie lubie . a najgorzej że nie potrafie zrezygnować z chipsów, batonów, energetyków , próbowałam wiele razy ale i tak do tego wracałam. a teraz jeszcze są nowe cheetosy mega smaczne :evil_lol: Ja też próbowałam zrezygnować z chipsów, udało się na 3 tyg, po tym czasie poległam i musiałam iść do biedronki po te dobre paprykowe chipsy za 3 zł :evil_lol: :loveu: Ja mam zazwyczaj takie dni, że na prawdę mało jem, a w niedzielę nadrabiam :evil_lol: W niedzielę po prostu nie mam co robić więc siedzę i jem, a tak w normalny dzień to nie jem śniadań bo wolę pospać 20 min dłużej niż przed szkołą zjeść śniadanie :lol: w szkole jem jabłko, po szkole jakiś obiad (zazwyczaj jakaś zupa bo najbardziej lubię wszelakie zupy) no i potem znowu jakiś owoc albo jogurt z musli ;-) A w niedzielę zjem wszystko co znajdę, tylko robię co chwilę kursy do kuchni :evil_lol: Napoi gazowanych i energetyków nienawidzę, ja piję albo zwykłą wodę albo smakową :loveu: A ile masz wzrostu? :) Quote
gops Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 vege* napisał(a): A ile masz wzrostu? :) 163cm ;) ja już nawet nie próbuje rezygnować bo wiem że i tak nie dam rady Quote
vege* Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 gops napisał(a):163cm ;) ja już nawet nie próbuje rezygnować bo wiem że i tak nie dam rady Myślałam, że niższa jesteś :lol: :oops: Ja mam 168 i ważę jakoś 57-8 więc muszę zgubić jeszcze 5 kg :evil_lol: Ja też już chyba nie będę próbowała, ale będę ograniczała ;) Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 cukier dodatkowo jest pożywka dla ewentualnego raka (to wiedza z ksiazki rownie madrej naukowo ANTYRAK). Poza tym cukier podnosi momentalnie poziom glukozy we krwi dlatego jak piszecie szybciej jest sie po nim głodnym. To taki sztuczny zapychacz głodu ;) ktory wiele nie daje. Ja kiedys jadlam pelno slodyczy, ale jak sie o tym wszystkim dowiedzialam to nawet czekolady nie tkne, ani ciasta poslodzonego bialym cukrem. Podobnie biała mąka i mleko jest niezdrowe. Słodziki nie zrobione z cukru a zdrowe to właśnie stewia lub syrop z agawy- do dostania na półkach ze zdrową żywnościa :) a z kory brzozy tez jest ale składu nie czytalam. Dobrze sie chudnie nie jedzac za duzo przetworzonej żywności a juz na pewno trzeba wykluczyc big maki etc. Pokazywali taki program niedawno o facecie ktory zdrowo sie odżywiał, był szczupły, zdrowy. Postanowił zrobić eksperyment- przez miesiac jesc tylko posiłki z mcdonalda. Nie dość ze przytył ok 13kg, to źle sie czuł, psychicznie i fizycznie, narządy zaczęły mu siadać. Ale wrocil szybko do poprzedniego trubu zycia i mu sie zregenerowalo. Quote
evel Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Wychodzi na to, że nic nie można jeść, bo to niezdrowe, tamto tuczące, tamto rakotwórcze ;) Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 evel napisał(a):Wychodzi na to, że nic nie można jeść, bo to niezdrowe, tamto tuczące, tamto rakotwórcze ;) nie wszystko ;) nie mozesz tak ugólniać. I nie możesz tez powiedziec że cywilizacja stworzyła wartościowe , wieloskładnikowe pozywienie instant.. To że masa ludzi sie tym żywi nie znaczy że i ja mam to wybierać. Warto troche zagłębic sie w literature fachowa. Ja nie opowiadam bajek z głowy ;) Przeciez tez musze jesc, ale moge wybrac co jem- czyli pokarmy ułożone z prostych składników. Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 evel napisał(a):Wychodzi na to, że nic nie można jeść, bo to niezdrowe, tamto tuczące, tamto rakotwórcze ;) dużo zależy od pory roku i daty w kalendarzu :evil_lol: do niedawna kawa była zUa i niedobla ... a teraz już jest super hiper i można pić ile się chce. to już wiem czemu jestem taka zdrowa , bo chlam kawę litrami od wielu lat :evil_lol: nawet w czasach kiedy była mordercza :evilbat: Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Vectra napisał(a):dużo zależy od pory roku i daty w kalendarzu :evil_lol: do niedawna kawa była zUa i niedobla ... a teraz już jest super hiper i można pić ile się chce. to już wiem czemu jestem taka zdrowa , bo chlam kawę litrami od wielu lat :evil_lol: nawet w czasach kiedy była mordercza :evilbat: haha to co mówia -jakies nowinki niby jakis tam nałókowcuw ze świata to trzeba olać ciepłym moczem ;) najpierw cos jest jak mówisz zdrowe- pozniej niezdrowe, a pozniej wywoluje raka etc :evil_lol: Trzeba bardziej wybrednym być w wyborze informacji i źródła. To powiedzcie mi dlaczego ciagle wzrastają statystyki zachorowań na raka wśród ludzi, naszych pupili domowych? Raczej to nie jest przypadek. Dlaczego kiedys nie było tyle raków? Quote
Unbelievable Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 bo nie było tyle rozwoju cywilizacyjnego :grins: Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 to amerykanie , to amerykanie ... kiedyś rzucili nam stonkę , teraz rzucają rakami :diabloti: papieros dobry na wszystko :loveu: http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/15244_457482454297332_7211032_n.jpg Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 [quote name='Unbelievable']bo nie było tyle rozwoju cywilizacyjnego :grins: strzał w 10 :grins: [quote name='Vectra']to amerykanie , to amerykanie ... kiedyś rzucili nam stonkę , teraz rzucają rakami :diabloti: papieros dobry na wszystko :loveu: http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/15244_457482454297332_7211032_n.jpg tak właśnie zarzucili nas badziewiem :P haha zaczynam od jutra palić :evil_lol: Przed chwila klientka przyszła i mówi: poprosze sucha karme dla psa. A ja pytam jaką- czy może z kaczka? A ona że nie-jej pies nie bedzie jadl biednych kaczek bo i ona ich nie je. Niech bedzie kurczak jak Pan Bóg przykazał. A ja mówie- no moja przed chwila zjadla cos pysznego. -a co? - skrzydło z gęsi i ozorek cielecy. To sie nieźle wykrzywiła :grins: Uwielbiam reakcje ludzi na to co jadła Tosca :evil_lol: Quote
Amber Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 (edited) [quote name='betty_labrador']nie wszystko ;) nie mozesz tak ugólniać. I nie możesz tez powiedziec że cywilizacja stworzyła wartościowe , wieloskładnikowe pozywienie instant.. To że masa ludzi sie tym żywi nie znaczy że i ja mam to wybierać. Warto troche zagłębic sie w literature fachowa. Ja nie opowiadam bajek z głowy ;) Przeciez tez musze jesc, ale moge wybrac co jem- czyli pokarmy ułożone z prostych składników. Tutaj się z tobą zgodzę na pewno. Szczególnie jeśli chodzi o cukry proste, to najgorsze co może być dla organizmu. No i żywność przetworzona, wszystkie fastfoody z ogromną ilością cukru i tłuszczów nasyconych. Jeszcze jedno niebezpieczeństwo tkwi w chemii, która jest wszechobecna, a niektórzy nawet sobie nie zdają sprawy z jej istnienia. Wszystkie kostki rosołowe, maggi, wegeta, sosy z torebek to najgorszy syf. Ja tego nie stosuje u siebie i czasem jak się przejdę do knajpki i podadzą mi np. rosołek na kostce, to piecze mnie przełyk, bo nie jestem w ogóle przyzwyczajona do takiej ilości "smaku". Pamiętam kiedyś pojechaliśmy z TŻ w góry i mieliśmy posiłki w hotelu.... Po 2 obiadach nasze podniebienia, żołądki, a przede wszystkim rozum odmówił jedzenia w tej "restauracji" bo wszystko było z glutaminianem. Zaczynaliśmy od zupki, przez sosik do mięska, na ziemniakach też posypanym jakimś gównem. Kompocik też był, a jakże. Tak słodki, że się bebechy wywracały. Do końca życia nie zapomnę tamtejszego "jedzenia" bo to był prawdziwy koszmar. Zrezygnowaliśmy z obiadów w ogóle tam, bo jeszcze bym jakiegoś uczulenia w końcu dostała. Mogę zjeść od czasu do czasu czpisy czy hamburgera, ale jeść codziennie takie ilości chemii... Rak żołądka gwarantowany :p Najgorsze jest to, że niektórzy nie widzą w tym nic złego i dodają kostkę do każdej zupy jaką robią i do każdego obiadu sypią wegetę. A potem jak zjedzą coś naturalnego to nie ma dla nich smaku. Nic dziwnego, jak mają wypalone kubki smakowe. Jak słyszę, że dla kogoś warzywa nie mają smaku, to się pukam w głowę... A znam kilka takich osób, które warzyw czy owoców w ogóle nie jedzą :mdleje: Choćby ciotka TŻ. Wszyscy się zawsze tak nią "zachwycali", że cały czas jada niesamowicie tłusto i ciężko, a mimo sporej nadwagi serce zdrowe, 0 cholesterolu... Od pół roku choruje na raka żołądka i jak wiadomo, jest to walka już raczej przegrana. Spożywanie warzyw i owoców zmniejsza szansę zachorowania na tego raka nawet o połowę. Tak więc czasem lepiej sięgnąć po pomidorka czy jabłko, zamiast po batonika. Już nie mówiąc o tym, że takie jabłko zawiera mnóstwo witamin oraz np. magnezu (cukru też, ale na pewno nie tyle co w batoniku i jest to inny cukier), a pomidor np. ma full beta karotenu i potasu. Batonik natomiast nie ma nic. Najwyżej może zaszkodzić ;) [quote name='Vectra']to amerykanie , to amerykanie ... kiedyś rzucili nam stonkę , teraz rzucają rakami papieros dobry na wszystko http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/15244_457482454297332_7211032_n.jpg Ja muszę rzucić to cholerstwo... :shake: Czasem jest tak, że wypalę 1 dziennie, a czasem tak mnie ciągnie, że kończę na 6 albo i więcej... A kaszel jest, samopoczucie tragiczne po zapaleniu, wszystko śmierdzi... :Help_2: Edited November 20, 2012 by Amber Quote
evel Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 betty_labrador napisał(a):nie wszystko ;) nie mozesz tak ugólniać. I nie możesz tez powiedziec że cywilizacja stworzyła wartościowe , wieloskładnikowe pozywienie instant.. To że masa ludzi sie tym żywi nie znaczy że i ja mam to wybierać. Warto troche zagłębic sie w literature fachowa. Ja nie opowiadam bajek z głowy ;) Przeciez tez musze jesc, ale moge wybrac co jem- czyli pokarmy ułożone z prostych składników. Cukru nie, soli nie, mąki, pieczywa białego nie, gazowanego nie, słodyczy nie, chipsów nie, przetworzonego nie, smażonego nie, mocno przyprawionego nie... Gdzie przyjemność z jedzenia, ja się pytam?! :evil_lol: Quote
Amber Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 evel napisał(a):Cukru nie, soli nie, mąki, pieczywa białego nie, gazowanego nie, słodyczy nie, chipsów nie, przetworzonego nie, smażonego nie, mocno przyprawionego nie... Gdzie przyjemność z jedzenia, ja się pytam?! :evil_lol: Wszystko można ale z umiarem ;) Quote
evel Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Amber napisał(a):Wszystko można ale z umiarem ;) Ja wiem, żartuję sobie ;) Ale jeśli by chcieć wyeliminować wszystko, co jest w jakiś sposób niezdrowe, niewłaściwe, to byśmy się odżywiali powietrzem, słońcem i energią kosmiczną ;) Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 bo tu idzie o to , że nie ważne ile się zjada , tylko co się zjada ;) co innego jest sosik , ze smaczka z mięska , cebulki + naturalne inne dodatki ... a co innego "sosik" z torebki. Nienawidzę sztucznego żarcia , wolę NIC nie jeść .. niż żarcie proszkowe. Dlatego nie stosuje veget , bulionów z kostek i tym podobnych wynalazków .. bo to nic wspólnego ze smakiem nie ma ... Temu też nie cierpię żarcia z sieciówek , typu mc donald , kfc czy tych chemicznych pizzy. Jestem głodna , to wolę kupić sobie kajzerkę i kefirek ;) Warzywa i owoce lubię i jem dużo , bo są smaczne przy okazji też i zdrowe. Ta ameryka w naszym kraju , to nic dobrego ... szybkie podłe żarcie. A nasza rodzima kuchnia , jest serio pyszna , zdrowa - i nie wiem czemu wypiera schabowego hamburger ;) idę sobie gotować ogóreczkową zupkę , na śwince i z ziemniaczkami , zabielać będę tłustą śmietaną :diabloti: czekoladkę z orzeszkami , też mam własnej produkcji :evil_lol: nie tam jakiś utwardzany tłuszcz roślinny z ekstraktami czegoś co emuluje smak kakao ... tylko prawdziwe masło , prawdziwe mleko , pełne mleko w proszku i kakao z kakaowca a nie z probówki :diabloti: Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/558538_306298166144576_851955581_n.jpg :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 (edited) Amber zgadzam sie w stu procentach. Ja teznie moge zajść w głowe dlaczego do wszystkiego trzeba dodać ten cały glutaminiam. Jeszcze co lepsze jest w kosmetykach tylko pod innymi nazwami. A jeszcze w spozywczych produktach jest pod nazwą np ekstrakt z drożdży :D A co do cukru to zaczęłam to widziec tak, że całe kilka półek na pół długości szerokiego marketu to jest zastawione a to czekoladami, a to płatkami typu nesquik itp, kolejna dżemami, chipsami.. i wszystko powinno byc oznaczone tak naprawde pod hasłem CUKIER POD RÓŻNĄ POSTACIĄ ;) Mi sie zawsze podnosił poziom kwasów w żołądku czytaj zgaga jak zjadłam ciasto, lub cos z cukrem, nie moglam dojsc dla czego :roll: teraz nie ruszam. Moja mama jest tak przyzwyczajona do potraw solonych i z warzywkiem, ze jak jej zrobilam obiad bez soli tylko z przyprawami to narzekala, i wziela sobie dosoliła. Pytam czy ta potrawa ma miec smak soli czy tych rzeczy ktore w niej są. I właśnie mnie to dziwi ze ludzie nie znaja prawdziwego smaku potraw tylko jakichś dosmaczań :P evel napisał(a):Cukru nie, soli nie, mąki, pieczywa białego nie, gazowanego nie, słodyczy nie, chipsów nie, przetworzonego nie, smażonego nie, mocno przyprawionego nie... Gdzie przyjemność z jedzenia, ja się pytam?! :evil_lol: No dokłądnie wszystko co wymieniłaś jest nie bardzo do spożycia na dłuższa mete - poza przyprawaniem potraw roznymi ziołami ktore potrafia fajnie poprawić smak i to naturalnie. A przyjemność z jedzenia takiego uwierz mi ze moze byc. Można tak fajnie dosmaczyc potrawy przeróżnymi ziołami, olejami że palce lizać. Jakbym Ci zrobiła jeden z moich posiłków bez tych wszystkich badziewi to byś uwierzyła. :) Edited November 20, 2012 by betty_labrador Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 a skąd nasze babki , prababki ... miały brać margaryny , glutaminiany i warzywka czy inne vegety ? to nie to , że zabija makaron , mięso czy chleb ... zabija chemia którą nas faszerują. Wystarczy poczytać składy na opakowaniach :evil_lol: Więc skoro już mamy w mięsie chemię .. to po cholerę jeszcze do gara sypać dodatkową ? Z solą też nie jest tak , że trzeba jej unikać zupełnie ... nadmiar jest szkodliwy. A serio oglądając opakowania batoników , to tam jest dopiero SŁONO :diabloti: Jeden batonik znanej firmy , ma więcej soli w sobie , niż przesolone ziemniaki gotowane w domu ;) Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 haha to żabka nieźle wkręciła gościa :cool3: tak stając po stronie gościa pedofilka :evil_lol: no dokładnie- lepiej dodac chemii i polepszaczy smaku zamiast drożej zapłacić za produkcje zdrowej żywności. Kasa, kasa sie liczy w tych czasach. Co tam konsument- ma kupić :grins: Vectra taka czekolade to bym sama zjadła od Ciebie :diabloti: wyslij na PW :evil_lol: Quote
evel Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 betty_labrador napisał(a): No dokłądnie wszystko co wymieniłaś jest nie bardzo do spożycia na dłuższa mete - poza przyprawaniem potraw roznymi ziołami ktore potrafia fajnie poprawić smak i to naturalnie. A przyjemność z jedzenia takiego uwierz mi ze moze byc. Można tak fajnie dosmaczyc potrawy przeróżnymi ziołami, olejami że palce lizać. Jakbym Ci zrobiła jeden z moich posiłków bez tych wszystkich badziewi to byś uwierzyła. :) Byłam na diecie bez tego wszystkiego. Smak się zmienia z czasem, to prawda, różne potrawy smakują inaczej, ale przyjemnością jedzenia bym tego nie nazwała ;) Quote
Amber Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 evel napisał(a):Ja wiem, żartuję sobie ;) Ale jeśli by chcieć wyeliminować wszystko, co jest w jakiś sposób niezdrowe, niewłaściwe, to byśmy się odżywiali powietrzem, słońcem i energią kosmiczną ;) Nieprawda. Tj niestety problem tkwi głównie w chemii, ale jakby się uprzeć to można kupować eko żywność. U nas i tak jest dobrze, bo nie ma GMO i całego hamerykańskiego trendu na "sztuczne i duże". Są owszem jabłuszka w marketach świecące jak karoseria o dziwnie idealnych kształtach i nie pachnące jak jabłko, ale można znaleźć obok nieco brzydsze, które nie ślizgają się w dłoni. Ja się przyznam, że nie mam hopla na punkcie zdrowego odżywiania, ale staram się trzymać pewnych zasad. Przypraw w ogóle używam mało, bo nie lubię. Mam swój sprawdzony zestaw i się go trzymam. Czasem zapomnę posolić coś w ogóle i nawet nie zwrócę uwagi ;) Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 w dietetyczne wynalazki , nikt by mnie nie "ubrał" owszem czasem lubię sobie przyrządzić nowości , by spróbować , posmakować ... niemniej kuchnia ma być urozmaicona o wsio ... poza chemicznymi dodatkami .. od których i tak nie da się w pełni uwolnić. Można je ograniczyć. Ale jak ktoś mi podaje schabowego , smażonego na oleju bo zdrowo , to mu śmieje się w twarz. Bo raz że ma więcej kalorii niż smażony na smalcu , dwa to smaku plastiku nie znoszę :diabloti: Trzeba jeść to co podpowiada organizm, jeśli oczywiście nie jest uzależniony od polepszaczy smakowych ;) Niestety ten cały przemysł czipsarski , fastfudowy ... to laboratoria chemiczne , manipulujące ludzkim organizmem. I to nie jest tak , że coś komuś nie smakuje bez vegety , cukrów , tony soli etc .. jest od tego uzależniony ... z nałogów wybrałam papierosy , przynajmniej tu truje się świadomie Oglądacie programy takie jak wiem co jem ? bardzo ciekawe , uwielbiam tego typu programy , ogólnie oglądam wsio co z żarciem związane jest :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 ale sól podkreśla smak potraw :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.