Vectra Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 u mnie też nie ma wrzosów :( za to coraz wcześniej robi się ciemno i foty do dupy ... Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Jari bardzo romantyczny, Cortina też :lol: Quote
Amber Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 W Choszczówce jest wrzosów od metra, rosną całymi kępami gdzie się da. Ale tam gdzie robiłam foty są najładniejsze. Jeszcze gdyby modele były bardziej współpracujące to było by fajnie. Jakby np. usiedli koło siebie i patrzyli w obiektyw :loveu: Jak złapię złotą rybkę to może wtedy się uda... :evil_lol: Quote
motyleqq Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 oj tam wystarczy ze nauczysz Cortinę siad-zostań :cool3: Quote
Aleks89 Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 I będzieszz wydawać z siebie dzwięki jak idiotka:diabloti:Ja zwykle gulgam jak indyczek:lol: Quote
Amber Posted September 5, 2012 Author Posted September 5, 2012 [quote name='motyleqq']oj tam wystarczy ze nauczysz Cortinę siad-zostań :cool3: Ale do tego też jest potrzebna złota rybka ;) Kobers dodarł dziś... Oprócz tego, że ma bardzo ładne opakowanie (dog, bokser, sznaucer, mastiff i doberman - kopiowane :evil_lol:), widać, że to stara firma z tradycjami http://sklepzkarmami.pl/279-438-thickbox/koebers-23m-18-kg.jpg to wygląd też ma ciekawy. Tj przynajmniej 23M, bo Astora jeszcze nie otwierałam. Jari dziś dostał pół na pół z RC. Ja nie jestem jednak fanką karm zalewanych. Psu oczywiście smakuje, ale robi się taka paćka i trudno mu to wyjeść z miski. Ale tak to wszystko mi jedno, byle by nie było biegunki ;) Quote
Vectra Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 strasznie jestem ciekawa jak Jari zareaguje na karmę. Astara się nie zalewa :)) Quote
gops Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 moja sucza zjadła 10kg kobersa extra ale niestety jej nie przypadł do gustu , nie smakował i nie jadła nawet pare dni ale ona jest inna.. mam nadzieję że w końcu wam się uda zmienić karme :) Quote
Amber Posted September 5, 2012 Author Posted September 5, 2012 Wiem, że Astora nie, dlatego go wzięłam :lol: Jariemu bardzo długo zalewałam RC bo lepiej ją trawił, ale od jakiegoś miesiąca tak mu się poprawiło, że już tego nie robiłam ;) No nic, zobaczymy, sama jestem najbardziej ciekawa. Za to mój portfel się wręcz o powodzenie tego eksperymentu modli :lol: U nas całe szczęście nie ma problemów ze zjedzeniem, wszystkie 3 są żarte. Jari od niedawna ale ekspresją przy misce bije nawet jamnice ;) Quote
Vectra Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 U mnie niestety występuje problem niejadztwa i wybrzydzania ;) dlatego jestem pod wrażeniem , że Franca nadal żre kobersy :evil_lol: Bo reszta nie marudzi .... ale np Marysia lubi tylko te wersje płatkowe , Klementyna zeżre jak ma pół płatków pół krokietów :grins: Terrierek je wtedy jak je tata Quote
Amber Posted September 5, 2012 Author Posted September 5, 2012 Jak się spodziewałam pojawiły się zabójcze bąki i luźniejsza kupa :-P ale wiadomo, że trzeba tydzień przetrzymać... Zobaczymy :roll: Ostatnio na RC się nie udało :eviltong: Na osiedlu natomiast mam nowego psa... młodego doga niemieckiego, którego dziś widziałam w akcji jak rzucał się na beagla, a babka od molosa ledwo go trzymała. Jeszcze sobie wyszła w klapeczkach i z fajkiem. Efekt był taki, że jeden klapeczek z wrażenia aż jej spadł ;) Tj nie uważam, żeby to było śmieszne (tym bardziej, że ja też wychodzę sobie z Jarim w klapeczkach i z fajkiem, ale mam nad nim 100% kontrolę ;) ), bo pewnie marzyła o dogu całe życie i sobie kupiła na pierwszego psa. A teraz ma zonka jak ja trochę na początku z Jarim jak się okazało, że doberman jest "nieco" trudniejszy w obsłudze niż jamnik :diabloti: Pies jest młody, ale pewnie waży już tyle co Jari. Na zwykłej obroży, bez kagańca... I tak ją podziwiam, że jej rąk nie wyrwał. Nie chce sobie natomiast wyobrażać co będzie jak on będzie ważył 90 kg, a ona nic z tym nie zrobi. Na osiedlu jest jeszcze jedna dożyca, ale już zupełna staruszka, chodzi nóżka za nóżką. Może babka myślała, że młody pies będzie taki sam ;). No i jeszcze raz się kłania to, że każdy pies jest inny. Dogi z reguły są mniej reaktywne (to pasuje do rozmowy o molosach ;) ) ale akurat ten egzemplarz jest jaki jest. No i ciekawe, że pies jest młody, moim zdaniem ma jakieś 7 miesięcy i rasy ogromnej... Jari w tym wieku to był aniołek... Jak ten dog się sadzi już teraz, to wolę nie wiedzieć jakie problemy będzie sprawiał w przyszłości :-P Obyśmy go na swojej drodze nigdy nie spotkali :roll: Quote
gops Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 my też mamy doga na osiedlu nazywa się Słoń i wychodzi z na oko 11 letnim chłopcem , na szczęście łagodny póki co ale też max roczny . ludzie nie myślą zanim kupia sobie psa i potem takie kwiatki wychodzą ... Quote
motyleqq Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 a czy ten dog nie jest przypadkiem w żółtym kolorze, a pani jest blondynką? :lol: Quote
Amber Posted September 5, 2012 Author Posted September 5, 2012 Nie, błękitny, a babka jest brunetką :lol: Naprawdę było mi jej żal, bo widziałam jak się zdenerwowała. Facet od beagla oczywiście strzelił focha... Właściciele małych psów też nie rozumieją, że kilkanaście kg na smyczy więcej sprawia duuużą różnicę, z drugiej strony dog powinien mieć kaganiec. Ja nawet chciałam wysiąść i pogadać z tą babką, coś jej doradzić, ale musiałam jeszcze zaparkować, a akurat było mało miejsca i wjeżdżałam na 2 razy, a ona w tym czasie szybko się stamtąd ulotniła. Quote
Tessi&Tola Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 Amber, lepiej zamiast się modlić, byś jej nie spotkała za 2 lata, pomódl się o jak najszybsze spotkanie i powiedz jej co trzeba już teraz. Ja miałam taką sytuację, gdy mój dalszy sąsiad, najbardziej leniwy pieróg jakiego świat widział, kupił sobie 1,5 roku temu owczarka niemieckiego. Nie powiedziałam mu wtedy, czym mu grozi pozostanie przy dotychczasowych nawykach a od pół roku zastanawiam się nad sprezentowaniem mu obroży antyszczekowej, bo pies tak ujada w nocy, że cała dzielnica nie śpi. Tylko, czy to coś pomoże... psu? Teraz to już dooopa blada... we wrzosach:evil_lol: Quote
motyleqq Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 ludzie to w ogóle mało co rozumieją :) dziś próbowałam minąć grupkę osób z małym dzieckiem i dwoma małymi psami. naprawdę było widać że nie chcę mieć nic wspólnego z ich psami, ale najbardziej zainteresowana była tym dziewczynka, która pobiegła do nas za swoim psem mówiąc 'trzymaj mocno psa' :diabloti: Quote
Amber Posted September 5, 2012 Author Posted September 5, 2012 Tessi&Tola napisał(a):Amber, lepiej zamiast się modlić, byś jej nie spotkała za 2 lata, pomódl się o jak najszybsze spotkanie i powiedz jej co trzeba już teraz. Ja miałam taką sytuację, gdy mój dalszy sąsiad, najbardziej leniwy pieróg jakiego świat widział, kupił sobie 1,5 roku temu owczarka niemieckiego. Nie powiedziałam mu wtedy, czym mu grozi pozostanie przy dotychczasowych nawykach a od pół roku zastanawiam się nad sprezentowaniem mu obroży antyszczekowej, bo pies tak ujada w nocy, że cała dzielnica nie śpi. Tylko, czy to coś pomoże... psu? Teraz to już dooopa blada... we wrzosach:evil_lol: Modlę się żebym jej nie spotkała z Jarim, bo jak jej pies się rzuci na mojego to nie ręczę za siebie. Tym bardziej, że mój chodzi w kagańcu i jest bezbronny. Ja za bardzo nie wiem co ona ma robić, tj nie wiem czy nawet kolce pomogą w przypadku 90 kg kolosa... Mogę jej najwyżej powiedzieć gdzie kupić fizjologa, bo od tego powinna zacząć i dać namiary na szkoleniowca :roll: Ja już pisałam, że dla mnie nieco ryzykowne jest kupować psa, który waży więcej od ciebie - nigdy w życiu bym się nie połasiła na doga czy CAO między innymi z tego powodu. Mam Jariego, który jest na krawędzi moich sił, mimo, że trzymam go jedną ręką, wiem jaką ma siłę. A waży 40 kg, a nie 90. Można trafić na miśka, ale można też na wariata. Do ogródka, bardzo proszę - ale wychodzić z tym 3x dziennie na osiedle pełne psów i nie mieć kontroli fizycznej. Dziękuję postoję ;) motyleqq napisał(a):ludzie to w ogóle mało co rozumieją :) dziś próbowałam minąć grupkę osób z małym dzieckiem i dwoma małymi psami. naprawdę było widać że nie chcę mieć nic wspólnego z ich psami, ale najbardziej zainteresowana była tym dziewczynka, która pobiegła do nas za swoim psem mówiąc 'trzymaj mocno psa' :diabloti: Ahahaha, trolling - master lvl :evil_lol: Quote
Tessi&Tola Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Amber, z tego co piszesz, to dla niej i tak za dużo porad na początek - pewnie do tej pory zdążyła znaleźć sklep z karmą:eviltong: Od czegoś trzeba zacząć, a lepiej teraz niż później... motyleqq - niby z Warszawy, a sytuacje jak na moich spacerach - nie ma ucieczki :stupid: Quote
Amber Posted September 6, 2012 Author Posted September 6, 2012 Nie wiem, nie znam jej, ale mogę wnioskować po tym co zobaczyłam, że to jej pierwszy pies. Albo przynajmniej pierwszy, który sprawia realne problemy ;) Noc po Kobersie spędziłam przy otwartym oknie ;) ale dziś mimo, że kupa była większa, luźniejsza i mega śmierdząca w sumie jest całkiem nieźle. Teraz dostał jeść i ani jednego bąka... Zobaczymy, na razie jest lepiej niż na RC Sensitive czy jakoś tak. A moja przygoda z dzikami nie ma końca :loveu: Tylko, że poprzednio spotykałam je w miarę normalnych miejscach do bytowania, to dziś chciałam iść na sralnik, a tam straż miejska i nikogo nie wpuszczają. Myślałam, że jakiegoś trupa tam mają ;) ale okazało się, że to "tylko" 2 dziki. Niedługo będzie strach wyjść z domu :p Quote
Korenia Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Amber napisał(a):A moja przygoda z dzikami nie ma końca :loveu: Tylko, że poprzednio spotykałam je w miarę normalnych miejscach do bytowania, to dziś chciałam iść na sralnik, a tam straż miejska i nikogo nie wpuszczają. Myślałam, że jakiegoś trupa tam mają ;) ale okazało się, że to "tylko" 2 dziki. Niedługo będzie strach wyjść z domu :p O to na wesoło. Ja tylko spotykam bażanty na trawniku :P Dziki i sarny tylko na łące ;) Quote
Vectra Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Pasztet z dzika nie jest zły :diabloti: Quote
FredziaFredzia Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Powinnaś dodać - DOBRY pasztet z dzika nie jest zły. :diabloti: Quote
Guśka250899 Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Supcioooo kocham tego psa juz <3 mój to jak złapał frizbii to o mało sie z nim nie wywrocil ;D beautifullllll Pzdr.:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.