Vectra Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 ja w ostatnią niedzielę , pojechałam do mamy , z 5 staffikami .... szłam z parkingu do klatki , psy na smyczy ... dowcipna pani , z wielkim DONkiem ... na flexi , sobie beztrosko popuściła smyczkę ... pies najeżony , dobrych zamiarów nie miał .. poprosiłam grzecznie by zabrała pieski ... pani z uśmiechem na ustach , no przecież szczeniaczki mu nic nie zrobią , a jak na nie troszkę nawarczy to się nauczą szacunku do większych psów :evil_lol: dodam , że na smyczy miałam Frania , Miecia , Rekina , Terrierka i Hanie ... i dowiedziałam się , że mam strasznie agresywne te szczeniaczki , bo jej DON jak był mały to lubił pieski :grins: Quote
Aleks89 Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Nas taki DON 80cm w kłębie i 60kg wagi ściga po polach każdego dnia:diabloti:A za nim na lince jego pani 65+ "Bucz k.... ,bo ci prz.... ,ale wp.... dostaniesz ":evil_lol: Quote
Amber Posted September 6, 2012 Author Posted September 6, 2012 Po spacerze jestem po prostu psychicznie zmęczony nie ukrywam ,ze mnie ten pies przerasta. Hehe skąd ja to znam... Nie ukrywam, że czasami jestem też mocno zmęczona. Każdy potencjalny podbiegacz ma wpie..... dlatego kaganiec jest musowy, ale z drugiej strony czasem się zastanawiam jakby nas napadło coś większego i mój pies by został pogryziony... No niestety nie ma złotego środka, mając psa, który ma nieco bardziej wyśrubowany charakter stosuje się zasadę ograniczonego zaufania. Podobnie jak ty - ja Jariemu nie ufam w ogóle :lol: Po prostu nigdy nie wiem co mu strzeli... Czasem mnie zaskakuje jak na DCDC gdzie siedział bez kagańca w tłumie i nic sobie z tego nie robił, a czasem potrafi wyskoczyć do yorka jak ma "gorszy dzień". Najgorzej jest właśnie przy wychodzeniu z klatki... Nabuzowany, jaja jak arbuzy, zero mózgu i zachowuje się jakby wszystko widział po raz pierwszy. Całe szczęście komendę równaj mamy całkiem dobrze opanowaną i na osiedlu zawsze idzie przy nodze, ale nie lubię tego... tak po prostu ;) Quote
dog193 Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Aleks89 napisał(a): Po spacerze jestem po prostu psychicznie zmęczony nie ukrywam ,ze mnie ten pies przerasta. Rozumiem to. Ale mam nadzieję, że wiadomo mniej więcej, o co mi chodzi ;) P Vectra napisał(a):a każdy kij ma dwa końce , ja mając duże psy musiałam oglądać się za siebie , czy nie idzie mały niewychowany srajdek .... bo niestety przy konfrontacji , było by 1:0 dla mojego psa. Mój pies jest/był i będzie wychowany .. Problem jest jeden , ludzie nie wykazują zrozumienia dla innych ... dlatego trzeba się użerać z dużymi chamowatymi psami .. i małymi .... gorzej bo i z ich właścicielami. Nie ważne jakiej wielkości ma się psa ... miałam i mam różne ;) zawsze zostaje taki sam niesmak ..... Jak najbardziej masz rację. Podbiegacze i mi działają na nerwy, ale nie dlatego, że Jupik ma mordercze zapędy, wręcz przeciwnie. Ja pisałam tylko, że nad każdym psem powinno się mieć jakąkolwiek kontrolę. Mały, niewychowany srajdek puszczony luzem nie jest pod żadną kontrolą, tak jak duży, niewychowany, 90kg dog na smyczy ;) Dobrze by było, gdybyś ją jeszcze spotkała. Zanim stanie się coś złego :shake: Quote
Vectra Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Dlatego w sumie to najmilej się spaceruje z Lalką , ona nie zaczepia , nie odpowiada na zaczepki .... mimo to 99,9% ludzi omija nas szerokim łukiem :evil_lol: Z Bogusławem nie jest fajnie , bo ludzie się nie boją BF a duża większość psów nie znosi bulw i nawet najłagodniejsze okazy się rzucają .... to już na wzgląd charczenia ;) Buldog się nie obroni , bo nie ma jak :cool1: jak ja kocham swój ogrodzony las :loveu: teraz to i mam ogrodzenie tak zasłonięte , że nas nie widać :loveu: Quote
Amber Posted September 6, 2012 Author Posted September 6, 2012 jak ja kocham swój ogrodzony las :loveu: teraz to i mam ogrodzenie tak zasłonięte , że nas nie widać :loveu: I to tym marzę, bo dla rodzinki, jamnic - Jari to jest najmilszy pies na świecie. W stosunku do mnie ufam mu w 100% - jednak w stosunku do obcych 0% :evil_lol: Quote
Aleks89 Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Amber-ja mam ten komfort ,że w razie ataku jakiegoś dużego psa to Czar z Kają będą bronić Lucasa.Ale czasem mam serdecznie dość i tego psa i wszystkiego.Luc ogólnie gdyby nie psy to byłby psem prawie idealnym.Cichy w domu ,nie niszczy ,jest bardzo czysty(nie załatwi się w domu nawet jak ma biegunke),nie hałasuje w ogóle.Jak tak po patrze chłodno i z dystansem to ja mam serio dobrze ułożone psy,ale pozostaje ten niedosyt ,że jednak nie są idealne... Dog-nie do końca kumam. Quote
Amber Posted September 6, 2012 Author Posted September 6, 2012 Ale czasem mam serdecznie dość i tego psa i wszystkiego.Luc ogólnie gdyby nie psy to byłby psem prawie idealnym.Cichy w domu ,nie niszczy ,jest bardzo czysty(nie załatwi się w domu nawet jak ma biegunke),nie hałasuje w ogóle. Naprawdę możemy sobie rękę podać ;) Tak sobie myślałam, że gdyby on jeszcze np. lał w domu albo wył godzinami po wyjściu to była by to istna katastrofa... O, albo jakby był agresywny do jamnic, albo do nas... Ale nie, w sumie jedyne co to to, że jest paskudnym mastodontem, który nie wie ile ma siły, no i ten brak zaufania - oczy dookoła głowy i każdy spacer przypomina jakieś manewry wojskowe ;) Quote
Vectra Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 dog193 napisał(a): Ja pisałam tylko, że nad każdym psem powinno się mieć jakąkolwiek kontrolę. Mały, niewychowany srajdek puszczony luzem nie jest pod żadną kontrolą, tak jak duży, niewychowany, 90kg dog na smyczy ;) jak mam kilka psów na smyczy , to nie ważne jaki jest przeciwnik ... jeśli podejdzie zbyt blisko , oberwie. O ile od 90 kilowego dam radę uciec , bo jakoś właściciel mimo to jakoś potrzyma , utrzyma da mi setne sekundy czasu ... to podbiegacz wyrasta nagle i nie ma czasu na zapobieganie temu ... ja jestem ciężko chora , jak jadę z psami do miasta :evil_lol: bo bywam tam z psami mało kiedy ... a zawsze mam przygodę ... a tłumaczenie się ludzi jest żałosne .... bo mój nic nie zrobi :grins: Quote
Vectra Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Amber napisał(a): spacer przypomina jakieś manewry wojskowe ;) rozumiem Cię jak nikt :loveu: Kano od 3 roku życia , nie tolerował żadnego psa :evil_lol: i każdy spacer , to była wojna z podbiegaczami , uciekanie w siną dal ..... a do niego psy jak magnez ciągnęło :mdleje: zresztą on nie za darmo zaczął nienawidzić małych psów :shake: czasami wyszczać się nie mógł spokojnie , bo jakiś kundel miał ochotę sprawdzić się użytkowo. Quote
Amber Posted September 6, 2012 Author Posted September 6, 2012 a do niego psy jak magnez ciągnęło Na Jariego szczeka prawie każdy, bo on wygląda bardzo prowokacyjnie. Kikut zawsze w górze, uszy stoją, idzie jakby był królem wszechświata i mierzy wszystko wzrokiem. Nie ma psa, który by to zignorował ;) Zdecydowanie punktem kulminacyjnym każdego prawie dnia jest wyjście z klatki na dłuższy spacer... Mam wtedy na smyczy Jariego i Cortinę. Jak tylko wychodzę, z ławeczek od panów przybiega kundelka Megi i drze ryja na moje. Moje też się drą, ja oczywiście je trzymam, facet zabiera psa i idę dalej... Komentarze też są zawsze te same "pani mu zdejmie w końcu ten kaganiec" :evil_lol: To jest totalnie chore, ale facet od kundelki jest przemiły, zawsze przeprasza (z tekstem - ona tylko tak na niego - Jariego - reaguje... Co jest nieprawdą, bo na jamnice też), koledzy się z niego śmieją, ale psa na smycz nigdy nie zapnie. Tylko jego żona z nią wychodzi... na flexi :lol: Czasem idę bez psów i jak mnie widzi to też leci całym pędem, ledwo zawału nie dostaję jak słyszę ten jazgot, ale nikt z tym nic nie robi. Bo mała :p Quote
Aleks89 Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Jak to mój dziadek mawia "pies ma pysk od szczekania/gryzienia jak Ty dupe od srania" nie wie chyba o innych walorach użytkowych mojej dupy ,ale to sie wytnie. Lilka jest wpatrzona w niego jak dewoty w Jana Pawła II ,słucha go we wszystkim itd. Ale dziadek pozwala jej np. gonić motory.Lilka patrzy na niego wzrokiem "moge moge moge?" a on jej mówi "Goń"... Lil leci pareset metrów po czym wraca i jest chwalona:diabloti: Jak warczy na jego kolegów to też ją chwali ,bo broni. A np. nienawidzi kotów i na jego jedno "nie rusz" odpuszcza i wraca do nogi. Siedzi pod biedronką godzine luzem jak posąg.Itd itd itd. Takie emeryty mają troche inne wymagania wobec psa niż my. On się cieszy ,że Lila pilnuje mu roweru ,wraca na każde zawołanie ,warczy na obcych,goni te skutery i motory. Taka mentalność starszych facetów. Babcia ją krócej trzyma i częściej opier.... za wyskoki i Lilka wie ,że z dziadkiem to za skuterem wolno pobiec ,ale z babcią nie bardzo ,bo będzie klap w dupe. tzn. klik w dupe:evil_lol: Jak sobie pomyśle ,że to miał być mój pies to wole Lucasa:lol: Nie wiem po co to napisałem ,ale jestem pijany więc.... Quote
Vectra Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Powiem tak , kocham swój las coraz bardziej i za każdym spotkaniem z debilami właścicielami piesków .... coraz bardziej. Bo mam tu święty , anielski spokój ... turystyka w tym roku , praktycznie nie wpadała ... a jak wpadała to pieski na smyczy trzymała .... pojawiło się na mojej ulicy kilka stosownych tabliczek ... łącznie z "droga prywatna , tylko dla mieszkańców" :diabloti: idzie jesień - zima ... więc mój las będzie krainą zapomnianą zupełnie :loveu: Szczerze to nie wyobrażam sobie , żeby moje psy miały żyć w innych warunkach .. a ja razem z nimi ... odkąd nie mieszkam w bloku , serio czerpię ogromną radość posiadania psów.Zanikł totalnie problem dziwnych piesków .... jak problem występuje , to na moje życzenie ... gdy udam się do miasta ;) Nie raz jak jestem u mamy z psami , no trzeba je wyprowadzić i odsikać ... niestety w dzień i wieczorem , nie ma mowy o puszczeniu luzem wszystkich na raz i beztroskiej grze w piłeczkę. Nawet jeden czy dwa , to problem .... i nie moje psy ten problem stanowią , tylko kupa kundli wściekle atakująca inne psy ... I serio moje psy na tym zadupiu , z dala od wsiego .. mieszkam 2 km w głębi lasu :) są szczęśliwymi i beztroskimi zwierzątkami.Mają tyle swobody ile dusza zapragnie ... a pobyt na powietrzu jest frajdą , a nie nerwicą :) Ja też jestem mniej nerwowa odkąd nie mieszkam w bloku :evil_lol: Quote
gops Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 taka fajna rozmowa mnie ominęła . ja mogę powiedzieć jak jest ze strony osoby która ma psa średniego ale agresywnego , drażnia mnie zarówno ludzie z dużymi psami jak i małymi . a najbardziej się denerwuję idąc z suką w kagańcu bo nie wiem czy jakiś pies nie chcę jej zjeść , niestety pare razy nas zaatakowały psy a suka była totalnie bezbronna ja musiała kopać psy od tamtej pory jestem średnio nastawiona do kagańca mimo że powinna go nosić to robi to dużo rzadziej niż kiedyś . małe psy jak podbiegaja mogą stać się ofiarą więc to też mnie denerwuję , fizycznie nad suką zapanuje mimo że ręce mam pourywane i nie wyobrażam sobie mieć 40kg psa z takim charakterem jak moja suka(i współczuję wszystkim którzy tak mają), dlatego boję się co to będzie za rok,dwa jak mi młody podrośnie a Misia go wyszkoli po swojemu i będę miała prawie 40kg na smyczach z napędem na 8 łap ..ale zdecydowałam się na to świadomie więc dam rade jakoś . i teskt tygodnia "to pieski czy suczki ?" i nie wiem co odpowiedź bo mam to i to więc mówię że nie ważne bo nie życzę sobie spuszczania do nas psa , i zazwyczaj słyszę jakieś wyzwiska pod nosem . 2 razy w tym tygodniu w parku musiałam zmieniać trasę bo kobietka z wielkim donem na smyczy nie była w stanie go utrzymać , nie prowokuję losu , wolałam ich ominąć bo moja też by spokojnie nie przeszła . opowieści z podbiegającymi psami to chyba każdy z nas ma na pęczki niestety . Quote
dog193 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Aleks89 napisał(a): Dog-nie do końca kumam. Serio? ;) Myślałam, że w miarę jasny był mój przekaz. Po prostu - masz psa, to powinieneś nad nim panować, obojętnie w jaki sposób. Tylko tyle i aż tyle ;) O to mi chodzi. Rozumiem, że często gęsto jest ciężko, a właściciele-idioci wcale nie pomagają. Ale jak się już ma tego psa, to jednak coś z tym fantem trzeba zrobić, co nie? Quote
Amber Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 Czasem łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić. Jak np. jakiś szczekacz wybiegnie (nawet na smyczy) zza zakrętu i masz ułamki sekund na reakcje. W razie czego to oczywiście będzie twoja wina, bo masz większego psa, który jeszcze ma czelność odszczeknąć. Zawsze bardzo pilnuje czy to idąc z jamnicami czy z Jarim, żeby się nie pchać centralnie na kogoś, zbieram psy do nogi, ale większość ma to gdzieś. Ja marzę o domu z ogrodem, ale wiem też, że pewnie nigdy w nim nie zamieszkam, tak więc staram się nie myśleć o tym za bardzo i robić co się da, aby życie w bloku było jak najmniej uciążliwe ;) Dziś rano kupa duża, ale zwarta... niestety po 5 min. poprawił następną już nie taką piękną :roll: Ale bąki odeszły, więc jestem lepszej myśli (i łatwiej mi wytrzymać z nim w mieszkaniu :evil_lol:) Quote
Aleks89 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Jak ja lubię jak osoby z pieskami 10kg mają największe pojęcie o tym co należy robić mając psa 35kg+.Jak miałem tylko Kaje to też wszystko było proste i piękne. Quote
dog193 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Amber napisał(a):Czasem łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić. Jak np. jakiś szczekacz wybiegnie (nawet na smyczy) zza zakrętu i masz ułamki sekund na reakcje. W razie czego to oczywiście będzie twoja wina, bo masz większego psa, który jeszcze ma czelność odszczeknąć. Zawsze bardzo pilnuje czy to idąc z jamnicami czy z Jarim, żeby się nie pchać centralnie na kogoś, zbieram psy do nogi, ale większość ma to gdzieś. Tzn ja akurat uważam, że jak szczekacz wybiegnie innemu psu pod pysk, to to będzie jego wina, a raczej jego właściciela, a nie tego większego psa. Takie już mam spojrzenie na te sprawy - żyj sobie ze swoim psem tak, żeby nie przeszkadzać innym. Quote
dog193 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Aleks89 napisał(a):Jak ja lubię jak osoby z pieskami 10kg mają największe pojęcie o tym co należy robić mając psa 35kg+.Jak miałem tylko Kaje to też wszystko było proste i piękne. A gdzie ja pisałam, co należy robić? I gdzie napisałam, że wszystko jest proste i piękne? Nie rozumiem, o co ci teraz chodzi ;) Uważasz, że właściciele dużych psów nie mają obowiązku nad nimi panować, bo... są duże? Nie mamy w takim razie o czym rozmawiać :) Quote
omry Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Aleks89 napisał(a):Jak ja lubię jak osoby z pieskami 10kg mają największe pojęcie o tym co należy robić mając psa 35kg+.Jak miałem tylko Kaje to też wszystko było proste i piękne. Ale że co? Trudne jest upilnowanie psa większego tylko dlatego, że jest większy? Ja mam małego i dużego, fakt, jest różnica i to spora, ale problemów żadnych absolutnie nie ma :) Tu i tu jest przyjemnie. Quote
Amber Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 Nie, nie, myślę, że Aleksowi chodziło o coś innego ;). Mnie np. bardzo śmieszy zawsze rada, żeby w razie ataku innego psa, swojego chować za nogi :evil_lol: Trudne jest upilnowanie psa większego tylko dlatego, że jest większy? Ja mam małego i dużego, fakt, jest różnica i to spora, ale problemów żadnych absolutnie nie ma Tu i tu jest przyjemnie. No, tylko weź pod uwagę wiek i usposobienie Ivana. Pomyśl co by było gdyby się z Avril zamienił na rozum. Quote
omry Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Amber napisał(a):No, tylko weź pod uwagę wiek i usposobienie Ivana. Pomyśl co by było gdyby się z Avril zamienił na rozum. Iwan nie zawsze miał 12 lat ;) Usposobienie? No fakt, że ma całkowicie molosi charakter wszystko nam ułatwia, nie ukrywam. Jednak wiem, że jeśli już się zetnie z jakimś psem, to ja potrafię go z ataku odwołać. Mieliśmy już przeróżne sytuacje. Quote
Aleks89 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Iwan przede wszystkim jest twoje chłopaka mieszka w ogrodzie ,a na spacerki chodzicie na bezludzie.Więc :) Widzę ,że szare komórki ma jedynie Amber :) Bo kuma o co mi chodziło.A jak ktoś nie grzeszy IQ i nie rozumie to niech idzie do mamy ,albo taty pomogą wyjaśnić.Czytanie postów jest trochę jak interpretacja wiersza domyślcie się co autor miał na myśli.:) Quote
Amber Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 Ja Jariego też potrafię z tym, że to jest bardzo niemiłe doświadczenie... ;) Z tego co czytam to Ivan toleruje nawet inne samce. I do bójki też skory nie jest. Ja tego komfortu nie mam i pewnie nigdy mieć nie będę. Jeżeli jest jakaś bardacha, to Jari idzie pierwszy. Nawet ostatnio na Polach się ze sobą suki ścięły, to od razu go złapałam (mimo, że akurat nie był zainteresowany) bo wiedziałam, że jak dołączy do imprezy to będzie bardzo niemiło ;) Quote
omry Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Aleks89 napisał(a):Iwan przede wszystkim jest twoje chłopaka mieszka w ogrodzie ,a na spacerki chodzicie na bezludzie.Więc :smile: Widzę ,że szare komórki ma jedynie Amber :smile: Bo kuma o co mi chodziło.A jak ktoś nie grzeszy IQ i nie rozumie to niech idzie do mamy ,albo taty pomogą wyjaśnić.Czytanie postów jest trochę jak interpretacja wiersza domyślcie się co autor miał na myśli.:smile: Co jego mieszkanie (a raczej tylko spanie) w kojcu ma do tematu? I nie jest mojego chłopaka, tylko jest nasz wspólny :) Tak samo zresztą jak i kura. No i to, że mamy fajne odludzie po drugiej stronie ulicy nie znaczy, że na spacery chodzimy tylko tam :evil_lol: Ohoho jaki Ty jesteś mądry :lol: Amber napisał(a):Ja Jariego też potrafię z tym, że to jest bardzo niemiłe doświadczenie... ;) Z tego co czytam to Ivan toleruje nawet inne samce. I do bójki też skory nie jest. Ja tego komfortu nie mam i pewnie nigdy mieć nie będę. Jeżeli jest jakaś bardacha, to Jari idzie pierwszy. Nawet ostatnio na Polach się ze sobą suki ścięły, to od razu go złapałam (mimo, że akurat nie był zainteresowany) bo wiedziałam, że jak dołączy do imprezy to będzie bardzo niemiło ;) Wiesz co, z Iwanem to jest tak, że on doskonale potrafi odróżnić, którymi psami warto sobie gitarę zawracać. Potrafił tolerować kąsanie po szyi i wyrywanie sierści, nie robiło to nigdy na nim wrażenia. Jednak mieliśmy kilka sytuacji, kiedy jednak zareagował, bo realna krzywda mogła stać się jemu czy sukom. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.