Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale wiecie co, to chyba nie ta sama osoba założyła te blogi. do tej, co miała zdjęcia Oli napisałam wiadomość prywatną, postraszyłam grzywną, policją i sądem i zdjęcia zniknęły. myślę, że gdyby do niej należał blog z Jarim, to przestraszona też by go usunęła...

Posted

[quote name='chrupcia']Ja się zawsze dziwiłam ludziom że im się chce tak podpisywać zdjęcia, bo to pewnie dwa razy więcej czasu się robi. Chyba, że jest do tego jakiś program, bo możliwe że jest, ale ja w tych tematach jestem kompletnie zielona :lol:
no i co so kradzieży zdjęć i w sumie.. życia, to myślę że już więcej Cię to nie spotka, jak raz tak komuś odwaliło ;)
patrząc na te piekne zdjęcia i piekne psy to w sumie nie dziwie się że ktoś chciał sie pochwalić :loveu: :evil_lol: ;)

[quote name='Aleksandra95']Fajną masz gromadke :loveu: ja chyba nie mam programu żeby podpisac.;-)
Program którym obrabiam zdjęcia nazywa się IrfanView i jest darmowy, więc taki prosty znak wodny może zrobić każdy. Nie jest to co prawda szczyt elegancji, ale przynajmniej całość kosztuje mnie tylko 2 kliknięcia myszką więcej. Jest też opcja masowego zmniejszania, znakowania, wyostrzania i co tam się chce, więc program jest bardzo wygodny. Ale akurat ja lubię pracować z każdym zdjęciem osobno.

[quote name='Tyna21']Co jamnice tak brzuchami do góry leżą :D
One przeważnie leżą brzuchem do góry :evil_lol:

[quote name='Unbelievable']z tym podpisywaniem adresem meilowym to faktycznie dobry pomysł, też zacznę tak robić ;)
Papuga! :eviltong: A na serio, to wiele osób tak robi ;). W sumie jakbym sobie podpisała np. "fot. Amber" to nic to nie znaczy, bo każdy może mieć taki nick. Nawet imię i nazwisko, jak się trafi jakiś totalny bezmózg, może niewystarczyć. A przy okazji na coś się w końcu przydał założony 10 lat temu, nieużywany mail :lol:

[quote name='Vilena']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_5322.jpg
Jaki kamuflaż :evil_lol:

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_5430.jpg
Super fotka - taka profesjonalna! W ogóle wszystkie zdjęcia są piękne :loveu:
Zdjęcia żeby nie było, wykonał mój niedoszły ojciec, czyli TŻ. On ma zboczenie do fotkowania psów w tym stylu.

[quote name='motyleqq']ale wiecie co, to chyba nie ta sama osoba założyła te blogi. do tej, co miała zdjęcia Oli napisałam wiadomość prywatną, postraszyłam grzywną, policją i sądem i zdjęcia zniknęły. myślę, że gdyby do niej należał blog z Jarim, to przestraszona też by go usunęła...
Też tak myślę, bo 2 blogi "same" poleciały, a "z moim" jak widać nadal są cyrki :shake:

[quote name='Aleks89']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_5679.jpg

Jak zobaczyłem tą fote od razu stanął mi przed oczami mój 1 pies też jamnior standard
Oj tak, nikt tak nie umie zarzucić spojrzeniem jak jamnik ;)

[quote name='Kaaasia']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_5725.jpg Chyba niezła impreza była :evil_lol:
To inna sprawa, że była :evil_lol:

Posted

O tak jak COŚ chcą czyt. żarcie to potrafią być słodkie. Gorzej jak Ty chcesz coś od nich wtedy są mniej miłe.
Taki przynajmniej był mój Peny do niego trzeba było zwracać się w formie prosząco-przepraszającej inaczej startował z zebami.I oczywiście wszyscy chodzili pod ścianą ,żeby go nie wk....
Szkoda ,że tak szybko mu sie umarło miał 13lat zasnął i już się nie obudził.Eh ciężko było przywyknąć ,że rano nie trzeba posprzątać jego kup i sików z przedpokoju(nigdy nie pojął co to znaczy wytrzymać noc bez wpadki).
Srał i szczał na balkonie kiedy tylko chciał.
I żeby nie było wychodził na normalne spacery hehe

Posted

[quote name='Aleks89']O tak jak COŚ chcą czyt. żarcie to potrafią być słodkie. Gorzej jak Ty chcesz coś od nich wtedy są mniej miłe.
Taki przynajmniej był mój Peny do niego trzeba było zwracać się w formie prosząco-przepraszającej inaczej startował z zebami.I oczywiście wszyscy chodzili pod ścianą ,żeby go nie wk....
Szkoda ,że tak szybko mu sie umarło miał 13lat zasnął i już się nie obudził.Eh ciężko było przywyknąć ,że rano nie trzeba posprzątać jego kup i sików z przedpokoju(nigdy nie pojął co to znaczy wytrzymać noc bez wpadki).
Srał i szczał na balkonie kiedy tylko chciał.
I żeby nie było wychodził na normalne spacery hehe[/QUOTE]
Jamniki to jest oddzielna historia. Cały czas się zastanawiam co by było, gdyby psy o tym charakterze miały ciało np. dobermana. Nigdy się tego nie dowiemy, gdyż to byłaby klęska totalna - pogromcy kaukazów i CAO :diabloti: Dzięki nikczemnym rozmiarom da się jeszcze jako-tako nad tymi demonami panować, choć potrafią się uwiesić na nogawce, a jakże. Moje jamnice nigdy agresywne do rodziny nie były, tyle dobrego, ale potrafią zaleźć za skórę na milion innych sposobów. Sikanie i sranie gdzie popadnie, przed i po spacerze, rano i w wieczór to jest normalka :evil_lol:

[quote name='dog193']Jari ci przybrał dosyć :diabloti:

Widzę,że też macie preventica, u nas świetnie się sprawdza :)[/QUOTE]
Ta, wiem, jest gruby już :lol: Ale powiedz to mojej matce :eviltong:

Preventic u nas też się chyba dobrze sprawdza, gdyż ilość kleszczy złapanych w tym roku = 0.

Posted

Aż nie chce mi sie cytować tych fot bo tyle ich jest xd
Naj dla mnie są te z nosami. Wiesz, te Twojego ojca-TŻa :cool3:

A ze mnie tez papuga, bo sobie tez bd podpisywac mejlem teraz :diabloti:

Posted

Jarek boski jak zawsze ,zdjecia jednakowoż , tylko szkoda , ze dla mnie jedno zdjecie zaledwie z durna mina , a tak wszystko na powaznie i porzadnie :)

Ja zakraplam Foprexem i tez zero kleszczy puk puk odpukac , bo az dziwne .

Posted (edited)

Cieszymy się, że udało się dotrzeć do tych z nk i Ci pomogli ;) u nas jest odwrotnie - usunęli fotobloga z kradzionymi zdjęciami a grupa na nk nadal jest, dobrze chociaż, że już zablokowana. Też nam kazali wszystko udowadniać - masa linków i przekopywanie dysku w poszukiwaniu starych zdjęć... normalnie aż śmiać się chce, że każą to jeszcze uwiarygodnić...
Dobry pomysł z podpisywaniem zdjęć ;) my też zaczęłyśmy podpisywać, chociaż jak już ktoś wspomniał, niewiele to może pomóc ale zawsze coś... nie każdemu może się chcieć to usuwać..
Wybacz, że w Twojej galerii ale wygląda to mniej więcej tak:
https://picasaweb.google.com/117195267076335181652/80712rWycieczkaZLucy3#5766146517952271906
https://picasaweb.google.com/117195267076335181652/80712rWycieczkaZLucy3#5766147412782989506

świetne fotki, Jari jest przepięknym psem, zawsze podobały nam się brązowe dobki :D
a jamnice jakie rozkoszne... :)

Edited by Bliźniaczki&Figa
Posted

[quote name='A&L']Nareszcie foty ;)
Paranoja jakaś z tym photoblogiem, Ci ludzie to jacyś debile...
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_5680.jpg - jakie spojrzenie hahah :roflt:
Powiedz mi - zauważyłaś jakieś efekty uboczne sterylki u dziewczyn? Bo ja jestem w trakcie rozważania tej opcji i nie wiem co robić :roll:
Photoblog... nadal wisi, a odp. ze strony adm. nie ma :diabloti:

Co do sterylki to ja nie jestem zwolenniczką przeprowadzania tego zabiegu "bo tak", ale ogólnie jeżeli chodzi o suki to można zauważyć zwiększony poziom agresji. U moich dziewczyn akurat może nie (Cortina była narwana i przed zabiegiem), ale Balbina, jamniczka teścia, wycięta w wieku 5 lat zmieniła się o 180 stopni. Ten miłujący wszystkich jamniczek, pół roku po zabiegu ugryzł sąsiadkę, która przyszła w odwiedziny, a pies jej nie kojarzył. Na mnie też szarżowała z zębami, jak jej wyszłam zza zakrętu i musiałam się wydrzeć "Balbina to jaaaa" :lol: żeby mnie poznała. Ma to na pewno związek z produkcją hormonów, która uległa zaburzeniu.

Moje dziewczyny miały straszne ciąże urojone, więc wskazanie do cięcia było. Wiadomo też, że suki mogą dostać ropomacicza, więc czasem lepiej zabieg przeprowadzić prewencyjnie. To akurat wszystko jest loteria jak dany pies zareaguje, niestety.

[quote name='Victoria']Aż nie chce mi sie cytować tych fot bo tyle ich jest xd
Naj dla mnie są te z nosami. Wiesz, te Twojego ojca-TŻa :cool3:

A ze mnie tez papuga, bo sobie tez bd podpisywac mejlem teraz :diabloti:
Na zdrowie ;)

[quote name='dOgLoV']zdjęcia piękne !!!! :loveu::loveu::loveu::loveu:
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_5322.jpg doberman pajęczynowy :evil_lol::loveu:

taki napis obok ramki łatwo mozna wyciąć , najlepiej jak byś umieściła taki napis na psie , wiem ze to juz psuje efekt całego zdjęcia ale wiekszy pewniak przed kradzieżą zdjęcia ;)
Nie, nie, jak pisałam - nie dam się ponieść paranoi żeby własne fotki paskudzić. Jak ktoś się uprze to i znak wodny na psie usunie. W PS nie takie rzeczy można zrobić. Inna sprawa, że takie obcięte zdjęcie udowodnić jest już bardzo prosto.

[quote name='RPG']Jarek boski jak zawsze ,zdjecia jednakowoż , tylko szkoda , ze dla mnie jedno zdjecie zaledwie z durna mina , a tak wszystko na powaznie i porzadnie :)

Ja zakraplam Foprexem i tez zero kleszczy puk puk odpukac , bo az dziwne .
Coś ostatnio mu te miny nie wychodzą ;)

[quote name='Bliźniaczki&Figa']Cieszymy się, że udało się dotrzeć do tych z nk i Ci pomogli ;) u nas jest odwrotnie - usunęli fotobloga z kradzionymi zdjęciami a grupa na nk nadal jest, dobrze chociaż, że już zablokowana. Też nam kazali wszystko udowadniać - masa linków i przekopywanie dysku w poszukiwaniu starych zdjęć... normalnie aż śmiać się chce, że każą to jeszcze uwiarygodnić...
Dobry pomysł z podpisywaniem zdjęć ;) my też zaczęłyśmy podpisywać, chociaż jak już ktoś wspomniał, niewiele to może pomóc ale zawsze coś... nie każdemu może się chcieć to usuwać..
Wybacz, że w Twojej galerii ale wygląda to mniej więcej tak:
https://picasaweb.google.com/117195267076335181652/80712rWycieczkaZLucy3#5766146517952271906
https://picasaweb.google.com/117195267076335181652/80712rWycieczkaZLucy3#5766147412782989506

świetne fotki, Jari jest przepięknym psem, zawsze podobały nam się brązowe dobki :D
a jamnice jakie rozkoszne... :)
Linki niestety nie działają... No to zostałam ze "swoim" blogiem sama, mimo, że został odkryty jako pierwszy :diabloti: To dziwne z tym NK, ja nie musiałam przesyłać im niczego, oprócz linku do tej galerii i swojego konta na photobucket. Może te ich działania zależą od tego na kogo się trafi? Już sama nie wiem :roll:

Posted

Ja nie wyobrażam sobie nie wysterylizować suki, moje nie zmieniły się nic, a nic, dalej są takie jak były przed tylko zdrowsze bo nie mają ciąż urojonych ;)

Posted

Zgadzam się, ja też sobie nie wyobrażam życia bez sterylki... jest taki spokój, bez cieczek, urojonych, obaw o raka (jedną suńkę tak straciłam) a psina jest łagodna tak jak była:)

Ale to tam temat rzeka:) ważne żeby ludzie byli świadomi i podejmowali świadome decyzje.

Z tego co wiem to jednej dziewczynie zdjęcia ukradziono z napisem a napis usunięto po prostu...

Posted

dla mnie sterylka to wygodne wyjście po prostu , jeśli będę miała jeszcze kiedyś suczkę kundelka lub nie wystawową to też wysterylizuję .
są plusy i minusy jak wszystkiego :)

Posted

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_5322.jpg gdzie on buszował :D

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_5680.jpg dzięki tym oczom Jamnice mają wszystko co chcą :lol:

Ale widać po zdjęciach, że to Jari jest wariat, a Jamnice te spokojne, ustatkowane ;)

a co do sterylki to ja ciachałam Sonię po 4-5 cieczkach. Bo mając samca w domu, który świrował przed 3 tygodnie nie było innego wyjścia. oczywiście miałam zakaz kastrowania go :roll:

Soń jaki narwaniec do innych psów była, taka jest i po styerylce jak ma wolna łape. Nic się nie zmieniło. Jedyne jaką zmianę mogę zauważyć to to co z nią wypracowałam. Czyli mijanie się z nimi na ulicy. W stosunku do ludzi takie samo cielątko z niej. Chyba ona mi po ciachnięciu przytyła, ale czy to na pewno przez to to nie wiem, bo babcia i tak doładowała jej kości w zimę.. fakt faktem jest na diecie :D

No i u nas okres około cieczkowy tez nie był wesoły, wtedy bardziej szczerzyła zęby, nie słuchała się, nie była chętna do pracy.... no a teraz luzik :)

Posted

Ja tam natomiast żadnych zmian w zachowaniu w trakcie cieczek nie zauważyłam. Albo jamnice są nieznośne i wredne całe swoje życie, że w czasie cieczki zachowują się tak samo jak zawsze :eviltong:

Kilka dni temu miałam spotkanie z dzikiem... Poszłam sobie nad Wisłę o nietypowej godzinie, jakoś po 20. Schodzę na dół swoją znaną ścieżką i nagle Jari wybiega sporo przede mnie i dziwnie się patrzy. Jakby to był jakiś pies to by już go nie było... Może więc jacyś ludzie? Podchodzę bliżej, a to dzik :mdleje: Całe szczęście stałam dość daleko od nich, bo inaczej pewnie Jari by mnie bronił w bezpośrednim zagrożeniu. Ale i tak nie odpuścił od razu, bo tak sobie stali i patrzyli się i nagle głupek rusza na dzika, a dzik na niego. On w kagańcu więc szanse zerowe. Jak się wydarłam, to wrócił do mnie, a dzik też całe szczęście nie kontynuował pogoni. Odwróciłam się elegancko na pięcie i czmychnęłam czym prędzej na górę. Tak naprawdę to może powinni zrobić coś z tymi dzikami tam, bo teren to nie za duży, ludzi pełno, a dzików chyba coraz więcej... Niedługo stanie się jakaś tragedia.

Blog wisi :diabloti: Zażyczyli sobie 20 zdjęć oryginalnych albo uwaga... zdjęcia mnie jak trzymam kartkę z napisem photoblog.pl... Tym razem maile poszły do zarządu firmy :p Robi się coraz weselej...

Kilka dzisiejszych gniotów. Byłyby fajniejsze, gdyby nie zaczął padać deszcz tak, że fotografować dało się dopiero wtedy jak zaczęło zachodzić słońce :roll:











Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...