evel Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Paranoja jakaś z tym photoblogiem, chyba im zryło berety :roll: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_5948.jpg 10/10 :roflt: Quote
Yuveza Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Padłam :roflt: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_5948.jpg Quote
Korenia Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 [quote name='Amber'] Tak naprawdę to może powinni zrobić coś z tymi dzikami tam, bo teren to nie za duży, ludzi pełno, a dzików chyba coraz więcej... Niedługo stanie się jakaś tragedia.[/QUOTE] To ludzie wgryzają się w ekosystem dzików (ogólnie dzikiej zwierzyny), a nie dziki w ludzki. To ich teren i ludzie są tam intruzami. Quote
Aleks89 Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Korenia - dziki zaczynają być najzwyczajniej w świecie szkodnikami.I część trza odstrzelić i bardzo dobrze ,bo łażą po ulicach ,osiedlach.Ciekawe czy dalej będziesz tak mówić jak tfu tfu wrąbiesz w dzika samochodem.A nie wtedy już nie będziesz mówić ,bo pewnie niestety byłby to wypadek śmiertelny. Nie ma ,że boli jest 21wiek ,bloków nie zburzysz i nie zasadzisz lasu ,żeby dziki mogły sobie żyć. Quote
Amber Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 TŻ i Jari... Niekończąca się historia :lol: [quote name='Korenia']To ludzie wgryzają się w ekosystem dzików (ogólnie dzikiej zwierzyny), a nie dziki w ludzki. To ich teren i ludzie są tam intruzami.[/QUOTE] No cóż ja tam wielką ekolożką nie jestem i moim zdaniem czasy gdzie ludzie polowali z dzidami i byli intruzami na terenie dzików dawno minęły. Dzikie zwierzęta niebezpieczne dla ludzi nie powinny znajdować się 0,5 km od bloków na skrawku ziemi z jednej i drugiej strony otoczonej drogą. Jakbym się natknęła na takiego dzika w lesie to było by OK, ale nikt mi nie wmówi, że jestem intruzem na swojej spacerowej ścieżce. Tam chodzą rodziny z małymi dziećmi. Poza tym z tego co mi wiadomo to dziki mnożą się bardzo szybko i pewnie stąd te problemy. A jak zaczną biegać między blokami i ryć ludziom ogródki jak już nieraz się zdarzało to też będzie wina ludzi czy to jednak dziki nie szanują naszego terytorium? ;) Prawda jest taka, że silniejszy gatunek wypiera słabszy. Akurat dzikom nie grozi wyginięcie więc nie wydaje mi się, żebym chciała je spotykać na codziennych spacerach. [quote name='Aleks89']Korenia - dziki zaczynają być najzwyczajniej w świecie szkodnikami.I część trza odstrzelić i bardzo dobrze ,bo łażą po ulicach ,osiedlach.Ciekawe czy dalej będziesz tak mówić jak tfu tfu wrąbiesz w dzika samochodem.A nie wtedy już nie będziesz mówić ,bo pewnie niestety byłby to wypadek śmiertelny. Nie ma ,że boli jest 21wiek ,bloków nie zburzysz i nie zasadzisz lasu ,żeby dziki mogły sobie żyć.[/QUOTE] O, czytasz mi w myślach. 100% racji :) Nie wiem tylko jak mają zamiar się pozbyć tych dzików z moich terenów. O strzelaniu raczej mowy nie ma, bo tam jest bardzo dużo ludzi... W sumie może napiszę maila do urzędu gminy... Przy okazji załączę im może też fotki śmieci jakie tam znajduję. Niektóre miejsca zaczynają przypominać już wysypiska :roll: Ogólnie wydaje mi się, że to mocno zaniedbane tereny i pod względem dzików i braku koszy na śmieci :eviltong: Quote
Victoria Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 taa u nas też są śmieci. A po drugiej stronie ulicy mam kuny :lol: hahahah ostatnie zdjęcie wymiiata:loveu: muszę Cię zmartwić, ale Twój pies ma wściekliznę :evil_lol: Kurde przez tego fotobloga musiałam zdrapywać szczękę z klawiatury :lol: :diabloti: Quote
Korenia Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 [quote name='Aleks89']Korenia - dziki zaczynają być najzwyczajniej w świecie szkodnikami.I część trza odstrzelić i bardzo dobrze ,bo łażą po ulicach ,osiedlach.Ciekawe czy dalej będziesz tak mówić jak tfu tfu wrąbiesz w dzika samochodem.A nie wtedy już nie będziesz mówić ,bo pewnie niestety byłby to wypadek śmiertelny. Nie ma ,że boli jest 21wiek ,bloków nie zburzysz i nie zasadzisz lasu ,żeby dziki mogły sobie żyć.[/QUOTE] [quote name='Amber'] No cóż ja tam wielką ekolożką nie jestem i moim zdaniem czasy gdzie ludzie polowali z dzidami i byli intruzami na terenie dzików dawno minęły. Dzikie zwierzęta niebezpieczne dla ludzi nie powinny znajdować się 0,5 km od bloków na skrawku ziemi z jednej i drugiej strony otoczonej drogą. Jakbym się natknęła na takiego dzika w lesie to było by OK, ale nikt mi nie wmówi, że jestem intruzem na swojej spacerowej ścieżce. Tam chodzą rodziny z małymi dziećmi. Poza tym z tego co mi wiadomo to dziki mnożą się bardzo szybko i pewnie stąd te problemy. A jak zaczną biegać między blokami i ryć ludziom ogródki jak już nieraz się zdarzało to też będzie wina ludzi czy to jednak dziki nie szanują naszego terytorium? ;) Prawda jest taka, że silniejszy gatunek wypiera słabszy. Akurat dzikom nie grozi wyginięcie więc nie wydaje mi się, żebym chciała je spotykać na codziennych spacerach. O, czytasz mi w myślach. 100% racji :) Nie wiem tylko jak mają zamiar się pozbyć tych dzików z moich terenów. O strzelaniu raczej mowy nie ma, bo tam jest bardzo dużo ludzi... W sumie może napiszę maila do urzędu gminy... Przy okazji załączę im może też fotki śmieci jakie tam znajduję. Niektóre miejsca zaczynają przypominać już wysypiska :roll: Ogólnie wydaje mi się, że to mocno zaniedbane tereny i pod względem dzików i braku koszy na śmieci :eviltong:[/QUOTE] Też się zgadzam z Wami. Nie wiem jak jest u was, ale np. u nas w podwrocławskiej wsi, gdzie mieszka moja znajoma wyrąbują kilometr lasu w głąb żeby postawić (uwaga, uwaga) bloki pod lasem ;/ Jeszcze niedawno od domostw do lasu były z 3 km, a teraz do lasu od domostw jest 200 metrów, a obecnie jeszcze bardziej się wcinają. Pod takim względem pisałam. Do tego te śmieci - to najbardziej je przyciąga... ;/ Co do służb takich od dzikich zwierząt - pewnie się nie doczekasz niczego. I ciotki we Wrocławiu oszczeniła się lisiczka pod tarasem. Chcieliśmy, aby ktoś je wyłapał i wywiózł w bezpieczne im miejsce do lasu czy coś tego typu. Oczywiście nikt się nie zainteresował ;/ Drugi przypadek = W zeszłym roku tam u znajomej pod Wrockiem niedaleko niej, tuż za płotem padł dzik, ogromny dzwonili do nadleśnictwa żeby zabrali, bo wiadomo - ilość takiej padliny + to czemu padł nie jest bezpieczne dla ludzi. Nikt nie przyjechał, nic nie zrobił mimo kilkukrotnych telefonów ;/ Quote
Aleks89 Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 W Gliwcach-Sośnicy kiedyś na spacerze widziałem w LISTOPADZIE loche z całkiem małymi warchlakami i było ich lekko 10. Wrogów naturalnych 0 ,więc z kilku loch na małym skrawku lasy robi się ich zaraz ponad 100. Mój kuzyn kiedyś spierniczał z trawnika przed blokiem ,ze swoją astką na rękach ,bo goniła ich locha.A to już osiedle tyle ,że 50m od lasu :P Tu nie ma co udawać ekolożki czy ekologa ,bo dużo dzików+mały obszar żerowania=zdychające naturalnie po ekolożkowskiemu dziki...szkoda ,że z głodu.A tak kula w łeb straszne ,ale niestety czasem potrzebne dla dobra ogółu. Quote
Vailet Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 (edited) Ostatnio wszedł dzik na teren domków jednorodzinnych. Przeszedł jakieś 2m ode mnie :-o a kuny to widzę prawie codziennie i to nie jeden raz bo mam widok z okna na wejście na pola. Sarny też widzę notorycznie. Zające ciągle się gubią a potem przerażone biegają po osiedlu.. Aleks89 - popieram, trzeba by było coś z tym zrobić nawet dla samych zwierząt. Dziki i inna zwierzyna mi nie przeszkadzają, ale rozumiem że mogą przeszkadzać tym którzy np. jeżdżą samochodami. Edited July 20, 2012 by Vailet Quote
Naklejka Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_5948.jpg padłam :lol: U nas jest dużo dzików, ja ich jeszcze nie spotkałam w lesie, ale na chodniku już tak- mały był i uciekł. Quote
Aleks89 Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Naklejka-no w naszym Parko-Lesie jest dzików w cholere i troche. Kiedyś tam nawet jakiś pies podobny do Czarka poszedł za dzikami i ślad po nim zaginął. Kup se strzelbe ,będziesz miała prawdziwy BARF haha. Quote
gops Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 my też mamy co rusz spotkania z dzikimi zwierzakami , mieszkam jakieś 50-100m od pól na których jest pełno zajęcy , lisów , saren ,bażantów, dzików mniej bo nie widziałam ani razu ale widzę ich ślady raciczek i rycie w ziemi więc są . muszę uważać na sukę bo lubi sobie poganiać zwierzaki , często te zwierzaki idą w stronę osiedla i niestety giną pod kołami samochodów najczęściej . natomiast w innej części mojego miasta mamy las , bażantarnie i zaraz obok wielkie osiedle tam potrafią dziki chodzić po ulicach , na szczęście u nas reagują na te zgłoszenia ale sam fakt.. ja z psem jak mój nie mogłabym tam mieszkać. za to na wsi gdzie mamy działkę zwierząt jest zatrzęsienie, a najwięcej zajęcy które chodzą już po działkach nawet i niestety jak tak dalej będzie któryś w końcu zginie w zębach psów bo prawie wszyscy mamy psy a zające po kilka sztuk w njalepsze biegają sobie po działkach .. jeden sąsiad już nawet klatkę wystawił i chcę je łapać , podejżewam że chcę je zabijać cóż .. Quote
Aleks89 Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Gops-"z psem takim jak mój"-Dramaturgia to podstawa. Quote
gops Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 [quote name='Aleks89']Gops-"z psem takim jak mój"-Dramaturgia to podstawa.[/QUOTE] ;) trochę luzu , ucieka za zwierzyną stąd taki tekst . Quote
gops Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 [quote name='Aleks89']Czarek też i co?Przeżywam to?:cool3:[/QUOTE] ja też nie przeżywam (przeżywam jak mi zwieje ), ale nie mogłabym mieszkać na takim osiedlu bo po tygodniu bym psa nie miała(chyba że całe życie na smyczy). uciekła by i nie wróciła . i tylko o to chodziło :) no i żeby nie było że dramatyzuję to mój pies jest zajebisty i lepszego nie poznałam :loveu: Quote
Unbelievable Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Ja ostatnio byłam u znajomej na Stogach w Gdańsku, osiedle sławne z dzików ;) wychodzę z klatki a tam dzik sobie popierdziela dosłownie jak pies po trawniku, dookoła ludzie łażą i nic sobie z tego nie robią. To jest dla mnie dopiero paranoja :diabloti: Quote
A&L Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 (edited) http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead3/DSC_5948.jpg Oooo tata i... wnuk? Ci z phb są po****, bo inaczej to ciężko nazwać... Ale to dziwne, że Tobie utrudniają i każą się jakoś tłumaczyć ze swoich własnych zdjęć, a dziewczynom od razu usunęli bez wydziwiania... Co do dzików, to jak byłam w Darłówku z 8 lat temu, to tam sobie też po ulicach łaziły oswojone jak psy i nawet ludzie sobie z nimi zdjęcia robili, dokarmiali :mdleje: Nawet byłą locha z warchlakami (chyba tak się one nazywają) i nie atakowała ludzi zbliżających się do jej dzieci. A jak jechałam ostatnio samochodem nad ranem przez las, to mi przed maskę jakiś łoś wyskoczył :crazyeye: Znaczy sie nie wiem co to było, ale na pewno nie sarna, bo było rozmiarów właśnie łosia. Od razu mi się spać odechciało jak to to zobaczyłam :evil_lol: Edited July 20, 2012 by A&L Quote
Izabela124. Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Czytam o Twoje skradzionej tożsamości i jestem w totalnym szoku! Dzieciom to się chyba na prawdę nudzi! Nawet do głowy by mi nie przyszło, że takie rzeczy dzieją się w necie, masakra totalna :crazyeye: Ciekawa jestem jak sprawa potoczy się dalej. Quote
rashelek Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Widzę, że Twój tata ma super relację z Jarim. Pewnie ciągle coś kombinują i szaleją? :eviltong: Quote
motyleqq Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 [quote name='A&L']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead3/DSC_5948.jpg Oooo tata i... wnuk? :evil_lol: Ci z phb są po****, bo inaczej to ciężko nazwać... Ale to dziwne, że Tobie utrudniają i każą się jakoś tłumaczyć ze swoich własnych zdjęć, a dziewczynom od razu usunęli bez wydziwiania... ta, co miała zdjęcia Dory, usunęła wszystko sama, bo ją zastraszyłam. a Amber ma przeboje z administracją Quote
Vectra Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Szkoda mi tych dzieci , są tak znudzone życiem .... że muszą kraść komuś tożsamość by być fajnym :shake: Współczuje Amber , bo wiem jak się walczy z takimi administratorami .... Quote
RPG Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 [quote name='Unbelievable']Ja ostatnio byłam u znajomej na Stogach w Gdańsku, osiedle sławne z dzików ;) wychodzę z klatki a tam dzik sobie popierdziela dosłownie jak pies po trawniku, dookoła ludzie łażą i nic sobie z tego nie robią. To jest dla mnie dopiero paranoja :diabloti:[/QUOTE] My bylismy niedawno w Krynicy , dziki na plazy wyjadaja e smietnikow , uciekalam z Gociem , bo sie balam , ze na nas sie rzuca , znaczy na Gocia , bo ludzi nie atakuja podobno . Nie rozumiem jak gminy czy nie wiem kto nie zrobia z tym porzadku , pod sklepami to w Krynicy stoja normalnie , w smietnikach , to jakies chore jest . Chyba czekaja wladze az zaatakuja jakigos czlowieka , wtedy bedzie larum i cos moze ktos zdecyduje . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.