Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Amber'] Tak naprawdę to może powinni zrobić coś z tymi dzikami tam, bo teren to nie za duży, ludzi pełno, a dzików chyba coraz więcej... Niedługo stanie się jakaś tragedia.[/QUOTE]
To ludzie wgryzają się w ekosystem dzików (ogólnie dzikiej zwierzyny), a nie dziki w ludzki. To ich teren i ludzie są tam intruzami.

Posted

Korenia - dziki zaczynają być najzwyczajniej w świecie szkodnikami.I część trza odstrzelić i bardzo dobrze ,bo łażą po ulicach ,osiedlach.Ciekawe czy dalej będziesz tak mówić jak tfu tfu wrąbiesz w dzika samochodem.A nie wtedy już nie będziesz mówić ,bo pewnie niestety byłby to wypadek śmiertelny.
Nie ma ,że boli jest 21wiek ,bloków nie zburzysz i nie zasadzisz lasu ,żeby dziki mogły sobie żyć.

Posted

TŻ i Jari... Niekończąca się historia :lol:

[quote name='Korenia']To ludzie wgryzają się w ekosystem dzików (ogólnie dzikiej zwierzyny), a nie dziki w ludzki. To ich teren i ludzie są tam intruzami.[/QUOTE]
No cóż ja tam wielką ekolożką nie jestem i moim zdaniem czasy gdzie ludzie polowali z dzidami i byli intruzami na terenie dzików dawno minęły. Dzikie zwierzęta niebezpieczne dla ludzi nie powinny znajdować się 0,5 km od bloków na skrawku ziemi z jednej i drugiej strony otoczonej drogą. Jakbym się natknęła na takiego dzika w lesie to było by OK, ale nikt mi nie wmówi, że jestem intruzem na swojej spacerowej ścieżce. Tam chodzą rodziny z małymi dziećmi. Poza tym z tego co mi wiadomo to dziki mnożą się bardzo szybko i pewnie stąd te problemy. A jak zaczną biegać między blokami i ryć ludziom ogródki jak już nieraz się zdarzało to też będzie wina ludzi czy to jednak dziki nie szanują naszego terytorium? ;) Prawda jest taka, że silniejszy gatunek wypiera słabszy. Akurat dzikom nie grozi wyginięcie więc nie wydaje mi się, żebym chciała je spotykać na codziennych spacerach.

[quote name='Aleks89']Korenia - dziki zaczynają być najzwyczajniej w świecie szkodnikami.I część trza odstrzelić i bardzo dobrze ,bo łażą po ulicach ,osiedlach.Ciekawe czy dalej będziesz tak mówić jak tfu tfu wrąbiesz w dzika samochodem.A nie wtedy już nie będziesz mówić ,bo pewnie niestety byłby to wypadek śmiertelny.
Nie ma ,że boli jest 21wiek ,bloków nie zburzysz i nie zasadzisz lasu ,żeby dziki mogły sobie żyć.[/QUOTE]
O, czytasz mi w myślach. 100% racji :) Nie wiem tylko jak mają zamiar się pozbyć tych dzików z moich terenów. O strzelaniu raczej mowy nie ma, bo tam jest bardzo dużo ludzi... W sumie może napiszę maila do urzędu gminy... Przy okazji załączę im może też fotki śmieci jakie tam znajduję. Niektóre miejsca zaczynają przypominać już wysypiska :roll: Ogólnie wydaje mi się, że to mocno zaniedbane tereny i pod względem dzików i braku koszy na śmieci :eviltong:

Posted

taa u nas też są śmieci.
A po drugiej stronie ulicy mam kuny :lol:

hahahah ostatnie zdjęcie wymiiata:loveu:

muszę Cię zmartwić, ale Twój pies ma wściekliznę :evil_lol:


Kurde przez tego fotobloga musiałam zdrapywać szczękę z klawiatury :lol: :diabloti:

Posted

[quote name='Aleks89']Korenia - dziki zaczynają być najzwyczajniej w świecie szkodnikami.I część trza odstrzelić i bardzo dobrze ,bo łażą po ulicach ,osiedlach.Ciekawe czy dalej będziesz tak mówić jak tfu tfu wrąbiesz w dzika samochodem.A nie wtedy już nie będziesz mówić ,bo pewnie niestety byłby to wypadek śmiertelny.
Nie ma ,że boli jest 21wiek ,bloków nie zburzysz i nie zasadzisz lasu ,żeby dziki mogły sobie żyć.[/QUOTE]

[quote name='Amber']
No cóż ja tam wielką ekolożką nie jestem i moim zdaniem czasy gdzie ludzie polowali z dzidami i byli intruzami na terenie dzików dawno minęły. Dzikie zwierzęta niebezpieczne dla ludzi nie powinny znajdować się 0,5 km od bloków na skrawku ziemi z jednej i drugiej strony otoczonej drogą. Jakbym się natknęła na takiego dzika w lesie to było by OK, ale nikt mi nie wmówi, że jestem intruzem na swojej spacerowej ścieżce. Tam chodzą rodziny z małymi dziećmi. Poza tym z tego co mi wiadomo to dziki mnożą się bardzo szybko i pewnie stąd te problemy. A jak zaczną biegać między blokami i ryć ludziom ogródki jak już nieraz się zdarzało to też będzie wina ludzi czy to jednak dziki nie szanują naszego terytorium? ;) Prawda jest taka, że silniejszy gatunek wypiera słabszy. Akurat dzikom nie grozi wyginięcie więc nie wydaje mi się, żebym chciała je spotykać na codziennych spacerach.


O, czytasz mi w myślach. 100% racji :) Nie wiem tylko jak mają zamiar się pozbyć tych dzików z moich terenów. O strzelaniu raczej mowy nie ma, bo tam jest bardzo dużo ludzi... W sumie może napiszę maila do urzędu gminy... Przy okazji załączę im może też fotki śmieci jakie tam znajduję. Niektóre miejsca zaczynają przypominać już wysypiska :roll: Ogólnie wydaje mi się, że to mocno zaniedbane tereny i pod względem dzików i braku koszy na śmieci :eviltong:[/QUOTE]
Też się zgadzam z Wami. Nie wiem jak jest u was, ale np. u nas w podwrocławskiej wsi, gdzie mieszka moja znajoma wyrąbują kilometr lasu w głąb żeby postawić (uwaga, uwaga) bloki pod lasem ;/ Jeszcze niedawno od domostw do lasu były z 3 km, a teraz do lasu od domostw jest 200 metrów, a obecnie jeszcze bardziej się wcinają. Pod takim względem pisałam.
Do tego te śmieci - to najbardziej je przyciąga... ;/

Co do służb takich od dzikich zwierząt - pewnie się nie doczekasz niczego. I ciotki we Wrocławiu oszczeniła się lisiczka pod tarasem. Chcieliśmy, aby ktoś je wyłapał i wywiózł w bezpieczne im miejsce do lasu czy coś tego typu. Oczywiście nikt się nie zainteresował ;/ Drugi przypadek = W zeszłym roku tam u znajomej pod Wrockiem niedaleko niej, tuż za płotem padł dzik, ogromny dzwonili do nadleśnictwa żeby zabrali, bo wiadomo - ilość takiej padliny + to czemu padł nie jest bezpieczne dla ludzi. Nikt nie przyjechał, nic nie zrobił mimo kilkukrotnych telefonów ;/

Posted

W Gliwcach-Sośnicy kiedyś na spacerze widziałem w LISTOPADZIE loche z całkiem małymi warchlakami i było ich lekko 10. Wrogów naturalnych 0 ,więc z kilku loch na małym skrawku lasy robi się ich zaraz ponad 100.
Mój kuzyn kiedyś spierniczał z trawnika przed blokiem ,ze swoją astką na rękach ,bo goniła ich locha.A to już osiedle tyle ,że 50m od lasu :P
Tu nie ma co udawać ekolożki czy ekologa ,bo dużo dzików+mały obszar żerowania=zdychające naturalnie po ekolożkowskiemu dziki...szkoda ,że z głodu.A tak kula w łeb straszne ,ale niestety czasem potrzebne dla dobra ogółu.

Posted (edited)

Ostatnio wszedł dzik na teren domków jednorodzinnych. Przeszedł jakieś 2m ode mnie :-o a kuny to widzę prawie codziennie i to nie jeden raz bo mam widok z okna na wejście na pola. Sarny też widzę notorycznie. Zające ciągle się gubią a potem przerażone biegają po osiedlu..

Aleks89 - popieram, trzeba by było coś z tym zrobić nawet dla samych zwierząt. Dziki i inna zwierzyna mi nie przeszkadzają, ale rozumiem że mogą przeszkadzać tym którzy np. jeżdżą samochodami.

Edited by Vailet
Posted

Naklejka-no w naszym Parko-Lesie jest dzików w cholere i troche. Kiedyś tam nawet jakiś pies podobny do Czarka poszedł za dzikami i ślad po nim zaginął. Kup se strzelbe ,będziesz miała prawdziwy BARF haha.

Posted

my też mamy co rusz spotkania z dzikimi zwierzakami , mieszkam jakieś 50-100m od pól na których jest pełno zajęcy , lisów , saren ,bażantów, dzików mniej bo nie widziałam ani razu ale widzę ich ślady raciczek i rycie w ziemi więc są .
muszę uważać na sukę bo lubi sobie poganiać zwierzaki , często te zwierzaki idą w stronę osiedla i niestety giną pod kołami samochodów najczęściej .
natomiast w innej części mojego miasta mamy las , bażantarnie i zaraz obok wielkie osiedle tam potrafią dziki chodzić po ulicach , na szczęście u nas reagują na te zgłoszenia ale sam fakt.. ja z psem jak mój nie mogłabym tam mieszkać.
za to na wsi gdzie mamy działkę zwierząt jest zatrzęsienie, a najwięcej zajęcy które chodzą już po działkach nawet i niestety jak tak dalej będzie któryś w końcu zginie w zębach psów bo prawie wszyscy mamy psy a zające po kilka sztuk w njalepsze biegają sobie po działkach .. jeden sąsiad już nawet klatkę wystawił i chcę je łapać , podejżewam że chcę je zabijać cóż ..

Posted

[quote name='Aleks89']Gops-"z psem takim jak mój"-Dramaturgia to podstawa.[/QUOTE]
;) trochę luzu , ucieka za zwierzyną stąd taki tekst .

Posted

[quote name='Aleks89']Czarek też i co?Przeżywam to?:cool3:[/QUOTE]
ja też nie przeżywam (przeżywam jak mi zwieje ), ale nie mogłabym mieszkać na takim osiedlu bo po tygodniu bym psa nie miała(chyba że całe życie na smyczy). uciekła by i nie wróciła .
i tylko o to chodziło :) no i żeby nie było że dramatyzuję to mój pies jest zajebisty i lepszego nie poznałam :loveu:

Posted

Ja ostatnio byłam u znajomej na Stogach w Gdańsku, osiedle sławne z dzików ;) wychodzę z klatki a tam dzik sobie popierdziela dosłownie jak pies po trawniku, dookoła ludzie łażą i nic sobie z tego nie robią. To jest dla mnie dopiero paranoja :diabloti:

Posted (edited)

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead3/DSC_5948.jpg Oooo tata i... wnuk?
Ci z phb są po****, bo inaczej to ciężko nazwać... Ale to dziwne, że Tobie utrudniają i każą się jakoś tłumaczyć ze swoich własnych zdjęć, a dziewczynom od razu usunęli bez wydziwiania...

Co do dzików, to jak byłam w Darłówku z 8 lat temu, to tam sobie też po ulicach łaziły oswojone jak psy i nawet ludzie sobie z nimi zdjęcia robili, dokarmiali :mdleje: Nawet byłą locha z warchlakami (chyba tak się one nazywają) i nie atakowała ludzi zbliżających się do jej dzieci.
A jak jechałam ostatnio samochodem nad ranem przez las, to mi przed maskę jakiś łoś wyskoczył :crazyeye: Znaczy sie nie wiem co to było, ale na pewno nie sarna, bo było rozmiarów właśnie łosia. Od razu mi się spać odechciało jak to to zobaczyłam :evil_lol:

Edited by A&L
Posted

Czytam o Twoje skradzionej tożsamości i jestem w totalnym szoku! Dzieciom to się chyba na prawdę nudzi! Nawet do głowy by mi nie przyszło, że takie rzeczy dzieją się w necie, masakra totalna :crazyeye: Ciekawa jestem jak sprawa potoczy się dalej.

Posted

[quote name='A&L']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead3/DSC_5948.jpg Oooo tata i... wnuk? :evil_lol:
Ci z phb są po****, bo inaczej to ciężko nazwać... Ale to dziwne, że Tobie utrudniają i każą się jakoś tłumaczyć ze swoich własnych zdjęć, a dziewczynom od razu usunęli bez wydziwiania...



ta, co miała zdjęcia Dory, usunęła wszystko sama, bo ją zastraszyłam. a Amber ma przeboje z administracją

Posted

Szkoda mi tych dzieci , są tak znudzone życiem .... że muszą kraść komuś tożsamość by być fajnym :shake:

Współczuje Amber , bo wiem jak się walczy z takimi administratorami ....

Posted

[quote name='Unbelievable']Ja ostatnio byłam u znajomej na Stogach w Gdańsku, osiedle sławne z dzików ;) wychodzę z klatki a tam dzik sobie popierdziela dosłownie jak pies po trawniku, dookoła ludzie łażą i nic sobie z tego nie robią. To jest dla mnie dopiero paranoja :diabloti:[/QUOTE]
My bylismy niedawno w Krynicy , dziki na plazy wyjadaja e smietnikow , uciekalam z Gociem , bo sie balam , ze na nas sie rzuca , znaczy na Gocia , bo ludzi nie atakuja podobno . Nie rozumiem jak gminy czy nie wiem kto nie zrobia z tym porzadku , pod sklepami to w Krynicy stoja normalnie , w smietnikach , to jakies chore jest .
Chyba czekaja wladze az zaatakuja jakigos czlowieka , wtedy bedzie larum i cos moze ktos zdecyduje .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...