Vectra Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='Amber'] A proszę bardzo. Ja wcześniej korzystałam z tego zdjęcia [url]http://leerburg.com/Photos/prong%20and%20dom%20collar.jpg[/url] Prawda jest taka, że w przypadku mojego psa tak założona kolczatka [url]http://albahusky.pl/Czytelnia/kolcz-1.png[/url] po prostu nie działa :p[/QUOTE] Wcale nie jestem zdziwiona że nie działa , bo jak ma działać ? działa jak jest za uszami na ścisło :) kolce na skórze o właśnie tak [url]http://leerburg.com/Photos/prong%20and%20dom%20collar.jpg[/url] a tak jak ma ten pit , to on pewno by autobus pełen ludzi , pociągnął na tej kolczatce .. Quote
dianusia921 Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5156.jpg[/url] Jari chciał Etnę zgnieść czy jak ?! :evil_lol: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4746.jpg[/url] ślicznie tu wyszedł :loveu::loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4780.jpg[/url] i to mi się straszne podoba :) [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4898.jpg[/url] cudniś :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4982.jpg[/url] jakie oczka ładne, fajne to zdjęcie jest ! ;) [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/url] tutaj tylko dorysować skrzydła i masz latającego dobka :lol: Quote
awaria Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Jari wygląda świetnie, w nowej, tęższej odsłonie :razz: Niestety Baron nie bierze przykładu z kolegi i nie tyje w tak zastraszającym tempie. Po przeżarciu ponad 20 kg RC GI LW przytył... 700 gramów :p Chociaż zważywszy na to, że od ponad 6 msc waga stała w miejscu uznaję to za mikro sukcesik :cool3: Co do szkolenia, sportów, etc. ważne jest to aby właśnie mieć "swój rozum" nie ulegać za bardzo aktualnym modom, trendom, nie przeginać w żadną stronę - a przede wszystkim obserwować psa i do niego dostosowywać metody, a nie do tego co piszą ludzie na forach :eviltong: Baron aktualnie głównie ćwiczy poprzez aport połączony z posłuszeństwem, bieganie (ze mną :cool3: ) i spring pole. Myślę, że Jariemy z jego pasją do gryzienia to ostatnie mogłoby się bardzo spodobać :diabloti: pozdr :) Quote
Onomato-Peja Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Ale się tu dyskusja wywiązała z tymi liniami, rasami i innymi pierdołami. :lol: Nie trzeba psa ciągać po szkoleniach, konkursach, zawodach czy klubach żeby był szczęśliwy. Oczywiście, że lepiej nie ograniczać się do samego rzucania kijem. Moje zdanie jest takie, że fajnie pracować z psem, fajnie rozwijać umysł i coraz to bardziej wszystko w nim szlifować ale kto powiedział, że do tego potrzebne są szkolenia? Można się bawić na własną rękę w jakieś frisbee nie frisbee, posłuszeństwo itp. gorzej z IPO, faktycznie ale to już grubsza sprawa. Psu do szczęścia (przynajmniej temu mojemu) wystarczy trochę brudu, wysiłku fizycznego i psychicznego oraz najprostszej zabawy jak przeciąganie się, gonienie, czy aportowanie. Resztę zostawmy dla pasjonatów. ;) Quote
anetta Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 [quote name='Amber'] A tam, to była Choszczówka. Ale jak tam dojść to się musisz Ewy od Duffla zapytać, bo ja tam już drugi raz nigdy nie trafiłam ;). Teraz takie spacerki z samcami to już przeszłość niestety, Jari by wszystkich pozjadał :roll: Tylko Etna się ostała, jako suczka :lol: Mam jeszcze sporo fotek z dziś, ale wstawię je później... Teraz tylko popatrzcie na jamnika w naturalnym środowisku :lol: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5141.jpg[/url] [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5144.jpg[/url][[/QUOTE] Taaak? Myślałam że Choszczówka to tylko lasy, bo jak pisałaś że byłaś w Choszczówce to zdjęcia były z lasu :lol::lol: Podoba mi się ta cała piaszczysta otoczka, te górki itd. Już miałam wizje na sesje Masaja :errrr::evil_lol::stupid: Pomęczę Ewę, Ewa! słyszysz? Pomęczę Cię, ale nie tu :diabloti: Nie będziemy robić offa. Tiaa, skąd jak to znam. Prawdziwe środowisko jamnika....:-( Kłótliwy coś ten chłopak [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4931.jpg[/url] :evil_lol: Quote
Amber Posted December 10, 2011 Author Posted December 10, 2011 [quote name='Unbelievable']no fakt, namoczonej nie ma jak dawać znaczy na pewno by się coś wymyśliło ale dosyć problematyczna sprawa[/QUOTE] [quote name='motyleqq']do krótkich sesji szkoleniowych wystarczy Ci garść nienamoczonej suchej ja bardzo często używam zwykłej suchej jako nagród [/QUOTE] I tak właśnie robimy :) [quote name='Kachna']Amber, widzę, ze masz swoje teorie, wiesz swoje, więc nie ma sensu ciągnąć tego tematu - mam na myśli to ewoluowanie ras Co do szkolenia, nie powiem Ci jak to jest z klikerem, bo jak pisałam nie znam się na tym, choć bardzo żałuję. Widziałam efekty i są powalające. Może zapytaj Anety, ona ma ogrom wiedzy w tej materii.[/QUOTE] Widziałam filmik z posłuszeństwa Anety i Hota na klikerze właśnie. Ona nie używała tam smaków, tylko samego klikadła ale to był już bardzo zaawansowany trening, a nie pierdołki takie jak ja robię z Jarim ;). [quote name='Vectra']Wcale nie jestem zdziwiona że nie działa , bo jak ma działać ? działa jak jest za uszami na ścisło kolce na skórze o właśnie tak [URL]http://leerburg.com/Photos/prong%20and%20dom%20collar.jpg[/URL] a tak jak ma ten pit , to on pewno by autobus pełen ludzi , pociągnął na tej kolczatce ..[/QUOTE] Haha autobus :evil_lol: Na Jariego jak na razie kolce działają bardzo dobrze, bałam się, że po tygodniu przestanie zwracać na nie uwagi i spalę kolczatkę, ale służy dzielnie, szczególnie w gorętszych momentach jak coś się na nas rzuca. W ogóle zauważyłam, że nie ma osób które na osiedlu by nas normalnie mijały... Są 2 grupy. Jedna swoją przedstawicielkę wystawiła wczoraj. Padało, więc w jednej ręce miałam parasol, w drugiej smycz, idziemy sobie już spokojnie do domu. Widzę idzie babka z jakimś małym terrierowatym. Zobaczyła nas, stanęła jak wryta, pobiegła ukryć się we wnęce klatki i trzyma kurczowo swojego pokurcza (jakby 8 kg nie potrafiła utrzymać :roll: ) , skróciłam Jariemu smycz do połowy długości i tyle, chcę ją minąć i słyszę zdesperowane "skróć go, skróć go!" Już pomijając ton na "ty" (może wyglądam na 15 lat, ale mam 10 więcej :eviltong:), spojrzałam się na nią jak na kretynkę i powiedziałam tylko "spokooojnie"... Psy nawet nie zaszczekały na siebie :p Druga grupa to oczywiście radośni podbiegacze :loveu: Prym wiedzie suczka Megi, która ma w sobie wszystkie rasy świata i została raz sponiewierana trochę przez Jariego (który nawet nie wiedział, że to suka do momentu poniewierki ;) ) przy aprobacie właściciela "dobrze jej tak!" :evil_lol: [quote name='dianusia921'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5156.jpg[/URL] Jari chciał Etnę zgnieść czy jak ?! [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4746.jpg[/URL] ślicznie tu wyszedł [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4780.jpg[/URL] i to mi się straszne podoba [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4898.jpg[/URL] cudniś [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4982.jpg[/URL] jakie oczka ładne, fajne to zdjęcie jest ! [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/URL] tutaj tylko dorysować skrzydła i masz latającego dobka [/QUOTE] Tak, Jari jak najbardziej chciał zgnieść Etnę. Dla niego nie ma innej zabawy z psami niż: rozpędzić się -> walnąć z całej siły cielskiem -> wywalić -> być bardzo zdumionym czemu pies rzuca się na niego z zębami :evil_lol: [quote name='awaria']Jari wygląda świetnie, w nowej, tęższej odsłonie Niestety Baron nie bierze przykładu z kolegi i nie tyje w tak zastraszającym tempie. Po przeżarciu ponad 20 kg RC GI LW przytył... 700 gramów Chociaż zważywszy na to, że od ponad 6 msc waga stała w miejscu uznaję to za mikro sukcesik Co do szkolenia, sportów, etc. ważne jest to aby właśnie mieć "swój rozum" nie ulegać za bardzo aktualnym modom, trendom, nie przeginać w żadną stronę - a przede wszystkim obserwować psa i do niego dostosowywać metody, a nie do tego co piszą ludzie na forach Baron aktualnie głównie ćwiczy poprzez aport połączony z posłuszeństwem, bieganie (ze mną ) i spring pole. Myślę, że Jariemy z jego pasją do gryzienia to ostatnie mogłoby się bardzo spodobać pozdr :)[/QUOTE] A kupska jakie robi? Pewnie wielkie ;). Może spróbuj wersji Moderate Calorie? Ona ma 11% tłuszczu. Niby nie wiele więcej, ale może coś zdziała? Ja niedługo kupię właśnie tę opcję i zobaczymy... :roll: Co do sportów to wszystkie są fajne, tylko trzeba mieć zdrowie, żeby je razem z psem pociągnąć, a u mnie na razie tego zdrowia rozpaczliwie brak ;). [quote name='Onomato-Peja']Ale się tu dyskusja wywiązała z tymi liniami, rasami i innymi pierdołami. Nie trzeba psa ciągać po szkoleniach, konkursach, zawodach czy klubach żeby był szczęśliwy. Oczywiście, że lepiej nie ograniczać się do samego rzucania kijem. Moje zdanie jest takie, że fajnie pracować z psem, fajnie rozwijać umysł i coraz to bardziej wszystko w nim szlifować ale kto powiedział, że do tego potrzebne są szkolenia? Można się bawić na własną rękę w jakieś frisbee nie frisbee, posłuszeństwo itp. gorzej z IPO, faktycznie ale to już grubsza sprawa. Psu do szczęścia (przynajmniej temu mojemu) wystarczy trochę brudu, wysiłku fizycznego i psychicznego oraz najprostszej zabawy jak przeciąganie się, gonienie, czy aportowanie. Resztę zostawmy dla pasjonatów. [/QUOTE] Ty masz owczarka kanapowego, o kiepskiej psychice i tak jak ja psujesz rasę... Jeszcze gorzej, bo twój nie ma rodowodu... Choć może to i lepiej? :hmmmm: Szczerze to już się w tym wszystkim pogubiłam :eviltong: Jak będę mieć jakiś luźniejszy weekend z TŻ to chętnie skoczymy sobie do Martina na obronę... Może nakręcę film, pokażę jakiego mam kanapowca bez dynamiki :p [quote name='anetta']Taaak? Myślałam że Choszczówka to tylko lasy, bo jak pisałaś że byłaś w Choszczówce to zdjęcia były z lasu Podoba mi się ta cała piaszczysta otoczka, te górki itd. Już miałam wizje na sesje Masaja Pomęczę Ewę, Ewa! słyszysz? Pomęczę Cię, ale nie tu Nie będziemy robić offa. Tiaa, skąd jak to znam. Prawdziwe środowisko jamnika.... Kłótliwy coś ten chłopak [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4931.jpg[/URL] [/QUOTE] Muszę cię zmartwić, bo podobno teraz te górki nie wyglądają już tak fajnie, rozkopane i kręci się mnóstwo quadów. Ale o szczegóły dopytaj Ewy albo motyleqq, one tam były jakoś niedawno. Zdjęć nowych nie mam żadnych niestety, zażalenia proszę składać do pogody, pory roku i chorych kolan ;) Za to znowu was pomęczę dobermanem do adopcji :grins: Tym razem prawdziwa perełka: brązik, roczny, kopiowany :cool3: Chudy (ale o ile nie ma jelit sami wiecie kogo, to szybko nadrobi ;) ) i surowy, ale to dob, a każdy dob to pojętny chłop :lol: Oddała go do schronu baba, która twierdziła, że go znalazła i ją ugryzł, ale tak kręciła, że prawdopodobnie po prostu była jego właścicielką i chciała się go pozbyć :angryy: Dobek ma w uchu coś jak tatuaż, ale nie wiadomo co to dokładnie. No nic tylko brać :multi: [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/1738/brazik056.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4392/brazik003.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2204/brazik011.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6295/brazik029.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/9489/brazik043.jpg[/IMG] Quote
catie Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Jaki śliczny ten dobek, no może poza uszami (wydaje mi się, czy są jakoś dziwnie skopiowane?) Quote
gops Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 piękny dobek :loveu:, faktycznie ma dziwne uszy . ;) Quote
motyleqq Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 dziwne uszy, ale i tak fajny. pewnie szybko znajdzie dom :) Quote
Speedymania Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4898.jpg[/URL] witamy się - bardzo ładną ma mordkę; Quote
Naklejka Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 O kurczę, nie mam stada jaków i nie prowadzę koczowniczego trybu życia, mój pies jest nieszczęśliwy...:diabloti: Quote
catie Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Naklejka napisał(a):O kurczę, nie mam stada jaków i nie prowadzę koczowniczego trybu życia, mój pies jest nieszczęśliwy...:diabloti: ha ha... teraz jak już wiesz, że twój pies jest nieszczęsliwy to możesz to zmienić, co za problem zmienić swój tryb życia ? ;) Quote
Naklejka Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Żaden problem! :) Włśnie sobie przypomniałam, że jak byłam małym dzieckiem, to zawsze chciałam dobermana i te psy strasznie mi się podobały, ale mama ich nie lubiła, bo bee, bo agresywne, bo nie do dzieci i mi jakoś przeszła chęć posiadania takiego psa :P Quote
Ewa&Duffel Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 anetta napisał(a):Taaak? Myślałam że Choszczówka to tylko lasy, bo jak pisałaś że byłaś w Choszczówce to zdjęcia były z lasu :lol::lol: Podoba mi się ta cała piaszczysta otoczka, te górki itd. Już miałam wizje na sesje Masaja :errrr::evil_lol::stupid: Pomęczę Ewę, Ewa! słyszysz? Pomęczę Cię, ale nie tu :diabloti: Nie będziemy robić offa. Do tych piachów w Choszczówce bardzo łatwo trafić, dziwię się, że tak mało osób o nich wie ;) Ciężko wytłumaczyć, jak konkretnie iść, ale prawie kazda ścieżka w końcu do nich prowadzi, są tak jakby w środku lasu. Jak jesteśmy tam w weekendy, to nie ma żadnych quadów ani pracujących maszyn ;) Quote
FredziaFredzia Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Ale piękny ten dobek, na pierwszy rzut oka myślałam że to Jari, dopiero po sekundzie się zorientowałam że nie. ;) Kurczę, Eris też jest nieszczęśliwy bo nie mieszkam na Syberii w igloo? Quote
Karro Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Wychodzi na to, że mój podhalan też jest nieszczęśliwy bo nie mieszka w górach na hali z owieczkami :D Quote
chrupcia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Cześć Amber :) jak Twoje zdrowie ? i czy jamnica się już dobrze czuje po sterylce ? przydały by się jakieś zdjęcia ;) Quote
anetta Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Ewa&Duffel napisał(a):Do tych piachów w Choszczówce bardzo łatwo trafić, dziwię się, że tak mało osób o nich wie ;) Ciężko wytłumaczyć, jak konkretnie iść, ale prawie kazda ścieżka w końcu do nich prowadzi, są tak jakby w środku lasu. Jak jesteśmy tam w weekendy, to nie ma żadnych quadów ani pracujących maszyn ;) Już u Ciebie mapkę wstawiłam :lol: Amber, jak tam kolana i ogólnie samopoczucie? Dajecie radę? Quote
Amber Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 A dziękuję za zainteresowanie :). Nie odzywam się, bo nie mam żadnych zdjęć i mi głupio :oops: Niestety TŻ ma teraz przed świętami w pracy urwanie głowy od rana. W weekend chciałby odpocząć więc go nie wyciągam na poranne spacery, jeszcze w tak tragiczną pogodę. No, a, że ciemno się robi o 15:00 to potem już fotek nie ma jak robić. Z kolanami jest bardzo dobrze, chodzę już prawie normalnie, tylko kilka rzeczy sprawia mi trudność: wchodzenie/schodzenie po schodach/pochyłościach oraz kucanie... Tak więc siłą rzeczy nie mogę robić zdjęć. Tj. mogę na stojaka, ale moja dusza artysty krzyczy z rozpaczy :eviltong: więc nie robię ;). Co do sterylki Cortiny to w sumie nie było rozmowy już po pierwszym dniu. Operacji jakby nigdy nie było. Ona od razu po wybudzeniu z narkozy praktycznie rzuciła się na żarcie :evil_lol: Rana zasklepiła się podręcznikowo. Cud, miód, malina ;) Wklejam kilka tel. fotek sprzed chwili żebyście nie myśleli, że psów już nie ma czy coś i ściemniam z tym brakiem fotek :evil_lol: I Pikusiowy raj :loveu: :stupid: :lol: Quote
chrupcia Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 http://img860.imageshack.us/img860/1051/img2123o.jpg ależ on malutki :evil_lol: dobrze że z Jazzem nie mam takich problemów :D To zazdroszczę tak szybkiego powrotu do zdrowia jamniczki i bardzo się ciesze :), ja drugich takich 5dni z Jazzem już w życiu nie chce! masakra była u nas. Quote
motyleqq Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 http://img860.imageshack.us/img860/1051/img2123o.jpg strach coś zostawić na blacie, bo pies bez problemu ukradnie :evil_lol: aczkolwiek Etna się nie krępuje, staje sobie na łapach i zabiera, nawet jak wrzeszczę z pokoju 'nie rusz' :roll: a potem przychodzi i udaje, że nie ma nic w pysku i jest wtedy takaaa słodka :loveu::lol: Quote
omry Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Cieszę się, że kolana zdrowieją i że u Cortiny wszystko okej. Iwan nie kradnie na szczęście, ale jak coś leży na blacie to on stoi i się w to gapi, a ślina z pyska mu tak cieknie, że wolę mu już to dać i żeby sobie poszedł :D Quote
Naklejka Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 http://img860.imageshack.us/img860/1051/img2123o.jpg Jetsan robi tak samo! ale nie kradnie kiedy my widzimy :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.