Ewa&Duffel Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Widzę, że agility trenujecie :lol: Haha, świetne :evil_lol: Jak te pieski z "The Dog":evil_lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4345.jpg Śliczne białe ząbki :diabloti: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4373.jpg Quote
Unbelievable Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 tak z ciekawości, ile w końcu na dobki poszło? super akcja, szkoda że więcej hodowli tak nie robi :roll: Quote
FredziaFredzia Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4347.jpg coś nie w paski? :lol: Nie gniewaj się za reklamę, to na buldożka i samoyedkę: Książki dla nastolatek i gazety MP dla buldoga Anatola i samoyedki - zapraszam! Quote
Amber Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Kwota to w sumie nie tajemnica bo licytacja była przeprowadzona na forum dobermana, 850 zł z tego co pamiętam. Licytowałam się z jedną dziewczyną, która potem zresztą kupiła siostrę Jariego. Hodowczyni mi mówiła, że myślała, że już nikt go nie kupi ;) Ja w sumie zdecydowałam się dzień przed :lol: Ile było radości... Ło Jezu ;) Nie była to też pierwsza taka licytacja. Wcześniej "pod młotek" trafił również brązowy piesek z hodowli Z Padoku http://www.dogomania.pl/threads/8737-Dobermany-w-potrzebie?p=12900013&viewfull=1#post12900013 . Też kupiła go osoba z forum dobermana, teraz niestety już nie aktywna... Ja jestem jak najbardziej za kolejną taką aukcją, tym bardziej, że idzie zima... No, ale nie mam przedmiotu na wystawienie ;). Z tej okazji też sobie pomyślałam, że niestety plany na moją hodowlę dobków wzięły w łeb przez zakaz kopiowania... A do żadnej innej rasy nie mam tyle serca :roll: Wiem natomiast, że zrobię wszystko aby w moim domu był zawsze doberman, a najlepiej więcej niż jeden ;) Quote
Unbelievable Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Nie no super, taka kwota dla fundacji to na prawdę dużo ;) i fajnie że się zdecydowałaś Quote
kalyna Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4298.jpg piękne, klimatyczne zdjęcie :loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4278.jpg z jaką pasją kopie :) i to na pewno jest przeznaczenie, że Jari miał być Twój, Z hodowcy Wam tylko pomogli, dali sygnał. W sumie to dużo ras przebywa w schroniskach i potrzebuje pomocy, a pierwszy raz słyszę o takiej akcji. Już nie wspomnę jaką plagą są owczarki i haskie, więc Ci hodowcy powinni się uczyć od dobermanich. Piękny gest no i na pewno takie psy idą o wiele drożej. Ale fakt prawdziwy hodowca nie patrzy na koszty :) i fakt przykro trochę człowiekowi jest, że nie ma własnych szczenięcych lat psiaka... ale dobrze, że z hodowli są :multi: Quote
evel Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Widziałam chyba taką aukcję, tyle, że poprzednią - wielki szacun dla hodowców :) http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4347.jpg u mad? :roflt: Quote
A&L Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Witamy się po raz pierwszy :) Jari jest przepiękny :loveu: Ma śliczny nosek :D Czekoladki są super :loveu: Amber napisał(a): Z tej okazji też sobie pomyślałam, że niestety plany na moją hodowlę dobków wzięły w łeb przez zakaz kopiowania... Nie rozumiem - to nie można rozmnażać psów, które mają kopiowane uszy czy ogony? Tak jeszcze nawiązując do tematu treningów obronnych. Na początek powiem, że się kompletnie na tym nie znam i pytam tylko dlatego, że jestem ciekawa. Powiedz czy to nie jest tak, że jak pies chodzi na takie treningi, uczy się "rzucania na człowieka", to nie jest później agresywny w stosunku do ludzi? No nie wiem przykladowo idziesz sobie ulicą z psem, jakaś osoba macha ręką w kurtce, a Twój dobek rzuca się na niego, bo wydaje mu się, że to trening. Jak to jest? Będę wpadać i zapraszam do nas :) Quote
dianusia921 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Fajnie, że Jari trafił do Ciebie w ten sposób. To cudowny pies i nigdzie nie miałby lepiej jak u Ciebie. Super się zgraliście. ;) A jakbyś miała brać drugiego dobka to też brązik czy jakiś inny kolorek ? http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4225.jpg genialny jest ten kaganiec, coraz bardziej chcę kupić taki mojej suńce, Jari w nim wygląda super. http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4234.jpg moje ukochane portrety :loveu::loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4250.jpg super wyszedł ! uwielbiam takie zdjęcia ! :loveu::loveu: Quote
catie Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 A&L napisał(a): Nie rozumiem - to nie można rozmnażać psów, które mają kopiowane uszy czy ogony? Można rozmnażać tylko myślę, że Amber chodziło o taki fakt, że nie można będzie szczeniakom ciąć uszu i ogonów, a ona preferuje taki wygląd dobka :) Ja podczytuje galerię od dawna, ale wcześniej nic nie pisałam, więc myślę że najwyższy czas :) Jari śliczny jest .W porównaniu ze starszymi zdjęciami ładnie już przybrał na wadze i oby karma służyła dalej. A dla Ciebie Amber szybkiego powrotu do sprawności z kolanem :) Quote
A&L Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Mnie też bardziej podobają się z kopiowanymi uszami, ale mimo wszystko nie pozwoliłabym psu cierpieć dla własnego widzimisię... I nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że są miłośnikami zwierząt i kochają swoje psy, a dalej to robią. Ciekawe czy taki człowiek obciąłby sobie uszy, albo nie wiem - kawałek nosa na żywca, bo tak jest fajniej... No ale to nie temat od takich rozmów. Poza tym co za różnica, skoro psy się sprzedaje i to nowy właściciel powinien ustalić co mu się podoba. Amber ma skopiowanego dobka, więc to jest chyba najważniejsze ;) Poza tym - zakaz zakazem, a jak byłam ostatnio na wystawie, to widziałam kalekiego doga (miał założone te okropne bandaże na uszy), ogonka też nie miał... Podobnie rzecz się ma z zakazem używanie kosmetyków na wystawach... I jest pewnie jeszcze wiele takich teoretycznych zakazów, które nie mają żadnego potwierdzenia w praktyce. Quote
A&L Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Mnie też bez ogona się nie podobają, ale ze stojącymi uszami owszem, co nie zmienia, że jest to dla mnie obrzydliwe i powinno być traktowane jako znęcanie się nad zwierzętami. Quote
catie Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 ale dogom nie obcina się ogonów (chyba że ja nie w temacie) Quote
A&L Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Sorry, zmęczona jestem i myślałam, że evel napisała "dobek". Tym bardziej, że ja nie napisałam, że widziałam doga bez ogona, tylko, że z przyciętymi uszami. Quote
Marta_Ares Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 A&L napisał(a): Poza tym - zakaz zakazem, a jak byłam ostatnio na wystawie, to widziałam kalekiego doga (miał założone te okropne bandaże na uszy), ogonka też nie miał... Podobnie rzecz się ma z zakazem używanie kosmetyków na wystawach... I jest pewnie jeszcze wiele takich teoretycznych zakazów, które nie mają żadnego potwierdzenia w praktyce. ...... :evil_lol: Quote
A&L Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Chyba jednak powinnam iść spać :P W każdym razie - widziałam doga z kopiowanymi uszami, a dobermana bez ogona i to chciałam przekazać, ale padam już, a muszę wysiedzieć jeszcze godzinę, więc siedzę na dogo, ale chyba już nie powinnam się wypowiadać :D Aaa, no i chciałam nadmienić, że były to szczylki. Quote
Amber Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Unbelievable napisał(a):Nie no super, taka kwota dla fundacji to na prawdę dużo i fajnie że się zdecydowałaś Też myślę, że fajne, że się zdecydowałam :cool3: Hehe pamiętam czułam się po wygranej jak na haju ze szczęścia, a dzień przed jak miałam po niego jechać nie spałam całą noc, serce waliło mi jak oszalałe i musiałam sobie procentami pomagać :evil_lol: Za to rano walnęłam sobie coś na uspokojenie i w sumie nie wiedziałam czy bardziej się cieszę czy boję i mnie to bardzo wkurzało :lol: Za to nigdy nie zapomnę naszego pierwszego spotkania. Hodowczyni mi otworzyła drzwi i co najśmieszniejsze, Jari był pierwszym dobermanem jakiego kiedykolwiek dotknęłam w życiu. Po domu biegał on i Hacima z Padoku, on razu przybiegł się przywitać, ja uklękłam i wpadł mi w ramiona... Nie mogłam uwierzyć, że trzymam SWOJEGO dobermana. Hodowczyni powiedziała tylko "o, tak, to on właśnie" - tak zwyczajnie, a dla mnie to był jeden z najważniejszych momentów w życiu :grins: TŻ za to inaczej do tego podszedł, bo nie znał wcześniej żadnego dobka i myślał, że ten cały Sorbet to będzie jakaś krwiożercza bestia, ale powiedział mi później (czego ja nie zauważyłam), że on przybiegł z drewnianym pędzlem do malowania w pysku (patyczkowy świr :evil_lol: ) i miał taki totalnie przygłupi i rozradowany wyraz mordy :evil_lol:, że teoria o mordercy runęła od razu, a powstała nowa, o zwyczajnym, niezgrabnym jeszcze wielkim szczeniaku-cielaku ;) Potem "gadka szmatka" o psie, oczywiście się rozgadałyśmy bo o psach to mogę gadać... zresztą wszystkie możemy :evil_lol:, kilka fotek i mój wielki strach czy 7 miesięczny pies po prostu z nami pójdzie do samochodu i nie będzie odstawiał jakiś tragedii bo tego bym chyba nie zniosła, ale Kasia powiedziała tylko "a gdzie tam, pójdzie i zapomni" i faktycznie tak się stało. Stanęliśmy potem tylko na jedzenie, bo z nerwów nie jadłam nic o dwóch dni :eviltong:, wtedy cyknęłam tę naszą pierwszą fotkę, a potem... urwał mi się film dosłownie :evil_lol: Całą drogę z Lublina do Warszawy przespałam kamiennym snem w samochodzie. Po prostu mózg stwierdził, że jest już OK i odłączył się zregenerować nadszarpnięte nerwy :eviltong: Obudziłam się praktycznie pod domem, a TŻ powiedział, że Jari spał razem ze mną ;) kalyna napisał(a):http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4298.jpg piękne, klimatyczne zdjęcie http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4278.jpg z jaką pasją kopie i to na pewno jest przeznaczenie, że Jari miał być Twój, Z hodowcy Wam tylko pomogli, dali sygnał. W sumie to dużo ras przebywa w schroniskach i potrzebuje pomocy, a pierwszy raz słyszę o takiej akcji. Już nie wspomnę jaką plagą są owczarki i haskie, więc Ci hodowcy powinni się uczyć od dobermanich. Piękny gest no i na pewno takie psy idą o wiele drożej. Ale fakt prawdziwy hodowca nie patrzy na koszty i fakt przykro trochę człowiekowi jest, że nie ma własnych szczenięcych lat psiaka... ale dobrze, że z hodowli są Ja całe wakacje przesiedziałam nad tymi fotkami wzdychając ;). Obserwowałam też dwa pieski z innej hodowli (zresztą oba są aktywne na forum), ale zostały sprzedane wcześniej. evel napisał(a):Widziałam chyba taką aukcję, tyle, że poprzednią - wielki szacun dla hodowców http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4347.jpg u mad? Ja też... I żałowałam strasznie, że nie mogłam kupić Opala... ;) A&L napisał(a):Witamy się po raz pierwszy Jari jest przepiękny Ma śliczny nosek Czekoladki są super Nie rozumiem - to nie można rozmnażać psów, które mają kopiowane uszy czy ogony? Tak jeszcze nawiązując do tematu treningów obronnych. Na początek powiem, że się kompletnie na tym nie znam i pytam tylko dlatego, że jestem ciekawa. Powiedz czy to nie jest tak, że jak pies chodzi na takie treningi, uczy się "rzucania na człowieka", to nie jest później agresywny w stosunku do ludzi? No nie wiem przykladowo idziesz sobie ulicą z psem, jakaś osoba macha ręką w kurtce, a Twój dobek rzuca się na niego, bo wydaje mu się, że to trening. Jak to jest? Będę wpadać i zapraszam do nas Witamy, witamy... Miło mieć nowych gości po chyba ponad pół roku prowadzenia galerii :) Rozmnażać kopiowane można, te zagraniczne też, ale w Polsce już nic nie skopiuje ani nie wystawie (po 2012), a celem hodowli jest nie tylko sprzedaż szczeniąt ale również pozostawienie psów ze swoim przydomkiem do dalszej hodowli, a jakoś mi się kłapouchy nie widzą. Co do treningu obronnego, to on nie wznieca agresji, wręcz przeciwnie, uczy ją kontrolować. Pies nie tylko gryzie rękaw, on przede wszystkim go puszcza. Zwierzę wie, że spacer to nie trening i nie rzuca się na ludzi... Powiem więcej, prędzej rzuci się na człowieka burek bez żadnego szkolenia. W dalszej części szkolenia psy atakują rękaw tylko i wyłącznie na komendę. dianusia921 napisał(a):Fajnie, że Jari trafił do Ciebie w ten sposób. To cudowny pies i nigdzie nie miałby lepiej jak u Ciebie. Super się zgraliście. A jakbyś miała brać drugiego dobka to też brązik czy jakiś inny kolorek ? http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4225.jpg genialny jest ten kaganiec, coraz bardziej chcę kupić taki mojej suńce, Jari w nim wygląda super. http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4234.jpg moje ukochane portrety http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4250.jpg super wyszedł ! uwielbiam takie zdjęcia ! Miło mi słyszeć takie pochwały :oops: Co do kolorku, to mi się skrycie marzy izabelka, tylko wtedy już na pewno cięta, bo z uszami bardzo niebezpiecznie przypomina weimara ;) Ale bardzo rzadko można trafić ten kolor, bo niestety takie pieski są usypiane jak już się urodzą... W hodowli Jariego był miot z kilkoma izabelkami i jednym białaskiem chyba. Ale to jak mówię, egzemplarze niewystawowe, więc z punktu hodowli niepotrzebne :roll: O dziwo tak samo było kiedyś z brązami, też się usypiało, niedochodowe bo każdy wolał czarne... Całe szczęście to się zmienia teraz i brązy stają się coraz bardziej doceniane. Na dzień dzisiejszy sama nie wiem... Zawsze marzyłam o brązowej suce i jak patrze na miot to zawsze najpierw na brązy, a czarne jakoś mi umykają ;). Poza tym to dalekosiężne plany, bo nie zdecyduje się na kolejnego dobka przed przeprowadzką do domu z ogrodem, a jako typowy mieszczuch będzie mi z tym trudno ekonomicznie i kto wie czy w ogóle kiedykolwiek spełnię to marzenie. catie napisał(a):Można rozmnażać tylko myślę, że Amber chodziło o taki fakt, że nie można będzie szczeniakom ciąć uszu i ogonów, a ona preferuje taki wygląd dobka Ja podczytuje galerię od dawna, ale wcześniej nic nie pisałam, więc myślę że najwyższy czas Jari śliczny jest .W porównaniu ze starszymi zdjęciami ładnie już przybrał na wadze i oby karma służyła dalej. A dla Ciebie Amber szybkiego powrotu do sprawności z kolanem O, jakiś wysyp dziś nowych czytających :cool3: Witam bardzo serdecznie i dzięki za życzenia :). Jak jest ktoś jeszcze "skrycie podczytujący" to ujawniać się jak najprędzej - ja jak może ktoś zauważył, lubię dyskusję na każdy temat :lol: A&L napisał(a):Mnie też bardziej podobają się z kopiowanymi uszami, ale mimo wszystko nie pozwoliłabym psu cierpieć dla własnego widzimisię... I nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że są miłośnikami zwierząt i kochają swoje psy, a dalej to robią. Ciekawe czy taki człowiek obciąłby sobie uszy, albo nie wiem - kawałek nosa na żywca, bo tak jest fajniej... No ale to nie temat od takich rozmów. Poza tym co za różnica, skoro psy się sprzedaje i to nowy właściciel powinien ustalić co mu się podoba. Amber ma skopiowanego dobka, więc to jest chyba najważniejsze Poza tym - zakaz zakazem, a jak byłam ostatnio na wystawie, to widziałam kalekiego doga (miał założone te okropne bandaże na uszy), ogonka też nie miał... Podobnie rzecz się ma z zakazem używanie kosmetyków na wystawach... I jest pewnie jeszcze wiele takich teoretycznych zakazów, które nie mają żadnego potwierdzenia w praktyce. Ło rany, dyskusja o kopiowaniu nr. milion pięćset sto dziewięćset ;). Dla mnie zakaz kopiowania to czysta hipokryzja i tyle. Ostatnio miałam kaprys i wysterylizowałam Cortinę. Wycięłam jej macicę i jajniki, bo mam samca w domu i mi się nie chciało sprzątać kropek (no dobra, miała jeszcze ciąże urojone co cieczkę, ale nevermind, jestem zua :evil_lol:) z krwi na podłodze. Wiecie o co się mnie zapytał chirurg przed podpisaniem zgody na operację? "Sterylizacja profilaktyczna, tak?" No buhahaha profilaktyczne wycięcie macicy i jajników zdrowej suce :diabloti: Odbąknęłam tylko "nie tylko, ma ciąże urojone co cieczkę"... Ale równie dobrze mogłam w ogóle tego nie powiedzieć i i tak by ją wycieli. Powiedz mi zatem - czym, czym na Boga się różni "profilaktyczne" wycięcie gruczołów dokrewnych, od "profilaktycznego" ucięcia kawałka ucha? No może stopniem ingerencji w organizm, oczywiście na niekorzyść sterylki. Druga kwestia - ból. Myślę, że po sterylce czy kastracji jest jednak większy. Przy trymowaniu też boli. Przecież tak naprawdę nie musisz trymować westa - możesz go ogolić na łyso i też będzie szczęśliwy. Że brzydki? Dobek z ogonem też wygląda jak przerośnięty jamnik, nawet gorzej, bo mu się ten ogon zawija w supeł na plecach. Ból pies będzie odczuwał nie raz i nie dwa w życiu. Patrząc na swojego okaleczonego wielce psa nie widzę, specjalnej traumy. Nie budzi się z krzykiem po nocach ;). Za to psy strzyżone, trymowane, długowłose itp. cierpią katusze co wystawę. Są kąpane, suszone, nacierane, pudrowane, nierzadko farbowane, czesane z kołtunów (ałć), zakręcane w papiloty itp. Ale to przecież nic, a nic nie boli, ani nie jest nieprzyjemne :p Co do "bandaży" też ciekawa sprawa. Po pierwsze one nie służą, jako opatrunek (szwy zdejmuje się po 10 dniach) ale jako szkielet usztywniający, aby ucho stanęło. I ciekawostka - podobnie podkleja się uszy psom niekopiowanym, po to aby ucho ułożyło się w oczekiwany kształt - np. astom w płatek róży, innym terrierom "w klapki", yorkom, żeby stanęły na baczność itp. Tak więc kolejny argument o biednych odparzonych pod plastrami uszach (kopiowanych oczywiście) odpada. Ja po prostu mam swój rozum i nie przekonują mnie argumenty przeciw, gdyż są zwyczajnie albo zwykłą hipokryzją, albo wypowiadają je osoby, które nigdy nie miały rasy kopiowanej, nigdy im się to nie podobało i wygodnie jest im krzyczeć jakie to złe. Tak samo najgłośniej krzyczą o zakazie ci z krajów już zakazem objętym. Nikt z Rosji za to nie płacze nad ogonkami i uszkami, ciekawe dlaczego? Ja będę zawsze mieć kopiowanego dobermana. Zakazu posiadania myślę, że PL nie wprowadzi nigdy (nie mamy tego typu społeczeństwa co germanie ;) ), a jak zabronią ciąć w Europie (chociaż znowu - w Rosji i innych wschodnich krajach nie sądzę, aby zakaz wszedł szybko o ile w ogóle) to sobie nawet z USA albo Tajlandii sprowadzę :diabloti: Dla chcącego nic trudnego. W ogóle co za gigantycznego posta wysmarowałam, komu się to będzie chciało czytać? :eviltong: Quote
Marta_Ares Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 dobrnęłam do konca :diabloti: jestem podobnego zdania, te wszystkie dyskusje na dogo na temat kopiowania/ zakazów itp są śmieszne... kastrować wszystko co sie rusza OK?? a kopiować już nie można... wielka krzywda:roll: czemu np. nie zakaże się hodowli owczarków z tyłkami przy ziemi przecież to kiedyś były piękne psy, a to co teraz... odsuwane są z policji również z powodu budowy, coraz częściej zastępują je belgi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.