Kachna Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='"Amber"']Co do kolorku, to mi się skrycie marzy izabelka, tylko wtedy już na pewno cięta, bo z uszami bardzo niebezpiecznie przypomina weimara ;-) Ale bardzo rzadko można trafić ten kolor, bo niestety takie pieski są usypiane jak już się urodzą... W hodowli Jariego był miot z kilkoma izabelkami i jednym białaskiem chyba. Ale to jak mówię, egzemplarze niewystawowe, więc z punktu hodowli niepotrzebne :roll: O dziwo tak samo było kiedyś z brązami, też się usypiało, niedochodowe bo każdy wolał czarne...[/quote] Amber, mylisz się, to nie jest tak jak opisujesz. Białaskó w Polsce nie było, to jest rzadkość, widziałam tylko w USA. Izabelki nie są nie chciane, tylko jest to ubarwienie nie uznawane przez FCI, dlatego psy o tym umaszczeniu mają wpis w metrykę "niehodowlane". Nie mogą być też wystawiane z tego powodu. Oprócz Izabelu są jeszcze błękity, również nie uznawane przez wzorzec FCI. Nie tylko w Tira Vento rodziły się :kolorowe" dobermany, które nie usypiano. [quote name='"Amber"']Hehe ten leżący trójkąt to ucho skopiowane, ale nie postawione. Bo przecież jak się utnie, to później przez kilka miesięcy trzeba plastrować, żeby stanęło. Tu widocznie ktoś o tym nie wiedział ;-). Albo czasem, bardzo rzadko zdarza się tak, że ucho ma tak słabą chrząstkę, że nie staje mimo plastrowania. Ale i wtedy ucho stawia się na silikon, albo żyłki... Pewnie tak to wyglądało?[/quote] zdjęcia nie przeklejam, jest na 109 str. tematu, to jest szczyl, ma cięte ucho, pewnie ledwo wygojone i jeszcze nie stawiane, Torres po zdjęciu szwów wyglądał podobnie ;-) [quote name='"Amber"']W ogóle śmieszna sytuacja mnie dziś spotkała na forum dobermanim. Okazałam się złym właścicielem, bo nie szkolę regularnie Jariego na zawody sportowe i w ogóle nie powinnam mieć dobermana bo przez takich nabywców jak ja "na kanapę" hodowcy nie hodują już dobermanów użytkowych bo nie ma na nie zbytu :diabloti:. Kurczę i tak źle i tak niedobrze :evil_lol:[/quote] Amber, chyba za bardzo uprościłaś rozmowę z dobermaniego forum. Temat dotyczył tego, ze doberman potrzebuje "coś" robić, jakikolwiek sport, bo jest do tego stworzony i do szczęścia potrzebuje pracy z człowiekiem, tak jak pisałam, w jakiejkolwiek formie. To nie jest pies na kanapę, on na niej się wynudzi. Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [quote name='unikatowydiament']oj widzę że psiaki się świetnie wybawiły:)[/QUOTE] To prawda, Jari z Etną zawsze się wybawią... ;) [quote name='motyleqq'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5158.jpg[/URL] krzyczy na niego:evil_lol:[/QUOTE] I ma rację! :D [quote name='dOgLoV']A no fakt , racja, tylko że taki pies z importu pewnie drogo kosztuje :roll: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5178.jpg[/URL] jacy oni delikatni :evil_lol: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5156.jpg[/URL] tulaski :loveu: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5187.jpg[/URL] <plask> :eviltong:[/QUOTE] Bez przesady, że dużo drożej. Często tyle samo, tylko dochodzą koszty transportu, ale w dzisiejszych czasach to też jest żaden problem. [quote name='Agathee'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4487.jpg[/URL] zauroczylo mnie to zdjecie, Jari wyglada tu genialnie ;) :loveu: a ja chcialam zapytac, gdzie zaopatrzasz sie w te uciszajace gumki do niesmiertelnika? na allegro, czy mozna to gdzies w normalnym sklepie kupic? irytuje mnie brzeczenie identyfikatora mojej suczy i musze cos wymyslic, choc wolalabym nie zamawiac nic za zlotowke z allegro :eviltong:[/QUOTE] Szczerze to kupiłam raz 10 takich gumek ale kilka nie wytrzymało nawet 2 dni :roll: tak badziewne były... dałam więc sobie z nimi spokój i oklejam nieśmiertelnik taśmą izolacyjną ;). [quote name='Korenia']Widziałam, że jest petycja w tej sprawie. Żeby właśnie wystawianie urodzonych po 1.01.2012 w innych krajach, też było zabronione u nas na ringach.[/QUOTE] Taaa... Ciekawe czy przejdzie :roll: [quote name='kalyna']odkąd Jari zaczął przybierać na wadze to taki mniejszy mi się wydaje :roll: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5182.jpg[/URL] ale sylwetkę to on ma :loveu: i widzę, że upodobnił się do Ciebie z tą wagą. Tak jak pisałaś w innej galerii, że tak szybko tracisz na wadze i Jari też tak ma. Jeden mniej posiłek i już efekty.... :([/QUOTE] Haha jaki pies taki właściciel :D [quote name='Ewa&Duffel']Jak ja lubię takie ujęcia :loveu: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4678.jpg[/URL] A z tych zabawowych to świetnie wyszło :lol: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5187.jpg[/URL][/QUOTE] Ba! Jari to się pewnie wszystkim psom na osiedlu chwali jaką ma dziewczynę-blondynę :evil_lol: [quote name='Kachna']Amber, mylisz się, to nie jest tak jak opisujesz. Białaskó w Polsce nie było, to jest rzadkość, widziałam tylko w USA. Izabelki nie są nie chciane, tylko jest to ubarwienie nie uznawane przez FCI, dlatego psy o tym umaszczeniu mają wpis w metrykę "niehodowlane". Nie mogą być też wystawiane z tego powodu. Oprócz Izabelu są jeszcze błękity, również nie uznawane przez wzorzec FCI. Nie tylko w Tira Vento rodziły się :kolorowe" dobermany, które nie usypiano. zdjęcia nie przeklejam, jest na 109 str. tematu, to jest szczyl, ma cięte ucho, pewnie ledwo wygojone i jeszcze nie stawiane, Torres po zdjęciu szwów wyglądał podobnie ;-) Amber, chyba za bardzo uprościłaś rozmowę z dobermaniego forum. Temat dotyczył tego, ze doberman potrzebuje "coś" robić, jakikolwiek sport, bo jest do tego stworzony i do szczęścia potrzebuje pracy z człowiekiem, tak jak pisałam, w jakiejkolwiek formie. To nie jest pies na kanapę, on na niej się wynudzi.[/QUOTE] Po kolei. W PL był jeden biały pies o którym wiem na pewno, właśnie w hodowli Tira Vento. Izabele i błękity z tego co wiem, były też w BM ale ja pisałam bardziej o tym, że akurat to umaszczenie się zdarza dużo częściej niż białe, a jednak jak się wchodzi na strony z miotami to jakoś ani widu ani słychu... Brązy też kiedyś usypiano... w USA chyba w niektórych organizacjach te kolory są dopuszczalne, stąd też jest ich więcej. O wpisach do metryk oczywiście wiem, co nie zmienia faktu, że takie "wadliwe" szczeniaki prawdopodobnie się usypia. Był gdzieś o tym temat na "naszym" forum. Co do sportu... Ja teraz nie mogę robić z Jarim nic oprócz prostego posłuszeństwa. Czy uważasz, że jest nieszczęśliwy? Może powinnam go oddać i wziąć labka jak mi sugerowano? Już abstrahując od tego, że lab również nie jest prostym psem, bo mimo, że nie obronny (nie wszystko kręci się wokół IPO) to myśliwski i też ma popędy. Wklejam resztę fotek ze spacerku z TŻ... [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4703.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4711.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4714.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4716.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4718.jpg[/IMG] Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4719.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4722.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4742.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4744.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4746.jpg[/IMG] Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4768.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4769.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4778.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4780.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4785.jpg[/IMG] Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4787.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4790.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4807.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4809.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4829.jpg[/IMG] Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4838.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4848.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4852.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4860.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4868.jpg[/IMG] Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4872.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4884.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4887.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4898.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4901.jpg[/IMG] Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4931.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4947.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4975.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4977.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4982.jpg[/IMG] Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4998.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5042.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5055.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/IMG] Quote
Kachna Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Amber, nie będę się z Tobą sprzeczać co do kolorów, w TV były błękity i izabele, albinosów nie spotkałam w Pl. Był kiedyś temat o nich na forum. Ta barwa powstaje tylko przy chowie wsobnym, dość bliskim. [quote name='"Amber"']Co do sportu... Ja teraz nie mogę robić z Jarim nic oprócz prostego posłuszeństwa. Czy uważasz, że jest nieszczęśliwy? Może powinnam go oddać i wziąć labka jak mi sugerowano? Już abstrahując od tego, że lab również nie jest prostym psem, bo mimo, że nie obronny (nie wszystko kręci się wokół IPO) to myśliwski i też ma popędy.[/quote] Czy ja gdzieś napisałam, ze Jari jest nieszczęśliwy ? Czy ja gdzieś pisałam, ze powinnaś go oddać ? No piszesz teraz jak rozkapryszona dziewczynka. Ja nie kręcę się tylko wokół IPO, interesuję się też OBI, każdy sport jest dobry i każdy co innego lubi ;-), broń Boże nie narzucam Ci, ze masz z psem robić IPO. Psy lubią pracować z człowiekiem i o tym pisałam na forum dobermanim jak i tutaj wyżej. Co do labów, to aportery i też powinny pracować z człowiekiem a ludzie kupują je jako przytulaki. Retrievery powinny kilka godzin dziennie spędzać na pracy, można o tym przeczytać w dobrych poradnikach. A do leżenia na kanapie jest cała grupa IX FCI - "psy ozdobne i do towarzystwa" ;-) Quote
WATACHA Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Hi,hi jaka "pretencha" [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4884.jpg[/url] Lubi chłopak sobie polatać ;) [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/url] Te uszy to on potrafi w każdą stronę wyginać :) [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4998.jpg[/url] Quote
evel Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4898.jpg[/url] :loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/url] powinnaś mu dorysować pelerynkę, serio! :evil_lol: Co do umaszczeń - błękity są super, izabele mi się nie podobają, bo kojarzą się za bardzo z weimarami ;) Jednak chyba bym się bała jakich konsekwencji zdrowotnych - dużo się już naczytałam o komplikacjach różnych i psów np. niebieskich czy białych. Chciałam zapytać, jak Jari reaguje na innych ludzi, niż Ty i Twoja rodzina? Znaczy rozumiem, że pewnie w pierwszym kontakcie jest nieufny itd., ale później? Bo pamiętam, że moja suńka (w typie, co prawda) potrzebowała chwili, żeby się rozeznać, kim dla nas jest jakaś tam osoba i jak uznawała, że się znamy i jest między nami jakaś sympatia, to podejmowała decyzję, że ona też będzie tego kogoś lubić ;) Ciekawam jak to jest u samców. A, no i kochała dzieci niezależnie od wieku, ale ona się z dziećmi chowała od małego gluta :) Quote
Unbelievable Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Przecież nawet bordery też nie idą tylko do sportów, pasienia lub innego ratownictwa :hmmmm: po to istnieją różne linie żeby sobie z nich wybierać odpowiadające nam psy, i tak jak border z linii show będzie idealne szczęśliwy u rodziny która nie robi z nim nic poza długimi spacerami, rzucaniem patyczkiem i takich tam, tak samo szczęśliwy jest Jari przynosząc patyczki i będąc fajnym psem na kanapę :roll: Mój pies jest psem myśliwskim i robię z nim agility, frisbee i jest moim najlepszym psem nakolankowym, NIGDY nie był na polowaniu. Jestem zua :diabloti: Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [quote name='Kachna']Amber, nie będę się z Tobą sprzeczać co do kolorów, w TV były błękity i izabele, albinosów nie spotkałam w Pl. Był kiedyś temat o nich na forum. Ta barwa powstaje tylko przy chowie wsobnym, dość bliskim. Czy ja gdzieś napisałam, ze Jari jest nieszczęśliwy ? Czy ja gdzieś pisałam, ze powinnaś go oddać ? No piszesz teraz jak rozkapryszona dziewczynka. Ja nie kręcę się tylko wokół IPO, interesuję się też OBI, każdy sport jest dobry i każdy co innego lubi ;-), broń Boże nie narzucam Ci, ze masz z psem robić IPO. Psy lubią pracować z człowiekiem i o tym pisałam na forum dobermanim jak i tutaj wyżej. Co do labów, to aportery i też powinny pracować z człowiekiem a ludzie kupują je jako przytulaki. Retrievery powinny kilka godzin dziennie spędzać na pracy, można o tym przeczytać w dobrych poradnikach. A do leżenia na kanapie jest cała grupa IX FCI - "psy ozdobne i do towarzystwa" ;-)[/QUOTE] Kachna, przecież nie napisałam, że to ty sugerowałaś mi te rzeczy, tylko tak wywnioskowałam po rozmowie na forum, bynajmniej nie po twoich wpisach. Spytałam się tylko czy uważasz, że Jari jest nieszczęśliwy robiąc ze mną tylko proste posłuszeństwo, typu: siad, waruj, zostań, chodzenie przy nodze? Dodam, że robi je na suchą karmę, bo nie może na smaczki, a sucha wiadomo, że nie jest fajna. Na łup też nie, bo jest niebezpieczeństwo, że na mnie skoczy jak się rozentuzjazmuje. No i tym sposobem mam psa kanapowca. Ja nie myślę, że jest nieszczęśliwy. Jest pewnie szczęśliwy od niejednego kojcowego sportowca, kóry ma tylko zgarniać nagrody. Widziałam na youtube, różne metody szkolenia, szczególnie zapadł mi w pamięć dobek, który przy każdym zwrocie w marszu aż się kulił, bo wtedy pewnie dostawał w łeb. Inna sprawa to gadanie o psuciu rasy. Później ta sama osoba pisze, że zmieniła by dobka na owczarka niemieckiego. Pytam, jakim sposobem owczarki jakoś uchroniły się przed takimi wandalami jak ja i jednak mają linię pracującą? A co z tym 90% odłamem owczarków kanapowych? One też są nieszczęśliwe? Nikt nie broni hodować dobków użytkowych na Boga. Jari nie stał nawet koło takich psów. Wedle niektórych powinnam z Jarim latać na IPO, a z jamnicami ganiać po lesie na farbie, bo będą nieszczęśliwe... "Ja tak robię, a jak ty tak nie robisz to jesteś be, psujesz rasę, bierzesz dobka tylko ze względu na wygląd, kup sobie yorka". Takie aroganckie gadanie świadczy za przeproszeniem o zbyt długim kiju wiadomo gdzie. Oczywiście nie piszę tego do Ciebie Kachna (bynajmniej), tylko rozwijam dyskusję o użytkowości dobermana, choćby na forum. Nie kłócę się, że nic nie robienie jest dobre, wiadomo, że najlepiej, gdyby każdy pracował z psem tak jak ty, ale ty od początku chciałaś psa do sportu i pod tym kątem wybrałaś szczenię. Ja nie - może dlatego mam "mniejsze" wyrzuty sumienia, że jak nic nie będę robić z Jarim to wcale nie umrze i nie powyskakują mu brodawki. Prawda jest taka, że prawie nikt teraz nie bierze psa, pod kątem jego pierwotnych przeznaczeń. [quote name='WATACHA']Hi,hi jaka "pretencha" [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4884.jpg[/URL] Lubi chłopak sobie polatać ;) [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/URL] Te uszy to on potrafi w każdą stronę wyginać :) [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4998.jpg[/URL][/QUOTE] Uszy doprawdy żyją własnym życiem :lol: [quote name='evel'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4898.jpg[/URL] :loveu: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/URL] powinnaś mu dorysować pelerynkę, serio! :evil_lol: Co do umaszczeń - błękity są super, izabele mi się nie podobają, bo kojarzą się za bardzo z weimarami ;) Jednak chyba bym się bała jakich konsekwencji zdrowotnych - dużo się już naczytałam o komplikacjach różnych i psów np. niebieskich czy białych. Chciałam zapytać, jak Jari reaguje na innych ludzi, niż Ty i Twoja rodzina? Znaczy rozumiem, że pewnie w pierwszym kontakcie jest nieufny itd., ale później? Bo pamiętam, że moja suńka (w typie, co prawda) potrzebowała chwili, żeby się rozeznać, kim dla nas jest jakaś tam osoba i jak uznawała, że się znamy i jest między nami jakaś sympatia, to podejmowała decyzję, że ona też będzie tego kogoś lubić ;) Ciekawam jak to jest u samców. A, no i kochała dzieci niezależnie od wieku, ale ona się z dziećmi chowała od małego gluta :)[/QUOTE] Jasne, że komplikacje skutecznie odżegnują mnie od tych kolorów, tak sobie tylko gdybam ;) Co do innych ludzi to z dziećmi nie wiem jak jest gdyż Jari nie ma kontaktu. Martwi mnie to, ale nie mam znajomych dzieci, a obce nigdy nie chciały podchodzić :eviltong: Mam bratanka, ale on dopiero zaczął chodzić i Jari go chyba nawet nie traktuje jak człowieka, tylko "dziwne coś" - lepiej sobie pójdę ;). Z obcymi jest tak jak piszesz, na początku nieufny, nawet poszczeka "co to nie ja", ale potem jak widzi, że ja tą osobę lubię to zaczyna się przymilać. Ostatnio była u mnie moja przyjaciółka, którą Jari już kilka razy widział, ale i tak szczekał na przywitanie. Ona się go w ogóle nie boi więc normalnie się przywitała i jak już usiadła to zaczął jej wpychać łeb pod rękę do głaskania ;). Najgorzej jak ludzie się boją, reagują krzykiem, wtedy i pies się czuje niepewnie, bo nie wie co się dzieje i następuje odwrotna reakcja. Jedno jest pewne - Jari i pewnie inne doby tez, choć co ja tam wiem :eviltong:, nigdy nie będą biegły machając ogonkiem do nieznajomej osoby. W gestii właściciela jest jak takie przywitanie będzie wyglądać. [quote name='Unbelievable']Przecież nawet bordery też nie idą tylko do sportów, pasienia lub innego ratownictwa :hmmmm: po to istnieją różne linie żeby sobie z nich wybierać odpowiadające nam psy, i tak jak border z linii show będzie idealne szczęśliwy u rodziny która nie robi z nim nic poza długimi spacerami, rzucaniem patyczkiem i takich tam, tak samo szczęśliwy jest Jari przynosząc patyczki i będąc fajnym psem na kanapę :roll: Mój pies jest psem myśliwskim i robię z nim agility, frisbee i jest moim najlepszym psem nakolankowym, NIGDY nie był na polowaniu. Jestem zua :diabloti:[/QUOTE] Martyna, w tej forumowej dyskusji to nawet nie o linie nie rozchodziło, tylko pewna osoba zasugerowała, że pracującej linii dobków nie ma przez takich ludzi (jak ja), którzy biorą dobermana tylko na wygląd, a potem nic z nim nie robią :diabloti: bo to psuje rasę, a potem nie ma co rozmnażać. Ja to nazywam prawem rynku, skoro ludzie nie potrzebują ostrych psów obronnych, to może po prostu naprawdę są one zbędne i pretensje można mieć tylko do siebie, że się nie pracuje nad ich zachowaniem skoro mi się one podobają. Natomiast sugerowanie, że ktoś tam nie powinien mieć dobermana tylko labradora, bo nie lata po placu z pozorantem uważam za aroganckie. Tak samo jak tłumaczenie się po co mi doberman, skoro nie zamierzam go szkolić. Za przeproszeniem mamy wolny kraj i mogę mieć nawet fioletową świnię z Kongo, dopóki trzymam ją w dobrych warunkach i nikt (przynajmniej naocznie :diabloti:) z tego powodu nie cierpi. Quote
Kachna Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='"Amber"']Spytałam się tylko czy uważasz, że Jari jest nieszczęśliwy robiąc ze mną tylko proste posłuszeństwo, typu: siad, waruj, zostań, chodzenie przy nodze? Dodam, że robi je na suchą karmę, bo nie może na smaczki, a sucha wiadomo, że nie jest fajna. Na łup też nie, bo jest niebezpieczeństwo, że na mnie skoczy jak się rozentuzjazmuje. No i tym sposobem mam psa kanapowca.[/quote] Nie uważam, że jest nieszczęśliwy, robi posłuszeństwo, czyli coś ze sobą robicie. To, ze ja psa prowadze tak czy inaczej, to moja pasja, plany ale czy zrealizuję to nie wiem. Amber, oprócz smaczków czy zabawki dobrą nagroda jest Twój głos, intonacja a i kliker działa cuda (niestety nie umiem się tym obsługiwać, ale jak patrzę na tych co ptrafią, to jestem pełna podziwu). [quote name='"Amber"']Inna sprawa to gadanie o psuciu rasy. Później ta sama osoba pisze, że zmieniła by dobka na owczarka niemieckiego. Pytam, jakim sposobem owczarki jakoś uchroniły się przed takimi wandalami jak ja i jednak mają linię pracującą? A co z tym 90% odłamem owczarków kanapowych? One też są nieszczęśliwe?[/quote] Owczarki maja linie pracujące i z tych linii sprzedawane są do pracy, ta wieksza większość to typowe eksteriery, pytasz czy są szczęśliwe leżąc na kanapie, zaewniam, że nie. Wystarczy na wystawie popatrzeć na eksteriery i ich charaktery, psy nerwowe, niepewne ..... i to szkodzi rasie. W ogóle kupowanie psów, bo modne bez przyjrzenia się predyspozycjom danej rasy jest szkodliwe dla rasy. Na szczęscie moda na dobermany przemineła, dla dobra dla rasy ! [quote name='"Amber"']Prawda jest taka, że prawie nikt teraz nie bierze psa, pod kątem jego pierwotnych przeznaczeń. [/quote] i to jest dla mnie przerażające ..... [quote name='"Amber"']Tak samo jak tłumaczenie się po co mi doberman, skoro nie zamierzam go szkolić. Za przeproszeniem mamy wolny kraj i mogę mieć nawet fioletową świnię z Kongo, dopóki trzymam ją w dobrych warunkach i nikt (przynajmniej naocznie :diabloti:) z tego powodu nie cierpi. [/quote] wolność wolnością, ale psa każdego, bez względu na rasę należy choć w podstawowym zakresie przeszkolić ! Quote
Unbelievable Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='Amber'] Martyna, w tej forumowej dyskusji to nawet nie o linie nie rozchodziło, tylko pewna osoba zasugerowała, że pracującej linii dobków nie ma przez takich ludzi (jak ja), którzy biorą dobermana tylko na wygląd, a potem nic z nim nie robią :diabloti: bo to psuje rasę, a potem nie ma co rozmnażać. Ja to nazywam prawem rynku, skoro ludzie nie potrzebują ostrych psów obronnych, to może po prostu naprawdę są one zbędne i pretensje można mieć tylko do siebie, że się nie pracuje nad ich zachowaniem skoro mi się one podobają. Natomiast sugerowanie, że ktoś tam nie powinien mieć dobermana tylko labradora, bo nie lata po placu z pozorantem uważam za aroganckie. Tak samo jak tłumaczenie się po co mi doberman, skoro nie zamierzam go szkolić. Za przeproszeniem mamy wolny kraj i mogę mieć nawet fioletową świnię z Kongo, dopóki trzymam ją w dobrych warunkach i nikt (przynajmniej naocznie :diabloti:) z tego powodu nie cierpi.[/QUOTE] To trochę tak jak ktoś niedawno miał pretensje o wybieranie szczeniaka z danego wybranego, wyczekanego miotu "na wygląd". Ja nie widzę w tym nic złego, ale okazało się że jestem zua i niedobra i jak tak można :diabloti: ja wychodzę z założenia, że jeżeli psa się nie krzywdzi, to niech se robią co chcą, oby był szczęśliwy ;) Quote
Migori Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [QUOTE]Natomiast sugerowanie, że ktoś tam nie powinien mieć dobermana tylko labradora, bo nie lata po placu z pozorantem uważam za aroganckie. Tak samo jak tłumaczenie się po co mi doberman, skoro nie zamierzam go szkolić. Za przeproszeniem mamy wolny kraj i mogę mieć nawet fioletową świnię z Kongo, dopóki trzymam ją w dobrych warunkach i nikt (przynajmniej naocznie :diabloti:) z tego powodu nie cierpi. [/QUOTE] Autor tej sugestii chyba nigdy nie obcował z labradorem pełnym pasji łowieckiej. Z takim psem w mieszkaniu można oszaleć. Rozłoży cie grypa na parę dni, a taki pies dostaje w mieszkaniu fiksacji od nic-nie-robienia. W miotach linii pracującej, rodzą się szczenięta które idealnie nadają się na polowanie, z ogromną pasją i temperamentne, oraz takie niedojdy życiowe, ciapy totalne, które nie będą wiedziały co począć w lesie kiedy złapią trop. Myśliwi wybierają specjalne szczenie z miotu, nie jest powiedziane że cały miot nadaje się do pracy. Podobnie pewnie jest z dobermanami, nie każdego kręci IPO i temu podobne zawody. Niektórym psom wystarczy właściciel na wyłączność przez 2-3h na spacerze, aportowanie, eksploracja terenu, ćwiczenie posłuszeństwo - wtedy czuje się "spełniony". Są laby które w lesie źle sie czują, nie umieją podejmować decyzji, nie są samodzielne, takie psy świetnie czują się na kanapie, obok rodziny z dziećmi, kiedy właściciel "myśli" za psa i nim dyryguje. Też nie raz słyszałam, że mam laba to musze z nim jeździć na farbę na pola. A kto mnie zmusi ? Znam swojego psa, wiem jakich atrakcji potrzebuje i z całą pewnością nie jest to polowanie. Quote
kalyna Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/URL] wysoko to on skacze, ale co z kijem :D oj pewnie się zdziwił..... [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4711.jpg[/URL] jęzor się zmęczył :) Quote
Vectra Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Mogę ukraść fotę ? [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4481.jpg[/url] bo tu jest prawidłowo założona kolczatka - a czasem trzeba komuś wytłumaczyć na szlaczkach , wzorach i wykresach.I pokazać , że kolczatka by spełniała swoje zadanie , to nie kolia wisząca do kolan :diabloti: Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [quote name='Kachna']Nie uważam, że jest nieszczęśliwy, robi posłuszeństwo, czyli coś ze sobą robicie. To, ze ja psa prowadze tak czy inaczej, to moja pasja, plany ale czy zrealizuję to nie wiem. Amber, oprócz smaczków czy zabawki dobrą nagroda jest Twój głos, intonacja a i kliker działa cuda (niestety nie umiem się tym obsługiwać, ale jak patrzę na tych co ptrafią, to jestem pełna podziwu). Owczarki maja linie pracujące i z tych linii sprzedawane są do pracy, ta wieksza większość to typowe eksteriery, pytasz czy są szczęśliwe leżąc na kanapie, zaewniam, że nie. Wystarczy na wystawie popatrzeć na eksteriery i ich charaktery, psy nerwowe, niepewne ..... i to szkodzi rasie. W ogóle kupowanie psów, bo modne bez przyjrzenia się predyspozycjom danej rasy jest szkodliwe dla rasy. Na szczęscie moda na dobermany przemineła, dla dobra dla rasy ! i to jest dla mnie przerażające ..... wolność wolnością, ale psa każdego, bez względu na rasę należy choć w podstawowym zakresie przeszkolić ![/QUOTE] Kachna, ale ja to posłuszeństwo robię głownie dlatego, żeby pies mi nie wlazł na głowę - że to lubię, to inna sprawa, jednak nie nazwałabym tego "pracą" bo tak naprawdę to pierdółki, które każdy pies może ogarnąć nie tylko "wspaniały" doberman. Wcześniej pisałam jak podczas mojej choroby Jari poustawiał sobie wszystkich w domu, że nie są to psy dla wszystkich, to się zgodzę - moja mama sobie rady nie dawała, ale tak samo można natrafić na trudnego labka czy o zgrozo yorka. Mam kliker i uczyłam na razie Jariego "podał łapę" na niego (nie dla radochy bynajmniej, tylko po to aby czymś zająć ten ptasi móżdżek ;) ) ale w każdym poradniku system jest taki: - klik i smakołyk. Smakołyk, a nie sucha karma - zastanawiam się czy samo klik będzie odpowiednim motywatorem czy jednak dać sobie spokój i pozostać przy pochwale słownej. Co do ONów to mimo kiepskich eksterierów linia pracująca istnieje. U dobermanów podobno nie. Dlaczego? Jari nie ma idealnego charakteru bynajmniej, a już na pewno nie do sportu. Jest dla mnie zbyt nerwowy. Czasem mi się wydaje zbyt strachliwy, chociaż na treningu strachu nigdy nie wykazał i Martin go bardzo chwalił - ciężko mi to samej tak naprawdę ocenić. Po tym co usłyszałam, jak kiepskie są teraźniejsze dobermany odbieram te jego cechy charakteru jako wadę. Myślałam, że charakter można w jakimś stopniu wyszlifować właśnie podczas szkolenia, ale teraz się dowiaduje, że dobki w porównaniu do belgów to badziewie. I do tego krótko żyją. Co do łagodnienia ras, to nie spotyka tylko dobermana. Np. u amstaffów celowo kojarzyło się łagodniejsze osobniki i teraz AST może mieszkać z innym psem pod jednym dachem. Co jest chyba korzystne. Co dla jednego jest zaletą, dla innego wadą. Pitbulle np. były stworzone do walki - chyba paranoją jest twierdzenie, że nie walczący pit jest nieszczęśliwy. A przecież sporty siłowe to nie to samo co wgryzienie się w innego psa? :cool3: Prawda jest taka, że świat się zmienia i rasy które kiedyś robiły coś innego muszą ewoluować. Przykładowe labradory też chyba coraz mniej polują, bo nie jest to popularny sport. [quote name='Unbelievable']To trochę tak jak ktoś niedawno miał pretensje o wybieranie szczeniaka z danego wybranego, wyczekanego miotu "na wygląd". Ja nie widzę w tym nic złego, ale okazało się że jestem zua i niedobra i jak tak można :diabloti: ja wychodzę z założenia, że jeżeli psa się nie krzywdzi, to niech se robią co chcą, oby był szczęśliwy ;)[/QUOTE] Ja już Cortinę wybierałam pod kolor :cool3: Też mi zarzucano głupotę. A jednak zrobiła championat i to nie jeden. Teraz natomiast zamiast gromadki szczeniaków grzeje wykastrowaną dupkę na kanapie. Ładną, złoto-rudą dupkę, dodam :lol: [quote name='Migori']Autor tej sugestii chyba nigdy nie obcował z labradorem pełnym pasji łowieckiej. Z takim psem w mieszkaniu można oszaleć. Rozłoży cie grypa na parę dni, a taki pies dostaje w mieszkaniu fiksacji od nic-nie-robienia. W miotach linii pracującej, rodzą się szczenięta które idealnie nadają się na polowanie, z ogromną pasją i temperamentne, oraz takie niedojdy życiowe, ciapy totalne, które nie będą wiedziały co począć w lesie kiedy złapią trop. Myśliwi wybierają specjalne szczenie z miotu, nie jest powiedziane że cały miot nadaje się do pracy. Podobnie pewnie jest z dobermanami, nie każdego kręci IPO i temu podobne zawody. Niektórym psom wystarczy właściciel na wyłączność przez 2-3h na spacerze, aportowanie, eksploracja terenu, ćwiczenie posłuszeństwo - wtedy czuje się "spełniony". Są laby które w lesie źle sie czują, nie umieją podejmować decyzji, nie są samodzielne, takie psy świetnie czują się na kanapie, obok rodziny z dziećmi, kiedy właściciel "myśli" za psa i nim dyryguje. Też nie raz słyszałam, że mam laba to musze z nim jeździć na farbę na pola. A kto mnie zmusi ? Znam swojego psa, wiem jakich atrakcji potrzebuje i z całą pewnością nie jest to polowanie.[/QUOTE] Ja mam psa z bardzo silnym popędem łowieckim. Finkę. Ten karypel w wieku 7 lat wisiał na gryzaku 2 metry nad ziemią. I jeszcze go szarpał. Ma na sumieniu kilka stworzeń... Z nią trochę żałuję, że nie poszłam na norę, ale z drugiej strony czy coś jej się stało, że została kanapowcem? Z posłuszeństwem też kiepsko, umie tylko siad :lol:. Cortina nawet siad nie umie, za to umie stać w postawie wystawowej :cool3:. Żadna nie miała robionych prób polowych bo mnie to po prostu nigdy nie interesowało, mimo, że miałam okazję i nawet źle się w jamniczym środowisku na mnie patrzono. Tak jak teraz w dobermanim... więc ja, że tak powiem, jestem zaprawiona w bojach :eviltong: Mam swój rozum i tyle. [quote name='kalyna'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5114.jpg[/URL] wysoko to on skacze, ale co z kijem :D oj pewnie się zdziwił..... [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4711.jpg[/URL] jęzor się zmęczył :)[/QUOTE] Z kijem pewnie nic, zdążył go ponieść do góry - on jest mega szybki ;) [quote name='Vectra']Mogę ukraść fotę ? [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4481.jpg[/URL] bo tu jest prawidłowo założona kolczatka - a czasem trzeba komuś wytłumaczyć na szlaczkach , wzorach i wykresach.I pokazać , że kolczatka by spełniała swoje zadanie , to nie kolia wisząca do kolan :diabloti:[/QUOTE] A proszę bardzo. Ja wcześniej korzystałam z tego zdjęcia [url]http://leerburg.com/Photos/prong%20and%20dom%20collar.jpg[/url] Prawda jest taka, że w przypadku mojego psa tak założona kolczatka [url]http://albahusky.pl/Czytelnia/kolcz-1.png[/url] po prostu nie działa :p Quote
Unbelievable Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='Amber'] Ja już Cortinę wybierałam pod kolor :cool3: Też mi zarzucano głupotę. A jednak zrobiła championat i to nie jeden. Teraz natomiast zamiast gromadki szczeniaków grzeje wykastrowaną dupkę na kanapie. Ładną, złoto-rudą dupkę, dodam :lol:[/QUOTE] i myślę że to nie był zły wybór ;) co do tej karmy, to ja swojemu psu spalam miskę, tzn. jako smakołyki daję mu karmę i w takim trybie idzie cały dzienny przydział. Raz że nie pakuję w psa śmieci typu parówki czy inne smaki, dwa- wie, że jedzenie pochodzi ode mnie i taki system się superowo sprawdzał i dalej sprawdza przy uczeniu przychodzenia na zawołanie, ogólnym skupieniu itp., trzy- nie mam problemu z niejedzeniem :) coś super, czyli ciasteczka i parówki i inne takie mamy do agility na placu, gdzie pies musi pracować w 100% skupiony na mnie i na tym co ma robić, więc ma większą zachętę. Ja uwielbiam ten system i u nowego psa chyba też będę go wykorzystywać ;) Quote
Amber Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 Taaaa kłopot polega na tym, że Jari w głównych posiłkach (3x dziennie) je tę karmę namoczoną, bo po samej suchej na gorsze przyswajanie :roll: No i ciężko by było skarmiać ponad pół kg karmy dziennie na spacerach, a takie rewelacyjne dawkowanie ma RC Low Fat na 40 kg psa. Ponadto doberman jako rasa predysponowana do skrętów nie powinna dostawać dużych ilości jedzenia podczas wysiłku. Garść suchego mu w ogólnym rozrachunku nie szkodzi, ale już cała micha = luźna kupa i gazy zabójcy :diabloti: Quote
Unbelievable Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='Amber']Taaaa kłopot polega na tym, że Jari w głównych posiłkach (3x dziennie) je tę karmę namoczoną, bo po samej suchej na gorsze przyswajanie :roll: No i ciężko by było skarmiać ponad pół kg karmy dziennie na spacerach, a takie rewelacyjne dawkowanie ma RC Low Fat na 40 kg psa. Ponadto doberman jako rasa predysponowana do skrętów nie powinna dostawać dużych ilości jedzenia podczas wysiłku. Garść suchego mu w ogólnym rozrachunku nie szkodzi, ale już cała micha = luźna kupa i gazy zabójcy :diabloti:[/QUOTE] no fakt, namoczonej nie ma jak dawać :evil_lol: znaczy na pewno by się coś wymyśliło ale dosyć problematyczna sprawa Quote
motyleqq Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 do krótkich sesji szkoleniowych wystarczy Ci garść nienamoczonej suchej :) ja bardzo często używam zwykłej suchej jako nagród ;) Quote
Kachna Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Amber, widzę, ze masz swoje teorie, wiesz swoje, więc nie ma sensu ciągnąć tego tematu - mam na myśli to ewoluowanie ras ;-) Co do szkolenia, nie powiem Ci jak to jest z klikerem, bo jak pisałam nie znam się na tym, choć bardzo żałuję. Widziałam efekty i są powalające. Może zapytaj Anety, ona ma ogrom wiedzy w tej materii. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.