Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

motyleqq napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol: cudowne to było :lol:


żeby się nie zniszczył , życie jest pełne niebezpieczeństw :diabloti:

ja tam żałuje że nie mam betonu , nie musiała bym ciąć pazurów :evilbat:

na betonie zniszczy stawy ... to tak samo statystycznie , na trawie / ziemi - poślizgnie się i złamie łapę , zerwie więzadło krzyżowe , no i wie różnych rzeczy sobie może zrobić ...

najbezpieczniej , nie biegać wcale :diabloti:

Posted

jak ktoś ma złe doświadczenia z dużym psem plus stawami to potem czasami reaguję nawet nie potrzebnie a z tego co wiem Onomato-Peji Rasta ma chore stawy i pewnie stąd takie uprzedzenie ;)

swoją drogą specjalnie nie powinno się psu rzucać po betonie co innego jak galopuję sam z siebie, wiadomo że zdrowsze jest aportowanie na trawie i to jest racja.


a szopke za kościołem żywą my tez mieliśmy :lol: tylko nie pozwalali robić zdjęć ;)

Posted

[quote name='motyleqq']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5774.jpg

fajnie wyglądasz z trzema psami

jak myślisz, Etna nie wciśnie się w ten Twój mniejszy transporter? jakoś nikt nie ma nic większego
Wyglądam może i fajnie, ale tylko na zdjęciu :evil_lol: Normalnie no way żeby je tak wyprowadzać - już dawno leżałabym w najlepszym razie połamana w szpitalu :lol:

[quote name='dOgLoV']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5744.jpg
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5746.jpg

ale słodkie

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5747.jpg
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5748.jpg
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5751.jpg

jakie wielkie te zwierzaki

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5753.jpg

hihihihi jakie słodziaczki

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5767.jpg

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5770.jpg
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5774.jpg

to mozna bylo tam wejsc z psami suuuuper

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5786.jpg
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5788.jpg

piekne stworzenie

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5799.jpg piekne ujęcie

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5829.jpg łapka

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5808.jpg jamniczek

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5883.jpg słodziak

żywa szopka super szkoda ze u nas takich nie ma
O tej żywej szopce też nie wiedziałam, TŻ zaproponował, żeby podjechać - w sumie nic wielkiego, ale jw dla mieszczuchów jak znalazł. Pewnie dla większości dzieci to były pierwsze żywe nie - psy i nie-koty w życiu ;)

[quote name='FredziaFredzia']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5778.jpg
O, Franek!
Chrum, chrum :mdrmed:

[quote name='chrupcia']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5774.jpg fajnie wygląda taka gromadka, ale myślę że to tylko tak na czas zdjęć miałaś dwie flexi w garści ja sobie nie wyobrażam dwóch flexi jeszcze przy moim niewychowanym skrzacie

Jari cudowny, baardzo lubie go oglądać , a ten dzik to jakiś wielki! a widziałam już dość dużo takich stworzonek, chyba że na fotce tak wyszło
Tak ściślej mówiąc to są świniodziki :)

A 2 flexi to akurat nie na czas zdjęć miałam - normalnie zawsze wychodzę z jamnicami na 2 flexi, jest to baaardzo wygodne wbrew pozorom. Po kilku latach treningu nie wyobrażam sobie spacerów na krótkich smyczach. No i zazwyczaj trzymam je wszystkie w jednej ręce :eviltong:

[quote name='Ewa&Duffel']Jaki ryjek Koniecznie chciał mieć zdjęcie chyba
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5751.jpg
U nas dziki regularnie grasują w krzakach i łażą po ulicy...

Fajnie, że można tam z psami wejść
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5770.jpg
To jw są świniodziki więc pewnie bardziej łagodne :lol: Z psami można, tylko o dziwo jest tabliczka o zakazie fotografowania :eviltong: Może ma to związek z tym, że jest tam też port, żeby nie focić prywatnych jachtów :niewiem: W każdym razie obeszliśmy zakaz i żyjemy ;)

[quote name='Mutare']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5774.jpg

ale piękne rodzinne foto - tylko Ci Amber jeszcze jednego dobka do kompletu brakuje )

co widze nowe fotki czekoladowego krolewicza wydaje sie mocniejszy - świetnie wyglada
Oj, powiem ci szczerze, że teraz w życiu bym się na 2 dobka nie zdecydowała ;). Jari daje mi tyle zajęcia co 4 dobki co najmniej :evil_lol: Jak bym miała dom z dużym ogrodem to... może ;).

A co do formy to fakt, chyba nie jest najgorzej :). Dobrze przyswaja RC Moderate Calorie, więc już rezygnuje z Low Fat i kupuje duży worek MC + mały normalnego Intestinala na spróbowanie.

[quote name='WATACHA']Jari nie chciał zjeść konika ?Fajnie już wygląda, widać że przybrał na wadze

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5774.jpg
Szczerze mówiąc, to na początku chciał go zjeść :evil_lol: Tj szczekał i nie wierzył, że jest jakieś większe zwierzę na 4 nogach od niego ;) Ale jakoś sobie z tym poradził w końcu :eviltong:

[quote name='anetta']Oo, dzięki zdjęciom mogę zobaczyć szopkę od środka
Byłam tam dzień przed Wigilią i była taaaaka strasza kolejka że wszystkich minęłam i tylko rzuciłam okiem na osiołka przy drzwiach dla wychodzących Jeszcze gołębie widziałam, dzięki temu że były wysoko.

A z Julkiem (tak?) to już zabaw pewnie nie będzie, co?

Fajne! http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5767.jpg
A no dzień przed Wigilią to pewnie były tłumy, jak teraz byliśmy to było prawie pusto ;).

Z Julkiem nie mam kontaktu już od dawna, Jari z samcami nie ma cienia szansy zabawy, niestety. Od razu agresywnie dominuje.

[quote name='Onomato-Peja']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5831.jpg oczywiście Jari fenomenalny, jak to doberman, ale nie pozwalaj mu galopować po betonie, to bardzo niezdrowe dla stawów
Wiem dobrze, że to niezdrowe, ale on tam biegał może ze 2 minuty ;). Jak napisała Vectra, nie wszystkiego da się uniknąć w życiu, 2 minutowego biegania po betonie również.

Nie mam nowych fot Jariego (jutro powinny być + niespodzianka :loveu:) ale mam za to zdjęcia jego sióstr :)

Pierwsza czarna-podpalana siostra SANGRIA (po domowemu Vega) to zarazem ciekawy przypadek, bo niedawno straciła uszy :p Tj. właścicielka postanowiła zachować kłapciaki ale jakiś czas temu Vega została napadnięta przez ASTa który jej rozszarpał ucho tak, że wet postanowił skopiować... W sumie dobrze się stało, że to doberman i, że można było tak zrobić. To ciekawe, bo było ryzyko, że nie stanie... Ale Vega widać rodzinnie miała grube ucho i w końcu się postawiło.

Vega w przeciwieństwie do swojego brata :diabloti: to aniołek i ma nieco spolegliwy charakter.









A to zdjęcie mnie powaliło :mdleje:Czarny klon :loveu:

Posted (edited)

A to druga siostra SWEETE (domowe - Shiva\Ruda), która już bardziej ponoć przypomina braciszka nie tylko kolorem, ale również charakterem :diabloti: i podobno niezły z niej diabełek ;)











A to Jari ;)

Edited by Amber
Posted

http://img842.imageshack.us/img842/3694/img3676judi2kopia.jpg :mdleje: pięęęękna!!!! kurcze... czemu one mi się tak poodbają ?? :niewiem:
faktycznie czarny klon Jariego na tym zdjęciu :)
Czekoladka też ładna, ale jakos bardziej kufa Jariego mi się podoba :) ogólnie z Jariego hodowli to mi się dobki podobają ::)

co do flexi to podziewiam! ja sobie nie wyobrażam spacerów z flexi i to w jednej ręce :o ;)

Posted

Amber napisał(a):


Oj, powiem ci szczerze, że teraz w życiu bym się na 2 dobka nie zdecydowała ;). Jari daje mi tyle zajęcia co 4 dobki co najmniej :evil_lol: Jak bym miała dom z dużym ogrodem to... może ;).

A co do formy to fakt, chyba nie jest najgorzej :). Dobrze przyswaja RC Moderate Calorie, więc już rezygnuje z Low Fat i kupuje duży worek MC + mały normalnego Intestinala na spróbowanie.




Haha to jestem pod wrazeniem ;p
Ja planowałam zakup drugiego suczydła ale na razie plany musza poczekac bo dzidzi w drodze ;)

W takim razie gratuluje ze tak dobrze przyswaja karmę co ewidentnie widać na fotach!




Odp za Amber - tak Sweetie mieszka w Gorzowie.

Posted

[quote name='chrupcia']http://img842.imageshack.us/img842/3694/img3676judi2kopia.jpg pięęęękna!!!! kurcze... czemu one mi się tak poodbają ??
faktycznie czarny klon Jariego na tym zdjęciu
Czekoladka też ładna, ale jakos bardziej kufa Jariego mi się podoba ogólnie z Jariego hodowli to mi się dobki podobają :

co do flexi to podziewiam! ja sobie nie wyobrażam spacerów z flexi i to w jednej ręce
Kwestia wprawy ;). Spróbuj, a przekonasz się sama :)

[quote name='dOgLoV']http://img849.imageshack.us/img849/4306/24brl.jpg

http://img810.imageshack.us/img810/1311/img6468n.jpg

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC02269.jpg

cuda


[quote name='WATACHA']Oprócz Vegi to wszystkie podobne, widać , że rodzina ;)
Moim zdaniem Vega, szczególnie po kopiowaniu jest mega podobna ;)

[quote name='Mutare']Haha to jestem pod wrazeniem ;p
Ja planowałam zakup drugiego suczydła ale na razie plany musza poczekac bo dzidzi w drodze

W takim razie gratuluje ze tak dobrze przyswaja karmę co ewidentnie widać na fotach!

Odp za Amber - tak Sweetie mieszka w Gorzowie.
Gratulacje z powodu dzidzi :multi: No tak, teraz to na trzeciego psa sobie "trochę" poczekasz. Widzę po moim bracie i bratanku jak małe dziecko jest absorbujące ;)

Z karmy cieszę się bardzo :) W końcu mi psa nie wytykają palcami na ulicy :cool3:

[quote name='FredziaFredzia']Sweetie to klon Jariego!
Jakby na to nie patrzeć mają te same geny :lol:

[quote name='Kajusza']no to dzisiaj poznałam siostrzyczkę Jariego Bardzo fajna suka
Widziałam już fotki w galerii. Ale szczęściara z ciebie, żeby tak u mnie w Wawie była jakaś rodzinka

[quote name='Vailet']strasznie dobki mi się ostatnio podobają, a już ta rodzinka w szczególności ;)
A dziękujemy ;)

[quote name='Vectra']jednak amstaffy , to mądre psy , wiedzą co robią :diabloti:

http://img849.imageshack.us/img849/4306/24brl.jpg

od razu lepiej ;)

ale kiedyś pisałam , mój dobek , tak załatwił amstaffkę , w zabawie rozdarł jej ucho - trzeba było ciąć , wyglądała od razu zacniej :diabloti:
Przykład Vegi pokazuje też, że można kopiować nawet ponad rocznego psa i uszy staną w końcu. Co prawda kopiowane są krótko, ale wyglądają OK. Kano też mógłby dawniej więc pójść pod nóż :diabloti:

Dziś trochę foteczek z nowymi obróżkami :). Wkleiłam je też na wątek obrożowy, ale może nie wszyscy tam zaglądają... Jari baardzo niechętnie pozował ;)









Posted

Gratulacje z powodu dzidzi :multi: No tak, teraz to na trzeciego psa sobie "trochę" poczekasz. Widzę po moim bracie i bratanku jak małe dziecko jest absorbujące ;-)

Z karmy cieszę się bardzo :smile: W końcu mi psa nie wytykają palcami na ulicy :cool3:


A dziekuje, dziekuje :)
a tam "troche" jakies 3/4 lata i bedzie nastepna dobermania dziwucha ;)

I ja sie ciesze ze Jari pieknie wyglada !!

Dziś trochę foteczek z nowymi obróżkami


świetny pomysł !!! Jari jak zawsze elegancki i grzeczny model - och zeby moja tak chciała to tez bym jej taka sesyjkę strzeliła ..:\
a mnie najbardziej się pierwsza podoba - sama nie wiem dlaczego i ostatnia - taka wesoła bardzo czekoladkowi pasuje !

Posted

FredziaFredzia napisał(a):
Super ma te obroże, ale mnie zawsze zastanawia... Po co niektórym po 10 obroży dla jednego psa? :lol:


hehe też mnie to czasem zastanawia :D miałam swojego czasu chęć kupienia wszystkiego co piękne, ale uznałam że to bez sensu, bo i tak Etna ciągle chodzi w tej samej... mamy w sumie 5 obróż: jednej nie używa, bo jej brzydko, jedna jest przyciasna i zbyt jasna na jej brudzenie, trzecia świąteczna więc nosiła kilka dni :D jedna co dostałyśmy do testów, ale nie lubię zatrzasków, więc koniec końców używa piątej, zielonej zaciskowej ;) teraz jedzie do nas jeszcze jedna, co chłop chciał mieć do wyprowadzania :lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
hehe też mnie to czasem zastanawia :D miałam swojego czasu chęć kupienia wszystkiego co piękne, ale uznałam że to bez sensu, bo i tak Etna ciągle chodzi w tej samej...


ja też tak mam :evil_lol: z tym że ja mam obróż ponad 10, a zwykle i tak pies chodzi w jednej przez długi czas a reszta leży i się kurzy

Posted

[quote name='Mutare']A dziekuje, dziekuje :)
a tam "troche" jakies 3/4 lata i bedzie nastepna dobermania dziwucha ;)

I ja sie ciesze ze Jari pieknie wyglada !!

świetny pomysł !!! Jari jak zawsze elegancki i grzeczny model - och zeby moja tak chciała to tez bym jej taka sesyjkę strzeliła ..:\
a mnie najbardziej się pierwsza podoba - sama nie wiem dlaczego i ostatnia - taka wesoła bardzo czekoladkowi pasuje !
Oj nie taki grzeczny jakbym chciała. Ty masz dobermana więc wiesz co znaczy jak zacznie marudzić, że mu się nudzi, że nie chce mu się siedzieć i pozować, że porobił by co innego... Jednym słowem - koszmar :evil_lol:

[quote name='FredziaFredzia']Super ma te obroże, ale mnie zawsze zastanawia... Po co niektórym po 10 obroży dla jednego psa? :lol:

[quote name='motyleqq']hehe też mnie to czasem zastanawia :D miałam swojego czasu chęć kupienia wszystkiego co piękne, ale uznałam że to bez sensu, bo i tak Etna ciągle chodzi w tej samej... mamy w sumie 5 obróż: jednej nie używa, bo jej brzydko, jedna jest przyciasna i zbyt jasna na jej brudzenie, trzecia świąteczna więc nosiła kilka dni :D jedna co dostałyśmy do testów, ale nie lubię zatrzasków, więc koniec końców używa piątej, zielonej zaciskowej ;) teraz jedzie do nas jeszcze jedna, co chłop chciał mieć do wyprowadzania :lol:

[quote name='Unbelievable']ja też tak mam :evil_lol: z tym że ja mam obróż ponad 10, a zwykle i tak pies chodzi w jednej przez długi czas a reszta leży i się kurzy
Temat obroży jest niewątpliwe ciekawy i warty poruszenia ;) Mi się wydaje, że z nimi jest tak jak ze wszystkimi innymi rzeczami, które chcemy, bo są ładne, a są nam niekoniecznie potrzebne. Jedni kupują buty, inni kolekcjonują znaczki, a niektórzy obroże :lol: Ja przyjęłam w miarę bezpieczną taktykę, że proszę o kupno obroży kogoś innego, jako prezent, żeby sama nie wydawać... jestem koszmarnie skąpa :diabloti:

Ja akurat staram się używać wszystkich obróżek po kolei, bo mi się szybko nudzą. U mnie jest to o tyle proste, że Jari i tak nie może mieć przyczepionej smyczy do niczego innego niż kolce, więc obroże pełnią funkcje jedynie ozdobną. Oczywiście mam kilka na różne okazje, dziś np. założyłam skórzane kolce nad Wisłę i się nieco wybrudziła, ale wystarczyło ją przemyć, natłuścić i jest jak nowa. Mam kilka szmaciaków też do brudzenia, a tak to najbardziej uniwersalne są łańcuszki, ale jak jest zimno to się nie nadają, bo odparzają szyję. No i ładne szmaciaki na spacerki po mieście, gdzie wiem, że mi się nie ubrudzą. Ogólnie mam tego dużo, ale nic nie leży w szufladzie zupełnie nieużywane, więc mam lżejsze sumienie ;).

[quote name='dOgLoV']Super obróżki :loveu:

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_5947.jpg ta podoba mi się najbardziej :loveu:
Ta jest fajna, bo odblaskowa :)

Jak pisałam wyżej, byliśmy dziś nad Wisłą się nieco pobrudzić ;). Błoto umiarkowane, Jari się wyszalał, no i jedyny plus tej pory roku - nie ma komarów ;). Jak wracaliśmy spotkaliśmy kogoś z CTR/Sznupem Olbrzymem (ciężko odróżnić ;) ) na flexi który na nasz widok wydał tylko ryk "paaaani zabierze goooo", Jari się odwołał (stał z 6 metrów od nich), a ten ktoś uciekł prawie gubiąc portki... Ludzie są zabawni :evil_lol: Za to wczoraj mieliśmy kuriozalną sytuację. Poszłam jakoś o 21:00 też nad Wisłę, żeby się głupek nieco wyszalał, już tylko na sam wał - o takiej godz. jest tam pusto. Przed nami szedł mój sąsiad z klatki z "huskim" (wielkości dorodnego malamuta, biały w czarne łaty - b. ładny btw) i jeszcze jakaś babka z owczarkiem, który darł mordę na nasze psy. Ja skręciłam w ścieżkę, chcąc odejść od tej babki. Baba poszła, my wychodzimy ze ścieżki, a sąsiad nas najwyraźniej nie zobaczył i puścił huskiego ze smyczy. Husky do Jariego i w tym momencie zobaczyłam, że Jari nie ma kagańca (tam jest ciemno jak w dupie ;) ), musiał go gdzieś zgubić po drodze. Myślę - extra, łazimy w tym kagańcu cały czas, nikt nie podbiega, a jak tylko ktoś podbiega, to kagańca nie ma :evil_lol: Psy po 2 sek. obwąchaniu, rzuciły się na siebie oczywiście. Jari był na smyczy i w kolcach chwała Bogu, więc go łatwo spacyfikowałam. Chłopak zabrał psa, a ja poszłam szukać kagańca... leżał 2m od nas :p Nawet się nie zsunął, tylko zupełnie odpiął... Kompletnie nie wiem jak to się mogło stać :crazyeye:



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...