Agnieszka_K Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 może ta klinika byłaby dobrym rozwiązaniem? to ta katedra i klinika chirurgii na głębokiej? biedny Pysio tyle już zmian i przeprowadzek za nim, kiedy w końcu uda się przeprowadzić tą operację i ktoś pokocha go na stałe?:( Quote
LadyS Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Myślę, że jeśli ma być operowany, to warto, żeby było to u sprawdzonego chirurga - u tego akurat jest inny pies z dogomanii, dlatego lekarz jest wart polecenia, współpracuje też z LSOZem. Szkoda przerzucać psiaka z miejsca na miejsce. Quote
Energy Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Agnieszka_K napisał(a): to ta katedra i klinika chirurgii na głębokiej? Tak, to ta klinika. Dzięki ladySwallow, że zauważyłaś mój wpis;) Quote
LadyS Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Energy napisał(a):Tak, to ta klinika. Dzięki ladySwallow, że zauważyłaś mój wpis;) Hihi, ostatnio zaczynam się zastanawiać, czy ja mam jakieś inne dogo, bo czasem mam wrażenie, że ja widzę posty których nie widzą inni :evil_lol: A pomysł z kliniką uważam za bardzo dobry, tylko to trzeba załatwiać już. Quote
Agnieszka_K Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 dziewczyny przedzwonicie tam? może udałoby się już niebawem umówić Pysiulka, żeby nie musiał się co kilka dni przenosić? Quote
LadyS Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Agnieszka_K napisał(a):dziewczyny przedzwonicie tam? może udałoby się na szybko umówić Pysiulka, żeby nie musiał się co kilka dni przenosić? Niech Kinga dzwoni najlepiej Quote
Agnieszka_K Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 ladySwallow napisał(a):Niech Kinga dzwoni najlepiej no tak Kingę i Marlenę miałam na myśli:) Quote
LadyS Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Agnieszka_K napisał(a):no tak Kingę i Marlenę miałam na myśli:) Podałam Kindze szczegóły odnośnie tego kontaktu. Quote
Agnieszka_K Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 ladySwallow napisał(a):Podałam Kindze szczegóły odnośnie tego kontaktu. super - to trzymam kciuki - ważne że sprawdzona klinika, a i to przetrzymanie po i pewnie cena niższa niż w warszawie będą na plus! ;) Quote
jostel5 Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Jutro będę miała wiadomość od młodej Pańci naszej schroniskowej Belli...Być może,a prawdopodobieństwo jest duże,Pysio będzie miał tymczas w Warszawie oraz fachową opiekę weterynaryjną przed- i po operacji. Quote
Kocurek Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 O Rany Julek:)Trzymam kciuki....i czekamy na wiesci.... Pysiaku uda sie,uda....MUSI:) Quote
Sarunia-Niunia Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 jostel5 napisał(a):Jutro będę miała wiadomość od młodej Pańci naszej schroniskowej Belli...Być może,a prawdopodobieństwo jest duże,Pysio będzie miał tymczas w Warszawie oraz fachową opiekę weterynaryjną przed- i po operacji. Oj, żeby się tylko udało z tym domkiem... Biedniutki Pysiulek... Nie ma On szczęścia do domków, oj nie ma... I jeszcze ta choreńka łapunia... Trzymaj się Pysiuniu... Przytulam Cię Maluszku...:buzi::buzi::buzi:... Quote
kinga_kinga7 Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 jostel5 napisał(a):Jutro będę miała wiadomość od młodej Pańci naszej schroniskowej Belli...Być może,a prawdopodobieństwo jest duże,Pysio będzie miał tymczas w Warszawie oraz fachową opiekę weterynaryjną przed- i po operacji. o kurcze..też trzymam kciuki:klacz::klacz: Quote
kinga_kinga7 Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 co do kliniki w Lublinie na razie się wstrzymamy,bo -być może Pysio będzie miał tymczas;) więc byłoby na miejscu,a po drugie,w Warszawie w lecznicy "wesoły piesek" dr Trębacz zna już Pysia,jego historię,tu miał robione prześwietlenie więc raczej zostaniemy tu..:) Quote
Kamila Proc Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 no i dobrze, Pysio pewnie lubi "wesolego pieska" i Pana Trebacza Quote
jostel5 Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Sytuacja Pysia ma się na razie następująco...Psiak ma być odebrany jutro między 8.00.-10.00. i nie ma mowy o przedłużeniu pobytu ani o godzinę,gdyż "pani wyjeżdża na szkolenie"...Umówiłam się z Eufrazyną,że na pewno odbierze ona Pysia w tym czasie (a razem z nim wszystkie jego dokumenty i inne rzeczy),a potem zawiezie go w nowe miejsce...Jakie? Otóż to.... Na razie wciąż czekam na wiadomość od Pańci Belli,która studiuje w W-wie weterynarię.Dominika i jej chłopak (też przyszły weterynarz) szukają maluszkowi miejsca,w którym byłby bezpieczny i fachowo zaopiekowany pod kątem operacji....Czasu mamy bardzo mało,więc gdyby im się nie udało niczego zwojować,Pysio może pojechać do znajomej wetki Eufrazyny...Wetka prowadzi dt ,jest bardzo wrażliwa na krzywdę zwierzaków no i sprawdzona na 100%....Niestety-dt u niej jest płatny-10 zł doba.Eufrazyna deklaruje 100 zł na opłacenie pobytu Pysia w dt i jest gotowa założyć pieniądze,czyli 300 zł,na opłacenie całości. Myślę,że to rozwiązanie nie jest złe,Pysiek miałby osobistego weta "na zawołanie",co w jego sytuacji nie jest bez znaczenia ,a my-miesiąc na poszukiwania lepszych rozwiązań... Zaznaczam,że ja również dorzucę się finansowo do tymczasu psiaka,choć-mam nadzieję,że do wieczora znajdzie się bezpłatny dt u "przyszłych" weterynarzy... Quote
Kocurek Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Wydaje mi sie,ze fajne sa te rozwiazania.No i dobrze,ze Pysio ma na swoim koncie troche kasiory-no ale to na operacje.... Jakby mial isc do tego DT platnego to tez skromny grosik dorzuce. Dziewczyny,a jesli chodzi o imie-zostawmy moze juz Pysio-bo psina juz 2 razy zmienial imie i w koncu zglupieje nam maluszek:) Czekamy na dalsze wiesci....:) Quote
arabiansaneta Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Akurat do niego Pysio bardzo pasuje, chyba żeby w ostatecznym DS coś wymyślili. Quote
Agnieszka_K Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 arabiansaneta napisał(a):Akurat do niego Pysio bardzo pasuje, chyba żeby w ostatecznym DS coś wymyślili. zgadzam się - Pysio musi zostać Pysiem:loveu: - trzeba taką klauzulę dopisać do umowy adopcyjnej ;) Quote
jostel5 Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Psiak jest już w nowym dt-sprawdzonym,odpowiedzialnym i najlepszym z możliwych ,domu,w którym ma zagwarantowane wszystko,co jest mu teraz najbardziej potrzebne:bezpieczeństwo,bliskość człowieka ,opiekę weterynaryjną i wreszcie jakąś stabilizację na najbliższe tygodnie. Eufrazyna odebrała małego z tak zwanego "domu stałego" i ...dobrze,że odebrała! Nie chce mi się teraz opisywać i komentować tego,co się wydarzyło,ale historia Pysia utwierdza mnie w przekonaniu ,że przed wydaniem psa do adopcji bezwzględnie należy przeprowadzić rzetelną wizytę p/a ,bo przecież pies jest zdany wyłącznie na nas-ludzi,którzy tu,na DGM,chcą podobno pomagać i twierdzą,że kochają zwierzęta.Ponadto-jeśli ktoś podejmuje się dać psiakowi dt, też musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji podjętej decyzji i wywiązywać się ze zobowiązań... Pysio po niedzieli pojedzie na operację,która powinna odbyć się już 2-3 tygodnie temu....Póki co-nie ma jednak nawet wymaganych szczepień i przede wszystkim to trzeba załatwić. Po dzisiejszym dniu muszę trochę ochłonąć ,dlatego na razie zmilczę,bo nie chcę ,by kierowały mną emocje. Marlena,czy psiak był szczepiony p/wściekliźnie? To ważne! Eufrazyna-za to wszystko ,co zrobiłaś dzisiaj dla tego biednego psiaka,który przecież nie z własnej winy ma (miał ?) takiego strasznego pecha- należą Ci się słowa najwyższego uznania! Bardzo,bardzo Ci dziękuję!:iloveyou::Rose: Tobie-nowy dt psiaka-też z całego serca dziękuję...!:loveu: Gdyby nie Wy i Eufrazyna-strach pomyśleć,co byłoby dalej...:shake: Quote
arabiansaneta Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Po prostu w naszym wspaniałym kraju jest dużo za dużo niepoważnych ludzi, którzy robią z gęby cholewę! Quote
jostel5 Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 [quote name='arabiansaneta']Po prostu w naszym wspaniałym kraju jest dużo za dużo niepoważnych ludzi, którzy robią z gęby cholewę! Niestety-masz rację! Pysio czuje się w nowym dt jak u siebie-biega,szczeka,podgryza w pięty...;) Noc przespał spokojnie,w łóżeczku,u boku nowej Pańci.Psiak wymaga ciągłego zainteresowania i ...nauki dobrych manier...Trzeba go będzie oduczyć darcia japki i nauczyć zachowywania spokoju,kiedy jest sam. ..:p A teraz o finansach.Pieniądze na operację -są,na opłatę za dt-też. Eufrazyna zadeklarowała na dt Pysia 100 zł ,a wczoraj na ten cel 150 zł zebrali Jej przyjaciele z forum bassetów....:):loveu: Ja dorzucam brakujące 50 zł... Potrzebujemy jeszcze na szczepienia (wirusówki + p/wściekliźnie-bo,jak się okazało,psiak nie był zaszczepiony...:shake:) i inne ,nieprzewidziane na razie wydatki... Dorzuci ktoś kilka złotych?:) Niech to cierpienie malucha już się skończy! Quote
Kocurek Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Ja oczywiscie dorzuce grosika,ale w przyszlym tygodniu :)Pysiuniu jak dobrze,ze juz jestes naprawde bezpieczny.Tule mocno na dobranoc maluszku:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.