kinga_kinga7 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Pysio niestety dalej szuka dt lub ds,bardzo odpowiedzialnego,Pani z ds nie może go zatrzymać,nie da rady dojeżdżać z nim do lecznicy i...w ogóle był z nią ciężki kontakt,twierdziła,że nikt jej nie uprzedził,że to będą dwie operacje,ale potem się jednak przyznała,że źle zrozumiała i wiedziała.Ludzie są bardzo,ale to bardzo nieodpowiedzialni,szkoda tylko,że wycierpiał na tym Pysio Marlenko proszę na pw podać mi adres do p.Kasi Quote
Agnieszka_K Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 [quote name='kinga_kinga7']Pysio niestety dalej szuka dt lub ds,bardzo odpowiedzialnego,Pani z ds nie może go zatrzymać,nie da rady dojeżdżać z nim do lecznicy i...w ogóle był z nią ciężki kontakt,twierdziła,że nikt jej nie uprzedził,że to będą dwie operacje,ale potem się jednak przyznała,że źle zrozumiała i wiedziała.Ludzie są bardzo,ale to bardzo nieodpowiedzialni,szkoda tylko,że wycierpiał na tym Pysio Marlenko proszę na pw podać mi adres do p.Kasi nie no chyba to są jakieś jaja!!?? co za baba jak można tak zrobić malutkiemu biednemu psiakowi!!?:(:( to już drugi DS, z którego Pysio wraca - żeby rto on rozrabiał / gryzł / był agresywny - nie no po prostu zawsze wina ludzi :( nie mogę... Quote
AniaGucio Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Załamka :( Ludzie są beznadziejni... przecież wiadomo, że 'to' sika, gryzie, potrzebuje sporo uwagi...ehh Quote
kinga_kinga7 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 AniaGucio napisał(a):A jak konsultacje?? konsultacji nie było,wczoraj Pysio miał opuścić ds... Quote
kinga_kinga7 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Soema napisał(a):No tak... i co teraz? szukamy mu dalej dt,a najlepiej ds Quote
Soema Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 kinga_kinga7 napisał(a):szukamy mu dalej dt,a najlepiej ds Kiedy operacja? Jak długo może tam zostać...? Quote
Marlena:) Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Nie byłam na konsultacji we wtorek, bo dzisiaj miałam odebrać go z DS - tak umówiłam się z właścicielką. Żałuję, że wcześniej nie przewidziałam, że będzie z nią jak jest - nieodpowiedzialność do granic możliwości... Pilnie szukamy DT... Quote
kinga_kinga7 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Żałuję, że wcześniej nie przewidziałam, że będzie z nią jak jest - nieodpowiedzialność do granic możliwości... Pilnie szukamy DT...dlatego ja nie rozumiem wizyt przed adopcyjnych,bo tak jak w tym przypadku -Pani się dobrze przygotowała i nie tylko taka wizyta wypadnie bardzo dobrze a potem są niestety takie problemy... Quote
Marlena:) Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Agnieszka_K napisał(a): to już drugi DS, z którego Pysio wraca - żeby rto on rozrabiał / gryzł / był agresywny - nie no po prostu zawsze wina ludzi :( nie mogę... Drugi ??? Jak to? Pierwsze słyszę... Pani była aniołem podczas adopcji, mówiła, że wszystko zrobi. Teraz nagle jej się odwidziało jak przyszło co do czego... Quote
Soema Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Marlena:) napisał(a):Drugi ??? Jak to? Pierwsze słyszę... Pani była aniołem podczas adopcji, mówiła, że wszystko zrobi. Teraz nagle jej się odwidziało jak przyszło co do czego... Jeszcze Twój kolega, student. ;) wracaj na ziemię :) ludzie są beznadziejni....... Quote
kinga_kinga7 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Soema napisał(a):Jeszcze Twój kolega, student. ;) wracaj na ziemię :) tak Marlenko,miał tych domków,ale nigdy nie zagrzał miejsca w żadnym na stałe Quote
Marlena:) Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Przepraszam, tak mnie to wszystko na łopatki rozłożyło, że nerwowo nie wydalam.. :/ Quote
Kocurek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Oj....niedobrze...Dziewczyny to moze zmiencie tytul. Cos ten Pysiek nie ma szczescia....:(jak na razie oczywiscie bo wierze,ze znajdzie nareszcie odpowiedzialny domek. Quote
Sarunia-Niunia Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 No nie... I jak to nazwać???...:shake::shake::shake:... Nieodpowiedzialność???...:angryy::angryy::angryy:... To chyba zbyt delikatne określenie i obawiam się, że najbardziej adekwatne w tym przypadku jest... niecenzuralne... Niestety, do wizyty zawsze można się przygotować, ale co dalej??? Jak się już znudzi "zabawa w dobrego ludzia" to WON... A ja to bym tak...:mad::mad::mad:... Biedny Pysio-Sierotka, Słoneczko Maleńkie... Quote
kinga_kinga7 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Pani z ds Pysia jest osobą raczej odpowiedzialną,Pysiem jest zachwycona,mówi,że jest psiakiem bardzo mądrym,śpi z nią razem w łóżku,uwielbia być miziany i szuka tego kontaktu z człowiekiem,ale nie może go zatrzymać.Zgodziła się,żeby Pysio został jeszcze u niej do soboty,w sobotę zabieramy go do Białej Podlaskiej -tymczasowo weźmie go może wolontariuszka-tylko Pysio nie lubi zostawać sam,kiedy zostaje wyje i sąsiadom to przeszkadza(chodzi o mieszkanie w bloku)..więc nie wiemy co z nim zrobić! Chyba,że do soboty(następnej)czyli mamy jeszcze tydzień- znajdzie się osoba,która zaopiekuje się Pysiem Quote
Asia_M Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Ludzie są naprawdę beznadziejni, ja również nie mogę znaleźć domu szczeniaczkowi z mojej sygnaturki - ludzie niby dzwonią, ale zadają takie pytania, że ręce opadają - np. czy on dużo sika i czy trzeba z nim wychodzić na spacery? Dla takich ludzi tylko pluszowy piesek na baterie się nadaje :/ A kiedy ja próbuję zadać podstawowe pytania - traktują to jako szpiegostwo i nietakt - nie chcą odpowiadać. I wyślij tu człowieku psiaka nie wiadomo gdzie, do kogo, kilkadziesiąt/kilkaset kilometrów od Ciebie, a kilka dni później usłyszysz, ze to jednak nie to, bo się zesiusiał, albo że komuś jednak nie chce chodzić się do weterynarza. I wracaj teraz po niego, bo przecież nikt Ci go nie przywiezie. Jedna z pań niemiłym tonem zapytała mnie wprost czy przywiozę jej psiaka bo ona przecież mieszka 300 km ode mnie i sama nie przyjedzie. Dogomaniacy - dobre dusze, szczepią, kastrują na swój koszt - wożą też często bez zwrotu za paliwo - ludzie nauczyli się żerować na naszej dobroci - Przecież po adopcji tez powinniśmy zapewnić psiakowi zabiegi, szczepienia, pielęgnacje i może jeszcze wyżywienie (tutaj oczywiście ironia z mojej strony). Więc pytam się - jakie obowiązki ma nowy właściciel? Mam nadzieję, że Niuniowi w końcu się poszczęści. Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby, które przy nim trwają, kochają i nie pozwolą zrobić krzywdy! Quote
azalia Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Oj biedny ten Pysiulek,nie ma szczęścia do ludzi. Quote
Sarunia-Niunia Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 [FONT=Arial]Przepraszam najmocniej za wtargnięcie na wątek, ale pojawiła się szansa domku dla mieszkającego od kilku lat w schronisku w Szczytnie wystraszonego i opuszczonego jamnisia Kacperka-Nieśmiałka:[/FONT] http://www.dogomania.pl/threads/205586-PILNIE-transport-Wawa-Czestochowa-na-22.05!Wystraszony-jamni%C5%9B-ma-szans%C4%99-na-dom [FONT=Arial]Ciocie Kochane! Może która z Was ma jakieś szanse na transport w niedzielę 22.05. Warszawa-Częstochowa (Trzebinia)? [/FONT][FONT=Arial]A może możecie wspomóc choć małym grosikiem? [/FONT][FONT=Arial]Im nas więcej, tym więcej dobrych serduszek i tym większe szanse na wyrwanie tego Niunia zza krat, ze schronu… Ziarnko do ziarnka… [/FONT][FONT=Arial]Isadora wieczorem wystawi jamnioły na SOS – zapraszamy…[/FONT] Quote
Kamila Proc Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 teraz weszlam na watek i mnie zamurowalo. no zesz ... Quote
Marlena:) Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Byłam dzisiaj u Pysia, ale Pani niestety akurat wyszła, więc nie mam zdjęć. Obiecała poświęcenie mi chwili jeszcze w tym tygodniu. Quote
kinga_kinga7 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 mimo tej sytuacji bardzo dziękujemy wszystkim cioteczkom,że dalej odwiedzają Pysiulka:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.