DoPi Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Naprawdę Biafra dla Ciebie podziw za samozaparcie i mnóstwo poświęconego czasu i zdrowia. Gratulacje. Cieszę się ogromnie. Widziałam okolice po których Dumka latała. Było co objeżdżać, a Iza zabierała dzieciaka z przedszkola i woziła po tych polach szukając Dumki. No i zdążyła na czas przed zimnem. Jeszcze raz gratulacje Quote
dusje Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Gratulacje :lol: :cool2::klacz::klacz::klacz::Rose: Quote
martka1982 Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 jesteśmy ciekawi jak Dumka się czuje? czy jest identycznie jak przed zaginięciem? Quote
Biafra Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 W wielkim skrócie to było tak, że po namierzeniu gdzie Dumka najczęściej przebywa zaczęłam też tam bywać i deptać ile wlezie , bo Dumka interesowała się moją obecnością ale nie zamierzała dać się złapać. Później, zostawiłam jedzenie i miskę w miejscu gdzie często odpoczywała. Potem postawiłam tam klatkę łapkę i bardzo mili ludzie , którzy tam mieszkali dosypywali wieczorem jedzenie do miski już w klatce-łapce. Dumka przychodziła tam wieczorem, lub w nocy wyjadać aż w końcu się zatrzasnęła. Ogromną robotę odwalili mili ludzie, którzy zauważyli Dumkę w krzakach na swojej posesji i do mnie zadzwonili, a później pilnowali, żeby nie zabrakło jej jedzenia. Dziękuję bardzo DoPi za poświęcenie czasu, pomoc w rozwieszaniu ogłoszeń i ratunek w postaci koszulek i pinesek-które na wsi są nie do zdobycia a skonczyły mi się wszelkie zapasy. :Rose: Wtedy byłyśmy już 400 metrów od Dumki . I w sumie 5-8 km od domu. W zależności czy jedzie się drogą czy idzie przez las na przełaj. Dzięki ogłoszeniom miła Pani zadzwoniła do mnie z wiadomością o Dumce w krzakach. Dziękuję bardzo Soemie, że jako jedyna przyjechała na akcję łapania Dumki i przeczesywała ze mną jakieś najgorsze dziadostwo z kolczastym wszędobylskim paskudztwem i padliną w tle. :Rose: Mniej cierpiałam przeczesując wczesniej przez dwa tygodnie 20 hektarów lasu :roll: Sama Dumka jest mało przejęta sytuacją.Weszła do domu na swoje legowisko tak, jakby wróciła z 15 minutowego spaceru. Trochę chuda jest, ale żebra jej jeszcze nie wystają. Quote
Javena Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 No ,popatrzcie ,jaka spryciara. Walneła się na wyrko ,jakby nigdy nic ,a tu Biafra chciała nogi połamać .Noce nie przespane. Zażyła troche wolnosci,moze to ją utemperuje. Jak dobrze ,ze jest jeszcze tyle ludzi dobrej woli. Quote
annavera Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 ech Dumka :) Ale pewno odespała z radością włóczęgę. A jak Maczka ? Quote
feliksik Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 no uciekinierko, wreszcie na swoim:loveu: teraz co ogłoszenia? czy ona jest już gotowa na DS? tylko jak ty Biafro poradzisz sobie znią i z tą nową sunią zamsakrowaną? Quote
Soema Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Podobno psy nie mają poczucia czasu.... ciekawe. Dziadostwo dziadostwem ale okolica bardzo ładna :) żałuję, że wtedy się nam nie udało. Podziwiam za samozaparcie i zaangażowanie. Fajnie, że już po! :) Quote
martka1982 Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 [quote name='feliksik']no uciekinierko, wreszcie na swoim:loveu: teraz co ogłoszenia? czy ona jest już gotowa na DS? tylko jak ty Biafro poradzisz sobie znią i z tą nową sunią zamsakrowaną?[/QUOTE] ogłoszenia musowo, ja już swoje odnowiłam czyli allegro, tablica, alegratka, gumtree kraków czy cioteczki dorzucą kilka ogłoszeń od siebie?:) tekst do ogłoszeń jest w pierwszym poście:) Quote
Sabina02 Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 [quote name='martka1982']ogłoszenia musowo, ja już swoje odnowiłam czyli allegro, tablica, alegratka, gumtree kraków czy cioteczki dorzucą kilka ogłoszeń od siebie?:) tekst do ogłoszeń jest w pierwszym poście:)[/QUOTE] Oooo! Bo ja tez Dumce robie Allegro. Quote
annavera Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Jak Dumka zniknęła pojawiły się takie głosy, ze ona nie wykazuje postępów w oswajaniu i jednak najlepszy byłby dla niej powrót do schronu, bo przestałaby się stresować itp itd A jaka jest decyzja Biafry w tym temacie, bo ona najlepiej potrafi ocenić zachowanie Dumki i coś zasugerować. Czy ona nadaje się do adopcji już, czy nie rokuje za bardzo ... Quote
si_bcw Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 póki co, aktualizacja wpłat - wielkie dzięki! :) Arim 30zł anetaks4 20zł Suślik 15zł Asencja 30zł MakS 10zł __Lara 10zł Quote
feliksik Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 [quote name='annavera']Jak Dumka zniknęła pojawiły się takie głosy, ze ona nie wykazuje postępów w oswajaniu i jednak najlepszy byłby dla niej powrót do schronu, bo przestałaby się stresować itp itd A jaka jest decyzja Biafry w tym temacie, bo ona najlepiej potrafi ocenić zachowanie Dumki i coś zasugerować. Czy ona nadaje się do adopcji już, czy nie rokuje za bardzo ...[/QUOTE] no właśnie - czy dobrze zrobimy oddając ją do domu? a jak tam ucieknie? co myślicie? jak ona wogóle w schronie się zachowywała,bo w domu jest ciągle wycofana. Ja już sama nie wiem - może rzeczywiście schron to jej DS? przepraszam za to stwierdzenie, ale nie wiem czy faktycznie na siłę jej nie chcemy uszczęśliwić Quote
himba Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 [quote name='feliksik']no właśnie - czy dobrze zrobimy oddając ją do domu? a jak tam ucieknie? co myślicie? jak ona wogóle w schronie się zachowywała,bo w domu jest ciągle wycofana. Ja już sama nie wiem - może rzeczywiście schron to jej DS? przepraszam za to stwierdzenie, ale nie wiem czy faktycznie na siłę jej nie chcemy uszczęśliwić[/QUOTE] Nie wolno się poddawać! Nigdy schron nie będzie DS dla żadnego psa!!! To tak jak dom dziecka nie będzie nigdy prawdziwym domem. Trzeba o nią walczyć:) Quote
togaa Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 [quote name='himba']Nie wolno się poddawać! Nigdy schron nie będzie DS dla żadnego psa!!! To tak jak dom dziecka nie będzie nigdy prawdziwym domem. Trzeba o nią walczyć:)[/QUOTE] Dokładnie tak... Quote
feliksik Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 generalnie też bym sięnie poddawała, ale w jej przypadku zaczynam mieć wątpliwości - jeśli oczywiście znajdzie się dom, który ją uszczęśliwi to można spróbować, ale już się boję. Biafra tak doświadczona a proszę co musiała przeżywać - nawet nie pytam jak teraz wyglądają spacery - chociaż może Biafro uchyl rąbka tajemicy - co nasze dziewczyny teraz wyczyniają? Quote
si_bcw Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 kolejna wpłata do odnotowania: DD/K-n 80zł, dziękujemy :) a ja się cieszę, że Dumka i Maczka nie musiały jeszcze wracać do schronu - nie u każdego psa zmiany idą szybko, może u nich dwa miesiące to za mało... uważam, że należy im się więcej czasu, zanim zostaną skazane na dożywocie w schronisku. choć zdaję sobie sprawę, że tak to może się skończyć. w każdym razie, Biafro, dzięki, że dałaś im jeszcze szansę. I też czekam na wieści :) Quote
annavera Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 no właśnie ja też czekam i czekam ... dwa razy pisałam do Biafry na priv ale nie mam odpowiedzi. no ale wnioskuję, że dziewczyna ma co robić z tyloma psami :) wiec czekam nadal cierpliwie ..... Quote
martka1982 Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 [quote name='annavera']no właśnie ja też czekam i czekam ... dwa razy pisałam do Biafry na priv ale nie mam odpowiedzi. no ale wnioskuję, że dziewczyna ma co robić z tyloma psami :) wiec czekam nadal cierpliwie .....[/QUOTE] dołączam się do prośby, może również jakieś zdjęcia? Quote
Poker Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='feliksik']no właśnie - czy dobrze zrobimy oddając ją do domu? a jak tam ucieknie? co myślicie? jak ona wogóle w schronie się zachowywała,bo w domu jest ciągle wycofana. Ja już sama nie wiem - może rzeczywiście schron to jej DS? przepraszam za to stwierdzenie, ale nie wiem czy faktycznie na siłę jej nie chcemy uszczęśliwić[/QUOTE] Ja cały czas mam takie przemyślenia.Zresztą pisałam o tym wcześniej. Dumka jest w sytuacji starszego człowieka , którego się przeprowadza bez jego zgody w całkowicie obce mu miejsce.Mebluje mu się mieszkanie po swojemu , zmusza się do znajomości z nowymi osobami i każe mu się być szczęśliwym. To my w naszym wyobrażeniu myślimy ,że ona będzie szczęśliwa jak będzie miała swojego człowieka.Ale czy ona na pewno? Ona nie umie mówić. Ile psów na dogo w kilka dni po pójściu do DS po wieloletnim pobycie w schronie nagle umierało? To duży stres dla psa, więc pewnie giną na zawał najczęściej. Pies , który tyle lat żył w schronisku ma TAM swój dom i azyl. I ma prawo dożyć swoich dni na swoim znanym miejscu. Co innego stary pies , który ląduję z kanapy do boksu . Temu trzeba pomóc jak najszybciej, bo sytuacja jest odwrotna. Przypuszczam ,że Dumka przy lada okazji będzie usiłowała uciekać. Quote
annavera Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Ja coraz bardziej też tak myślę. A co do Biafry, to zdaje się, że u niej ta zmasakrowana suńka jest. Nie ma sie co dziwić, że nie ma czasu zaglądać na dogo. Ale gdyby coś się działo pewnie by napisała - więc brak wieści to dobre wieści :) Quote
si_bcw Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 na konto dziewczyn wpłynęło 5zł od kazik123, dziękujemy! Quote
feliksik Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 witam Dumeczkę wieczorkiem - obyście dziewczynki z Maczką nic nie zmalowały Biafrze, jak wczesniej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.