wojtuś Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Jestem i ja Kochani, nie dałbym rady Wam pomóc w dzisiejszej akcji łapania Dumki, mam na razie w domu zawieruchę i każdy wyjazd gdzieś dalej to na razie problem, Dostałem PW od Olgi i feliksik o poszukiwaniach, Kochani a u tej Pani co Dumka wraca do ogrodu, może by postawić klatkę - łapkę, czy by to coś dało? czy Dumka tam zagląda częściej? Biafro i Karino jak myślicie. Gdyby była kolejna akcja dajcie proszę znać - a z resztą będę z Wami na wątku. Myślę, że Dumka da się w końcu złapać:) Psiaki po ucieczce wracają w okolice miejsca gdzie zwiały, choć krążą nawet dość daleko - ale i to nie jest regułą, Dumka trzyma się tej okolicy - byle udało się ją złapać, przez kogokolwiek jak podejdzie bliżej, Niedawno Bąbel, który wymknął się z szelek na drugi dzień, krążył w okolicach Kurdwanowa przez 9 dni, i dał się w końcu złapać młodym ludziom. na razie prognoza pogody na 2 tyg jest dobra, w dzień do 20 st, choć noce mogą już być chłodne. Quote
Soema Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Z tego co wiem, klatka ma przyjechać na dniach. Więc jest szansa, że się uda. Biafra jest bardzo dobrze zorganizowana, więc nie ma innego wyjścia ;) Quote
feliksik Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 uff, to szansa jest na kolejną akcję. to tylko czekac na klatkę i organizować kolejne spotkanie - szarotka mowiła coś o wtorku/środzie, że będzie w okolicach Quote
ewunian Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Kurczę, u kogoś widziałam w podpisie, że ma klatkę łapkę do sprzedania... edit: znalazłam: emdziolek Sprzedam TANIO Kennel Klatke rozmiar M - wiadomość tel 793784209 Quote
majowa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 moj TZ rozmawiał z kolegą, tylko jeden jest w pracy w Krakowie, reszta w rozjazdach kolega byłby skłonny pojechać Quote
feliksik Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 to może zróbmy listę - kto byłby chętny do ponownej akcji - w tygodniu rozumiem? mamy jednego kolegę od TZ majowej - majowa ty też byś się zabrała wtedy? Biafra czy ty możesz być w tygodniu dostępna? Quote
Szarotka Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Napisalam pw. do Biarfy, ale sie nie odezwala. Quote
feliksik Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Szarotka napisał(a):Napisalam pw. do Biarfy, ale sie nie odezwala. BIafra widziałam ostatnio późnym wieczorem zagląda Quote
feliksik Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 rozmawiałam z Anette poradziła, żeby rozlać olej z sardynek oraz sardynki od legowiska do posesji tej pani, u której bywała na posesji lub do klatki jakbyśmy ją już miały, może znowu podejdzie tam i uczulić panią, żeby może spróbowała ją w domu przetrzymać, jakby się udało złapać Quote
3 x Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Szarotka napisał(a):Napisalam pw. do Biarfy, ale sie nie odezwala. do Izy najlepiej dzwonić Quote
martka1982 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Biafra mówiła,że już dziś stawia klatkę (tak mówiła podczas rozmowy z kierowniczką schroniska), więc z tego wynika,że już jakąś ma. a ja chciałam o pewnej osobie z tego wątku, która zasiała zamęt na wątku a teraz poczyna sobie coraz śmielej....otóż szanowna pani zadzwoniła do schroniska objeżdżając naszą kierowniczkę,ze jak w ogóle można tym psom taką krzywdę wyrządzać. Że lepiej było je uśpić niż dać do tych domów tymczasowych (przytoczyła oprócz Dumki i Maczki jeszcze psiaka Dingo, który był u Emiś). szanowna pani śledzi wątek na bieżąco, choć już się tu nie odzywa, jednak pozwoliła sobie jeszcze wysłać smsa do naszej kierowniczki informującego,że dobrze nam tak, bo Dumki nie mogą znaleźć.... jestem pewna,że wiecie o kim mowa. mi mowę odebrało gdy wczoraj kierowniczka opowiadała mi o rozmowie i smsie.... kim trzeba być,żeby coś takiego mówić i pisać???? aż dziw bierze,że takie osoby są na dogo... Quote
Nano Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 martka1982 napisał(a): Że lepiej było je uśpić niż dać do tych domów tymczasowych (przytoczyła oprócz Dumki i Maczki jeszcze psiaka Dingo, który był u Emiś). (..) jednak pozwoliła sobie jeszcze wysłać smsa do naszej kierowniczki informującego,że dobrze nam tak, bo Dumki nie mogą znaleźć.... mi mowę odebrało gdy wczoraj kierowniczka opowiadała mi o rozmowie i smsie.... kim trzeba być,żeby coś takiego mówić i pisać???? aż dziw bierze,że takie osoby są na dogo... no to mnie zatkało... no właśnie... co taka osoba robi na dogo... :-/ Quote
dusje Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Nano napisał(a):co taka osoba robi na dogo... :-/ Dobre wrazenie ;):diabloti: Dumka wracaj,wyjazd nad morze juz ci nie grozi, nie boj sie :lol: Trzymam kciuki za udana lapanke :multi: Quote
majowa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 cioteczki wstepnie umówiłam się z Biafrą że jesli Dumka będzie sie pokazywała blisko tego miejsca, dzis lub jutro popołudniu zadzwoni i wtedy zabierze mnie kolega TZta i pojedziemy próbować łapać, szukac w te kilka osób sensu nie ma skoro wiemy , że jest i że wraca chodzi o to żeby jej z jednej strony nie wystraszyc z drugiej zachęcić do wracania do jedzenia w to konkretne miejsce powiedziała też ze postawi dziś klatkę i zobaczymy jesli tylko koledze nic nie wyskoczy i będzie mógł jechać jestesmy pod telefonem edit: kolejny dzień kiedy będe ja konkretnie juz z TZ mogła to albo piatek po 16 (wątpliwy bo nie ma sam pojecia o ktorej wróci z podrózy) albo od wtorku cały przyszły tydzień po 15 Quote
Nano Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 trzymam kciukasy... musi być dobrze !!! :) Quote
Soema Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 dusje napisał(a):Dobre wrazenie ;):diabloti: Dumka wracaj,wyjazd nad morze juz ci nie grozi, nie boj sie :lol: Trzymam kciuki za udana lapanke :multi: :loveu: I tylko tyle. Ale szkoda takich osób, że je jad przepełnia. żeby tylko się kiedyś w język nie ugryzła :p ja niestety na tygodniu nie jestem dostępna w ludzkich porach :( Nafi szukałam zawsze po ciemku, bo pracuję do 19.... Quote
savahna Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Soema napisał(a)::loveu: I tylko tyle. Ale szkoda takich osób, że je jad przepełnia. żeby tylko się kiedyś w język nie ugryzła :p Eeeee, dobre.........:diabloti: Quote
martka1982 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 dusje napisał(a):Dobre wrazenie ;):diabloti: Dumka wracaj,wyjazd nad morze juz ci nie grozi, nie boj sie :lol: Trzymam kciuki za udana lapanke :multi: nie, dziewczyny, to nie ta. Quote
ulka 1108 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 byłam ciekawa kiedy zaatakujesz tylko ja w odróżnieniu od Ciebie nie mam nic do ukrycia, owszem, dzwoniłam do schroniska żeby się dowiedzieć, dlaczego są wyciągane wyłacznie stare, niesocjalizowane psy i dowiedziałam się, że "miłośniczka" psów p. Marta ostatnio była u nich 2 lata temu, ale jeden z pracowników jest jej kolegą i on wybiera psy oraz robi im zdjęcia, a p. Marta znając te psy tylko ze zdjęcia zakłada im wątki na dogo, w ubiegły czwartek rozmawiałam również z kierowniczką schroniska, która powiedziała mi o naciskach powiatowego lekarza weterynarii żeby zmniejszyć ilość zwierząt tzn. poddać eutanazji, a wiadomo, że w pierwszej kolejności będą to psie staruszki. Poza tym usłyszałam, że psy są dzikusami, ponieważ jest za mało pracowników i wolontariuszy. Jeśli chodzi o treść sms-a wysłanego przeze mnie to ja się nigdy nie cieszyłam, nie cieszę i nie będę się cieszyc z zaginięcia psów, a odwrotnie jestem tym przerażona ile psów ginie bez śladu. Twoja podłość i mściwość Marta nie zna granic, dlaczego nie napiszesz, że zanim psy wyjechały z Konina pisałam do Ciebie pw, prosiłam żebyś to przemyślała, bo starych drzew się nie przesadza. Nie wiem, czy te psy zostały by uśpione w schronisku, ale wiem, że 19-letniego Dingo wywiozłaś tylko po to, żeby umarł w obcym dla niego miejscu. Dumce też to Ty zgotowałaś taki los. Nie wiem, czy Biafra odważy się napisać, ale pisałam do niej pw, przeprosiłam za swojego posta, bo ja w odróżnieniu od Ciebie Marta umiem przyznać się do własnych błędów. Prosiłam Izę, żeby nie robiła sobie wyrzutów jak Dumka się nie znajdzie, bo to nie jej wina.Ten pies nigdy nie był w domu, jego domem było schronisko. Nieważne do kogo by pojechał i tak by kombinował jak uciec. Cieszę się, że jest szansa na złapanie Dumki, tylko, że to nie Twoja zasługa Marta. Iza jeszcze raz wielki szacunek dla Ciebie za wszystko co robisz dla zwierząt. A teraz do Dusje, zamiast mącić, wejdź na wątek listu otwartego do Prezydenta Mielca w sprawie wstrzymania wywozu 70 psów z mieleckiego schroniska do Niemiec. Może poczytacie "cioteczki" miłośniczki zwierząt jak dogomaniacy handlują psami, przy okazji można poczytać, że psy z Niemiec są wywożone m.in. do Holandii i wtedy doznałam szoku, bo pojawia się nick dusje. Powinnam Wam podziękować, bo dzięki takim jak Wy właśnie wyleczyłam się z dogomanii, ale czuję tylko obrzydzenie. Mam nadzieję, że kiedyś za całe wyrządzone zło zapłacicie. EOT. Koniec. Quote
Soema Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Żegnamy zatem :) ile razy się jeszcze pożegnasz? Przestań mącić, wszystkim to wyjdzie na dobre. Quote
majowa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 ręce mi opadły i słów, nerów szkoda ale zawsze tak jest ze sa osoby którym dana działalność sie podoba lub nie podoba, i czasem dobro zwierząt schodzi na drugi plan nie jesteśmy tu po to żeby oceniać i gdybać nad obecna sytuacją, tylko żeby działać ile się da Quote
Soema Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 majowa napisał(a):ręce mi opadły i słów, nerów szkoda ale zawsze tak jest ze sa osoby którym dana działalność sie podoba lub nie podoba, i czasem dobro zwierząt schodzi na drugi plan nie jesteśmy tu po to żeby oceniać i gdybać nad obecna sytuacją, tylko żeby działać ile się da Dlatego Ulko, wyciągaj, młode adopcyjne, żeby tym starszym było luźniej. Nic nie stoi na przeszkodzie. Ja tak robię, Ty może też zacznij. Nie sztuką jest przeprosić i przyznać się do błędu, a sztuką jest nie popełnić go ponownie. Quote
dusje Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 ulka 1108 napisał(a):byłam ciekawa kiedy zaatakujesz tylko ja w odróżnieniu od Ciebie nie mam nic do ukrycia, owszem, dzwoniłam do schroniska żeby się dowiedzieć, dlaczego są wyciągane wyłacznie stare, niesocjalizowane psy i dowiedziałam się, że "miłośniczka" psów p. Marta ostatnio była u nich 2 lata temu, ale jeden z pracowników jest jej kolegą i on wybiera psy oraz robi im zdjęcia, a p. Marta znając te psy tylko ze zdjęcia zakłada im wątki na dogo, w ubiegły czwartek rozmawiałam również z kierowniczką schroniska, która powiedziała mi o naciskach powiatowego lekarza weterynarii żeby zmniejszyć ilość zwierząt tzn. poddać eutanazji, a wiadomo, że w pierwszej kolejności będą to psie staruszki. Poza tym usłyszałam, że psy są dzikusami, ponieważ jest za mało pracowników i wolontariuszy. Jeśli chodzi o treść sms-a wysłanego przeze mnie to ja się nigdy nie cieszyłam, nie cieszę i nie będę się cieszyc z zaginięcia psów, a odwrotnie jestem tym przerażona ile psów ginie bez śladu. Twoja podłość i mściwość Marta nie zna granic, dlaczego nie napiszesz, że zanim psy wyjechały z Konina pisałam do Ciebie pw, prosiłam żebyś to przemyślała, bo starych drzew się nie przesadza. Nie wiem, czy te psy zostały by uśpione w schronisku, ale wiem, że 19-letniego Dingo wywiozłaś tylko po to, żeby umarł w obcym dla niego miejscu. Dumce też to Ty zgotowałaś taki los. Nie wiem, czy Biafra odważy się napisać, ale pisałam do niej pw, przeprosiłam za swojego posta, bo ja w odróżnieniu od Ciebie Marta umiem przyznać się do własnych błędów. Prosiłam Izę, żeby nie robiła sobie wyrzutów jak Dumka się nie znajdzie, bo to nie jej wina.Ten pies nigdy nie był w domu, jego domem było schronisko. Nieważne do kogo by pojechał i tak by kombinował jak uciec. Cieszę się, że jest szansa na złapanie Dumki, tylko, że to nie Twoja zasługa Marta. Iza jeszcze raz wielki szacunek dla Ciebie za wszystko co robisz dla zwierząt. A teraz do Dusje, zamiast mącić, wejdź na wątek listu otwartego do Prezydenta Mielca w sprawie wstrzymania wywozu 70 psów z mieleckiego schroniska do Niemiec. Może poczytacie "cioteczki" miłośniczki zwierząt jak dogomaniacy handlują psami, przy okazji można poczytać, że psy z Niemiec są wywożone m.in. do Holandii i wtedy doznałam szoku, bo pojawia się nick dusje. Powinnam Wam podziękować, bo dzięki takim jak Wy właśnie wyleczyłam się z dogomanii, ale czuję tylko obrzydzenie. Mam nadzieję, że kiedyś za całe wyrządzone zło zapłacicie. EOT. Koniec. Tak, ulka 1106. Masowo wywowze psy do NL, jestem co 2 tydzien w Polsce i zabieram ze schronow stare,chore na doswiadczenia. Param sie tym procederem juz od wielu lat i wreszcie moge odetchnac finansowo uffffff Nie dalej jak wczora,j kupilam wymarzonego Jaguara bo udalo mi sie wreszcie zaoszczedzic kase z handlu psami.Zeby bylo malo - dogadalam sie z jednym zakladem doswiadczalnym i juz podpisalam papiur na handel mojej starej sznupy Neris z Olsztyna.Nie kalkuluje mi sie jej dluzej trzymac i dokladac do interesu.Lec czym predzej na watek olsztynski -Neri jest stamtad i powiadom ludzi. Zastanawiam sie,skad biora sie tacy jak TY.Morde masz od ucha do ucha - widac na watkach.Kiepsko trafilas - nie moj poziom i wiek tez raczej nie , nie na tyle zeby nawet na forum mnie "tykac".Spadaj na drzewo! Quote
martka1982 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 uderz w stół a nożyce się odezwą. serdeczne pozdrowienia dla ciebie przesylam ulko! tak cieplo robi sie na sercu gdy czyta sie o twojej trosce o pieski, o tym jak podziwiasz biafre publicznie a oczerniasz telefonicznie... wzruszylam sie. coż to za daleko idąca troska ze az do usypiania prowadzi... i powtórze swoją prośbe: nie zasmiecaj mi wątkow, nie tylko ja ciebie tutaj nie chce. całuski! papa! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.