Jump to content
Dogomania

Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))


Recommended Posts

Posted

[quote name='Ulaa']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Moją Sońkę do Niemiec??

O NIE.

[SIZE=2]Dajcie mi 2-3 dni, muszę zorganizować ostrą naradę rodzinną :mad:



:roflt: :roflt: :roflt: :roflt: eeeeeeeeehhhehehehehehehe wiedziałam!!!!!!!!!!!
Ulcia jestes przewidywalna!!!!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

  • Replies 570
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeśli chodzi o sterylkę /bez kamieni usuwania, to Milwa pierwsze 2 doby tragedia. Dla niej i dla mnie. Milwucha chyba jets panikarą, czy co, ale dramat przeżyłam. Potem wróciła do siebie i zapomniała, choć była bardziej przytulaśna jeszcze długo, długo....
Jak tam negocjacje rodzinne w sprawie suni? ;)

Posted

Uff, na szczescie wszystko ok. Wczoraj byliśmy do kontroli, ranka bardzo ładnie się goi. Z powodu pęcherza będzie dostawała anyybiotyki jeszcze przez kilka dni.
We wtorek lub środę ściągamy szwy :multi: i ze zdrowotnych rzeczy zostanie nam tylko szczepienie na wściekliznę.
I Sońka będzie "po remoncie generalnym" prawie jak nowa :cool3:

Niestety nadal jest dość apatyczna, prawie cały czas śpi i kiedy odkopie się spod kocyka piszczy by ją nakryć spowrotem. Szkoda mi jej :-( Nawet kosteczki na pocieszenie nie może dostać...

Posted

Ulka, tak sobie myślę, że pewnie finanse na 3 duże psy to może być kłopot.
Jeśli Wasza rodzina będzie miała gorszy moment finansowy, zrobimy zrzutkę jakąś na Kajtkę i smoki. Gratuluję i bardzo się cieszę. Sunia może wracać do siebie w spokoju i miłości. Bardzo, bardzo się cieszę.
Trudno, że tymczas zamarł.

Posted

zasadzkas napisał(a):
Ulka, tak sobie myślę, że pewnie finanse na 3 duże psy to może być kłopot.Jeśli Wasza rodzina będzie miała gorszy moment finansowy, zrobimy zrzutkę jakąś na Kajtkę i smoki. Gratuluję i bardzo się cieszę. Sunia może wracać do siebie w spokoju i miłości. Bardzo, bardzo się cieszę.
Trudno, że tymczas zamarł.


Nie no, jakoś ramy radę, inaczej nie moglibyśmy jej zatrzymać - przy bernach Sońka je jak ptaszek. Zresztą ciągle się dożywia w kuchni :roll:
Tak się mówi - damy radę - oby tylko zdrowe były. Słoneczko by nam radośnie świeciło gdyby nie jedna sprawa.
Najgorsza jest ta choroba Abry... Nie opowiadałam Wam o niej, bo w sumie sami nie wiedzieliśmy co jest grane...
Abrunia od roku kuleje na prawą przednią łapcię, wciąż bardziej i bardziej a czasem ma takie dni, że nie może nawet wstać :placz: Uwierzcie - to koszmar! O ile mały, lżejszy piesek jakoś skacze na trzech łapkach, o tyle 50kg cielak po prostu sobie nie radzi... co chwila potyka się, upada... W dodatku żaden wet nie mógł niczego stwierdzić (w tym dr Siembieda) - rtg w porządku, odruchy także... Nic, po prostu NIC - a pies coraz bardziej cierpi i kuleje...
Niestety u nas z kasą różnie, więc kolejne wyprawy, diagnozy i próby leczenia rozciągały się w czasie, koszt każdej to kilkaset zł.

ALE dzisiaj nastąpił przełom: kolejne rtg - tym, razem u dra Derkowskiego w Arce i WRESZCIE diagnoza!!! "Przewlekłe zapalenie rościęgna barkowego, postępujące zwapnienie". I tylko jeden ratunek (albo AŻ jeden!!): operacja na otwartym stawie....


Kurcze nie mogę dalej pisać o tym. Za dużo wrażeń na dzisiaj, sorry.

Posted

Asior napisał(a):
ULUŚ, nie łam się napewno dogomaniacy pomogą...zrobimy jaka zrzutkę.......BĘDZIE DOBRZE!!!!!!!!!!!


Asiorek :-o kochana czemu jeszcze nie śpisz?

aha, a tymczas nie stracony, tylko... hmmm... odwleczony na jakiś czas - i to nie z powodu Sońki, o nie! To nam ludziom troszkę się pogmatwało :look3: Obiecuję, że za jakiś czas wrócimy do użytku tymczasowego :p

No kurde nadal nie mogę napisać dalszego ciągu o Abruni... Jakaś blokada :question:

Posted

:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :Dog_run: :bigcool: :bigcool: :bigcool:
:laola:chyba ze szczęścia się :drink1:
to wspaniała wiadomość bardzo się cieszę, mam nadzieję że operacja Waszego cielaczka skończy jego cierpienia,trzymam kciuki

Posted

Lothia, też na to liczymy.. tak bardzo, ze już po nocach mi się śnią różne sposoby leczenia Abry i te sny - choćby najbardziej absurdalne (omijanie kałuż + okładanie kasztanami :evil_lol:) zawsze kończą się szczesliwie! Tzn świadomością, że pomogło, choć tego nie widać jeszcze.

Dziękuję Wam bardzo bardzo za chęć pomocy kochani dogomaniacy jak zawsze :loveu: ale damy jakoś radę. Trochę (a raczej bardziej niż trochę) ścięło mnie z nóg, gdy wet zdradził koszt takiej operacji: ok 1000zł. W dodatku ma ona odbyć się między świętami a sylwkiem, bo po 8.01 dr Derkowski wyjeżdża, a nie chcemy odkładać tego do lutego. Przecież liczy sę każdy dzień... Damy radę. Święta będą skromniejsze, sprzeda się to i owo, może uda się rozłożyć spłatę na raty.
Teraz, kiedy wreszcie zaczęło wychodzić dla nas słońce, taki błahy powód jak kasa nie może przeszkodzić!

I wiosną wszystkie 12 zdrowych psich łapek będzie chodziło na dłuuugie spacerki :multi::multi::multi:

Posted

bira napisał(a):
Super Ula gratuluję wspaniałego psa i odważniej decyzji.
:-)


oj bira :roll: to była jedyna możliwa decyzja... W sumie nie tylko moja, bo nie mieszkam sama. Ale wyobrażenie sobie Sońci w obcym miejscu, z obcymi ludźmi, choćby najlepszymi było straszne! Widziałam jak biega, piszczy, szuka, wypatruje, próbuje uciekać... Byłaby przerażona :placz: Tak jak Asior pisała "znów oddali, bo nie kochali". Jak ona wtedy by się czuła?
Poza tym wniosła do naszego domu to, czego w nim brakowało :loveu: a sami o tym nie wiedzieliśmy...

Tymczas nie może trwać tak długo. A ponieważ inaczej się nie dało z powodu choroby Sońki... :roll: a zresztą co ja będę tłumaczyć. Do Niemiec nam chcieli królewne zabrać a ona nie rozumie po niemiecku :eviltong::eviltong::eviltong:

Posted

Ulaa - a czy kwas hialoronowy (czy jak sie tam go pisze) nie pomógł by suce - dużo taniej niż operacja.... Spytaj weta (choc wiem,ze niektórzy weci podchodzą do tego z rezerwą bo w końcu im sie chleb odbiera - czyt. operacja i kasa!

Posted

andzia69 napisał(a):
Ulaa - a czy kwas hialoronowy (czy jak sie tam go pisze) nie pomógł by suce - dużo taniej niż operacja.... Spytaj weta (choc wiem,ze niektórzy weci podchodzą do tego z rezerwą bo w końcu im sie chleb odbiera - czyt. operacja i kasa!


Jeszcze żaden wet nam tego nie proponował, jedynie znajoma opowiadała, że jest coś takiego, ale b.trudno dostępne i w fazie testów.
Jak to dokładnie działa?

Posted

saganka napisał(a):
Ula, nie damy Wam zginac, nie martw sie. Pomozemy, obiecuje

no widzisz Ulcia :) będzie dobrze :) DOGOMANIACY to anioły (nie wszyscy ale większość :) ) NIE POWOLĄ CI ZGINĄĆ!!!!:loveu:

Ulcia a próbowałas zasięgnąć opinii innych wetów :(??? Może sa jakieś inne sposoby :(

Posted

Ulaa napisał(a):
Jeszcze żaden wet nam tego nie proponował, jedynie znajoma opowiadała, że jest coś takiego, ale b.trudno dostępne i w fazie testów.
Jak to dokładnie działa?


Ulka dupsko Ci spiore - pisałam Ci o tym odnosnie Boss'a.
Abrą sie nie martw (fajnie się mówi) - jak pisała Saganka - zginac Wam nie damy.
Wogóle bebok jesteś ze z opisu gg muszę sie takich rzeczy dowiadywać babo niedobra :mad:

wycałuj Abrusie

Kasiula Bossowa

Posted

No i ja też nic nie wiem... Ula... no no no...
WIEDZIAŁAM ZE KsIęŻnIcZkA ZOSTANIE U WAS!:multi:
Pozdrawiam...

PS: sama mam teraz dylemat czy Jumbo ma zostać czy nie...:eviltong:
Ale ciiii...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...