maciaszek Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 A może jakaś rehabilitacja by jej się przydała? (jak już będzie wiadomo co to i dlaczego). Jamnik mojej siostry po wypadnięciu dysku był praktycznie sparaliżowany. Rehabilitacja (masaże, naświetlanie, gimnastyka) zupełnie go z tego wyprowadziła. Oczywiście dostawał też leki. Quote
Ulaa Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Sonia i Abra są umówione na czwartek do doktora Derkowskiego. Zobaczymy, co się okaże. Mam wrażenie, że to jakiś reumatyzm - tylne łapki trzymają się całkiem dobrze, za to zaczęła kuleć na przednią :-o Quote
bea_m Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Oj Ulka, Ulka!! To to zawsze jakieś przeboje musisz mieć. Nie ma co! Tylko :( Quote
Ulaa Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 bea_m napisał(a):Oj Ulka, Ulka!! To to zawsze jakieś przeboje musisz mieć. Nie ma co! Tylko :( Sonię wzięliśmy licząc się z tym, że będzie miała mnóstwo problemów ze zdrowiem. To byl między innymi powód tego, że u nas została - chcieliśmy być pewni, że nikt nie zaniedba jej zdrowia, że będzie miała wszystko co potrzeba. Jednak przykre, że ona musi tyle cierpieć w swoim życiu przez jakichś debili, którzy ją maltretowali i zaniedbywali :-( Quote
katya Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 To się będzie niestety za nią wlokło... :( Quote
bea_m Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Tylko nie liczni decydują się wziąć psiaka o którym wiadomo, że będzie chorował. Ulaa :Rose: A powiem szczerze. Bałabym się wziąć dobcia do siebie. Psy jakoś tak mają mnie w d..... no najniżej w hierarchi u niech stoje :lol: Psiak szybciej na mnie nasika niż mnie się posłucha :roll: Ale i tak je :loveu: Quote
Ulaa Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Eeee tam hierarchia :roll: Nie w tym rzecz, psy nie ustalają hierarchii z ludźmi, przecież widzą, że to inny gatunek. Bea, ja też się bałam okropnie Sońki na początku :evil_lol: Ona była taka "niemowa" - żadnych gestów, żadnych min, żadnej radości. Nie było wiadomo co ona myśli i czuje. Myślałam "byle szybko wyzdrowiała i oddam z ulgą, napewno ktoś lubi dobki-dziwolągi". Nie przyznałam się na dogo do tych myśli... A ona z dnia na dzień pokazywała jaka jest kochana :loveu: Jednak duuuużo czasu zajęło mi zrozumienie (właściwie tylko dzięki kursowi trenerskiemu), że ona przeżyła w swoim życiu naprawdę wielką traumę. Po cichutku, bez kulenia się - z wielkim poczuciem godności aż do końca. Takie są dobki. Gdybym nie trafiła na ten kurs i gdybym wzięła innego psa, np Megi, Sonia byłaby nadal psem nieszczęśliwym. Megi jednak okazała się głąbem :eviltong: więc ją "wymieniłam" na Sonię - prymuskę :loveu::multi: Tak się otworzyła... trzeba było z nią całkiem inaczej - WYŁĄCZNIE metoda pozytywna i kliker. Pamiętam jak na początku mama mówiła "oszalałaś!!!!! tylko nie doberman, rzuci się nam do gardeł w nocy, pozagryza nas, bo to fałszywe psy" :grin: A teraz nie zaśnie jak nie ma Soni w fotelu koło swojego łóżka :roll: Quote
dzodzo Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Ulaaa, to jakbym widziała moja Mamę-"8-letniego dobermana ze schroniska?młodszego, ok-ale taki się nie przezwyczai ?" a teraz? ja jadąc do pracy podrzucam psa Mamie i na krok się nie odstepują, spacery, mizianie i miłosne wpatrywanie się w oczy:loveu: pzrykrywanie kocykiem coby piesek nie zmarzł... a poczatki nie byly łatwe-dobek ze schroniska jest wlasnie takim jak to nazwałas"dziwolągiem"-nieufny i nie wylewny... A jak zdrówko Soni? Quote
Ulaa Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 dzodzo napisał(a):na krok się nie odstepują, spacery, mizianie i miłosne wpatrywanie się w oczy:loveu: pzrykrywanie kocykiem coby piesek nie zmarzł... oo dokładnie :lol: Mama kupuje Soni ciągle nowe kocyki i kołderki (w ciucholandach co prawda - ale sam fakt, że jej kupuje :roll: pozostałym naszym psom nie kupuje...) dzodzo napisał(a): a poczatki nie byly łatwe-dobek ze schroniska jest wlasnie takim jak to nazwałas"dziwolągiem"-nieufny i nie wylewny... Sonia jeszcze do tego kradła, gryzła, szczekała, załatwiała się w domu, wyła i niszczyła :evil_lol: A teraz NIC kompletnie NIC! dzodzo napisał(a): A jak zdrówko Soni? Ostatnio brzydka pogoda, nic nie robi tylko je i śpi. Więc chyba dobrze :evil_lol: Dzisiaj jedziemy do Krakowa do klinki. Zobaczymy co lekarz powie... Choć już raz nam powiedział, bo badaliśmy - że ona ma tyle zwyrodnień po starych złamaniach i urazach, popodcinane ścięgna, stany reumatyczne od złych warunków... Jak coś wysiądzie to w zasadzie kwestia czasu i będziemy leczyć tylko doraźnie stany zapalne itd, bo inaczej już się nie da :-( Fajnie, że chociaż był szczery... Cieszmy się, że to chyba jednak nie guz. Tylne łapki juź lepiej, ale zaczęła utykać na przednią (w dodatku tą z normalnymi paluszkami). Reumatyzm? Na czym polega badanie pod tym kątem? Quote
dzodzo Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 moja sunia miala zrobione rtg poczatkowo kręgoslupa i bioder-bo wlasnie takie objawy jak u Soni miala-ale wykazalo tylko malutkie zwyrodnienie w kregoslupie, stawy biodrowe ok.Jeden z wetow zaczal badac jej kolana i okazalo się ze tu tkwi caly problem-zrobilismy rtg stawow kolanowych i tragedia...stare stany zapalne, zwyrodnienia, brak mazi-trzech wetow się poddalo(prownicja), jeden powiedzial wprost-"u czlowieka tez sie tego nie leczy-daje się laske i tyle..."-dosc szczery byl:shake: i to wlasnie powoduje silne bóle "reumatyczne" ale ja sie latwo nie poddałam i walczymy dalej tez zdarza jej sie kulec na przednią łapke -podobno po pewnym czasie jesli chore sa tylne nogi, pies probuje przerzucac ciezar na przednie i tym samym za mocno jej obciąza..a to grozi procesem zwyrodnienia w przednich konczynach myśle ze diagnoza to wlasnie zdjęcia rtg podejrzanych fragmentow i mam nadzieje ze trafisz na lepszych wetów niz ja... Quote
Ulaa Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Ojej to by było bardzo podobnie jak ma Abra. Ona właśnie doznała zerwania rościęgna barkowego z powodu odciążania tylych łapek (ma dysplazję), potem chciała znów odciążyć bolącą przednią łapę (staw się zwapnia :-() i zerwała więzadło krzyżowe w kolanie... Zasugeruje wetowi to, co powiedziałaś - bo Sonia faktycznie też miała robione RTG kręgosłupa i bioder, ale kolan już nie. O fachowość weta się nie martwię. On robił Abrze operacje, dzięki którym znów chodzi a nawet biega :multi: Nikt inny, nawet Siembieda i weci z SGGW się nie podjęli. Quote
dzodzo Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 to trzymam kciuki i czekamy na wieści!!! my teraz stosujemy carthrophen vet(w Polsce póki co mało znany a na zachodzie jeden z najnowoczesniejszych leków, bo nie leczy objawów tylko sam problem)+sterydy przeciwzapalne Quote
dzodzo Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 nie wiem szczerze mówiąc , być moze?nazwa dośc podobna Quote
Ulaa Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Chyba jednak nie ;) Pomyliłam nazwę, chodziło o Corta-Vet HA, tutaj jest A tu znalazłam fajne zestawienie [FONT=Verdana]Porównanie preparatów chondroterapeutycznych wspomagających układ ruchu dla psów obecnych na naszym rynku w 2007[/FONT] . . Quote
dzodzo Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 i jak ten lek sie spisuje? bo opis jest dosc optymistyczny, zwlaszcza jesli chodzi o to, ze ma w skladzie kwas hialuronowy!!!!!!! ciekawe zestawienie, kilka z tych preparatów juz znam ale kilka jest dla mnie nowych Quote
Ulaa Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 dzodzo napisał(a):i jak ten lek sie spisuje? Szczerze mówiąc nie widziałam po Abrze wielkiej różnicy, a dostawała najpierw najmocniejszą dawkę - w płynie, dla koni. Potem miała być kuracja słabszą wersją w proszku, w celu "urtwalenia" efektów, ale przerwalam, bo nie było co utrwalać. Choć Abra ma już stawy w takim stanie, że jej tylko pływanie przynosi chwilową poprawę, żadne leki już :-( Z pływaniem mamy spory problem, bo ona nie potrafi i topi się. Sprowadziłam więc kapok z USA, ale teraz już jest za zimno i niewiele pływała... Wracając do Corta Vetu - podobno ma super efekty, znajoma zachwalała. .Zostawiłam więc resztę proszku, może Soni się przyda. Abrze już tylko operacje zostały :shake: Może wypróbuj, w sumie nic nie zaszkodzi. Quote
dzodzo Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 zapytam weta co o tym mysli-w koncu jest chirurgiem -ortopedą, tylko obawiam sie ze efekt byłby taki jak u Abry czyli żaden:shake: Quote
Ulaa Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Niestety nie ma dobrych wieści :-( Dr Derkowski zbadał Sonię pod kątem neurologicznym. Jej reakcje nie są do końca prawidłowe :shake: Zaniepokoił się bardzo, ponieważ może to oznaczać opóźnioną reakcję ze str. ukł. nerwowego na przebytą nosówkę. Wyjaśnił, że u starszych psów, którym udało się przeżyć, nosówka może dawać skutki nawet po 1,5 roku (u szczeniąt do 2 m-cy). Efektem może być postępujący paraliż, ślepota, niekontrolowane zachowanie, padaczka, demencja... Mogą być to także chwilowe problemy. Nie da się tego przewidzieć. Będziemy czekać, ale błądzimy po omacku... W zasadzie leczenie polega na minimalizowaniu bólu i dyskomfortu psa w danym momencie, nic więcej :-( Dodatkowo Sonia ma daleko posunięty reumatyzm, stany zapalne niemal wszystkich stawów. Najbardziej bolą ją kolana, stawy skokowe, nadgarstki i barki. Oraz paluszki :-( Pocieszeniem jest to, że kręgosłup wydaje się być w porządku. Nie boli i nie ma w nim poważniejszych zwyrodnień. Serce i płuca także pracuja dobrze. Dostała sterydy, nie było innego wyjścia - będziemy obserwować reakcje. Za 3-4 dni mam zadzwonić z informacją i pomyślimy co dalej. Abrze też się pogorszyło :-( Bioderka znów sie rozchodzą, bolą. Być może będzie potrzebna kolejna operacja :placz: Bark sztywnieje, co oznacza, że zwapnienie postępuje :placz: Lekarz mówił to w bardzo delikatny sposób, bo wie jak przeżywam wszystkie złe wieści o Abrze, ale wciąż powtarzał "pies w tym wieku... tej rasy... trzeba sie liczyć z..." . Dodatkowo okazało się, że w oczku na powiece zrobił się spory brodawczak i trzeba szybko go usunąć. Jeśli okaże się nowotworem, trzeba będzie usuąć dolną powieke i zaszyć oczko :placz: Abra znów ma ćwiczenia, żeby poprawić stan stawów. Po 15 października będziemy robić RTG wszystkich głównych stawów i myśleć co dalej. Trzeba sprawdzić także stan kolan, zwłaszcza tego po operacji. Niestety powoli odchodzi mi nadzieja, że Abra będzie jeszcze mogła biegać do woli i bawić się jak normalny pies :shake: Dobrze, że chociaż Megi jest zdrowa... Quote
dzodzo Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 przykro mi, ze wieści są tak pesymistyczne-przyznam, ze przez chwile zastanawiłam się czy problemy Soni nie wyniknely włąsnie z nosówki-bo o podobnym przypadku ostatnio czytałam tu na dogo.. co do Abry-zawsze mnie to uderzało ze takie duze psy(a ja uwielbiam takie olbrzymy i zawsze tego typu psy u mnie byly)maja takie problemy ze stawami, trzymam kciuki zeby sytuacja sie poprawiła. Ulaa na pewno wsparcia tu na dogo Tobie nie zabraknie, a ja doskonale rozumiem co czujesz-także wolałabym zeby moja Bejka była psem biegającym i cieszącym sie przestrzenią i dalekimi spacerami, tymczasem jest psem raczej leżącym i mozemy tylko króciutko pospacerowac zeby jej nie zmęczyc-ale pocieszam się tym, że te chwile życia ktore jej zostały spędzi kochana i bezpieczna-zamiast umierac na betonie w samotnosci. Sonia ma rodzinę i jest kochana!gdyby nie Ty pewnie juz by jej nie było Quote
Ulaa Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 katya napisał(a):Ulaa, a co to jest demencja? Chyba chodzi to, że przestanie poznawać nas i miejsca, nie będzie umiała odróżnić co jest zagrożeniem, a co nie... Takie coś chyba jak człowiek z alzheimerem... Boże, oby nie. Quote
maciaszek Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Kurcze... złe wieści :(. Trzymajcie się jakoś ! :glaszcze: Myślę o Was bardzo ciepło i życzę, żeby było dobrze, jak najlepiej! Quote
Artusia Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Ula my możemy tylko trzymać kciuki z całych sił za zdrowie Soni i Abruni! Trzymamy mocno! Quote
shadow42 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Hej! Jestem siostrą Uli i będę się zajmować galerią soni :) Bo więcej czasu poświęca cudzym psom niż naszym :zly7::x Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.