Jump to content
Dogomania

Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))


Recommended Posts

Posted

A wiecie jak się dzisiaj Abrulka świetnie czuje!!! :sweetCyb: Od tygodnia dostaje Meloxam i zrobiła się taka ruchliwa po nim :loveu: Chodzi po mieszkaniu, a po polku to nawet biega!
Widać, że jest bardzo szczęśliwa. Kurcze, ona miała już 2 kuracje Meloxamem tylko chyba źle dobrali dawkę, bo nie było efektów...
Co prawda nadal kuleje i ma probemy ze wstaniem, ale jest o wiele weselsza, widać, że mniej ją boli :loveu:

  • Replies 570
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ulaa']Ło kurde to było to :-o Jakoś nie zajarzyłam, albo skleroza (starośc nie radość) :eviltong::eviltong::eviltong:
Hehe, a na drugi raz jak znowu zostawię jakiegoś szkarada schroniskowego to zaraz Ci o tym napiszę - aj promis :p

Kasia skąd wzięłaś ten hialuronowy dla Bossa?

Ula bo ja mam very bardzo fajnego weta.Jeśli bedziesz chciała podeślę Ci na niego namiary - nawet zeby pogadac i popytac
Ale nas ta kuracja kosztowała tyle ile kosztuje operacja - nie wiem jak teraz.I my nie robiliśmy tym czeskim tylko z Bayeru - zaraz Ci tu wstawię link to poczytasz sobie jak to działa

mam! http://weterynaria.bayer.com.pl/index.php?page=konie&p=04

Posted

[quote name='kasiulka']Ula bo ja mam very bardzo fajnego weta.Jeśli bedziesz chciała podeślę Ci na niego namiary - nawet zeby pogadac i popytac
Ale nas ta kuracja kosztowała tyle ile kosztuje operacja - nie wiem jak teraz.I my nie robiliśmy tym czeskim tylko z Bayeru - zaraz Ci tu wstawię link to poczytasz sobie jak to działa

mam! http://weterynaria.bayer.com.pl/index.php?page=konie&p=04

No to trochę kicha bo 2 tysięcy napewno nie uda mi się załatwić z miesiąca na miesiąc :shake: Popytam po świętach, może gdzieś będzie taniej i czy wogóle Abrze jest sens dawać coś takiego.

Posted

Ula jeśli to by pomogło to operacja na leczony staw juz nie byłaby potrzebna.Każdy przypadek jest inny, nie chcę Ci mieszać w głowie i to kosztem eksperymentowania na Abrze.Jeśli będziesz chciała zadzwonić do naszego weta zeby sie popytac o sens takiego leczenia to daj znać.
Buziole

Posted

kasiulka napisał(a):
Ula jeśli to by pomogło to operacja na leczony staw juz nie byłaby potrzebna.Każdy przypadek jest inny, nie chcę Ci mieszać w głowie i to kosztem eksperymentowania na Abrze.Jeśli będziesz chciała zadzwonić do naszego weta zeby sie popytac o sens takiego leczenia to daj znać.
Buziole


Dzięki :happy1:
Chociaż z tego, co już rozmawiałam, tam hialuronowy nie pomoże... Problem nie t kwi w stawie, tylko przyczepy ścięgien do kości pozrywały się lub ponaciągały, rozwinął się tam stan zapalny który "niszczy" także okoliczne mięśnie (nie umiem tego fachowo opisać), a kwas pomaga w wytwarzaniu mazi stawowej i chrząstki, która u Abry w barku wygląda jeszcze w miarę normalnie...

Niestety stało się coś gorszego :placz: Wczoraj wysiadło Abrze biodro!!!!! :placz: Po tej samej stronie co bark... Czy to już zaczyna się to, przed czym zawsze mnie ostrzegano i na co próbowano przygotować??? "Pies, który urodził się kaleką, nie ma szans być zdrowy". Może jakiś pies tak, ale nie moja Abrunia.

Posted

Asior napisał(a):
jasna cholerka Ula trzymaj się jakoś :(


spoko... święta idą...
a Abra mi łzy zlizuje... i mówi "nie martw sie babo, jakoś damy radę... jak zawsze"

Posted

Pewnie że tak :cool3: Już tyle razem z Abrą przeszłyśmy (byłą nieodłączną towarzyszką mojej "szalonej młodości", czasem głupio szalonej :roll: ) i jakieś tam choroby nie dadzą nam rady...

Wątek Sońki więc może coś o niej wreszcie napiszę :razz:
Po pierwsze to gospodyni pełną gębą. Przyjechał do nas na 3 dni mąż kuzynki, miał coś do załatwienia w Krakowie i postanowił zatrzymać się u nas. Został umieszczony więc "gościnnym pokoju" (akurat jest to pokój Abry i Soni, jest tam "Abry dywan" i "Soni fotel" - i basta, nie przegada... :roll:).

Nic niewinna chłopaczyna od razu chciała odpocząć po trudach podróży - i wybrała "Soni fotel" rzucając rzeczy na "Abry dywan". Psiaki wróciły z podwórka i zamurowało je - dosłownie. Mama na to (bardzo wymownym głosem): "nooo tak Sonieczka, zajął TWÓJ fotel... gdzie Ty teraz będziesz spała...?". Do Abry z kolei "oj, nie pchaj się tutaj, i tak się nie zmieścisz na SWOIM DYWANIE z tymi betami...".
Sławek tylko strzelał oczami na boki (z wypisanym na twarzy RATUNKU TRAFIŁEM DO DOMU WARIATÓW).
Mama to bardzo gościnna osoba... Naprawdę :evil_lol:. No i zwykle gościmy psiarzy, albo osoby świadome tego, jak u nas jest. Sławek jest "nowy" w rodzinie, więc było trochę śmiechu. Za każdym razem jak wychodziłi wracał, musieliśmy zamykać "te psy", na nic nie zdały się tłumaczenia, że one chcą się tylko poprzytulać a nie skoczyć do gardła "bo są duże".
No ale już został uświadomiony :evil_lol::cool3:

Sonieczka miała wczoraj ściągane szwy, cieszyłą się jak głupia później :loveu: Biegała ze skarpetką siostry po całym domu, w pełnym galopie, jak koń :eviltong:

PS. A to co ma w oczkach jest wirusowe i inne psy w schronie też napewno to mają... A my myśleliśmy że od nosówki...
Dostała receptę na jakieś kropelki. Te gluty czasem wyglądały jak robaki białe :-o

Posted

seniorka :crazyeye: to w takim razie tak średnio ile żyją Berneńczyki????

6,5 roku :evil_lol: a piszesz ze przeżyłas z nią swoją szaloną młodość ...wygladało tak jak by conajmniej miała 20 :evil_lol:

Posted

Są bardzo delikatne i podatne na skręt żołądka, choroby nerek, serca... Poza tym mnóstwo chorób genetycznych...
Niestety berneńczyki odtworzono z ok 50 egzemplarzy więc wszystkie są ze sobą spokrewnione, w dodatku i tak geny psów tak "identycznych" są i tak bardzo okrojone... Niestety to jest ich największa (i jedyna) wada: brak zdrowia. Naprawdę rzadko się zdarza zupełnie zdrowy berneńczyk...

Posted

Ja jeszcze nie spotkalam w pelni zdrowego berna... Niestety, a sa to psy po prostu wspaniale..
Ula, jesli bedziesz potrzebowac pomocy, daj znac mnie, Ani Berenkowej lub Kasi Bossowej. Jak tylko bedziemy mogly, to pomozemy. Ucaluj swoje dziewczyny i trzymajcie sie!

Posted

saganka napisał(a):
Ja jeszcze nie spotkalam w pelni zdrowego berna... Niestety, a sa to psy po prostu wspaniale..
Ula, jesli bedziesz potrzebowac pomocy, daj znac mnie, Ani Berenkowej lub Kasi Bossowej. Jak tylko bedziemy mogly, to pomozemy. Ucaluj swoje dziewczyny i trzymajcie sie!


Anie Berenkową to ja muszę prawie siłą odpychać z tą chęcią pomocy, kochana dziewczyna :loveu:

Ale będzie dobrze... Na pocieszenie wspaniałe prezenty szykujemy dla Abry, mam nadzieję, że się ucieszy :cool3: Bo na cokolwiek związanego z łapkami musimy czekać do "po świętach"... Ale radzi sobie... Wiecie, ona chyba już przywykła do bólu z tyłu, teraz tylko czasem nie wie gdzie ją boli bardziej :-(

Kurcze, a tak chciałam, żeby to był wesoły wątek... Bo nasze psiaki są wesołe. Niezależnie od wszystkiego one są cały czas radosne! To daje siłę na każdy dzień :iloveyou:

Posted

[quote name='Asior']jaaacie Ula :crazyeye: weszłam w link w Twoim podpisie...nie wiedziałam że Abra jest taaaaka medalistką złoto srebro :crazyeye: normalnie cudeńko ;)

Hehe, Abra bardzo lubi wystawy :) ja zresztą też :cool3:
no i z tego "lubienia" coś tam udało nam się pozdobywać.. ehh fajnie było.

bira -->
Sońce teraz nie tak łatwo zrobić fajne fotki, bo albo śpi albo żebra w kuchni :mad: Śpiących już ma 10000, a te żebrające byłyby chyba "niewychowawcze"... Jeszcze by ktoś pomyślał, że ona rozpieszczona jest...:roll:

Posted

katya napisał(a):
Nie jestem na bieżąco. Naprawdę Sonia zostaje??? :)


Tak Katya :multi::multi::multi: Naprawdę :loveu::loveu::loveu:
Na zawsze, choćby nie wiem co się działo - jest już Naszym Psem :sweetCyb:

Posted

[SIZE=3][SIZE=5]Życzymy Wam wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT!!!


[SIZE=3]"Świąt białych, pachnących choinką, skrzypiących śniegiem pod butami, spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze, pełnych niespodziewanych prezentów. Świąt dających radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija..."




życzy
Ula z Rodziną: dwu- i czterołapą

Posted





[SIZE="4"]To właśnie tego wieczoru
Gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze
Przy stołach są miejsca dla obcych
Bo nikt być samotny nie może

To właśnie tego wieczoru
Gdy wiatr zimny śniegiem dmucha
W serce złamane i smutne
Po cichu wstępuje otucha

To właśnie tego wieczoru
Zło ze wstydu umiera
Widząc, jak silna i piękna
Jest Miłość, gdy pięści rozwiera

To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku


Uleczko i Wy dogomaniacy piszący w tym temacie.....
życzę Wam spokojnych świąt. W cudownej, ciepłej, domowej atmosferze. Niech aromaty pysznych potraw unoszą się nad stołami i żebyście wy mogli się poczuć przez chwilę jak dzieci rozpakowując prezenty
Niech wasi bliscy pokażą wam tego dnia jak bardzo was kochają, w końcu to tylko taki jeden dzień w roku co zaczyna się o zmroku



********************************

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...