Jump to content
Dogomania

Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))


Recommended Posts

Posted

Ulaa napisał(a):
oj bira :roll: to była jedyna możliwa decyzja... W sumie nie tylko moja, bo nie mieszkam sama. Ale wyobrażenie sobie Sońci w obcym miejscu, z obcymi ludźmi, choćby najlepszymi było straszne! Widziałam jak biega, piszczy, szuka, wypatruje, próbuje uciekać... Byłaby przerażona :placz: Tak jak Asior pisała "znów oddali, bo nie kochali". Jak ona wtedy by się czuła?
Poza tym wniosła do naszego domu to, czego w nim brakowało :loveu: a sami o tym nie wiedzieliśmy...


Ula to tak jakbym czytała o sobie i mojej Ambie. Też miała być u nas tylko chwilkę (tylko dlatego mąż zgodził się ją zabrać), ale później się pochorowała, dostała cieczkę, wiec musieliśmy odłożyć na chwilę szukanie domu a kiedy już się znalazł nie mogliśmy psa oddać. Żadne z nas nie chciało nawet słyszeć o tym, że nasza wariatka miała by mieszkać gdzieś indziej. Teraz nie wyobrażam sobie domu bez tego szałaputa;)
A ten kwas nazywa się bonharen. Można dostać go w Czechach.

  • Replies 570
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kasiulka napisał(a):
Ulka dupsko Ci spiore - pisałam Ci o tym odnosnie Boss'a.
Abrą sie nie martw (fajnie się mówi) - jak pisała Saganka - zginac Wam nie damy.
Wogóle bebok jesteś ze z opisu gg muszę sie takich rzeczy dowiadywać babo niedobra :mad:

wycałuj Abrusie

Kasiula Bossowa


Ło kurde to było to :-o Jakoś nie zajarzyłam, albo skleroza (starośc nie radość) :eviltong::eviltong::eviltong:
Hehe, a na drugi raz jak znowu zostawię jakiegoś szkarada schroniskowego to zaraz Ci o tym napiszę - aj promis :p

Kasia skąd wzięłaś ten hialuronowy dla Bossa?

Posted

V.Wrocław napisał(a):
Super ,dopiero dzisiaj weszłam tutaj,bo moja Sońcia była i jest jeszcze b.chora.Juz mysłalm,że ja strace,ale sie udało,ale cieszymy sie,ze druga Sońcia zostaje z Wami buziaczki.


ojejku a co się działo :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Posted

Ula moja Sońcia była leczona na zatrucie a okazało się,ze ma obce cialo w zoładku i na dodatek bardzo zaawansowane ropomacicze,gdyby nie b.dobry lekarz to Sońci nie byłoby z nami,dzisiaj jest 4 dzien po zabiegu,ale w poniedziałek nasz pan wet.powiedział.ze Sonia była juz trzema łapkami za tęczowym mostem.Wg dośc slynnego u nas p.specjalizującego się w usg i trg zwierząt Soni zostały tylko dwa dni życia,wiec darliśmy do swjego dobrego wet.(zawiadomiliśmy telefonicznie aby byl przygotowany na zabieg) i w ten sam dzien była operowana.Rzeczywiście miała na żoładku obce ciało,a cała jama brzuszna była wypełniona macica rozrośnięta do olbrzymich rozmiarów ropa,tak wiec nawet pan od usg bal sie mocniej nacisnac przy usg,aby nic nie pękło.Piszę haotycznie,ale tez mam haos w głowie i domu.Jest juz lepiej,zaczynamy wode i papki.

Posted

Dobermania napisał(a):
A ja też mam schorowanego dobka ze schroniska:)


Wieeem :p już Was odwiedziłam :cool3:
Widzę, że też większość sesji zdjęciowych ma na śpiąco, w łózkach albo na kanapach :evil_lol: Hehe fajne te dobki, łóżko to jakby ich środowisko naturalne, a podłoga - zniewaga!

Posted

V.Wrocław napisał(a):
Sami robimy kroplówki w domku,Sonia na widok kroplówki szczela zębami,wiem,że to dla niej juz jest b.męczące,ale nie mamy innego wyjścia to dla jej dobra


biedactwo :-(
Jesteście bardzo, bardzo dzielne!!!

Posted

Trzymamy kciuki za suńkę.

Wiem, bo wtedy najłatwiej go uchwycić, inaczej śmiga i jest rozmazany.
Ale zaraz, zaraz, ma dwie sesje z koleżankami i mnóstwo zdjęć z pleneru:) A że na leżąco... cóż, przywilej starszego pana;)

Posted

sesja kanapowa :cool3:


oczka mi się kleją.... Aaaaaa... idę spać




serdelek :loveu:



a zgadnijcie czemu mi tak jęzorek wypada? (oprócz tego że mam małe ząbki)




HAHA!! Bo ja nie śpię sama!!
(patrzcie na ten jęzorek :loveu: tutaj też widać)




na drugim końcu kanapy jest obiadek :sabber:




a oto Psotko-obiadek z bliska :lol: czyżby się czegoś spodziewał?




Posted

Ale nam Abra numer wywinęła :angryy: Dostała cieczkę i operacja musi zostać odłożona aż do lutego bo dr Derkowski wyjeżdża na cały styczeń :niewiem: Z drugiej strony zyskaliśmy cały miesiąc na konsultacje (siet, a myślałam ,że to już koniec "tułaczki" po gabinetach, no ale to może zrządzenie losu? Mama tak mówi - może ta cieczka "specjalnie" teraz żebyśmy nie ulegali wpływowi chwili i pierwszej diagnozy tylko jeszcze pokombinowali...).
Sorry, że nie na temat, w końcu to wątek Sońki :roll: Ale ona się nie obrazi, mam nadzieję, że Wam też to nie przeszkadza :oops:

A co do Śońci - jutro lub pojutrze zdejmujemy szwy :cool3::multi:

PS. Czy ja mam podpisać jakąś adopcję? Bo nawet nie zdążyłam o to zapytać jeszcze :P

Posted

Kwas hyaluronowy czy jakoś tak, o to chodzi?
Dowiem się o tym więcej i chyba spróbujemy. Abra ma ogólnie problemy ze stawami, więc napewno jej nie zaszkodzi...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...