Jump to content
Dogomania

Dramat- wypadek, cierpienie bez pomocy- przerażona Sisi, dług ponad 1700 zł :(((


Recommended Posts

Posted

golf napisał(a):
mysza1 a moze dorzuccie ta torbe NW, ktora Ci kiedys przeslalam na bazarek?

Nie przypominam sobie tego niestety- mailem mi wysłałaś? Zupełnie nie kojarzę. Ja w najbliższych dniach nie mam jak wystawić bazarku, będę na szkoleniu od świtu do nocy a mam w domu chorego tymczasa jeszcze. Po niedzieli to zrobię.

  • Replies 934
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sisi była dziś z Bartkiem u weta. Zrobiono morfologię i biochemię. Wyniki jutro po 15.
Jest chyba ciut lepiej, bo Sisi jest mniej blada. W brzuszku nic nie zalega.
Jutro będziemy z naszą Pysią u weta, to kupię Sisi witaminy.
koszt dziś dopisany do rachunku (chyba 56zł), a za paliwo 15zł

Posted

Dziewczyneczki, przepraszam, czy wiecie coś o schronisku w Kutnie? I jakimś facecie, który ma przytulisko w okolicy Nasielska i podpisuje umowy z gminami na wyłapywanie i trzymanie psów na kwarantannie?... W mojej wsi zadekował się pies. Oczywiście wszystkie bramy i furtki są dla niego zamknięte :( Dzwoniłam do gminy. Powiedzieli mi właśnie, że ten gość spod Nasielska może go odłowić i po 2 tygodniach zawiezie go do Kutna (jeśli dom się nie znajdzie...), a mi chyba serce pęknie :(

Posted

Nutusia napisał(a):
Dziewczyneczki, przepraszam, czy wiecie coś o schronisku w Kutnie? I jakimś facecie, który ma przytulisko w okolicy Nasielska i podpisuje umowy z gminami na wyłapywanie i trzymanie psów na kwarantannie?... W mojej wsi zadekował się pies. Oczywiście wszystkie bramy i furtki są dla niego zamknięte :( Dzwoniłam do gminy. Powiedzieli mi właśnie, że ten gość spod Nasielska może go odłowić i po 2 tygodniach zawiezie go do Kutna (jeśli dom się nie znajdzie...), a mi chyba serce pęknie :(


Nic nie wiem Nutusiu o gościu, ale napisz cokolwiek o tym psiaku. Duży, mały, łagodny, dziki? Może spróbujemy czegoś poszukać...

Posted

Niewiele wiem na jego temat na razie. Dziś Ula ma wolny dzień, więc ma go obfocić i się przyjrzeć czy to chłopak czy dziewczyna (na chłopaka mi wygląda, niestety :() Jak dzwoniłam do gminy i pytałam czy daliby mi jakieś środki, gdybym się nim zajęła, powiedzieli, że może by sfinansowali szczepienie. Ale też wspomnieli, że transport do schronu kosztuje gminę 500 zł, więc gdyby się postarać, może można by było wyciągnąć od nich więcej kasy niż trzy dychy na szczepienie... Tylko co dalej?... On wygląda jak... wilk. Nie ONek, tylko taki wilk z lasu. Haszczakowaty misio. Zadekował się na dobre przed jedną bramą (oczywiście zamkniętą dla psa ). Dostał jeść i pić. Jedzenie też mu ponoć przedwczoraj wynosili robotnicy z hotelu robotniczego, z którym sąsiadujemy. No będzie mi się śnił po nocach, jeśli go "zakabluje" do hycla...

Posted

Dzwoniła Ula. Wg niej jest to rasa "haszczak z krzaków" :) Maść i maska haszczaka, ale uszko jedno klapnięte... Ogonek jest, ale przyklejony do brzucha. Podchodzi nieśmiało na głaski, nawet skoczył na Ulę łapkami, ale gdy tylko podniesie się rękę, np. żeby zrobić zdjęcie - przywiera do ziemi :( Ma bardzo grube, zbite futro. Gdy odchodziła, poszedł za nią parę kroków z nadzieją, że go zawoła, ale zawrócił pod "swoją" bramę. Chyba ci sąsiedzi, pod których bramą koczuje też dają mu jeść. Aha, Ula mówi, że nie jest zabiedzony bardzo - przynajmniej tak wygląda. Nie czuć żeber, ale futro jest jak na owcy. No i jest bardzo, bardzo smutny i zrezygnowany... Chyba w dojrzałym wieku, bo jak ziewnął, ukazały się ząbki, którym cholernie daleko do śnieżnobiałych...

Posted

Nutusia napisał(a):
Dziewczyneczki, przepraszam, czy wiecie coś o schronisku w Kutnie? I jakimś facecie, który ma przytulisko w okolicy Nasielska i podpisuje umowy z gminami na wyłapywanie i trzymanie psów na kwarantannie?... W mojej wsi zadekował się pies. Oczywiście wszystkie bramy i furtki są dla niego zamknięte :( Dzwoniłam do gminy. Powiedzieli mi właśnie, że ten gość spod Nasielska może go odłowić i po 2 tygodniach zawiezie go do Kutna (jeśli dom się nie znajdzie...), a mi chyba serce pęknie :(

A to chyba Marta z panią wet z okolicy Leszna rozmawiała, tak pani tez odławia i odwozi tam. Właśnie sunia z przestrzeloną tchawicą i jeszcze jedna która trafiłą do Marty ale szybko dom znalazła, miały tam jechać. Może ta wetka coś więcej wie?

Posted

Dzięki, Mysza! Możecie mi, proszę, podać na PW namiary na tę Panią Doktor (ona jest z sąsiadującej z nami gminy - Leszno)? Zdjęcia będą wieczorem, nie zaśmiecam więcej wątku Sisi - dziękuję i przepraszam.

Posted

Nutusiu, wyślę Ci wieczorem nr do wetki z Leszna. ona odławia psy z okolicy Leszna, sterylizuje na koszt gminy. psy odwozi właśnie do Kutna

Posted

[quote name='gusia0106']O jezu
Zawsze marzyłam o wilku z lasu. Czekamy na zdjęcia.
Jeśli się daje karmić to może nie będzie tak źle. Coś wymyślimy, nie martw się Nutusiu
Ale Ty jesteś czubek :evil_lol:

Posted

Nutusia napisał(a):
Dzięki, Mysza! Możecie mi, proszę, podać na PW namiary na tę Panią Doktor (ona jest z sąsiadującej z nami gminy - Leszno)? Zdjęcia będą wieczorem, nie zaśmiecam więcej wątku Sisi - dziękuję i przepraszam.

A śmieć sobie do woli ;)
Może jakoś damy radę mu pomoc.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Ale Ty jesteś czubek :evil_lol:


Ej, no co :)
To moje marzenie :) Przeżyć nie mogę, że jeszcze w Bieszczadach nie widziałam. Najchętniej osieroconego szczeniaczka do adopcji ;)
Sumińskiej Dziadek miał to i ja mogę :)

Posted

gusia0106 napisał(a):
Ej, no co :)
To moje marzenie :) Przeżyć nie mogę, że jeszcze w Bieszczadach nie widziałam. Najchętniej osieroconego szczeniaczka do adopcji ;)
Sumińskiej Dziadek miał to i ja mogę :)

Tylko utwierdziłaś mnie w moim przekonaniu :evil_lol:

Posted

gusia0106 napisał(a):


Sumińska mieszka dwie wsie od nas i niestety aktualnie jest na wakacjach daaaaaleko, a jej psami zajmuje się przyjaciółka Uli. Ula nawet do niej dziś podjedzie, choć na przygarnięcie naszego "Wilka" raczej nie liczymy pod nieobecność Gospodyni :)

Ronja, dzięki, będę czekać. U nas to już nie gmina Pani Doktor, ale jakby co, to u naszego Doktora też jest sposób na kastrację na koszt (w tym przypadku miasta). No nic, po dzisiejszym porannym mega dole, lżej mi na sercu, że nie zostaję z tym wszystkim sama :) Tylko trochę się martwię, że nasz Lupus nie do końca będzie w wymarzonym typie Gusi! :)

Posted

Będziemy intensywnie myśleć (a właściwie już myślimy - od rana :)) Na sąsiadów to u nas liczyć nie można ni w ząb, niestety (przekonałam się przy Kreciku). Jesteśmy we wsi 3 Mohikanki - wszystkie zapsione po pachi, rzecz jasna. Ja mam budę i rozpatrywałam nawet wpuszczenie go do ogrodu, ale mam też 4 psy i 2 koty (wychodzące). Ula ma psa olbrzyma, który wczoraj o mało nie wyrwał jej ręki z barku, tak się rwał do bitki :( Pociesza mnie fakt, że ma takie grube futro i że zrobiło się trochę cieplej. Póki co nie słychać też głosów, że pies komuś przeszkadza. Niespecjalnie się zresztą przemieszcza... Dostaje jeść, więc nie powinien się wypuścić do lasu (bo to byłoby dla niego bardzo niebezpieczne ze względu na kłusowników i "myśliwych stających w obronie dzikiej zwierzyny"). Postaramy się popertraktować z robotnikami, którzy mieszkają w sąsiedztwie i podobno ktoś widział jak dawali mu jeść. Może gdyby się udało przetargać naszą budę na ich teren... tylko czy właściciel się zgodzi?... Najgorsze jest to, że nijak mnie nie stać na utrzymanie kolejnego psa. Z 10 zł za zakupy na bazarku musiałam czekać do pensji... No nic, tylko się pochlastać szarym mydłem :(

Posted

Wiem cioteczki, że macie psów na full, ale czy nie znajdziecie miejsca do przetrzymania onki po rodowodowych rodzicach, 10 miesięcznej, wysterylizowanej, pięknej??? Już zamówiłam ogłoszenia, Bela założy dziś wątek. Chłop chce ją na łańcuch. Szkoda takiego cuda. Wystarczy, jak ktoś ją weźmie na działkę, worek karmy podeślę. Dom na pewno się szybko znajdzie.

Posted

[quote name='Cantadorra']Wiem cioteczki, że macie psów na full, ale czy nie znajdziecie miejsca do przetrzymania onki po rodowodowych rodzicach, 10 miesięcznej, wysterylizowanej, pięknej??? Już zamówiłam ogłoszenia, Bela założy dziś wątek. Chłop chce ją na łańcuch. Szkoda takiego cuda. Wystarczy, jak ktoś ją weźmie na działkę, worek karmy podeślę. Dom na pewno się szybko znajdzie.
Obejrzałam zdjecia, widac, ze jest cudna. Ale zdjecia przydalyby sie lepsze.
http://www.dogomania.pl/threads/203509-Niechciana-m%C5%82odziutka-ONka-po-rodowodowych-rodzicach-moze-trafic-na-%C5%82ancuch-!?p=16430924#post16430924

Posted

wklejam wyniki - poprzednie i wczorajsze






i zaległa faktura za augmentin


Rozmawiałam dziś z wetką o Sisi. Proponują za 5 dni jeszcze raz pobrać krew. Teraz wyniki są lepsze, ale musimy mieć pewność, że parametry idą w górę. Kupiłam jej witaminy - flawitol. dopisane do rachunku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...