agata-air Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 "Niedzielny blady świt, zmęczony powrót z interwencyjnego weekendu, oczy same się zamykają, ale jeszcze kilkanaście kilometrów i rzut oka na słynną "psią mordownię", aby zobaczyć, co tam się dzieje. Pod płotem, na śniegu, ciemna, nieruchoma plama... Wysiadam, podchodzę, to psie zwłoki:( Nieruchome, zimne...Podnoszę je mimo wszystko, wskakuję do samochodu, odjeżdżamy jak najszybciej. Ciałko wygląda rozpaczliwie - to same kości obciągnięte skórą, żal ściska serce. Nagle, po kilku minutach w cieple, psie ciałko drgnęło! Żyje! Chuchamy, lecimy na sygnale do domu, tam ogrzewamy, delikatnie poimy. Ciałko podnosi się na chwiejnych nóżkach - radość niesamowita, ale też przerażenie. Tak wyniszczonego psa już dawno nie widzieliśmy. To sunia, nazwana przez nas BIERKA. Wieziemy ją do szpitala, tam lekarze podejmują akcję ratunkową. Bierka przez kilka dni balansuje na granicy życia i śmierci. Jej organizm jest skrajnie wyniszczony, zużył wszystkie zapasy i korzysta z wewnętrznych źródeł białka, czyli zjada sam siebie. Jest odwodniona, nie wiadomo, jak długo nie piła - po rozgrzaniu w samochodzie próbowała jeść łapczywie śnieg..." Nie wiemy, skąd Bierka wzięła się pod płotem, w śniegu - przyszła z daleka? Wątpliwe. Została wyrzucona za płot, aby tam umarła, a dzikie zwierzęta sprzątnęły zwłoki? Prawdopodobne. Po 5 dniach lekarze dają jej i nam nadzieję - będzie żyła:smile: Bierka ma szansę, jej stan poprawia się z godziny na godzinę. Karmiona i pojona co 3 godziny, głaskana, bezpieczna - zaczyna walczyć, chce żyć! Bierka przebywa obecnie w DT, otoczona chmurką miłości i troskliwą opieką. Już wychodzi na spacery chwiejnym kroczkiem, ale chętnie i często, ma apetyt, jej organizm uzupełnia zapasy. Na równi z karmą i wodą, Bierka pożąda pieszczot i emocjonalnego ciepła - dostaje, ile chce. A chce dużo:smile: Bardzo dziękujemy lekarzom ze szpitala w Bobrowcu, a przede wszystkim opiekunom w DT, za uratowanie Bierki, za troskę i serce dla niej, za nieustanną opiekę Jeśli ktoś chce wspomóc Bierkę wpłaty można kierować na konto: FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA! [FONT=Arial][FONT="][FONT=georgia] [FONT=Verdana]ul. Kopernika 6 m. 8 [/FONT] [FONT=Verdana]00-367 Warszawa [/FONT] [FONT=Verdana]DnB NORD 54 1370 1109 0000 1706 4838 7310[/FONT] [FONT=Verdana]NIP: 525-21-91-290 [/FONT] [FONT=Verdana]KRS 0000135274 [/FONT] [FONT=Verdana]w tytule "Bierka"[/FONT] [FONT=Verdana]Rozliczenie: Koszty [/FONT] [/FONT][/FONT][/FONT]Bobrowiec: Faktura nr 7/2011 - kwota 744,12 Felis: Faktura VAT nr. 5/01/2011 -kwota 50,- (wizyta kontrolna) FAKTURA VAT Nr. 7/01/2011- Suma 121,78 zł - za kroplówkę, vit.C , Torekan, Biotyl SC - Dla Bierki Niziołek- 120pln Dom tymczasowy: płatny 250PLN msc.- płacone do maja Karma 242 + 12 przesyłka Sterylizacja 440pln [FONT=Arial][FONT="][FONT=georgia][FONT=Verdana] Darowizny [/FONT][/FONT][/FONT][/FONT]2011-02-14 100,00 PLN JOANNA C. JÓZEFOSŁAW 2011-02-18 30,00 PLN JAROSŁAW W.K[FONT=Arial][FONT="][FONT=georgia][FONT=Verdana] [/FONT][/FONT][/FONT][FONT=Arial]2011-02-28 20,00 PLN PAULINA K. SWINOUJŚCIE [/FONT][/FONT]2011-03-14 45,00 PLN EDYTA L. WEJHEROWO 2011-03-16 30,00 PLN ANETA EWA K. WARSZAWA 2011-04-18 30,00 PLN JOLANTA M WARSZAWA [FONT=Arial][FONT="][FONT=georgia][FONT=Verdana] [/FONT] [/FONT][/FONT][/FONT] Quote
Igiełka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 o matko :-( wyniszczona do granic możliwości :-( Quote
kado Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Czy Ona ma coś z oczyma czy to lampa dała taki efekt? Quote
ajlii Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Meldujemy się na wątku - Julka, Kazan i Iskra trzymają kciuki za Bierkę. Quote
agata-air Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 kado napisał(a):Czy Ona ma coś z oczyma czy to lampa dała taki efekt? Bierka nie widzi :( Jest po konsultacji okulistycznej, wieczorem wkleję faktury i wypis w kliniki. Quote
mru Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 nic dziwnego, że nie widzi... rany boskie! :( Quote
majqa Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Uratowana ostatnim rzutem na taśmę... :-( Quote
malibo57 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 DT melduje, ze Bierka COŚ widzi jednym okiem. Po podstawowym odkarmieniu, zastosujemy naprawcze działanie oleju budwigowego, a potem skonsultujemy z okulistą. Jeśli widzi nawet tylko światłocień, to wystarczy, aby zachować orientację. Quote
Alexandra29 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 jestem i ja. Popłakałam się widząc Bierkę i czytając opis:-( Trzymam kciuki za Ciebie maleńka! Quote
ajlii Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Wbrew pozorom współpraca z niewidomym psem nie jest bardzo uciążliwa. Z moim ś.p. niewidomym Medem wypracowaliśmy sobie różne sposoby radzenia z taką sytuacją, dzięki którym mógł chodzić nawet bez smyczy po otwartym terenie. Jesli taka pomoc by się przydała opiekunom Bierki, to chętnie pomogę. Quote
Inez de Villaro Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Jestem jesli moge jakos pomóc...niestety finansowo - nie dam rady :( Quote
ewatonieja Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 a nie wiadomo kiedy nastąpiła utrata wzroku? jak sobie radzi sunia? Quote
szajbus Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 O matko!!!!!!!!!!! Siedze i ryczę. Ukłon dla osób które uratowały jej życie. Sunia spotkała na swej drodze anioły. Quote
malibo57 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Bierka, zwana też Brewką:cool3: radzi sobie nad wyraz dobrze. Sił jej przybywa z godziny na godzinę. Jej szczęśliwa passa trwa nadal, bo trafiła na niesamowicie zaangażowanych i wielkiego serca ludzi, którzy przyjęli ją tymczasowo, a otaczają troską, jak własnego psa. Dziś przydarzył jej się skurcz łapki, więc natychmiast została wymasowana, co przyjmowała z lubością. Bierka wręcz rozkoszuje się każdym dobrym ludzkim dotykiem. Quote
Viris Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Co wejdę na jakiś wątek to się tylko mogę jeszcze bardziej załamać. Nie dam rady suni pomóc, moja Klara jest w bardzo ciężkim stanie, walczyliśmy o jej życie. Do tego tyle bezdomniaków u nas. Mogę jedynie wysłać odrobinę pozytywnych wibracji, jeśli jeszcze jakieś mi zostały w kieszeni ;( Quote
Ziutka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Dziękujemy Agatko, że zajrzałaś :) Trzymaj się :glaszcze: Quote
malibo57 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Viris napisał(a):Co wejdę na jakiś wątek to się tylko mogę jeszcze bardziej załamać. Nie dam rady suni pomóc, moja Klara jest w bardzo ciężkim stanie, walczyliśmy o jej życie. Do tego tyle bezdomniaków u nas. Mogę jedynie wysłać odrobinę pozytywnych wibracji, jeśli jeszcze jakieś mi zostały w kieszeni ;( Viris, pozytywnych wibracji to Ci nigdy nie zabraknie:) Jestem pewna. Bierka żyje tylko dzięki nim, więc wysyłaj. Quote
malagos Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Że czywał nad nią boży pies, to sprawa bezdyskusyjna! :) Quote
ewatonieja Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Bierko wcinaj dochodź do siebie i potem migiem pędź do domu - innego scenariusza być nie może Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.