taks Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 e tam odpukiwanie - głową walę w niemalowane jesli tylko to ma pomóc :evil_lol: ale Ty błagam uważaj bo jak ta macica tak się darła to nawet mistrz szycia cudów nie dokona - nici mogą przepruć tkankę jak starą szmatę Cięzkie masz zadanie Jak suce tyle ciezaru ubyło to żeby kurde nie pomyslała ,że jest motylkiem :diabloti: przywiąż jej ciężarki do łap czy jak, ale serio - zero skoków:placz: Quote
Betbet Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 taks....denerwuję sie teraz noooo, przecież wiadomo że ta flądra mała bedzie skakac na lozko...oooch:( wszpasia pilnuj małej, wiem że to trudne, gorzej jak z dzieckiem no:( Quote
wszpasia Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Iśka ze 2 godziny temu nasiusiała w przedpokoju a teraz byłyśmy na 30 sekundowym spacerze przed klatką - siuśnęła sobie i ciągnęła do klatki. Liczę trochę na to, że chociaż dzisiaj mała będzie zbyt obolała, ogłupiała i nie w głowie jej będzie pchanie się do wyra. Ale co będzie się działo po tym jak zasnę tego nie wiem Betbet. Wraca w nią życia, zaczyna pić troszkę. Quote
Atomowka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Całe szczęście,że już po wszystkim i że wszystko się udało. Siedziałam w pracy i myślałam czy dziewczyny zdążyły Quote
Kana Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Niunia będzie może przez pierwszy dzień siusiać w domu bo jest na głupim jasiu co powoduje otumanienie przez jakiś czas i sunia może nie kontrolować siusków. Broń boże gniewać się na nią :) Ciotka weź jej zdejmij ten radar i weź od veta ubranko po sterylkowe. To o wiele lepsze. Albo sama jej zrób. Mniej stresu i żaden rada nie wisi na glowie. Quote
wszpasia Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Nikt tu się na Iśkę nie gniewa, cierpliwie sprzątam zarówno siuśki, kupkę jak i zwróconą kałużę wody - sama miałam 2 narkozy w tym roku, wiem jak podle można się po niej czuć Quote
Isadora7 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 No to malutka teraz już będzie z górki Quote
Kana Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 wszpasia napisał(a):Nikt tu się na Iśkę nie gniewa, cierpliwie sprzątam zarówno siuśki, kupkę jak i zwróconą kałużę wody - sama miałam 2 narkozy w tym roku, wiem jak podle można się po niej czuć dobra ciotka :lol!: Quote
kakadu Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 a ja bym nie ufala kaftanikowi; to oczywiscie zalezy od psa, niektore sie nie interesuja szwami, ale klosz daje wieksza gwarancje, ze iska sobie nic nie wylize, nie wyskubie; bo tylko tego brakowalo, zeby sobie rozprula szew; moim zdaniem ryzyko jest zbyt duze w porownaniu do chwilowego przeciez dyskomfortu bycia kloszardem; po operacji frodka lekarz powiedzial, ze nie potrzeba klosza, ale jakos mu nie uwierzylam i na szczescie kupilam i dobrze, bo by frodzio mial powazne problemy; a tak to sie do abazuru przyzwyczail, a chodzil w nim baaardzo dlugo, nawet juz po zdjeciu szwow, bo tak sie wariacko wygryzal; Quote
ewtos Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Dopiero tu dotarłam, jestem pod wrażeniem akcji,tempo, decyzje imponujące:loveu:. Trzymam kciuki za rekonwalescentkę( a może ma już imię ?) Przed Wami jeszcze parę wizyt u wet-a no i spacerki w zimowe, mrożne wieczory.Jakby Taks uszyła ,albo wygrzebała coś z zapasów to ja chętnie sfinansuję też zimowy kubraczek. Poproszę o nr konta . Quote
wszpasia Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 ewtos napisał(a):Przed Wami jeszcze parę wizyt u wet-a no i spacerki w zimowe, mrożne wieczory.Jakby Taks uszyła ,albo wygrzebała coś z zapasów to ja chętnie sfinansuję też zimowy kubraczek. Poproszę o nr konta . Myślę od pierwszego dnia o tym czy ta parówka nie powinna mieć kubraczka, bo każdy spacer kończy się tym, że po 100-200 metrach mała już przebiera łapkami, podnosi je naprzemiennie w górę, widać, że marznie. Ja ją jeszcze namawiam na wykonanie kilku kroków, ale w końcu się lituję, odstawiam ją do domu i dopiero idę na spacer z moją suką, która potrzebuje zdecydowanie większej dawki ruchu. Byłoby cudownie gdyby Isia dostała kubraczek:loveu: Wysyłam konto na PW. Taks czy to prawda, że posiadasz takie zdolności manualne??:cool3: Quote
Betbet Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Jak spierdzielała w zaspy śniegu to jej nie było zimno!!! Te jamnikowate, to są chyba najbardziej przebiegłe psy świata;) Nie mam nic kubraczkowatego dla robaczka, kurcze! Quote
wszpasia Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Hahahaha, czepiasz się Bebet - wtedy to ona akurat wracała z umówionego wcześniej spotkania morsów. Codzienność jednak to zupełnie inna sprawa.:evil_lol: Isia spała dzisiaj pięknie przykryta kocykiem i nie próbowała się tarabanić na moje łóżko, w nocy tylko raz przykryłam ją ponownie, bo zaliczyła siku w pseudo-przedpokoju. Leży teraz biedulka taka, smutna minka, pies pozbawiony energii. Oby jak najszybciej doszła do siebie.. Żal patrzeć, aż brakuje mi tych żebraczych oczek. Rozgorzała dyskusja nt kołnierza - powiem Wam, że w tej chwili Isia już go nie nosi. Ona jest taka statyczna w tej chwili, że nie wykazuje zupełnie żadnego zainteresowania brzuszkiem ani szwami. Może jak troszkę więcej energii w nią wstąpi to wtedy trza będzie zainstalować jej wokół szyjki ten talerz satelitarny. Quote
Kana Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Pamietaj tylko że jak jasiek przestanie dzialać a niunka się obudzi w pelni to się w koncu zainteresuje szwami :) Quote
wszpasia Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Wpłynęły pieniążki od MagdaH:loveu: Isia dziękuję.. pierdząco:eviltong: Quote
Betbet Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Zarypiste podziekowanie...buhaha pryyyyk! Quote
kakadu Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Kana napisał(a):Pamietaj tylko że jak jasiek przestanie dzialać a niunka się obudzi w pelni to się w koncu zainteresuje szwami :) a za pare dni jak sie zacznie goic i swedziec to juz na bank bedzie podgryzanie zabkami ;) Quote
wszpasia Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Mała już jest bardziej trzeźwa niż rano i siedzi w satelicie. Nic mi się tu nie martwić, ja jestem w domu cały czas i monitoruję na bieżąco sytuację:) Isia dostanie od wspaniałej taks sweterek:loveu: Quote
ewtos Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 wszpasia napisał(a): ..........Isia dostanie od wspaniałej taks sweterek:loveu: Wróciłam, wpłaciłam tylko czekać, zaspy są ale bez przesady ,dałam radę;) . Super ,że Isia będzie miała wdzianko. Pytasz w poście wcześniejszym czy taks ma takie zdolności? oj ma, ma tylko doba za krótka a bid za dużo. Quote
Betbet Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 A tak Iśka przechodzi rekonwalescencje. Wstawiam, bo uraczyła mnie wszpasia MMSkiem:loveu::loveu::loveu::loveu: a nie ma jak wstawić foty:) Quote
wszpasia Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Dzięki ewtos za wsparcie i poświęcenie przejawiające się pokonywaniem bezmiaru zasp w drodze na pocztę;) Isiulka tak sobie wegetuje cały dzień. Miała może 2 zrywy w międzyczasie, już każdorazowo myślałam, że ożywa na stałe, ale potem padała na posłaniu mojej suki, która to suka patrzyła wtedy na mnie błagalnym wzrokiem, więc przenosiłam Iśkę na jej miejsce, przykrywałam i przekazywałam w myślach komendę zdechł pies - zobaczcie jak się słucha:evil_lol: Powiedzcie mi jedno - czy dla takich psów kupuje się buciki?:oops: Może już mi na głowę padło, ale ona ledwo zejdzie z 5 schodków przed klatką to siusia zaraz przy nich i ciągnie do domu przebierając tymi patyczkami swoimi.. Niech się proszę wypowie ktoś, kto ma doświadczenie z takimi zmarźlakami niskopodwoziowymi. Quote
taks Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Ja tez pokonałam zaspy i pocztową kolejkę:mad: i świąteczna paczuszka z rzeczami dla Isi już nadana ( priorytetem) - ciekawe czy dojdzie przed końcem zimy:cool3: a butki - no nie wiem:roll: czarno to widzę na takich krótkich łapkach, będą spadać jak niska cholewka a usztywniac łapy w nadgarstkach jak dłuzsza- trudna sprawa Małej jest po prostu zimno , podle się czuje, jest osłabiona, (krążenie jeszcze może byc niewyrównane przez to kończyny szybciej sie wyziębiają) to i troszkę może bardziej ekspresyjnie pokazuje, że na spacery to ochoty nie ma:diabloti: Jamniki rodzą się juz z wybitnym aktorskim talentem ,"mowę ciała" i dramatyczne gesty aby wyegzekwować co chcą, mają opanowane do perfekcji:evil_lol: Quote
Mika31 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 moje na spacer w kubraczkach od cioci Taks:loveu:chodzą a jak na siusiu na podwórko są wypuszczane to siusiu i do domu Quote
wszpasia Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Oj tak, to typ panny "będzie po mojemu". Jak coś od niej chcę (chociażby żeby na własnych nóżkach opuściła posłanie Dory i poszła na swoje) to ani prośbą, ani groźbą.. a że ma jeszcze przez parę dni taryfę ulgową to ją przenoszę. Ale za to jak ona czegoś chce, np widzi, że kot dostaje mokre jedzenie a ona ma tylko suche w misce - to dopiero wtedy kochany i grzeczny pies, do tego ze słodką minką, wręcz trochę biedną.. zagłodzoną, wspomniane już oczy kotka ze Shreka. Bardzo, bardzo dziękuję taks za wszystko. Zaraz znajdę Ci jakiegoś super emotionka skoro już wiem gdzie się france ukrywają. Masz takiego :Rose: i takiego :sweetCyb:no i takiego :laugh2_2:. Z tymi marznącymi nóżkami to ona od początku tak miała, tylko, że przed operacją pokonywała te 200metrów, teraz 5.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.