Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja prawie apopleksji dostałam. Nawrzeszczałam na rodziców i ruszyłam w ich kierunku, żeby szukać małej. A kto był u mnie ten wie, że to koniec świata i dodatkowo w godzinach wzmożonego ruchu drogowego nie łatwo się stąd wydostać. Wpadłam do rodziców, nadrukowałam szybko informacji o tym, że pies poszukiwany, fotka, info o nagrodzie i ruszyłam. W tym czasie Betbet już godzinę krążyła i szukała Iśki. Ledwo powiesiłam pierwsze ogłoszenie na pobliskim drzewie - dzwoni Betbet, że ma sukę. Wrzuciłam ją do samochodu a pigwa zasnęła na tylnej kanapie, którą dzieliła z moją suką.
Wyglądało jednak na to, że Iśka została złapana wracając do moich rodziców, bo Betbet dorwała ją dosłownie 50 metrów od ich domu, w kierunku którego Iśka się kierowała.
Ale ja tez brazowa pomyślałam sobie, że jak na ironię ziścił się scenariusz, który podałam w schronie.. Dobrze, że to wszystko się tak skończyło. Tak jak napisałam w ogłoszeniu - ten pies ma więcej szczęścia niż rozumku:)

  • Replies 651
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Posikałam się ze śmiechu.. masz tam zdjęcie twarzy z psiego tyłka:megagrin: Ja tam swojska kobita jestem, koszarowe poczucie humoru nie jest mi obce:evil_lol:

Nie ukrywam, że animacje z krótkimi opisami rozjaśniły mi co nie co.. przede wszystkim zrozumiałam, że to nic dziwnego iż Iśkę trza ciągnąć po schodkach na pierwszy spacer (czasem z braku mojej cierpliwości znieść, bo ileż można się prosić, żeby królewna zlazła). 3 dekady żyłam w przekonaniu, że spacer jest największą przyjemnością dla każdego psa..

Posted

jamnik zawsze robi co chce i kiedy chce ja wieczorem proszę Maksia na siusiu a on nie za dwie godziny czyli w środku nocy Maks budzi całą rodzine i chce na dwór po prostu jamnik

Posted

wszpasia, ja na samo wspomnienie...gdy ją zobaczyłam, poczułam się jakbym znalazła mitycznego jednorożca...gdzieś tam w zaspach zwinnie(buahaha) uciekał... Skubana taki bęben a wiała równo! I jak sie z nią zrównałam to biegłyśmy sobie bo...naszła mnie refleksja...jak ją zatrzymać? Rzucając się na nia? Podstawiając jej haka? Zarzucić jej szalik na szyję? A jak mnie dziabnie? A potem jak już obciążyła ten mój durny kręgosłup to zastanawiałam się czy jamnik może ugryźć w twarz...tzn czy on rozumie że ja mam twarz i że jest dla mnie wazna...i czy jak będzie gryzła to mogłaby wybrać np ramię? A wydostanie sięz tych cholernych działek nie było łatwe.

Ale wszpasia buahaha jak ona podjechała pod nas!! Stoję, ledwo dzierżę już dziewuchę ze zmęczenia, a tu nagle jakiś samochód, tuż obok nas, rozpędzony wbija się z impetem w zaspę. Wszpasia wbiła się tak, że nie mogłyśmy wyjechać;)
Mimo tego, że dorwałam ją 50m od domu rodziców wszpasi- czułam nasz smak sukcesu. Jaka radocha buahah:P

Posted

Nie chciałam Betbet umniejszać Twoich zasług - bardzo dzielnie godzinę czy nawet dłużej kręciłaś się w czasie mrozu po okolicy. No i jak mi jeszcze kiedyś coś ucieknie, to będę wiedziała kto ma dobrą passę i z dużym prawdopodobieństwem capnie uciekiniera;)
Kuruj się kuruj teraz i pleckom daj odpocząć, bo ktoś tu na Ciebie czeka:D I na rączkach czuje się bardzo dobrze.
Ta niezależność Isi do tej pory przejawia się tym, że na spacerach jak ona gdzieś idzie to idzie, a ja mogę co najwyżej iść za nią, bo na próżno gardło zdzierać.

Posted

Wystawiłam Isię na facebooku, który skądinąd jest dla mnie nieznanym gruntem. Możecie polubić czy wziąć udział.. No dodać to u siebie:)
http://www.facebook.com/home.php#!/event.php?eid=141900042530209
Isia na małym minusie a szczepienia przed nami, no i ja jednak chyba chciałabym zrobić biopsję tych guzków. Wet mówił, że kiedy widział je "od środka" w czasie operacji to były od mleka (dopytam jeszcze dokładnie o co kaman), ale Iście od Bromergonu pokarm już prawie zniknął, a guzy przez to stały się zdecydowanie bardziej wyczuwalne. Jeszcze przy zdejmowaniu szwów porozmawiam z nim o tych guzkach.

Posted

Co ty tu o zaslugach, brałam udział w poszukiwaniach i nigdy niczego nie znalazłam:P
Hmmmm potsaram się coś dorzucić w styczniu? Ale dopiero w styczniu... No i dobrze by było gdyby się znalazł...DS czy choć Dt...

Posted

Nie ma zainteresowania Isią, mimo prawie 100 stron, na których jest ogłaszana. Czas nagli a mi powolutku klarują się plany, między 12 a 23 stycznia wylatuję z kraju. Nie możemy stracić ani jednego dnia!

Potrzebne wsparcie finansowe na ogłoszenia w prasie!!



Isia drzemie po wyczerpujących świętach - napracowała się w końcu w kuchni dziewczyna..


Łaskawie pomachała ogonkiem


I wróciła do oglądania TV:)

Posted

Dla mnie ten wylot z kraju jest szansą na to żeby w końcu otrzymywać wypłatę.. Nie mogę Isi pomóc finansowo, bo sama ciągnę z pożyczonych pieniążków. Coś się musi ruszyć, może faktycznie po świętach.
A ja już mam wyrzuty sumienia jak pomyślę o wydaniu Isi do DS, a tym bardziej do innego DT. Ona poczuła się już bezpiecznie. Nie oponuje przed spacerkami tak jak na początku, już wie, że za każdym razem wróci ze mną do domu. Śmiało maszeruje ze mną tam gdzie ja zarządzę, nie wraca truchtem po swoim tropie, żeby tylko nie dać się zgubić.. Pogodziłam się już z tym, że Isia jest rano w łóżku - strasznie mi źle, bo boję się tego jak ona zareaguje na przeprowadzkę.

Posted

wszpasia napisał(a):
Widzisz Litterko, widać za mało bita.. a mi się już odciski na dłoniach porobiły od dzierżenia tego skórzanego wojskowego psa:evil_lol:

Wojskowy pies? I w dodatku skórzany? A jaka rasa? :evil_lol: Poza tym, ja używam bata - jest lżejszy i skuteczniejszy :evil_lol:

Posted

Dziękuję Isadora:)
Ta osoba, która napisała maila w sprawie Isi przed świętami już się nie odezwała.. ale też nie spodziewałam się jej odpowiedzi. Jak ktoś pisze maila w tonie "wszystkie pieseczki są takie biedne" to rzadko z tego coś wychodzi.. ja mam zaraz wizualizację takiej osoby i nie wygląda ona wiarygodnie.

Posted

[quote name='Atomowka']Wszpasia a powiedz mi szukacie tylko DT na czas Twojego wyjazdu? Bo jakoś nie ogarnęłam:oops:

Nie, potrzebne jest docelowe DT, z którego Isia pójdzie już prosto do DS, ponieważ ja (tfu, tfu) wyprowadzam się z kraju "za chlebem" i tylko moje osobiste stwory zabieram.

Czy ktoś ma dojścia do tańszych czipów?
U weta wszczepienie czipa + zarejestrowanie przez niego psa kosztuje 80-120zł (zależy gdzie). A w hurtowni powiedzieli mi, że osoby prywatne nie mogą nabyć czipów. Nie chciałabym wydawać Iśki bez zaczipowania.
Wiem, że weterynarze, organizacje prozwierzęce itp. kupują czipy po np. 15zł, nawet jeśli doliczyć do tego 30zł płatne za zarejestrowanie czipa na stronie identyfikacja.pl, to i tak sporo taniej wychodzi.

Posted

wszpasia napisał(a):
Dziękuję Isadora:)
Ta osoba, która napisała maila w sprawie Isi przed świętami już się nie odezwała.. ale też nie spodziewałam się jej odpowiedzi. Jak ktoś pisze maila w tonie "wszystkie pieseczki są takie biedne" to rzadko z tego coś wychodzi.. ja mam zaraz wizualizację takiej osoby i nie wygląda ona wiarygodnie.


Ja jeszcze "uwielbiam" te osoby mówiące "nie pokazuj mi tych zdjęć bo nie mogę patrzeć"

Posted

Zastanawiam się czy nie poprosić moda o przeniesienie wątku na ogólny z lokalnego.. Może tam znajdzie się ktoś kto będzie mógł zaopiekować się Isią za mnie. Co myślicie?

Posted

brazowa1 napisał(a):
Moment,Gdanska maja chipowanie za darmo....cos sie zmieniło?


W tym roku już nie mają, czipowali tylko w Awecie na Matejki. A nie sądzę aby w przyszłym roku od stycznia były dostępne darmowe czipy, w 2010 przetarg rozstrzygnięto jakoś w połowie roku dopiero.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...