Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 556
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Stinki (ten pinczerowaty) spokojnie wygląda tylko na zdjęciach. Małe adhd zaciąga Nelkę do zabawy ;)
Trzebaby jej związać nóżki, a najlepiej przywiązać dodatkowo do kaloryfera, żeby nie nadwyrężała tej nieszczęsnej miednicy :lol: Mała jest świetna, a prześwietlenie jest konieczne - mała bardzo oszczędza lewą tylną łapę (najprawdopodobniej właśnie w wyniku złamania/pęknięcia miednicy), jeśli nie zadba się o to teraz wszystko będzie tylko postępować - od zaników mięśniowych po kulawizny..
Jutro jedziemy na prześwietlenie, namierzymy tylko w miare taniego i dobrego weta ;)

Buziaki od Nelki dla cioci Energy:lol:

Posted

[quote name='Marlena:)']Buziaki od Nelki dla cioci Energy:lol:[/QUOTE]

Bardzo dziękuję:lol:dla malutkiej też buziaki i mizianko dla całej trójki:loveu:

No wiedziałam, że prześwietlenie powinno być, ech...

Posted

Uczymy się na błędach; ja tez teraz załuję:shake:
Marlena - podaj od razu ile zaplaciłas za przeswietlenie, to bedziemy zbierac na malutką.
Klinika i przejazd opłacone, moze teraz cos wspólnie zbierzemy.

Posted

[B]Wielomiejscowe, poważne złamanie miednicy i główki kości udowej.[/B]
Sunia nie może chodzić, czeka ją kennel aż do czasu zrośnięcia się miednicy, a za jakieś 2 miesiące operacja usunięcia odłamanej kości główki udowej (to skomplikowana operacja, dużo szarpaniny, co jest wykluczone przy tak skomplikowanym urazie miednicy).
O 16 mamy konsultację z dr.Stokłosą (chirurgiem), zobaczymy co powie - teraz Nelkę badał nasz lekarz (pracownik dr.Stokłosy) i to on wydał powyższą diagnozę.

Nelka odczuwa dużą bolesność (zapewne stąd to smutne spojrzenie), obecnie wybudzona po badaniu (wykonano 3 zdjęcia) jest silnie zestresowana podróżą, odpręża się.
Kończyny są całe, ale miednica wygląda tragicznie. Przy takim urazie sunia nie powinna dać rady się ruszyć, a ona chodzi - to niezwykłe.. ale i dogłębnie durne, bo niestety już kulawizna pozostanie do końca.

Potrzebujemy kennela, podkładów i pomocy finansowej...

Posted

[quote name='Marlena:)'][B]Wielomiejscowe, poważne złamanie miednicy i główki kości udowej.[/B][/QUOTE]
Kurczę, a zupełnie po niej nie było widać... Chodziła i tylko lekko kulała. Mam nadzieję, że wszystko szybko się dobrze skończy.

Posted

No właśnie, chodziła, a nie powinna...:shake:
Od razu byłam w lekkim szoku, że w klinice nas pytają co jej jest, nie wiem Muzzy czy pamiętasz?
Lubelska klinika chirurgii na Głębokiej, a zwłaszcza lekarz prowadzący zaprezentowali się pięknie. Nikt nie odbierał telefonu, zresztą może to lepiej, bo to co miałam powiedzieć niestety źle by też świadczyło o mnie...
Nie wiem jak to nazwać znieczulica, rutyna, głupota??? Może mi ktoś podpowie...jak można przez cały czas wpierać opiekunom Nelki, że nie potrzebne jest prześwietlenie? Jak można być tak bezdusznym, bo co, bo bezpański pies to można go od razu skreślć, zlekceważyć, bo nie stoi za nim właściciel? Jak można patrzeć na bezbronnego, cierpiącego psiaka i skazywać go na kalectwo???

To jest chory system, pacjent tego, pacjent tamtego, cholera jasna no:angryy:

Posted

Przybywam na zaproszenie [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/86282-Energy"][B]Energy[/B][/URL]

[/B]Przy złamaniu miednicy unieruchomienie psa to podstawa
Najlepiej mała klatka taka żeby mogła się tylko położyć i tak przynajmniej przez 2 tyg.Nie wiem jaki lekarz ja przyjmował ,ale po jakichkolwiek urazach prześwietlenie to podstawa.Dobrze że nie są połamane łapy.Złamania miednicy dosyć szybko się zalewają a u tak młodego psa to kwestia kilku tygodni.Gdyby mała była unieruchomiona od początku myślę że wyglądało byto o wiele lepiej.No ale cóż teraz pozostaje tylko pilnować aby jak najmniej wstawała.[B]Proponuję też zapytać lekarza o jakieś środki ułatwiające wypróżnianie bo to dosyć ważne
[/B]

Posted

Straszne wiesci, jestem załamana.:-(
Myslałam, ze jak wypisują sunię z kliniki, to wszystko co złe juz za nią.
Parokrotnie zadra i TZ pytali weta o przeswietlenie:shake:.
Nie rozumiem postawy lekarzy:roll:
Mam tyle w sobie zlosci, ze dzisiaj nie podejmuje decyzji, musze sie z tym przespac.
Ale teraz trzeba skupoic sie na pomocy tej biednej sunieczce.
[B]Potrzebne podkłady[/B], wyslemy lada dzien trochę, bo to teraz pierwsza potrzeba.
Isadora zgodziła się - bardzo dziekuję - i zrobi allegro cegiełkowe.
[B]Potrzebny kenel[/B], bo Nelka musi byc unieruchomiona.
Kto moze pomóc w zdobyciu, pozyczeniu w Warszawie takiej klatki?

Posted

Biedna mała, a ta klatka to jakiej wielkości powinna dla niej być?
A co do tego czemu sunia chodziła choć z bólu nie powinna to czy nie dostawała czasem jakichś środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych np. Carprodylu? Bo to by wiele wyjaśniało...
Moja suka miała we wrześniu kontuzję i byłam juz u 2 ortopedów, którzy też starają się unikać RTG, mówią, ze to się jednak w sedacji robi i zawsze się to wiąże z dużym ryzykiem... Tyle, ze po moim psie to nie widac kulawizny na pierwszy rzut oka (ja mam jakiś wypaczony wzrok) ma "tylko" dodatnie próby na zginanie. Ale pierwsze co zrobili to zalecili ograniczenie ruchu! I znów idę na kolejną kontrolę bo ja mam wrażenie, że nadal jest coś nie tak, choć jest zdecydowanie lepiej i może mam zwidy? Ale nie wiem czy się nie uprę przy tym prześwietleniu...

Posted

może użyczy tylko w tym celu musi znac wymiary... bo rozumiem, ze to nie jakakolwiek klatka potrzebna tylko taka żeby ta mała nie mogła w niej latać ale też nie może byc za ciasna
I jeszcze jedna informacja by się przydała - na jak długo potrzeba tej klatki?

Posted

ja mam transporter ale on jest taki wielki ze ona by sobie tam mogła spokojnie latac wiec to bez sensu jak trzeba jej ograniczac ruch...
mysle ze jej trzeba taki 50 na 60 maksymalnie (niech sie marlenka okresli bo ona ma sunie na zywo przed sobą:-) ) a moj jest dwa razy wiekszy...

Posted

Energy ja jej na żywo nie widziałam to trudno mi powiedzieć hihihi
najlepiej moze niech jakis wet zadecyduje...nie wiem czy ona ma wogole nie łazić po tej klatce,ma lezec tylko? ma robic pod siebie? nie wiem co sie robi w takich sytuacjach:shake:

Posted

tak najlpiej niech wet określi jakama byc ta klatka...czy ma po prosty ograniczac jej ruch w sensie nie moze biegac latac tylko siedzi ciagle w klatce ...czy calkiem ma nie łazic tylko lezec w klatce...
nie miałam do czynienia nigdy osobiscie z taka sytuacja i trudno mi tu cos podpowiedziec, tzreba sie weta zapytac

Posted

[quote name='Energy']Tola ja bym na Waszym miejscu wysłała zdjęcie rtg do prowadzącego Nelkę weta na Głęboką.[/QUOTE]

O tym samym pomyslałam .....
Myslłąm ,ze ona na Stefczyka pojechała .To jest jakaś paranoja ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...