Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znowu coś się zmieniło w image, jutro jak wrócę z rehabilitacji to popracuję nad zdjęciami, a może już ten stary aparat odpali? Tymczasem informuję, jest naprawdę jest super, proszę dziewczyny, zmieńcie ten temat - na już w nowym domu i szukajcie miejsc dla innych w potrzebie. Kasztan ma dom!!!!!!!

  • Replies 469
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tak dokładnie, od wczoraj :)

Aniu zmienione i prośba do Moderatora wysłana. Bardzo dziękuje za taki kochający domek dla -już- Kasztanka. Ja tu na forum tak zdawkowo, ponieważ większość rozmów toczyła się przez telefon.

Dziewczyny - BARDZO BARDZO dziękuję Wam za ogłoszenia, za to, że znalazłyście chęci i czas, aby pomóc Kasztankowi, dziękuje również wszystkim, którzy odwiedzili wątek i byli tu razem z nami!

P.S. mam nadzieję, że z ogłoszonek po Milusiu uda się znaleźć może jakiś domek dla innej marznącej biedy.

Posted

Dzisiaj o robieniu zdjęć nie ma mowy, ale:






To jeszcze z wczoraj.

Dzisiaj zostawiłam towarzystwo na gospodarstwie i poszłam na zabiegi, nic się nie stało, w każdym razie nie było w domu śladów (tylko dwa kwiatki poleciały z parapetu), a powitanie jakie zgotował mi Kasztan przypominało tornado, połączone z wybuchem wulkanu, powodzią i jeszcze kilkoma klęskami - takiej radości to jeszcze nie widziałam!

Posted

[quote name='ania14p']Dzisiaj o robieniu zdjęć nie ma mowy, ale:






To jeszcze z wczoraj.

Dzisiaj zostawiłam towarzystwo na gospodarstwie i poszłam na zabiegi, nic się nie stało, w każdym razie nie było w domu śladów (tylko dwa kwiatki poleciały z parapetu), a powitanie jakie zgotował mi Kasztan przypominało tornado, połączone z wybuchem wulkanu, powodzią i jeszcze kilkoma klęskami - takiej radości to jeszcze nie widziałam!

:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Posted

Kasztan trafił do nas rzutem na taśmę, dzisiaj to już tylko pług śnieżny by mógł go dowieźć.
Psiak jest przekochany:eviltong:, odwiedził dzisiaj wszystkie zaprzyjaźnione sklepy, gdzie zadawał szyku:lol:, poznał kilka nowych piesków, aż serce mnie boli, że musi biegać na smyczy:shake:, bo rwie się do zabawy aż miło popatrzeć. Dagna nawet dla innych psów zrobiła się bardziej przyjazna, może zorientowała się, że fajnie mieć przyjaciół:multi:?
Pani wetka stwierdziła, że ząbki faktycznie nie najlepsze (2-3 lata), ale poradzimy sobie z tym problemem, dała kropelki do oczek i zaprosiła na następną wizytę za dwa-trzy miesiące.
Oba pieski dostały nowe obroże (żeby Dagna nie była poszkodowana), Kasztan czerwoną, a Dagna pomarańczowo czarną, teraz jak pójdziemy do parku, to dopiero szyku zadamy:evil_lol:!!!

Posted

Jeszcze raz dziękuję Wszystkim, którzy pomogli Kasztanowi :calus::iloveyou::Rose:, on już na łańcuchu nie zawiśnie, nawet jeśli coś złego by nas dopadło (tfu,tfu,tfu, za lewe ramię), to zabezpieczymy przyszłość wszystkim naszym potfforkom!

Posted

wspaniale, że u Was wszystko w porządku :) i niech tak będzie już na zawsze, a dziś taka zima, że jeszcze nie mogę wyjść z szoku po tym całkowitym paraliżu komunikacyjnym. Czyli Kasztanek lansuje się, mieszczuch się z Niego zrobił, nawet do sklepów chadza ;) tak się zastanawiałam czy wątek już przeniesiony, ale to już jutro zerknę.
A jeszcze chciałam się zapytać, jak z kotkami???? ułożyło się tak bardziej na spokojnie? Mam nadzieję, że On to bardziej tak z ciekawości, raczej nie ma morderczych zapędów, a u nas aż takiego zainteresowania kotem nie przejawiał, może dlatego, że kotek niżej siedział, a Wasz czarnulek to prawie po suficie chodzi :)

Posted

Jejuniu ale się cieszę:multi::multi:
Takie zakończenie to wymarzone zakończenie
Ania dawaj tu fotki chłopaka z nowej obróżce, no i Dagnę wrzuć oczywiście też w nowej obróżce :razz:

Posted

Dzisiaj jeszcze zdjęć nie będzie, bo śnieg po pas i jeszcze sypie, muszę się z kimś spotkać, żeby mi psy potrzymał do fotografii, a w parku tylko najdzielniejsi się pokazali i to z tymi psami, których Dagulinda nie lubi.
Jeśli chodzi o kociszony, to nie ma jeszcze komitywy, ale to zrozumiałe, to są dorosłe koty, (nie maluszek jak Wasz), one muszą przemyśleć sprawę zanim zejdą do parteru.
Dzisiaj poważniejsze zadanie przed nami, wychodzę na jakieś dwie, a może nawet trzy godziny i towarzystwo musi sobie radzić samo, choć po wczorajszej próbie sądzę, że wszystko będzie OK.

Posted

i jak było? wszyscy cali ??? mieszkanko w całości? tak, śnieg jest wspaniały... nasz kotek to też na parterze nie urzęduje, Ona przemieszcza się górą, ale nie tak wysoko jak jeden z Waszych:)

Posted

Mieszkanie w całości, psy były same nie dwie, a sześć godzin :roll:! Gdzieś czytałam, że Kasztan nie szczeka :evil_lol:, on nie tylko cudownie szczeka (z radości), ale i zawyć potrafi (konsternacja, jak go panienki psie w parku oglądały). Te wszystkie posłania, które są u nas w domu, to chyba są przeznaczone dla sąsiadów, Kasztan śpi ze mną, a jak Paweł wychodzi do pracy, to rozwala się na jego łóżku. Dagna nie może się doczekać, kiedy pozwolimy Kasztankowi z nią szaleć i obskakuje go jak szalona, a on tak się wyrywa, że w końcu smycz przerwie!
Z kotami coraz lepiej :multi:!!!

Posted

No to wszystko na dobrej drodze. Koty jeszcze chwila i zmiekna ;) Im to zawsze dluzej schodzi, zeby nowego domownika zaakceptowac. Czekamy na zdjecia :fadein: Moze Ci sie uda Aniu, cyknac bawiace sie psiaki ?

Posted

A gdzie mieszkasz Aniu i gdzie chodzicie na spacerki? Chętnie bym porobiła Twoim psiakom zdjęcia jeśli nie są to jakieś zabójcze odległości ode mnie. :)

Swoją drogą, wczoraj na spacerze też spotkałam całego jednego psa. ;) A chodzimy na Pola Mokotowskie.

Posted

Niestety, my jesteśmy daleko od Ciebie, okolice Płyty Czerniakowskiej, park z pomnikiem Sapera, lub po prostu spacerujemy nad Wisłą (no ale oczywiście nie w tym śniegu). Może w sobotę, albo w niedzielę będzie trochę słoneczka, to spróbuję wyciągnąć Pawła na spacerek (jeśli będzie w formie) i wtedy trochę popstrykam.

Posted

ja Was odwiedzę, a tak na wszelki wypadek podeślę podobną sunieczką do Kasztanka, ale tylko podobną, bo Kasztanek jeden i wyjątkowy, dostałam na maila, część ogłoszeń została, to może uda się pomóc kolejnej biedulce: http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&status=1&page=1&id=1736

W sumie jakby na spokojnie przyjrzeć się akutalnej sytuacji na zewnątrz, to ta zima taka cudna nawet jest za oknem :)

Posted

Tripti, zapraszam na kawę, herbatę, soczek, winko, ciasteczka, oliwki i co tam jeszcze wymyślisz, ale więcej psiaków już nie wezmę, oczywiście będę namawiać sąsiadów, ale mnie już dawno traktują jak idiotkę, więc może być trudno :shake:!

Posted

ja wiem wiem :) to tak tylko informacyjnie, jakby ktoś bardzo zachwycał sie Kasztankiem i krzyczałby, że koniecznie chce mieć takiego to będziesz wiedziała, gdzie przekierować :) a za zaproszenie dziękuje, na pewno się jeszcze spotkamy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...