Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Content Count

    6,246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

wisela1 last won the day on November 17 2011

wisela1 had the most liked content!

Community Reputation

29 Excellent

About wisela1

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Biography
    zwierzolubek
  • Location
    okolicy stolicy

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. serc_serducho8pq.jpgciociu Wiselu pozdrawiamy całym sercem
  2. Nawaliłam kiedyś ? Nie. Jeśli mnie nie ma to znaczy że coś sie dzieje nie koniecznie dobrego. Bazarek zakończyłam. Paczki w drodze. Tym najbardziej nerwowym zdrowia życzę.Nadal robię to co robiłam. Saram się pomagać zwierzakom jak mogę i będę to robić póki zdrowia i sił wystarczy a nie ma tego już wiele. Czy wrócę na dogo - nie wiem, więc Anuś nie obiecuj ;-)
  3. [quote name='panbazyl']a kto to taki śliczny? i nadal nie znalazłaś własciciela pewnie....[/QUOTE] A no nieeee......... Jako żywo nie rozumiem jak można nie tęsknić, nie szukać. To naprawdę same zalety które przyoblekły sie w psie futerko....
  4. Lusia miała wyniki doskonałe. Kot zdrowy, a chory.....Leczenie było tylko zachowawcze ale na szczęście Lusia dziś już wróciła do formy. Jedyne co znaleźli to nadmiar złogów w jelitkach i okrężnicy. Jak się w końcu ze....a na środku pokoju to następnego dnia odżyła. Mamy...... [URL=http://img805.imageshack.us/i/obraz631w.jpg/][IMG]http://img805.imageshack.us/img805/503/obraz631w.jpg[/IMG][/URL] Zadbany, przesłodki, kochany.... Chyba się komuś zgubił. Przekopałam dzisiaj net ale jakoś nikt psinki nie szuka..... Na słupach, drzewach i okolicznych tablicach też nie ma ogłoszeń.... Trzeba rozgłosić i okleić okolicę.....
  5. Nam zastój nie pisany. Lusia zaniemogła wczoraj.... Żeby nie było za prosto to nie wiadomo co się dzieję. Wczoraj leczenie zachowawcze, dziś Lusia od rana w lecznicy przechodzi kompleksowe badania.....
  6. Rozsypałam się po śmierci Boneczka.... Nie tylko ja płaczę, niedawno dowiedziałam się że i poniektórzy sąsiedzi uronili łzę. Zapsieni i nie zapsieni.Jedna z młodych sąsiadek mówiła mi że Jej mama która mieszka na Śląsku chlipała po Boniu kilka dni...l. Przyjeżdża tu raz w miesiącu i miała okazję Bonia poznać.... Okoliczni mieszkańcy bardzo ciepło wspominają Bonusia. Pamiętają Jego miłośc do światełek. Sami Mu mrugali światłami żeby miał uciechę. Mówią ze już nikt nie liczy samochodów na parkingach, pamiętają jak się ze wszystkimi witał podstawiając główeczkę do głaskania......... Podobno Boniś to najmilszy, najsympatyczniejszy psiak jaki tu kiedykolwiek w okolicy mieszkał....
  7. Nie miał już rano kto policzyć samochodów na parkingu, nikt nie sprawdził czy limonka metalic stoi na swoim miejscu..... Pilnował tego do samego końca....... :loveu::placz::candle::placz:
  8. Pożegnałam dzisiaj istotkę dla której bardzo chciało mi się żyć..... Był jak promyk słońca w szarej codzienności.
  9. [quote name='Isabel']Może kleszcze lubią kolor żółty, czy też rudy, bo moją Vegę też sobie upatrzyły, na ciemną Tinę natomiast nie miały ochoty ;)[/QUOTE] Wredmi "smakosze"............... i do tego wybredni...
  10. Nie mam pojęcia dlaczego Rudeczek jest w tym roku taki atrakcyjny dla kleszczy..... W ubiegłym roku nie złapał ani jednego. W tym...... Zaczęło się wczoraj . 3 spacery - z każdego przyszedł z kleszczem, dziś 1 spacer, i też kleszcz. Na szczęście Ruduś jest blondynkiem z króciutkę fryzurką, łatwo zauważyć. Wszystkie kleszcze jeszcze były na wierzchu, nie zdążyły się wbić.... Spacer był szeroką asfaltową, drogą gdzie tylko na poboczu są niziutkie jeszcze trawy....
  11. Młode przyjaciółki dziś odwiedziły futerka. Psiaki dostały prezenty. [URL=http://img713.imageshack.us/i/obraz532h.jpg/][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/4201/obraz532h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img843.imageshack.us/i/obraz533n.jpg/][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/7569/obraz533n.jpg[/IMG][/URL]
  12. Po wyprowadzce Luneczki Ruduś stopniowo ale szybko przejął jej "obowiązki" Szczeka za troje już rozrabia....... Mam teraz takie 2 w 1 lunkowego Rudusia. Młoda to mały uroczy szkodnik. Wczoraj zwiała na łąki kocią bramką ale o dziwo sama wróciłą. Chyba już łapie gdzie konfiturki. Boniś dzisiaj wyrwał sobie kroplówkę....
  13. Ona jest taka sama świruska. Już zaczęła sie ze mną próbować na ile sobie może pozwolić. Podobnie jak Lunisia jest wszędzie równocześnie i tak jak Ona przemieszcza sie z prędkością światła. Podobnie jak Luneczka - śliczna mordunia i masa wdzięku osobistego. Zaliczyliśmy nadprogramową wizytę u weta. Boniś dołował......
  14. Wczoraj zniknął mi jeden but.... Ktoś w nocy ukradł. Caluteńki dzień szukałam gdzie się dało. Przy okazji odkryłam nowy magazyn zagospodarowany przez Lilusię, ale buta tam nie było..... Intensywnie szukałam choćby szczątków też bezowocnie. Wieczorem but przyniosła mi ..... sąsiadka. Jak zamieszkałą z nami Lilusia to pozasłaniane zostały kocie "furteczki" bo Liluś drobniutka i może mogłaby sie przeczołgać. Kocinki za to wykopały sobie tunel pod płotem do sąsiadów i wychodzą tamtędy. Wczoraj tunel był już niebezpiecznie poszerzony. Zaglądałam tam ale buta nie było. Jednak wylądował po drugiej stronie płotu... Dopuszczam dwie wersje. Albo Lila przeczołgała sie tam z wizytą i but zabrała, albo wrzuciła but do dziury a jamnik sasiadów przeciągnął pod Ich tuje... But jednak nie ucierpiał.... Pierwsza wersja wydaje się trudniejsza do realizacji ale Liluś chwilami to takie numery wykręca jak po cyrkowej tresurze...
  15. [quote name='ania14p']Różnie to bywa, może postanowiła utworzyć nową rasę, mam nadzieję, że jest sterylizowana![/QUOTE] Ciociu Aniu! za płotem też dziewczyna !!1 Lili tak, tamta.......?????? Pojęcia nie mam
×
×
  • Create New...