syldatk Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 W ubiegły wtorek w Borzytuchomiu koło Bytowa moja mama znalazła psa, choć może to raczej on znalazł ją. Wszedł do niej na podwórko przez otwartą bramę kompletnie wycieńczony, dosłownie słaniał się na nogach. Wszystko wskazuje na to, że został wyrzucony w ostatnie wakacje. Pewnie na początku jeszcze znajdował sobie coś do jedzenia, a później było już coraz gorzej... Do tego w ostatnim czasie w tych okolicach zdarzały się już nawet dość spore przymrozki. Piesio ma obrożę, widać po niej ile przeszedł i jak bardzo stracił na wadze (ostatnie zdjęcie). Jest w kiepskim stanie. Te zdjęcia zostały zrobione w ostatni piątek. Przywiozłam mu od weterynarza glukozę z elektrolitami i karmy dla rekonwalescentów, więc każdego dnia jest na szczęście coraz lepiej. Ma wilczy apetyt i nadal wielkie pragnienie. Jest wykastrowany. Moja mama zaopiekowała się nim na razie, ale nie może go zatrzymać. 2 lata temu znalazłam w tych okolicach w rowie wycieńczonego gończego. Nie tylko ja straciłam wtedy mnóstwo czasu i energii na poszukiwanie jego właściciela, sądząc że się zgubił. Niestety Bazyl został po prostu wyrzucony, ale znaleźliśmy mu wspaniały dom u nowego właściciela pod Warszawą. Dlatego tym razem nie szukam jego właściciela, ale od razu nowego domu dla tego biednego stworzenia, gdzie ktoś da mu odrobinę ciepła i miłości by mógł choć trochę zapomnieć o tym, co go spotkało. pozdrawiam Ola Quote
mona0205 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 przerażające jest to, że wiele osób musiało widzieć tego psiaka i nikt mu nie pomógł - to prawdziwy cud, że trafił na Twoją mamę Quote
AGA35 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 o rany biedaczek :-( rozsyłam wątek moze coś wspólnymi siłami wymyslimy ;-) Quote
obraczus87 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Zapisuje... Olu czy psiak ma jakies imie oraz czy moze zostac u Ciebie do czasu znalezienia nowego domu?? Quote
beataczl Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 stosunkowo blisko mnie ta psinka ... dobrze,ze wyszedl do ludzi bidus Quote
Becia66 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Straszne to, widać ile biedak musiał przejśc zanim trafił do twojej mamy. Napisz coś więcej o jego wieku, charakterze, stosunku do innych zwierząt - wszystkie potrzebne informacje do ewentualnych ogłoszeń. Czy kastrowany był już u was? Quote
kora78 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 strasznie wyglada. ilez on schudl zapisze sie Quote
Agnezia Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Straszny szkielecik. czekam na więcej informacji. Quote
ewa36 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 O matko ...... Jestem i ja na zaproszenie Agi postaram się pomóc ...... Quote
Nevada Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 straszne, co za bieda :-( na pewno postaram się jakoś pomóc, przynajmniej finansowo Quote
sunshine Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 jaki on będzie piękny... co za ludzie mu to zrobili (bo nie robiąc nic krzywdzili go) :( Quote
Gosia121 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Rozpacz jak się patrzy na takie zagłodzone zwierzątko.Najgorzej do teraz bardzo delikatnie powolutku odkarmić.Nie bardzo mogę pomóc z domkiem jeżeli będzie potrzeba ewentualnie mogę drobniutkim groszem wesprzeć. Quote
Maruda666 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Straszny szkielecik :( On nocuje w pomieszczeniu? Quote
ewa36 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Gosia121 napisał(a):Rozpacz jak się patrzy na takie zagłodzone zwierzątko.Najgorzej do teraz bardzo delikatnie powolutku odkarmić.Nie bardzo mogę pomóc z domkiem jeżeli będzie potrzeba ewentualnie mogę drobniutkim groszem wesprzeć. Tak jest ..... Quote
bela51 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 I ja zapisuje, jakos musimy mu pomóc... Quote
KrystynaS Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Dziękuję AGA za zaproszenie na wątek. Bardzo wynędzniały, ciężko patrzeć. Olu on powinien jeść często ale po troszku, bo po takim zagłodzeniu musi znów przyzwyczaić żołądek do jedzenia. I przyłączam się do pytania - gdzie on teraz śpi??? czy ma miejsce w pomieszczeniu??? Quote
elmira Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Biedne psisko. Zmaltretowany straszliwie. Quote
EVA2406 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 AGUś, dzięki za zaproszenie. Straszna bieda:(.Aż dziwne, że nie zgubił tej obroży. Najpierw trzeba go odkarmić, przebadać i dopiero można ogłaszać. Jakiś drobny grosik dorzucę do doprowadzenia chłopaka do porządku. Quote
AGA35 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 bardzo wszytkim cioteczkom dziękuje za bardzo szybki odzew na zaproszenie :multi: Nie martw sie psiaczku , będzie dobrze dobre cioteczki- czarodziejki napewno ci pomogą !!!!! Quote
andegawenka Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 "połaczenie zostało zresetowane", człowiek pisze, pisze i pisze a potem otrzymuje taki napis:shake: i trzeba od poczatku.. Jestem Aga....ogarnia mnie xxxxxxxx:angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.