Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 93
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

witam ponownie,

na początku dziękuję Wam za liczne odwiedziny na tym wątku, dzięki czemu trzyma się on cały czas na górze listy.
Dziękuję również bardzo za chęć wsparcia finansowego. Na szczęście nie ma z tym u mnie aż takiego problemu. Na razie zaliczyłam jedną wizytę u weterynarza, niestety bez psa, ale nie miałam takiej możliwości, żeby go dowieźć. To jest bardzo dobra przychodnia, która prowadzi też mojego psa, wet dał mi wszystko na słowo. Dlatego mam już przygotowane również środki na pchły i odrobaczanie, ale podamy mu je dopiero za jakiś czas, bo teraz mogłoby go to zabić. Zakupiłam mu też karmę dla rekonwalescentów Hill'sa, która jest bardzo bogata w różne składniki mineralne i pomoże mu szybciej dojść do siebie.
W najbliższą sobotę jadę do Borzytuchomia i zabieram psa na kontrolę do weterynarza. Określimy wtedy mam nadzieję w przybliżeniu jego wiek i ew. dolegliwości.
Zrobię też aktualne zdjęcia. Myślę, że będzie widać różnicę, bo mama codziennie melduje mi poprawę.
Z dzisiejszych nowości - nie jest jednak kastrowany. Z głodu i odwodnienia jądra zostały jakby wciągnięte do wewnątrz, dziś widać już, że zaczynają opadać i jednak są.
Pierwszego dnia mama stwierdziła, że jest głuchy, ale okazało się na szczęście, że był najwidoczniej otumaniony z wycieńczenia, dlatego nie reagował na głos. Z tym też już jest całkiem nieźle. Ma postrzępione jedno ucho. Możliwe, że coś go zaatakowało.
Jeżeli chodzi o warunki, to jest zadowolony z jakiegokolwiek dachu nad głową i dobrego słowa. Śpi w zacisznej zamkniętej wiacie, dodatkowo mama okrywa go na noc.
Na tyle polepszył się już jego stan, że jak na początku trzeba było mu pomagać wstać i wyjść na siku, to teraz już nieźle pomyka sam po podwórku.
I ma ogromny apetyt, ale trzeba mu ostrożnie dawkować jedzenie małymi porcjami.
Dziś mam dostać informację, czy ma wszczepiony chip.
Jak tylko będę miała nowe wieści, to dam znać.
pozdrawiam

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Jemu trzeba by zrobic badania krwi, czy to wycieńczenie nie odbiło sie na narządach wewnętrznych (wątroba!).


cały układ wysiada, moje dzieci dostały zagłodzenego boksera, podejrzenie było o wszystko. Na szczęście, po troszeczku i przykrył kosteczki....czekamy na następne badanie.

(dzięki Avilia i Budrysku że przyszłyście)

Posted

jak jest kastrowany to moze był zabrany z jakoegos schroniska i i jest też zachipowany? tylko czy takiej osobie warto wtedy oddawać psa jesli się go pozbył w taki sposób ale może też poprostu się zagubił i nie umiał sam wrócić do domu. Biedny robak jakie ma smutne oczy jak guziki:(

Posted

Zapisuję wątek, to jednocześnie przerażające w jakim stanie ten pies musiał funkcjonować i nikt się tym nie przejął... a jednocześnie cud, że trafił wreszcie na kogoś, kto się nad nim zlitował. Mam nadzieję, że będzie kolejna piękna metamorfoza, oby z chłopakiem było teraz już tylko lepiej.

Posted

może z niego taki Twardziel, ale odwodnienie i głodówka mogły poważnie podkopać nerki, serce. wątrobę..oby nie.
Wydaje mi się po zdjęciach, że ten pyszczek nie jest najmłodszy...
bardzo mocno trzymam kciuki i czekam na kolejne wiesci
ukłony dla Pani Mamy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...