sundayrose Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Też wpadłam zapytać czy Dona dziś już w trasie...? Quote
fioneczka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Sandra "przejęła" Donkę było małe zamieszanie przez które Natalia musiała poczekać na Sandrę ale jak to w życiu czasem wypadnie coś czego nie przewidzimy. Wstępnie umówili się we Wrocławiu na ok 15-16 ale mieli być w kontakcie ... Natalia zasugerowała się godziną 16 i wyjechali z domu nie czekając na telefon (byli we Wrocku po 15) i musieli przez to zaczekać aż Sandra dojedzie. Żeby przyspieszyć odbiór Donki pokonali dodatkowe ok 30 km. Sandra mówi, że Donka ma pogryziony pyś (strupki) i szew w okolicy oka. EDIT: Właśnie rozmawiałam z Sandrą ... Donka pięknie zjadła sobie smaczki, ułożyła się i poszła spać ... póki co to oaza spokoju mam nadzieję że szybko przyzwyczai się do nowego miejsca i będzie szczęśliwa Sandra pewnie obdaruje nas jakimiś fotkami ... ale to nie dziś EDIT II :) Natalia pokonała trasę Września - Wrocław Bielany - Wrześna 175 razem 350 km czyli ok 25 litrów benz (mówiła ze auto pali 7) Trasa Sandry Zabrze - Wrocław Bielany - Zabrze 165 x 2 czyli 330 km ile ropy nie wiem (nie wiem ile pali) zobaczymy co napiszą dziewczyny Quote
hankasanok Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 zagladam czekajac na wiesci............ na bazarku cos mało kupujacych, ale pare groszy juz jest dla dziewczynki........ Quote
Kajusza Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 fioneczka napisał(a):Sandra "przejęła" Donkę było małe zamieszanie przez które Natalia musiała poczekać na Sandrę ale jak to w życiu czasem wypadnie coś czego nie przewidzimy. Wstępnie umówili się we Wrocławiu na ok 15-16 ale mieli być w kontakcie ... Natalia zasugerowała się godziną 16 i wyjechali z domu nie czekając na telefon (byli we Wrocku po 15) i musieli przez to zaczekać aż Sandra dojedzie. Żeby przyspieszyć odbiór Donki pokonali dodatkowe ok 30 km. Sandra mówi, że Donka ma pogryziony pyś (strupki) i szew w okolicy oka. EDIT: Właśnie rozmawiałam z Sandrą ... Donka pięknie zjadła sobie smaczki, ułożyła się i poszła spać ... póki co to oaza spokoju mam nadzieję że szybko przyzwyczai się do nowego miejsca i będzie szczęśliwa Sandra pewnie obdaruje nas jakimiś fotkami ... ale to nie dziś EDIT II :) Natalia pokonała trasę Września - Wrocław Bielany - Wrześna 175 razem 350 km czyli ok 25 litrów benz (mówiła ze auto pali 7) Trasa Sandry Zabrze - Wrocław Bielany - Zabrze 165 x 2 czyli 330 km ile ropy nie wiem (nie wiem ile pali) zobaczymy co napiszą dziewczyny uffff, to już mam nadzieje, że na razie Donka zabezpieczona, myślę, że damy Sandrze z tydzień na poobserowowanie Donki i ruszamy z ogłoszeniami. Bo w sumie nie ma na co czekać.... Jak Natalia i Sandra potwierdzą ile kasy trzeba zwrócić za transport, to Sundayrose im bezpośrednie przeleje. hankasanok napisał(a):zagladam czekajac na wiesci............ na bazarku cos mało kupujacych, ale pare groszy juz jest dla dziewczynki........ dzięki Hania za pomoc ... raz jeszcze :-) Quote
fioneczka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 hankasanok napisał(a):zagladam czekajac na wiesci............ na bazarku cos mało kupujacych, ale pare groszy juz jest dla dziewczynki........ Haniu dla Donki każdy grosik to majątek ... dziękujemy :buzi: przestań się już martwić Aniu ... Donka bezpieczna EDIT: dzwoniła Sandra - są w domu, dziewczynka po spacerku poszła do swojego boksu, ma wymoszczone łóżeczko ciekawa jestem jak się będzie zachowywała później jeszcze raz pójdą na spacerek Sandra mówi że Donka uwielbia się miziać ... widać że jej ludzia brakuje a zapomniałam napisać najważniejsze - Doneczka dostała od Natalii obróżkę, smycz i kaganiec z tego co Sandra mówiła ... dziękujemy Natalia :buzi: za transport małej i chęć dania jej DT Sandra :buzi: za wszystko Quote
Kajusza Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 fioneczka napisał(a):..... przestań się już martwić Aniu ... Donka bezpieczna niby wiem, ale mam jakiś moment czarnowidztwa :oops: takiego ogólnożyciowego, przez ten tydzień tyle sie wydarzyło, że trochę zwątpiłam w wiele rzeczy ..... myślę, że za parę dni mi to minie ;-) Quote
sundayrose Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Kawał dobrej roboty, dziewczyny, naprawdę :) Tak myślę, że tyle nas tu jest, bazarki w drodze... będzie dobrze :) Quote
pędzelopka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Pewnie , że będzie dobrze. Przeczytałam cały wątek i fuj. Tyle się zadziało. No to gorzej już być nie może tylko lepiej :evil_lol: Właśnie się to lepiej zaczyna dziać więc trzeba mieć cały czas nadzieję i się nie poddawać. Zobaczcie Dona ma piniążków na 3 miesiące - może i tylko , a może i aż. Inne psy nie mają nawet tyle. To aż 3 miesiące na ciułanie:lol: Uciułamy. Quote
ms_arwi Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Dotarlismy wlasnie do domu. Pokonalismy jakies 400 km w sumie przez ten dojazd - jutro jeszcze zerkne na licznik i dokladnie podam, bo resetowalismy wyjezdzajac z domu i tankujac auto obok na stacji. Co do umawiania sie z Sandra, to Asiu nie do konca tak bylo. Upewnialismy sie dzien wczesniej co do godziny i podano nam przedzial 15-16 we Wrocławiu przy autostradzie. Bylismy tam 15 po 3, czyli wedlug ustalen. Zameldowalismy, ze jestesmy i czekalismy grzecznie, o 16 zadzwonilismy sie upewnic, czy sa juz blisko, tymczasem nie uzyskalismy wlasciwie zadnej konkretnej informacji (ale to juz wiesz). W efekcie dojechalismy dodatkowe km autostrada i dopiero o wpol do 6 przyjechala Sandra z Grzegorzem. Rozumiemy, ze mieli poslizg nie z ich winy, tylko uwazamy, ze mogli jednak zadzwonic sami i nas poinformowac o tym. Poza tym, jak moglismy czekac na informacje (tel.) od nich w domu, skoro mielismy do domu dalej niz oni, a poslizg wyniknal dopiero za Wroclawiem jak byli 30 km od niego? No nic, poczekalismy, najwazniejsze, ze Donka bezpieczna. I jeszcze jedno sprostowanie, ekwipunek Donki nie jest ode mnie :) Pan, ktory mi ja przywiozl powiedzial, ze to wszystko Donki jest - pewnie poprzednia wlascicielka kupila (?). Chcialam dac Sandrze kolnierz dla Donki zeby tego szwu na pysiu nie drapala, ale Sandra powiedziala, ze maja w razie czego, poza tym z obserwacji wygladalo na to, ze Donka w ogole sie nie interesuje tym szyciem, wiec i bez kolnierza sie obedzie. A i zapomnialam z tego pospiechu powiedziec Sandrze, ze szwy do zdjecia sa za 10 dni. I Donka dostala antybiotyk i przeciwzapalne w zastrzyku wczoraj, zeby jej sie nie saczylo za bardzo. Quote
strix Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 [quote name='Kajusza']li1 - cieszyłam się z tej adopcji, czemu nie, ale zauważ, że napisałam, że "z opowiadania Gabi wynika, że nia ma sie do czego przyczepić" - Gabi twierdziła, że dom super, ja nawet z tymi ludźmi nie rozmawiałam. W tym momencie nie miałam zastrzeżeń, uznałam ,że niewłaściwie zrobiła wydając ją tak na szybko i bez mojej zgody, ale skoro pies ma sie dobrze to ok. Ale po jakimś czasie zaczęłam sie niepokoić i dopytywac o los psa. A co do wstawiani fotek psa jeszcze z czasów hoteliku - nigdy nietwierdziłam, że Donka w hoteliku miała źle. Gabi ja wyprowadziła na prostą .... do momentu adopcji. To trzeba było ruszyć cztery litery i posprawdzać. Oczekujesz, że Gabi zamieszka z tymi ludźmi i będzie codziennie robiła zdjęcia? Sprawdziła dom w Szprotawie, skad miała wiedzieć, że nagle sunia zmieni właściciela? Tym bardziej, że jej nic nie powiedziano o rzekomych problemach z Donką przed oddaniem jej do nowego domu. Odnośnie 'zagranicznej' wyłazi z Was zaściankowość i typowa polska zazdrość. Gadajcie sobie. Na zdrowie. Problem w tym, że swoim nastawieniem odsuwacie do siebie ludzi. No, ale skoro tak jest Wam dobrze, to ok. Quote
Kajusza Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Sundayrose i Pędzelopka - jak mówicie, że będzie dobrze, to trzymam was za słowo ;-) ms_arwi - przykro mi, że musieliście robić nadplanowe km, mam nadzieje, że nie było to wielkim problemem dla was? Jak tylko ustalisz ile km zrobiliście, to napisz ile wam zwrócić. Dziękuję Ci bardzo za opiekę nad Donką, szkoda, że tak się to zakończyła, ale niestety, takie ryzyko było i obie o tym wiedziałyśmy :-( Mam nadzieje, że Wasz pies nie będzie miał jakiegoś urazu psychocznego przez to zdarzenie i szybko wróci do równowagi. Dałaś szanse Donce i to najważniejsze. edit: Strix - jest to moja ostatnia polemika z Tobą nt Donki, nie będę się przepychała z osobą, która nie jest wogóle stroną w tym nieporozumieniu. Nie znasz faktów, przekręcasz je i tyle. Jestem dorosłą osobą - jeżeli ktoś mi mówi, że zrobi wizytę i skontroluje warunki psa, to uważam, że może to zrobić, ma czas i chęć. Gabi wiedziała, że pies zmienił dom - rozmawiając z matką tego Pana, wiedziała, że jest to inna osoba niż ta, której psa oddała, potem rozmawiając z Panem, też wiedziała że jest to osoba inna, niż biorąca psa. Gabi temu Panu dała mój nt telefonu, to powinna od razu zadzwonić do mnie i powiedzieć o tej sytuacji. Nie zrobiła tego, kłamała, że nie ma mojego nr telefonu i niewiedziała, że pies zmienił opiekunów. To są fakty, czy się to tobie podoba czy nie. Jest tokoniec mojej rozmowy z Tobą. Quote
Alicja Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 [FONT=Arial]Teraz może być już tylko lepiej :kciuki: Dziewczyny , ja obiecałam Sandrze bazarek na Albę , ale jeśli Donce braknie kasiorki to będzie on na Donię ... obie u Sandry więc Sandra da znać która ma braki .[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]CZ.K ,już wyczyszczone ;), więc tutaj dajcie ignora na DZIWNE :roll: posty[/FONT] Quote
ms_arwi Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Kajusza napisał(a): ms_arwi - przykro mi, że musieliście robić nadplanowe km, mam nadzieje, że nie było to wielkim problemem dla was? Jak tylko ustalisz ile km zrobiliście, to napisz ile wam zwrócić. Dziękuję Ci bardzo za opiekę nad Donką, szkoda, że tak się to zakończyła, ale niestety, takie ryzyko było i obie o tym wiedziałyśmy :-( Mam nadzieje, że Wasz pies nie będzie miał jakiegoś urazu psychocznego przez to zdarzenie i szybko wróci do równowagi. Dałaś szanse Donce i to najważniejsze. Nie, nadplanowe km nie byly zadnym problemem. Szkoda tylko ze musielismy tyle czekac, ale to trudno sie mowi, najwazniejsze, ze misja zakonczona sukcesem :) Donka grzecznie w autku sie zachowywala i nawet jak stanelismy na spacerek z nia w lesie, to nie chciala za daleko odchodzic i wolala do auta szybko wrocic. I tak, wiedzielismy wszyscy, ze jest ryzyko spiecia, dlatego nic powaznego sie nie stalo i dlatego tak szybko udalo sie wprowadzic alternatywny plan dla Donki. Co do Dusi, mysle, ze nic jej nie bedzie, faktycznie jest nieco wystraszona, ale dojdzie do siebie :) Quote
Kajusza Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Alicja - dziękuję za pomoc, sytuacja Donki jest taka, że do końca stycznia jest zabezpieczona finasowo, a potem .... brakuje 350zł miesięcznie :-( Wieć o ile w tym momencie stoi dobrze, to po nowym roku .... kiepsko będzie o ile nie zdobędziemy więcej deklaracji. ms.arwi - raz jeszcze dziękuję :-) .... i mam jeszcze jedno pytanie, potem w domu dalej sikała? Umiała zostać sama? to ważne info jak zachowuje się w domu, bo tego nie wiemy niestety :-( Quote
ms_arwi Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Kajusza napisał(a): ms.arwi - raz jeszcze dziękuję :-) .... i mam jeszcze jedno pytanie, potem w domu dalej sikała? Umiała zostać sama? to ważne info jak zachowuje się w domu, bo tego nie wiemy niestety :-( Noc spedzila spokojnie, bez zadnych awantur i tylko dywan oznaczyla sobie u siebie w pokoju, ale to pol biedy. Gorzej, ze rano po spacerku i nakarmieniu, kiedy znow musielismy dziewczyne zamknac u niej w pokoju, zeby nasze sunie wyprowadzic i nakarmic, strasznie drapala w drzwi, piszczala i poszczekiwala. I na srodku kanapy zrobila siusiu... Na pewno nie byla to kwestia nie wyjscia z nia na dwor, bo byla na nim jakas godzinke wczesniej i wszystkie potrzeby zalatwila. Poza tym, dziewczyna wlazi lapami na wszystkie stoly i blaty i chwila nieuwagi wystarczy zeby zjadla cos ze stolu - wiem, bo dobrala mi sie do sernika polozonego na blacie w kuchni - a musiala sie nieco postarac, bo sernik w blasze byl i do tego przykryty, a i blat nie jest wcale nisko... Takze adoptujacy Donke musi sobie zdawac sprawe, ze moga byc problemy z jej zostawaniem w domku... Quote
fioneczka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Natalia jeszcze raz dziękuję to po raz :buzi: ale po dwa (nie odbierz mojego postu jako najazdu na Ciebie) ... może coś nie tak się zrozumieliście i stąd wynikły problemy z czekaniem ... jednak to samo życie, droga, więc wydarzyć się może wszystko ... szkoda że nadrobiliście te 30 km bo raptem przyspieszyło to może wasz powrót do domu o jakieś 15 - 20 minut ... ale oczywiście zwrócimy Wam za całą drogę biorąc pod uwagę że ponieśliście koszty wet (z co jeszcze raz dziękuję :Rose:). Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc :Rose: Alicja ... bardzo chętnie "przyjmiemy" bazarek na Donkę ... myślę, że Sandra nie będzie miała nic przeciwko ... najważniejsze ze potrafimy sobie pomagać kiedy trzeba. Iwonko jasne że damy radę ... musimy jakoś ;) Sundayrose (qrde nie wiem jak masz na imię :oops:) będziemy się starać dalej żeby Donka w końcu znalazła ten jeden, jedyny kochający Domek Ania jak masz doła - przyjedź - przytulę ... a już Kris to wprost wniebowzięty będzie ;) EDIT: zapomniałam powiedzieć że Sandra podesłała mi trochę ślicznych ciuszków na maluszki więc jutro postaram się zrobić bazarek ... Sandra :buzi: Quote
Alicja Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 nie wiedziałam że Kris to taki przytulasek :grins: Asiu , wiesz ,że obiecałam , ze raz na boxie raz na asty ;) Quote
sundayrose Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 fioneczka napisał(a):Natalia jeszcze raz dziękuję to po raz :buzi: ale po dwa (nie odbierz mojego postu jako najazdu na Ciebie) ... może coś nie tak się zrozumieliście i stąd wynikły problemy z czekaniem ... jednak to samo życie, droga, więc wydarzyć się może wszystko ... szkoda że nadrobiliście te 30 km bo raptem przyspieszyło to może wasz powrót do domu o jakieś 15 - 20 minut ... ale oczywiście zwrócimy Wam za całą drogę biorąc pod uwagę że ponieśliście koszty wet (z co jeszcze raz dziękuję :Rose:). Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc :Rose: Alicja ... bardzo chętnie "przyjmiemy" bazarek na Donkę ... myślę, że Sandra nie będzie miała nic przeciwko ... najważniejsze ze potrafimy sobie pomagać kiedy trzeba. Iwonko jasne że damy radę ... musimy jakoś ;) Sundayrose (qrde nie wiem jak masz na imię :oops:) będziemy się starać dalej żeby Donka w końcu znalazła ten jeden, jedyny kochający Domek Ania jak masz doła - przyjedź - przytulę ... a już Kris to wprost wniebowzięty będzie ;) EDIT: zapomniałam powiedzieć że Sandra podesłała mi trochę ślicznych ciuszków na maluszki więc jutro postaram się zrobić bazarek ... Sandra :buzi: To ja czekam na bazarek z ciuszkami dla maluszków! Też trochę rzeczy na bazarek (ubrania, filmy dvd, książki) i się zastanawiam, czy robić osobny bazar ( o którym już z kajuszą rozmawiałam), czy zrobimy jeden duży 'Bazarek Donki' i ewentualnie tylko rzeczy będziemy wysyłać bezpośrednio od siebie do kupujących??? Może ktoś ma pomysł? A sundayrose ma na imię Natalia ;) Quote
Kajusza Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 fioneczka napisał(a):.....Ania jak masz doła - przyjedź - przytulę ... a już Kris to wprost wniebowzięty będzie ;) ..... : nie kuś.... urlop zaczynam w środe.... auto przetestowane, śmiga jak ta lala..... żebys sie nie zdziwiła jak zapukamy z Wegetką na obiecane przytulanki :evil_lol: Alicja napisał(a):nie wiedziałam że Kris to taki przytulasek :grins: Asiu , wiesz ,że obiecałam , ze raz na boxie raz na asty ;) to wegetka będzie szczęśliwa - ona tez lubi sie przytulać do Panów :diabloti: Sandra, Alicja - dzięki za bazarki :loveu: edit: Natalia, to może my zrobimy taki jeden "gorzowski" bazarek? każda z nas obszuka szafy i co tam jeszcze ma do wystawienia, obfocimy i wystawimy na jednym? Potem to zawsze lepiej wysyłać, niz ktoś ma płacić dwa razy - jak fanty sa z dwóch końców Polski ;-) Quote
sundayrose Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 No i cieszę się, że przynajmniej exodus Donki się już zakończył, zawsze to dziewczyna znów poczuje trochę stabilizacji... Teraz można będzie się skupić na zbieraniu pieniążków... Dobranoc wszystkim :) Quote
Milka__ Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Najważniejsze, że Dona już bezpieczna. A kasę będziemy ciułać, mamy 3 miesiące, musi się udać! Bazarek gorzowski, faktycznie fajna sprawa. Ja pamiętam, że miałam kiedyś karton płyt winylowych. Większość była zagraniczna, ale może ktoś by się pokusił? Nie wiem czy jeszcze jest, czy rodzice to wynieśli, bo w sumie zalegało w piwnicy... ale zapytam. Quote
hankasanok Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 pędzelopka napisał(a):Pewnie , że będzie dobrze. Przeczytałam cały wątek i fuj. Tyle się zadziało. No to gorzej już być nie może tylko lepiej :evil_lol: Właśnie się to lepiej zaczyna dziać więc trzeba mieć cały czas nadzieję i się nie poddawać. Zobaczcie Dona ma piniążków na 3 miesiące - może i tylko , a może i aż. Inne psy nie mają nawet tyle. To aż 3 miesiące na ciułanie:lol: Uciułamy. tez sie pod tym podpisuje, my na naszego Nero mamy troszke wiecej niz 100 zł miesiecznych deklaracji i tez szedł do hotelu z taka deklaracja bo musiał, inaczej wiecie co go czekało...... i na razie od kwietnia nadrabiamy bazarmi! Jakos wszyscy damy rade! ja tez postaram sie jeszcze jakis bazarus wyskrobac w późniejszym czasie alebo na Donke albo na Albe zobaczymy która bedzie bardziej potrzebowała! Kajusza głowa do góry! Quote
koelka Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Cieszę się, że Donka już bezpieczna i mam nadzieję, że finansowo też damy radę. Quote
Czaruś Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Przesyłam Wam pozdrowienia od Donki :) Donka jest przekochana. Wczoraj w trakcie podróży była bardzo grzeczna i spała. W nocy była spokojna i nic nie zniszczyła :p Na spacerkach trochę ciągnie, ale ćwiczyliśmy już na wybiegu (równaj, siad itd.). Na wybiegu jest chętna do nauki, ale jak wychodzi na spacer to raczej ją zapachy interesują niż jakieś "równaj" :eviltong: A oto dzisiejsza fotorelacja: Quote
Czaruś Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Idę na spacerek z psami, jak wrócę wrzucę ciąg dalszy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.