Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

fioneczka napisał(a):
no rozumiem tylko powiedz mi (bo ja kontaktu z Panem nie mam) Pan mówił że chciałby ją u siebie zostawić ?
Ania mówiła że podczas rozmowy z Panem wyjaśnił jej że po "akcji" suk żona i dzieci tego pana boją się Donki, więc dla mnie jest jasne że jeśli domownicy boją się psa to ona tam zostać nie może. Resztę życia spędzi w kojcu?
Qrde ja już nic nie rozumiem


Pan faktycznie mowil, ze jego zona i dzieci boja sie Donki po tamtym spieciu z labka, ale z drugiej strony mowil tez, ze probowal "testowac" rozne sytuacje przy Donce i nie zauwazyl, zeby reagowala w jakikolwiek nieprawidlowy sposob. Owszem, mowil, ze jest pobudzona, skoczna, ale nie agresywna. Kiedy rozmawial ze mna przez telefon staral sie powiedziec mozliwie najwiecej o tym co wie na temat Donki i jej sytuacji, wypytywal tez o to jak zachowuja sie takie psiaki, jaki maja charakter, jakie sa w zasadzie roznice miedzy astem a pitkiem. Powiedzial, ze bardzo chetnie przyjedzie tutaj i porozmawia, bo bardzo liczy, ze dowie sie ode mnie sporo na ten temat i byc moze nauczy. Dlatego tez Ania rozmarzyla sie, ze Donka moglaby zostac tam, gdyby panu zaproponowano wspolprace z behawiorysta (i oczywiscie gdyby propozycje te przyjal). Tylko jak zaproponowac temu panu behawioryste, skoro nikt nie umie poki co wskazac zadnego?

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ms_arwi napisał(a):
Pan faktycznie mowil, ze jego zona i dzieci boja sie Donki po tamtym spieciu z labka,



no właśnie :(
psy się spięły więc jest realna "szansa" na kolejne spięcie
dzieci i Pani się boją
Pan chciałby się "douczyć" i sobie poradzić ... ale myślę że na strach rodziny nie pomoże behawiorysta niestety

ja decyzyjna w tej sprawie nie jestem więc głosu nie zabieram, lecz jeśli ode mnie by miało zależeć wszystko to Donki u Pana (choć z wielkim sercem) bym nie pozostawiła
choć może jestem w błędzie

Ania później jeszcze porozmawia z Panem, da znać ...


EDIT : z drugiej strony patrząc Donka nie ma się gdzie podziać tak na prawdę (bo jeśli nie dogada się z Twoimi dziewczynami to klops)
jest co prawda hotelik z ogrzewanym boksem za 400 zl + karma ale Donka nie ma kasy (znaczy ma deklarację sponsora na 3 miesiące) jakoś by się dozbierało, ale to tylko 3 miesiące ... no i co wtedy z transportem
od Ciebie do hotelu o którym piszę jest ok 300 km w jedną str (czyli gdybyś np zgodziła się ją odwieźć w razie problemów to wychodzi 600 w dwie str)
łepetynę mi zaraz rozsadzi

dziewczyny radźcie coś bo czas ucieka

Posted

Co do finansów Dony, to ja może podsumuję stan aktualny.
Czyli na 3 m-ce byłby opłacony hotelik od sponsora. Kajusza zadeklarowała 20 zł stałej, ja też dorzucę 20 zł = 40 zł stałych deklaracji. Jednorazowych byłoby 40-50 zł od chita i 32 zł zostało z poprzednich wpłat, które miały być przeznaczone na Gandzię. Ale w tej podbramkowej sytuacji pieniądzę mogłyby wrócić na Donkę. Czyli byłoby jakieś 70-80 zł.
Wiem, że sundeyrose chciała przeznaczyć na potrzebujące psiaki ok. 400 zł - może więc zgodziłaby się na Donę, ale to ona musiałaby się wypowiedzieć. Wtedy finanse wystarczyłyby na jakieś 4 m-ce.

Posted

no więc tak, jest kilka opcji

1. Pan wiezie Donkę do Natalii (transport 0 zł), jeśli sunie się dogadają koszt DT 200 zł, jeśli się nie dogadają to mamy hotelik "przyrezerwowany" (chodzi o hotel u ARDNAS, ogrzewany boks z wybiegiem 400 zł + karma) i wtedy trzeba sunię dowieźć 300 km w jedną str (w dwie mamy 600) czyli ok 300 zł na paliwo trzeba

2. prosimy Pana żeby zamiast do Natalii zawiózł Donkę do Wrocławia (do autostrady A4) bo to mniej więcej ta sama odległość co do Natalii i Grzegorz TZ Sandry odbiera sunię i jedzie z nią do hotelu (ok 350 km) czyli koszt ok 180 zł

3. jeśli Pan będzie chcial zostawić Donkę u siebie (nie wiem jaka będzie decyzja Pana, o ile w ogóle o czymś takim myślał i jaka przede wszystkim będzie decyzja Ani w tej spr)

tak czy siak - czy u Natalii czy w hotelu sponsor deklaruje opłacenie 3 miesięcy

dodatkowo już wiem że Sandra ze względu na to iż Alba nie pojechała do Fur tylko została u niej "zaoszczędziła" na kosztach transportu i bazarek który zrobiony jest na Albę przez Hanię może "przejść na Donkę ... więc jakiś grosik wpadnie

Posted

ja jeszcze nie dzwoniłam do Pana, zaraz lece do pracy to tam na spokojnie zadzwonie i ustalę na czym stoimy. Ehhhh, mnie juz też łep pęka od tego wszystkiego :-(

Posted

Ladnie podsumowane - u mnie ja mysle, ze 150 zl by dziewczynie w zupelnosci wystarczylo na karme + smaczki. Na zime kasa sie przyda psiakom. Ale nie ta kwestia jest najwazniejsza.
Najwazniejsze jest, czy dziewczyny w ogole by sie dogadaly, a na to nikt niestety odpowiedzi dac nie moze bez sprawdzenia. Dlatego trzeba zdecydowac co bedzie najlepsze ze wzgledu na Donke i biorac pod uwage jej finanse.

BTW, gdzie jest hotelik u ARDNAS?

Posted

ms_arwi napisał(a):
Ladnie podsumowane - u mnie ja mysle, ze 150 zl by dziewczynie w zupelnosci wystarczylo na karme + smaczki. Na zime kasa sie przyda psiakom. Ale nie ta kwestia jest najwazniejsza.
Najwazniejsze jest, czy dziewczyny w ogole by sie dogadaly, a na to nikt niestety odpowiedzi dac nie moze bez sprawdzenia. Dlatego trzeba zdecydowac co bedzie najlepsze ze wzgledu na Donke i biorac pod uwage jej finanse.

BTW, gdzie jest hotelik u ARDNAS?


Sandra jest z Zabrza

Posted

no widzę ciekawie się tu zrobiło

pozwolę sobie wrócić : tak na prawdę ja tu nie mam nic do gadania bo po pierwsze Dony nie wspierałam finansowo,po drugie większość pewnie uzna,że w tym wieku nie wiem nic i moje zdanie się nie liczy

ale te wymówki gabi są bez obrazy do d*py
jak już dziewczyny pisały: na innych wątkach jakoś się odzywałaś, ze strix też ponoć miałaś kontakt skoro jej wyjaśniłaś sytuację
więc czemu ani słowa do osób najbardziej zainteresowanych tj sundayrose,koelki czy kajuszy ? :shake:

oczywiście my możemy się mylić ale Twoje nagłe milczenie, nieodbieranie telefonów i tułaczka Dony stanowczo przemawiają na Twoją niekorzyść
więc nie tłumacz się tu teraz bo jakby Ci na prawdę zależało to wiedząc jak wygląda sytuacja na wątku zadzwoniłabyś do cholery do dziewczyn i 'osobiście' wszystko wytłumaczyła, bo tak postępują odpowiedzialni, dorośli ludzie

btw. moim zdaniem warto spróbować zawieźć Donę do ms_marwi ale jak już pisałam - inni są od podejmowania tego typu decyzji ...

Posted

[quote name='Kajusza']wczoraj dostałam nowe fotasy Donki - rewelacja jak teraz sunia wygląda, pysk zagojony ładnie, zero szram i wyłysień, zero cyca :-D bosko!






cdn

[quote name='czikusiowa']po prostu wielkie WOW :multi:
Dona wygląda cudnie a te cycuchy - to nie ta sama wykorzystywana w pseudo hodowli suka ...
gratulacje dla Gabi :p Dona widać mega szczęśliwa, wychodzi na spacery, regularnie ktoś ją odwiedza i mizia :loveu: - wszystko to ,czego nie miała w schronisku ...
teraz tylko dom

[quote name='Kajusza'].... i próba się udała :-) Donka już jest w nowym domu :multi: zamieszkała w Szprotawie u ludzi, których znajomi adoptowali psa z hoteliku Gabi... dom sprawdzony, Donka zaakceptowała ludzi od razu.... z opowiadania Gabi wynika, że nie ma do czego się przyczepić.

Jedyne co mnie martwi, to to, że nie została zachipowana - ale umówiłyśmy się, że za kilka dni Gabi pojedzie do Dony i razem z właścicielami pojedzie do weta i zaczipuje ją a ja oddam jej kasę z tych co zostały w kasie Donki :-)

Więcej szczegółów i foty z nowego domu da Gabi.
..............

Posted

Kajusza, 3 wrzesnia cieszylas sie z adopcji Dony ( post powyzej), wiec zaakceptowalyscie ten fakt. Nie mozecie wiec teraz pisac, ze adopcja byla bez zgody innych.

Posted

li1 - a co miała Kajusza napisać? skoro wg gabi domek był sprawdzony, warunki super to o rzeczach nieprzyjemnych się nie pisze bo po co? jeżeli coś z założenia jest tym,co chciało się osiągnąć to rzeczy typu adopcja bez zgody schodzi na drugi plan skoro Donka miała być szczęśliwa

hankasanok- tak, ta adopcja miała być wspaniała a to co się działo ostatnio w życiu Dony nie jest raczej marzeniem dla każdego psa ... teraz mamy nadzieję,że pasmo niepowodzeń się skończyło : )

Posted

Kajusza napisał(a):
.... i próba się udała :-) Donka już jest w nowym domu :multi: zamieszkała w Szprotawie u ludzi, których znajomi adoptowali psa z hoteliku Gabi... dom sprawdzony, Donka zaakceptowała ludzi od razu.... z opowiadania Gabi wynika, że nie ma do czego się przyczepić.

Jedyne co mnie martwi, to to, że nie została zachipowana - ale umówiłyśmy się, że za kilka dni Gabi pojedzie do Dony i razem z właścicielami pojedzie do weta i zaczipuje ją a ja oddam jej kasę z tych co zostały w kasie Donki :-)

Więcej szczegółów i foty z nowego domu da Gabi.


Czikusiowa, halooooo!, 3 wrzesnia zaakceptowano adopcje Dony z wielka radoscie, a wiec nie byla wydana bez zgody.
Z Twojego post, czikusiowa, wynika, ze kajusza klamala 3 wrzesnia, bo w rzeczywistosci martwila sie adopcja Dony. Czy naprawde tak bylo?

Posted

[quote name='li1']Kajusza, 3 wrzesnia cieszylas sie z adopcji Dony ( post powyzej), wiec zaakceptowalyscie ten fakt. Nie mozecie wiec teraz pisac, ze adopcja byla bez zgody innych.

[quote name='li1']Czikusiowa, halooooo!, 3 wrzesnia zaakceptowano adopcje Dony z wielka radoscie, a wiec nie byla wydana bez zgody.
Z Twojego post, czikusiowa, wynika, ze kajusza klamala 3 wrzesnia, bo w rzeczywistosci martwila sie adopcja Dony. Czy naprawde tak bylo?

li1 - cieszyłam się z tej adopcji, czemu nie, ale zauważ, że napisałam, że "z opowiadania Gabi wynika, że nia ma sie do czego przyczepić" - Gabi twierdziła, że dom super, ja nawet z tymi ludźmi nie rozmawiałam. W tym momencie nie miałam zastrzeżeń, uznałam ,że niewłaściwie zrobiła wydając ją tak na szybko i bez mojej zgody, ale skoro pies ma sie dobrze to ok. Ale po jakimś czasie zaczęłam sie niepokoić i dopytywac o los psa. A co do wstawiani fotek psa jeszcze z czasów hoteliku - nigdy nietwierdziłam, że Donka w hoteliku miała źle. Gabi ja wyprowadziła na prostą .... do momentu adopcji.


A z ważnych spraw dotyczących losów Donki: po dzisiejszych telefonicznych ustaleniach: w piątek Pan zawozi ją do ms_arwi, u której może być (w razie ostrego konfliktu) tydzień. Ma ona możliwość izolowania psa w razie czego. Dzięki temu zyskamy tydzień na zorganizowanie transportu do Ardnas do Zabrza. Sundayrose potwierdziła, że da jednorazowo 430zł, czyli w razie czego na transport jest. Deklaruje też miesięcznie 20zł, czy mamy juz 60zł stałych deklaracji.

Posted

Super Aniu ... choć jedną sprawę mamy załatwioną i wiadomo "na czym Donka stoi"

Sundayrose :Rose: dziękujemy

Aniu a skąd Pan, syn "drugiej właścicielki" miał nr telefonu do Ciebie bo chyba nie od Gabi :razz:;)

Posted

oo widzę że zagraniczna koleżankę podesłała .....

Dziewczyny nie wiem co w końcu uzgodnione ale Donka nie powinna u pana zostać , ktoś nie mający doświadczenia nie powinien zaczynać od lączenia w domowym stadzie suk .... (2 suki to gorsze aniżeli 2 samce )

Posted

Ja tylko potwierdzę, że mam jednorazowo 430 zł dla Dony (wyjaśnię, że to nie są pieniążki z mojego portfela, tylko zebrane przy okazji naszego ślubu na psy w potrzebie... czas je wykorzystać). No i deklaruję 20 zł miesięcznie na Donę.

Posted

Alicja napisał(a):
oo widzę że zagraniczna koleżankę podesłała .....

Dziewczyny nie wiem co w końcu uzgodnione ale Donka nie powinna u pana zostać , ktoś nie mający doświadczenia nie powinien zaczynać od lączenia w domowym stadzie suk .... (2 suki to gorsze aniżeli 2 samce )


Alu Donka w piątek jedzie do ms_arwi, jeśli nie dogada się z Jej suniami may tydzień by "coś" zorganizować
mam nadzieję ze do tego czasu czyli przyszłego weekendu (w razie W) miejsce w hotelu u Sandry będzie wolne ... bo jeśli nie to nie wiem co dalej

Posted

Alicja napisał(a):
oo widzę że zagraniczna koleżankę podesłała .....

Dziewczyny nie wiem co w końcu uzgodnione ale Donka nie powinna u pana zostać , ktoś nie mający doświadczenia nie powinien zaczynać od lączenia w domowym stadzie suk .... (2 suki to gorsze aniżeli 2 samce )


Alicja wyżej napisałam ;-) ....... Donka jedzie do ms_arwi, jak będa problemy mamy tydzień na przewiezienie jej do Ardnas, kase na transport mamy. Czyli na ten moment suka ma 3 miesiące zabezpieczone......... a co potem, niewiem. Będziemy kombinować bo co nam pozostało :-( Zrobię wszystko co będzie w mojej mocy, żeby nie trafiła spowrotem do schroniska.

edit: Fioneczka, może poprosic Sandrę, żeby zarezerwowała na tydzień miejsce dla Donki, wiem, że to duża prośba, ale może się zgodzi?

Posted

Co wam przyjdzie z obrazania mnie?
Alicjo, poslalam troche deklaracji dla Dony, dla innych psow tez. I stawiam ultimatum, przepros mnie za Twoj glupi wpis. Jezeli inni nie odetna sie od Twojego wpisu, to opuszczam ten i wiekszosc innych watkow.

Posted

Dziewczyny , to już tak na marginesie i na przyszłość. Czy wy oddając do hoteliku/DT spisujecie umowę w której zawarte są dokładnie kompetencje i obowiązki tymczasowego opiekuna ?? taki papierek dość dużo daje

Posted

czikusiowa napisał(a):

hankasanok- tak, ta adopcja miała być wspaniała a to co się działo ostatnio w życiu Dony nie jest raczej marzeniem dla każdego psa ... teraz mamy nadzieję,że pasmo niepowodzeń się skończyło : )


no!!!!!! ja też mam taka nadzieje........

Posted

Kajusza napisał(a):
Alicja wyżej napisałam ;-) ....... Donka jedzie do ms_arwi, jak będa problemy mamy tydzień na przewiezienie jej do Ardnas, kase na transport mamy. Czyli na ten moment suka ma 3 miesiące zabezpieczone......... a co potem, niewiem. Będziemy kombinować bo co nam pozostało :-( Zrobię wszystko co będzie w mojej mocy, żeby nie trafiła spowrotem do schroniska.

edit: Fioneczka, może poprosic Sandrę, żeby zarezerwowała na tydzień miejsce dla Donki, wiem, że to duża prośba, ale może się zgodzi?


doczytałam , już teraz wiem :)

Posted

Alicja napisał(a):
Dziewczyny , to już tak na marginesie i na przyszłość. Czy wy oddając do hoteliku/DT spisujecie umowę w której zawarte są dokładnie kompetencje i obowiązki tymczasowego opiekuna ?? taki papierek dość dużo daje

Alicja - ja tylko raz dawałam psa na dt/hotelik (fizycznie) - teraz Gandzie, umowę mam na 3 strony, wszelkie niejsności od razu wyjasniałam, zresztą pisałam nawet o tym na jej wątku (nt zobowiązania, że Gosia nuczy ją chodzić na smyczy).

Posted

Kajusza napisał(a):
Alicja - ja tylko raz dawałam psa na dt/hotelik (fizycznie) - teraz Gandzie, umowę mam na 3 strony, wszelkie niejsności od razu wyjasniałam, zresztą pisałam nawet o tym na jej wątku (nt zobowiązania, że Gosia nuczy ją chodzić na smyczy).


to teraz już masz i na bank się przyda , to takie zabezpieczenie jakby nie było .... ja nawet oddając na fundacyjny DT spisywałam umowę , a potem podczas przekazywania psiaka fundacji też była kolejna ...niby to papierki ale dobrze je mieć :cool2:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...