Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='pędzelopka']No , ale teraz się wyprostowało , sunia jedzie na płatny tymczas, ogłoszenia, itd ?
Przeczytam sobie na spokojnie wieczorem więc już nie będę zadawać więcej głupich pytań :D
tyle że jeśli się nie dogada z 2 sukami amstaffkami, to za tydzień jedzie w dalszą drogę...a to już nie będzie za ciekawie.

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='agaga21']tyle że jeśli się nie dogada z 2 sukami amstaffkami, to za tydzień jedzie w dalszą drogę...a to już nie będzie za ciekawie.

ciekawie nie będzie to fakt ... póki co deklaracje na hotel są dzięki osobom o wielkim sercu :loveu: i na transport ewentualny też
jednak pełne deklaracje TYLKO na 3 miesiące (karmę trzeba będzie najlepiej wyczarować) ... później zrobi się nieciekawie jeśli nie zbierzemy deklaracji :-(
a to AŻ 400 zł

liczę na cud że niunia znajdzie kochający domek w błyskawicznym tempie bo inaczej ....

Ale Aniu pamiętaj że sama z tym wszystkim nie zostaniesz


EDIT zaktualizowałam wątki Gadzinki i Donki na niebieskim

Posted

Melduje, ze wszyscy zyjemy :) Donka i moje dziewczynki nie rzucily sie sobie do gardel, co prawda euforii ze strony Donki nie bylo, ale nawet pomerdaly ogonkami do siebie. Potem bylo bieganie po domu i patrzenie na co sobie mozna pozwolic z Donka i na odwrot. Moje dziewczyny chyba postanowily sie podporzadkowac nowej kolezance. Donka faktycznie bardzo ciagnie do ludzi i chyba jest typem zazdrosnika.
Poki co najwiekszym problemem jest osikiwanie przez Donke wszystkiego - dywan, kocyk szczeniaczka :shake: Nie wiem czy to kwestia posikiwania w sensie zdrowotnym, czy tez raczej oznaczania miejsca - wydaje mi sie, ze to drugie. No nic, mam nadzieje, ze przestanie to robic wkrotce :) i ze z dziewczynami nie dojdzie do zadnego spiecia - poki co obserwuje.

edit: Dziewczynie lepiej bedzie szukac domku bez innych suczek, zeby stresu nie bylo.

Posted

fioneczka napisał(a):
ciekawie nie będzie to fakt ... póki co deklaracje na hotel są dzięki osobom o wielkim sercu :loveu: i na transport ewentualny też
jednak pełne deklaracje TYLKO na 3 miesiące (karmę trzeba będzie najlepiej wyczarować) ... później zrobi się nieciekawie jeśli nie zbierzemy deklaracji :-(
a to AŻ 400 zł

liczę na cud że niunia znajdzie kochający domek w błyskawicznym tempie bo inaczej ....

Ale Aniu pamiętaj że sama z tym wszystkim nie zostaniesz


EDIT zaktualizowałam wątki Gadzinki i Donki na niebieskim

dzięki Asia, bo poprostu obawiam się jak to potem ogarnę, Gandzia zabezpieczona jest na 6 m-cy, Donka na 3 m-ca... ale nie oszukujmy się, ten czas tak leci, że zaraz te miesiące miną :-(

koelka napisał(a):
Czyli jak z Donką, zostaje?
Melduję, że od chita wpłynęło na Donkę 40 zł:)


zaraz wpisuję. W trakcie rozmowy z ms-arwi wyszło, że Donka ma kolcową obroże, i jest ryzyko, że psy mogą się pokaleczyć o nią, dlatego dziś kupiłam jej parcianą obroże (za 22zł) i wyślę ją pocztą. Ja jestem trochę pod kreską, dlatego ten zakup zaliczę za moją paźdzernikową deklarację :oops:

Posted

Poki co jest dobrze :) Zadnych problemow pomiedzy dziewczynami :) Donka faktycznie jest chuda, zeberka widac, ale wydaje mi sie, ze wcale jej duzo nie brakuje do normalnej wagi - zawsze bedzie raczej szczupla. Cycuchy powyciagane, ale nie wisza jakos bardzo. Siersc matowa faktycznie i twarda bardzo - jakies rady na to? Blizn bardzo nie widac juz na niej. Uszy brudne - poprosimy weta o wyczyszczenie przy okazji chipowania (jesli chcecie, w przyszlym tygodniu w czwartek moge to zalatwic). I to tyle jesli chodzi o stan fizyczny dziewczynki.
Psychicznie - super sunia :) Wpatrzona w czlowieka strasznie, przychodzi na zawolanie. Na smyczy moze nie ideal, ale dalam rade ja wyprowadzic bez problemu - to czy ciagnie na smyczy czy nie, to sie pewnie jeszcze okaze, jak Donka sie do mnie nieco przyzwyczai.

Posted

bo Donka to super-pies!

Natalia - od razu ją zachipuj.

Ja wieczorem siądę i napisze umowę pomiędzy Tobą a mną w sprawie dt i wyślę Ci na pw do zaakceptowania, dobrze? Jak ktoś ma taki gotowiec, to niech mi podeśle, będę wdzięczna.

Pan dał ci jej książeczkę zdrowia? Jak ona stoi ze szczepieniami, odrobaczeniem itp? Jest tam cos wpisane, czy trzeba kołować kasę na to?

Posted

Cały czas podczytuję wątek :) Bardzo się cieszę, że dziewczynki się zaakceptowały. Trzymam kciuki oby było tak dalej :razz:
Wyślę jutro fanty na bazarek do Asi. Może się coś uzbiera dla Doneczki.

Posted

Zobaczymy czy jutro da rade ja zachipowac (poprosze dane na PW), jesli bedzie zamkniete, to w czwartek najwczesniej dam rade z nia podjechac (pon. i sr. w Poznaniu musze byc i beda z TZtem, a we wtorek pewnie nieczynne). Szczepienia ma aktualne (wscieklizna i wirusowki), odrobaczania nie wspisano do ksiazeczki, ale ja i tak bede pewnie za tydzien swoje odrobaczac, to ja tez przy okazji. Dostalam jej ksiazeczke, ale ma nowa, nie te ze schroniska - pan obiecal, ze sprobuje odzyskac tamta...

Posted

Dona ze schroniska nie ma książeczki, bo u nas nie zakładają, dają tylko zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę.

Natalia spokojnie, jak będziesz w czwartek to ja zachipujesz :-) Dobrze, że szczepienia ma, to jeden wydatek z głowy.

Posted

niestety ...

jutro Donka jedzie do hotelu ... Natalia napisze co dokładnie się stało jak wróci od weta, bo była wojna


już rozmawiałam z Sandrą, jutro Natalia dowiezie Donkę do Wrocławia a tam przejmą ją Sandra z Grzegorzem

Posted

Tak jak napisala Asia niestety bylo spiecie :-( Wszystko wygladalo dobrze, o nic sie nie klocily, bawily sie ze soba, Donka cieszyla sie na nasze sunie i na odwrot (zreszta to juz opisalam w postach wyzej). Bylysmy na dworze kilka razy - osobno/mieszany sklad i tez bylo wszystko dobrze. Niestety, Donka chyba uznala, ze Dusia jest typem "do zdominowania" i sprobowala swoich sil :-( Spiely sie z Duszkiem, bylismy z nimi, wiec od razu zaczelismy je rozdzielac, wygladalo to strasznie, wiec natychmiast pojechalismy do weterynarza. Na szczescie nie ma powazniejszych obrazen: Donka ranka przy oku - jeden szew, Dusia dwa szwy na uchu. To w telegraficznym skrocie. Jutro Donka jedzie do hoteliku, bo w tej sytuacji jest za duze ryzyko dla wszystkich. A taka mialam nadzieje :shake: No nic, sprobowalismy, niestety musimy przejsc do planu z hotelem.

edit: Za weta zaplacilam 75 zl za wszystko, ale tak jak mowilam Asi, za to nie chce zwrotu. Dam jutro znac jak wyszlo z paliwem, ale wezmiemy auto, ktore pali jakies 7l, wiec korzystniej juz nic nie wymysle.

Posted

Alicja napisał(a):
czyli co ...hotel ??czyna razie zostaje

ja już profilaktycznie :kciuki:


ms_arwi napisał(a):
Tak jak napisala Asia niestety bylo spiecie :-( Wszystko wygladalo dobrze, o nic sie nie klocily, bawily sie ze soba, Donka cieszyla sie na nasze sunie i na odwrot (zreszta to juz opisalam w postach wyzej). Bylysmy na dworze kilka razy - osobno/mieszany sklad i tez bylo wszystko dobrze. Niestety, Donka chyba uznala, ze Dusia jest typem "do zdominowania" i sprobowala swoich sil :-( Spiely sie z Duszkiem, bylismy z nimi, wiec od razu zaczelismy je rozdzielac, wygladalo to strasznie, wiec natychmiast pojechalismy do weterynarza. Na szczescie nie ma powazniejszych obrazen: Donka ranka przy oku - jeden szew, Dusia dwa szwy na uchu. To w telegraficznym skrocie. Jutro Donka jedzie do hoteliku, bo w tej sytuacji jest za duze ryzyko dla wszystkich. A taka mialam nadzieje :shake: No nic, sprobowalismy, niestety musimy przejsc do planu z hotelem.

edit: Za weta zaplacilam 75 zl za wszystko, ale tak jak mowilam Asi, za to nie chce zwrotu. Dam jutro znac jak wyszlo z paliwem, ale wezmiemy auto, ktore pali jakies 7l, wiec korzystniej juz nic nie wymysle.


qurcze, szkoda ale wszyscy sie liczyli ze taka sytuacja moze sie wydazyc, z drugiej strony to nie anormalna sytuacja, raczej mozna nawet powiedziec ze wiekszosc z nas chyba sie takiego obrotu sprawy mogła spodziewać......

Posted

hankasanok napisał(a):
qurcze, szkoda ale wszyscy sie liczyli ze taka sytuacja moze sie wydazyc, z drugiej strony to nie anormalna sytuacja, raczej mozna nawet powiedziec ze wiekszosc z nas chyba sie takiego obrotu sprawy mogła spodziewać......


Dokladnie, najwazniejsze, ze nic powaznego sie nie stalo.

Posted

Donka w swoim pokoiku niestety musi byc zamknieta na klucz, ale to i tak lepsze niz kojec i buda na dworze... Ma kanape, kocyk, podusie... Po jakims czasie zaprzestala probowac otwierac drzwi. Nic jej nie bedzie :) Potem kolo 22 jeszcze z nia spacerek zaliczymy przed snem. Moje dziewczyny tez spedza noc w pokoiku u siebie bez lazenia po domu w nocy co by nie draznic Dony i nie kusic losu. Takze wszystko zabezpieczone, wszyscy noc powinni przezyc spokojnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...