Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='sundayrose']Jak już będzie wiadomo, ile za chipa i odrobalenie Donki, to napiszcie, przeleję pieniążki :)
dzięki :-)

Artykuł w MM Gorzów nt gorzowskiego schroniska napisany przez Milkę _ - dzięki Natalia za wzmianke nt Gandzi i Donki, może ktoś się odezwie zainteresowany pomocą którejś z nich :-)


I jeszcze jedno - urwiniu, czyli Aga zaoferowała się dać psie fanty na bazarek to niedługo zaprosze na zakupy dla psiaków :-)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

TEKST edytowałam
dopiszę jeszcze że Donka nie brudzi i nie niszczy (podłoga czysta, posłanko nie ruszone)
Sandra wstawi lali jakiś fotel żeby sprawdzić czy się nim "nie zajmie"


Bożenko dziękujemy za ogłoszenia :)

Aniu na Ciebie kontakt w ogłoszeniach ? ... doczytałam już ;) moja starcza demencja na oczy mi też siadła heh

Natalia, Sandra obserwuje Donkę ... to jej słowa niemalże te w ogłoszeniu, Ania ma rację gdyby Donka chciała zabijać to będąc u Ciebie zaatakowałaby już na dworze

ogłoszenie swoją drogą a rozmowa z przyszłym właścicielem inna sprawa ... na pewno Donka pójdzie do domku jako "jedynaczka" a właściciel dostanie dokładne info ...

idę bazarek robić na dziewczynki :p

Posted

Asia - to ja wstawię ten tekst i jakieś fotki Donki na wątek ogłoszeniowy - dobra?

I Natalia (ms_arwi) - może w takim skrótem pisałam: Donka powinna byc jedynaczka, ale nie sądze że na spacerach kontakty z innymi psami powinna miec zabronione. Śmiało może mieszkac na Osiedlu, mijać sie z psami i normalnie funkcjonować. Jeżeli się myle to sprostujcie to (Ty i Sandra, bo teraz wy widziałyście DOnkę, ja od kilku miesięcy nie)

Posted

wybaczcie za offa... ale Madox jest dosłownie jak niewidzialny...

Madox-w typie pit bull red nose-szuka domu.


Maddie ma około 5 lat. W ciągu swojego życia doświadczył już bardzo wiele. Pierwsza właścicielka oddała go do adopcji z powodu wyjazdu za granicę. Niestety nie wybrała dobrze nowego domu dla swojego podopiecznego. Po 3 miesiącach pobytu w swoim drugim „domu” Maddie został odebrany w drodze interwencji. Pies wyglądał jak chodzący szkielet-było widać każdą pojedynczą kość. Był zagłodzony, wyniszczony, miał liczne otarcia na ciele.
Obecnie dochodzi do zdrowia i formy w hotelu dla zwierząt z Krakowie. Ładnie przybiera na wadze, chętnie je.
Mimo tego co zrobił mu człowiek Maddie nadal ufa. Jest bardzo grzecznym i spokojnym psem.
Może to wina zmiany warunków, stresu? Bardzo lubi ludzi, jest kontaktowy zarówno w stosunku do obcych jak i do opiekunów, nigdy nie wykazał agresji. Grzecznie wychodzi na spacer, załatwia swoje potrzeby i wraca do boksu. Zawołany przychodzi na głaskanie, trąca nosem kieszeń w oczekiwaniu na smakołyki. Kiedy widzi smycz w ręku opiekuna i wie że idzie na spacer składa się cały z radości. Maddie nie wykazuje typowej dla TTB wielkiej radości życia, nadmiaru energii. Jakby już zrezygnował...Je , śpi, wychodzi na spacer-zachowuje się jakby to było wszystko co życie ma mu do zaoferowania. Udowodnijmy mu że jest inaczej. Pokażmy że może znaleźć dom gdzie nie stanie się zbędnym problemem, gdzie będzie traktowany tak jak każdy kochany pies. Gdzie dowie się jak wygląda bezwarunkowa ludzka miłość-taka która nie kończy się pewnego dnia tylko trwa do końca psiego życia.
Maddie powinien trafić do domu gdzie będzie jedynym czworonogiem-nie toleruje innych psów.Przed wydaniem do nowego domu Maddie zostanie wykastrowany.
Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz zgoda na wizytę przed/poadopcyjną.
Kontakt w sprawie adopcji:
Kasia 660716564
[email protected]


Pamiętaj!!
Pies to nie zabawka, zanim zdecydujesz się na adopcję dobrze przemyśl swoją decyzję!!
Psy dla których szukamy domu to często psy po przejściach, z nieznaną przeszłością. Potrzebują czasu aby zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Mogą brudzić, niszczyć,zachowywać się inaczej niż w schronisku/hotelu/domu tymczasowym.

http://www.dogomania.pl/threads/204607-KRAKÓW-potwornie-wychudzony-pit-bull-red-nose-już-w-hotelu

Posted

Kajusza napisał(a):
Asia - to ja wstawię ten tekst i jakieś fotki Donki na wątek ogłoszeniowy - dobra?

I Natalia (ms_arwi) - może w takim skrótem pisałam: Donka powinna byc jedynaczka, ale nie sądze że na spacerach kontakty z innymi psami powinna miec zabronione. Śmiało może mieszkac na Osiedlu, mijać sie z psami i normalnie funkcjonować. Jeżeli się myle to sprostujcie to (Ty i Sandra, bo teraz wy widziałyście DOnkę, ja od kilku miesięcy nie)


jasne Aniu ... zgadzam się na wszystko :)

Posted

piękny Madox .... ma nadzieje, że szybko znajdzie dom.

ogłoszenie Donki:
[quote name='Kajusza']TEKST OGŁOSZENIA:

Pozwól mi kochać … i być kochaną





Historia Dony, historia którą znamy rozpoczyna się w październiku 2010 roku. Co działo się z tą przekochaną sunią wcześniej możemy tylko przypuszczać … zaniedbana, wychudzona, pogryziona, po wielu porodach o czym świadczyły jej wyciągnięte niemalże do ziemi cycuchy, trafiła do Gorzowskiego schroniska.


Pewnie stała się niepotrzebnym elementem jakiejś pseudohodowli … nie była już potrzebna więc WON!


Pomimo wszystkich przeciwności losu które ją spotkały, Donka nadal ufała ludziom.


Grzeczna, zrównoważona, wpatrzona w człowieka zabiegała o choćby najmniejszy kontakt,


dotyk dłoni, dobre słowo...


Dzięki wolontariuszom udało się zebrać pieniądze i umieścić w hotelu dla zwierząt … tam sunia odżyła, regularne spacery, dobre jedzenie i uwaga człowieka sprawiły że Donka rozkwitła.


Przyszedł dzień kiedy wszyscy cieszyli się, że Donka jedzie do swojego PRAWDZIWEGO, nowego domu … miała w nim pozostać już na zawsze, kochana do końca jej dni.


Lecz los dla niej od samego początku łaskawy nie jest … ten „wspaniały właściciel” który miał zapewnić jej normalne i godne życie potraktował ją jak niepotrzebny śmieć … jaki był powód nie wiadomo. Donka została przekazana jakiejś kobiecie która


nie była w stanie zaopiekować się sunią.


Po raz kolejny zawiódł człowiek ...


Znowu z pomocą Donce przyszli wolontariusze … zabrali ją i umieścili w hotelu dla zwierząt.


Donka znajduje się jednak w dramatycznej sytuacji …


pieniędzy na utrzymanie w hotelu starczy na max 3 miesiące … czy po tym czasie sunia znowu ma trafić do schroniskowego kojca ?





Dona ma ok 4 lat, jest wysterylizowana i zaszczepiona.


Jej stosunek do ludzi jest rewelacyjny, sunia bardzo skoncentrowana na człowieku,


chętnie wykonuje polecenia.
Do innych zwierząt … nie pała nienawiścią, mija je raczej obojętnie, jednak ze względu na fakt, iż jest psem w typie rasy szukamy dla niej domu gdzie będzie „jedynaczką” gdyż sprowokowana przez innego psa nie pozostaje bierna.





Szukamy dla Donki DOMU … który da jej schronienie i poczucie bezpieczeństwa na zawsze.


Szukamy Ludzi dla których pies to nie tylko pies, to AŻ pies.


LUDZI, którzy pokochają ją do końca jej dni...





Pamiętaj, że pies to istota żywa, zdolna kochać, odczuwać ból i cierpienie dlatego nie podejmuj swojej decyzji pochopnie.


Pamiętaj, że podjęcie decyzji o adopcji to „zobowiązanie” na kilka, kilkanaście lat.

Jeśli nie możesz adoptować Donki być może będziesz mógł przeznaczyć choć niewielki datek na jej utrzymanie?
Nie pozwólmy żeby wróciła do schroniska ....
Dona nie jest na sprzedaż.
Jest psem do adopcji - której warunkiem jest wcześniejsze sprawdzenie warunków w jakich będzie mieszkała,
nie zostanie wydana do kojca i do budy. Zastrzegam sobie prawo wyboru domu do którego Dona trafi.
kontakt: tel. 600-741-035 mail: [email protected]











Posted

Donka jak najbardziej może funkcjonować na osiedlu, nie rzuca się na inne psy w tym sensie, że kiedy je zobaczy to atak, sądzę, że robi to kiedy coś ją sprowokuje albo czuje się zagrożona. Na spacery chodzi z Redziem (pitbullem red nose), oczywiście nie łeb w łeb, ani też nie mają kontaktu wzrokowego "na wprost", chodzą przed sobą, za sobą, gdzieś obok w odległości 3 metrów. Dona ani Redzio nigdy jeszcze nie chciały się na się rzucić. Ale nie oznacza to, że Dona jest łagodna do psów.
Na przykładzie Redzia mogę opisać pewne sytuacje. Był u nas na hotelu posokowiec w wieku 1 roku, z Redziem bawili się super, do dnia dzisiejszego czasem się odwiedzają, był też u nas szczeniak owczarka (wzrostowo do kolan) też nie było żadnego problemu, były zabawy w ganianego itd. itp. Ale teraz jest u mnie również dorosły owczarek collie, no i niestety miłością do siebie nie pałają..... na spacerze mogą być razem w "bezpiecznej odległości", ale bawić się razem nie mogą.
Ja mam w domu dwa amstaffy (psa i sukę). Od września mam również suczkę yorka z zlikwidowanej pseudo, do domu wprowadzałam ją ponad dwa tygodnie. Udało się..... :)
Są razem, bawią się, leżą, chodzą po podwórku, ale jeszcze jestem ostrożna i kiedy wychodzę z domu, to je izoluję. Ale wiem, że na pewno nie udałoby mi się wprowadzić do domu kolejnego amstaffa, bądź jakiegokolwiek dużego psa.
Moje psy idąc na spacerze olewają inne psy, kiedy mówię nie wolno, bądź fe, Dona też jest właśnie taka, od razu nie atakuje, ale powinna być "jedynaczką" jak to fioneczka ujęła, albo ewentualnie umiejętnie (BARDZO UMIEJĘTNIE) wprowadzona.
Nie róbmy z niej potwora, bo ludzie zrażą się czytając ogłoszenie.

Posted

Czyli dobrze jest napisane, ważne jest, że Donka normalnie funkcjonuje na ulicy, że mozna z nią wyjść i iść na spacer, nie szarpiąc się na widok psów... a że nie będzie sie bawiła z iinymi, przypadkowymi psami. Ale nie demonizujmy ...... ile dorosłych psów bawi sie z innymi?

Posted

Kajusza napisał(a):
Czyli dobrze jest napisane, ważne jest, że Donka normalnie funkcjonuje na ulicy, że mozna z nią wyjść i iść na spacer, nie szarpiąc się na widok psów... a że nie będzie sie bawiła z iinymi, przypadkowymi psami. Ale nie demonizujmy ...... ile dorosłych psów bawi sie z innymi?


Donka oczywiscie potworem nie jest, to bardzo miziasta suniolka, do ludzi wspaniala :) Tylko tamto pierwotne sformułowanie wydało mi się zbyt eufemistyczne na to, jak Donka może potencjalnie zareagować - wydaje mi się, że w jej przypadku właśnie niebezpieczne jest to, że początkowo jej relacje z innym psiakiem mogą wydawać się w porządku, może nawet próbować się z nimi bawić, ale nie wiadomo kiedy jej się to przestanie podobać. Ale faktem jest, że ogłoszenie, ogłoszeniem, ale to podczas rozmów przedstawicie Donke tak naprawde.

Posted

Natalia podczas naszej rozmowy zaraz po Twoim wyjściu z lecznicy powiedziałaś mi że wszystko było ok i że nagle dziewczyny się ścięły, powiedziałaś także że nie wiesz jak to się stało.

ja nigdy żadnego psa do końca pewna nie jestem, nawet swojego bo dziś Mona bawi się z psem a jutro po 5 minutach razem może zrobić mu krzywdę

bo to są psy ... człowiek jak mu coś nie pasuje to nie od razu wali w ryj najpierw są potyczki słowne przeważnie, niestety psy wymieniają poglądy zębami


nowy właściciel dostanie DOKŁADNE informacje o Donce

Posted

fioneczka napisał(a):
......
bo to są psy ... człowiek jak mu coś nie pasuje to nie od razu wali w ryj najpierw są potyczki słowne przeważnie, niestety psy wymieniają poglądy zębami


nowy właściciel dostanie DOKŁADNE informacje o Donce

amen


Rozmawiałam dziś z Sandrą, Donka to bezproblemowy suczor, czyli w sumie nic nowego nie powiedziała ;-) Na spacerach mija się z róznymi psami i nie wykazuje agresji, jak podleciał do nich jakiś pies to ładnie dawała synały, że nie chce wchodzić w konflikt (klapła na tyłku czym wyhamowała rozpędzonego psa). Jak czegoś nie zje to zakopuje w kocyk, albo w fotel, który ma w swoim kojcu. Nie niszczy, nie wyje ....cudo :-) Jutro Sandra pojedzie z nią na chipowanie i odrobaczy ją. I to chyba wszystko na dziś :-)

Posted

[quote name='Kajusza']amen


Rozmawiałam dziś z Sandrą, Donka to bezproblemowy suczor, czyli w sumie nic nowego nie powiedziała ;-) Na spacerach mija się z róznymi psami i nie wykazuje agresji, jak podleciał do nich jakiś pies to ładnie dawała synały, że nie chce wchodzić w konflikt (klapła na tyłku czym wyhamowała rozpędzonego psa). Jak czegoś nie zje to zakopuje w kocyk, albo w fotel, który ma w swoim kojcu. Nie niszczy, nie wyje ....cudo :-) Jutro Sandra pojedzie z nią na chipowanie i odrobaczy ją. I to chyba wszystko na dziś :-)

już ją kocham ... i cholernie żałuję że mam do Sandry tak daleko

a Donka ma allegro http://allegro.pl/pozwol-mi-kochac-i-byc-kochana-i1917242904.html

Posted

fioneczka napisał(a):
a czy ktoś to allegro oglądał >...wrrrrrr przecież nie edytowałam opisu do końca i zostało "w typie amstaffa" :splat:


ja nie zaglądałam :oops:

ps. Koelka ma problem z TP SA .... więc na razie dogo jest nieosiągalne dla niej :-(

ps2. rusza zaq serce to Twoje allegro Asia ..... mam nadzieje, że KTOŚ zadzwoni

Posted

Alicja napisał(a):
nieeeee :(


szkoda............ ja już wszystkich znajomych przeanalizowałam pod kątem Donki, nikt się nie łapie, no może jedna para :-( a fajnie by było ją widywać co jakiś czas ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...