Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

chwilowo kastrację musimy odłożyć, ja się boję że on się cofnie w zachowaniu przez stres związany z zabiegiem, a dwa to boję się żeby po zabiegu nic mu się tam nie narobiło w taką pogodę :(

Bardzo dziękuję winter7 za wpłatę 450 zł na miesiąc utrzymania w hotelu! jambi i minia7 za wpłatę deklaracji również dziękuję i zaraz siębiorę za aktualizację rozliczenia żeby zobaczyć komu jeszcze muszę podziękować :loveu:

Posted

WOW! winter7 cóż za wpłata! należą się ogromne podziękowania! :Rose:

malawaszka już prawie osiwiała z powodu stanu finansów Gustawa ;) a teraz nie wygląda to tak strasznie :)

Posted

Kurde, dla Gutka jedyną szansą na normalność jest domowy kojec, gdzie ktoś miałby czas, zapał i doświadczenie w układnaniu dziczków. Wiem bo sama mam na koncie parę takich psów w tym mojego osobistego Batona. On stanął w miejscu i bez rzetelnej pracy z niego nie ruszy... Bo mu dobrze tak jak jest... Szkoda ,że ostatnio nie miałam i nie mam możliwości podjechania do hoteliku :( . Co do oswajania do smyczy, warto byłoby mu przypiąć jaką stara którą mógłby przez parę godzin dziennie przez kilka dni ciągać za sobą. Później jak nie będzie mu ona przeszkadzać brać ją do ręki i chodzić za nim , a dopiero jak wyzbędzie się strachu zabierać się za uczenie chodzenia na niej...

Posted

gdyby nie zima to postawiłabym u siebie kojec już, ale nie ma szans do wiosny chyba - na podwórku masa śniegu, ziemia zmarznięta :( nikt mi nie wbetonuje słupków :( a dla Gutka musi być porządny kojec żeby nie nawiał

Posted

Witam po bardzo długiej przerwie i bardzo serdecznie pozdrawiam! Znalazłam dziś całą historię Gustawa i już wiem jak śledzić wątek bo ja nie jestem tak mocno obcykana ale się uczę !! Kurcze już miałam nadzieję , że słoneczko zaświeciło dla Gucia ale z nadzieją ,że zaświeci!! Dzięki za kawał dobrej roboty . poproszę o numer konta . Ja cały czas pamiętam tylko mam sporo kłopotów i strasznie mało czasu . Dzięki raz jeszcze i proszę o namiary na wsparcie . pozdrawiam

Posted

no - dziś mi się udało dojechać, ale musicie mi na słowo uwierzyć bo aparat mi zabrał J do pracy

Widziałam się z Guciem niedługo bo oczywiście jak ja tam jestem to pada deszcz :shock: więc padał i dzisiaj :shake:
Tylko co z tego, że się z nim widziałam, pogłaskać go mogłam tylko po mordce bo tyle mi pozwolił, jest śmieszny - chciałbym, ale się boję - taki jest; kucałam, podchodził do mojej wyciągniętej ręki i tak ją naciskał nosem, albo pyskiem i odsuwał się, momentami miałam wrażenie, że chciałby żebym się tego wystraszyła :lol:
Niestety nie mogłam być długo bo dziś moje starowiny dwie rano miały sraczki i dość się spieszyłam z powrotem w obawie co zastanę bo siedziały same :roll: urok podstarzałego stadka :roll:

Chciałabym móc napisać coś optymistycznego, ale niestety - no od ostatniego mojego spotkania z Gutkiem zmieniło sie tyle, że dziś go pogłaskałam po szyi trochę zanim nie odskoczył, a wtedy ledwie udało mi się go dotknąć jak brał smakołyk

Posted

tia... nie ma co marzyć póki co o spacerach na smyczy... kombinuję z kojcem, ale te gotowe porządne są strasznie drogie, czekam teraz na wycenę w firmie niedaleko mnie zobaczymy co wymyślą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...