Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj, qrczę, robi się problem. :-( Wypadałoby, o ile go to nie zestresuje (i nie kłapnie ze strachu), w 2-3 osoby donieść do auta (jeśli rzeczywiście doprowadzenie na smyczy odpada), wsadzić, zabezpieczyć w aucie, podobnie wytaszczyć i zanieść do lecznicy.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zdecydowanie zdanie Agi jest tu najważniejsze. Generalnie na dwoje babka itd..., bo równie dobrze Gutek może dać do wiwatu za wszystkie czasy albo... okaże się bohaterem tylko w sobie znanych już okolicznościach, a te nowe zrobią z niego zestresowane, potulne cielę.

Posted

flamingica napisał(a):
Witajcie dziewczynki:)
W sobotę chcielibyśmy odwiedzić Gustawa, czy będzie to możliwe?
Może nas ktoś pokierować, będziemy śmigać pociągiem :)?


no to jak pociągiem to zrobimy tak, że najlepiej do Tarnowskich Gór i ja Was tam przejmę i dojedziemy do hoteliku - ja jutro zadzwonię do Agnieszki i zapytam czy możemy wpaść w sobotę - flamingica daj mi telefon na pw

Posted

na smyczy niestety nie ma postępów - jak tylko poczuje, że jest uwięziony zamiera albo panikuje a to bydle spore przecież :shake: ale już wychodzi na wybieg i nie próbuje ucieczek tfu tfu tfu

Posted

no i że tak powiem d-pa... Flamingica była już tuż tuż, ale podczas przesiadki pomylili pociągi i pooojeeeechaaaaliiiiii nie w tą stronę co trzeba :cry: a niedziela, zadupie, więc nie było jak dojechać :( szkoda straszna! bo stracili cały dzień o kosztach nie wspomnę :( eh

nie wiem jak zrobić Gutkowi test na kota bo Agnieszka nie ma, wokół tylko dzikusy wiejskie koty nie do zlokalizowania i złapania, chyba musiałabym ze swoim kotem jechać :roll: pomyślimy

ale ja byłam, Gutka poznałam i powiem Wam, że nie taki diabeł straszny jak Julia maluje :lol: nie nakrzyczał na mnie, nawet ciastko zjadł - jedno wypluł :lol: ale wziął i to się liczy :lol: nadal jest taki, ze chciałby ale się boi, za Agnieszką wodzi wzrokiem bo to ona daje papu, a papu Gustaw luuubiiiiiii - grubasek się zrobił już niezły :lol: biegał koło mnie na wybiegu, podchodził, ale pogłaskać się nie dał - wąchał rękę i się cofał, wolał skakać na siatkę do konia niż się mną zajmować - ale nie próbował uciekać - jak się wystraszył bo Agnieszka poszła do domu i ja zostałam tylko na wybiegu z nim i go molestować chciałam to zwiał do kojca :) to szczekanie to raczej takie dla zwrócenia uwagi na siebie i zniecierpliwienie, że jest zamknięty niż jakieś złe zamiary plus to, że wtedy jeszcze nie biegał po wybiegu więc miał nakumulowanej energii co niemiara, ale no nie wiem - może gorzej reaguje jak wchodzą obcy faceci - nie widziałam tego;

mam kilka fotek jeśli coś wyszło bo pogoda niefajna i pora też już dość późna była na zdjęcia, ale później zobaczę co tam się udało zrobić kudłaczowi

Posted

Diabeł to może taki straszny nie, ale jednak diabeł ;) Ciesze się ,że tak dobrze Cię przyjął :):):) A zwracać uwagę to on rzeczywiście lubi na siebie. Nie widziałam Go od 2 tygodni i z tego co piszesz postępy są i to nie małe. Strasznie się ciesze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...