Dorothy Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 pojade to sie dowiem jaki mamy stan konta. czy on byl odpchlany bo sie strasznie drapie... poza tym musze mu wziac szampon dla problemow skornych, ma stale lupiez takie wielkie platy złaza jak strupy. Jednak drapie sie od poczatku i chcialabym wykluczyc pchly zeby wiedziec czy badac dalej skore. Quote
Viris Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Ja go nie odpchliłam, Iwop musi się wypowiedzieć czy coś podały. wojtuś tak osoba pracująca z psem byłaby ratunkiem, jednak problem zaczyna się jeszcze wcześniej - jak takiego psa przetransportować.. Sytuacja Omara jest jednak na chwilę obecną jasna - pies nie jest do adopcji. Gdy działka zostanie sprzedana pies pójdzie do pana starszego lub jego syna. Ja bym wolała "pana starszego".. Quote
majqa Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='Dorothy'](...) czy on byl odpchlany bo sie strasznie drapie... poza tym musze mu wziac szampon dla problemow skornych, ma stale lupiez takie wielkie platy złaza jak strupy. Jednak drapie sie od poczatku i chcialabym wykluczyc pchly zeby wiedziec czy badac dalej skore.[/QUOTE] A może warto, by na skórę rzucił okiem wet? Odpchlić trzeba na pewno. Ze skórą może być inny, grubszego kalibru problem albo banalniejszy w postaci odczynu alergicznego na pchły, choć np. żadna może nie być złapana na gorącym uczynku. Quote
malibo57 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Najlepiej, jak najszyciej pokazać psa wetowi, a i kąpiel by nie zaszkodziła, bo na lato się nie zanosi. Quote
iwop Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Tak, i Dżaspera i staruszek z synem odpchlane były frontlinem Quote
Viris Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Ale to było jakoś we wrześniu tak? Quote
iwop Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='Viris']Ale to było jakoś we wrześniu tak?[/QUOTE] Nawet wczesniej. W sierpniu, zaraz po pierwszej wizycie - były odrobaczone i odpchlone... Quote
Dorothy Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 mamy listopad, zatem jedno i drugie juz nieaktualne i wypadaloby powtorzyc. Quote
AlfaLS Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 W Hoteliku u Gabi jest Misiu /wątek: http://www.dogomania.pl/threads/192272-Misiu-na-wychowaniu-u-Gabi-w-DT-)-Trzymamy-kciuki-za-same-pozytywne-efekty!/ też uważany przez właścicieli za strasznie agresywnego.... A Omar? Głodzony, bez wody, na tym łańcuchu.....trudno żeby kochał wszystkich i wszystko. Jednak może jak pozna inne życie, będzie normalnie karmiony, pojony, bez łańcucha u szyi to.. będzie normalnym psem.......mam nadzieję........ Quote
Jasza Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Kurcze...myślę o Omarze..i nic nie wymysliłam... Minka Dżeta - moc! Quote
Viris Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 O Omarze nie ma co myśleć - przykro mi ale nic się nie da zrobić. Pies nie jest do adopcji, na razie pilnuje działki. Jak działka się sprzeda Omar pójdzie albo do "młodego" na działkę albo do "starego" - do mieszkania (pytał się nawet o suchy szampon żeby psa wyszorować). Myślałyśmy o interwencji, o odebraniu psa ale w ostatnich dniach wg mnie i osoby która ze mną pojechała warunki nie wymagają interwencji. Wstawię zdjęcia jak zgram na komputer. Z wiadomych powodów nie możemy sprawdzić czy pod sierścią Omar ma wystające żebra, ale Omar kocha właściciela - nie boi się go, macha ogonem na lewo i prawo z prawdziwą sympatią, chce się bawić. Quote
Viris Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 [quote name='wojtuś'] Poszło we wtorek pocztą 20 zł[/QUOTE] Dziękujemy, wpłata dotarła. Quote
Viris Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 Dorothy jak tylko potrzebne są finanse na odpchlenie czy inne zabiegi - proszę dawaj znać. Przesyłam uściski dla Dżeta. Quote
Dorothy Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 dziekuje oczywiscie dam znac jak tylko sie pozbieram sama bo walcze z grypa juz pare dni i nie moge zwlaczyc, :-( jestem wyjeta z zyciorysu moze kto by chcial malego kotka? podrzucono mi dwa maluchy do stajni, czarny i czarno-bialy, kocurki... Quote
Viris Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 Przedzwonię do babeczki która dzwoniła do mnie w sprawie kocurka, ale nic nie obiecuję. Quote
majqa Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Jak się czujesz Dorotko? Udało Ci się przegonić grypę? Co na froncie Dżeta? Ruszyło coś z wetem, zdiagnozowaniem psiaka i ustawieniem mu leczenia (stawy)? Jak się miewa Dżasper? Co u niego? Kroi się jakiś godny uwagi domek? Quote
Viris Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Byłam dzisiaj karmić koty, Omar biegał po podwórku - nawet nie szczekał :) Quote
Viris Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 Hop zwierzaki do góry, przypominam że na miejscu poza Omarem są przepiękne koty. Kotka matka ma niesamowity charakter, wszystkie w pięknym kolorze! Quote
Jasza Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Omar biegał?? Spuszczony??? Może nie bedzie tak źle??? Dorothy - zdowiej dziewczyno. Quote
Viris Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Tak biegał spuszczony, dopiero jak wchodziłam karmić został dopięty do budy. A jak był spuszczony to nie szczekał (jak byłam przy bramie). Quote
Dorothy Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 uzupelnilam wszelkie badania Dzeta, wiec diagnostyka zrobiona, zostal rowniez odrobaczony i odpchlony jutro beda wyniki badania czy mozna zastosowac u niego ten lek o przedluzonym dzialaniu, bo on moze zaskodzic slabej watrobie. Jesli bedzie ok to dostanie, jesli nie, trzeba bedzie podawac rimadyl i to chyba wychodzi drozej. Ogolnie wykonano ogledziny badanie krwi zeskrobine z grzbietu rtg stawow biodrowych i kregoslupa dianoza zaawansowane zmiany stawowe, spondyloza i stawy biodrowe, leczenie - srodki przeciwbolowe i przeciwzapalne jak wyzej arthroflex (kupilam) skora - brak zmian grzybicznych czy innych, najprawdopodobniej jest to uczulenie na grasujace po nim cale zycie pchly, zastosowac kąpiele w szamponie lagodzacych hipovet czy jakos tak, 38 zl, kupilam go nie zbadano serca ekg, tylko osluchowo, podjerzenie ze jest to pacjent kardiologiczny (powiekszenie i niewydolnosc serca) aby wdrozyc leczenie trzeba ekg ze swiadomoscia koniecznosci dozywotniego podawania lekow, conajmniej fortekor /50 zl na miesiac pod ogonem guz na odbycie, operacyjny, ale wstepne szacowanie kosztu zabiegu wraz z badaniami przed (ekg itd) oraz opieka poopercyjna (opatrunki antybiotyki itd) to okolo 420-450 zl, guz bedzie sie powiekszal, narazie nie boli. Ale kiedys zacznie, a potem peknie... decyzja co z tym zrobic w Waszych rekach, cena jak wyzej do tego doliczam lek podany przez weta w pierwszych dniach pobytu u nas, na bol stawow, to bylo 50 zl ogolem wydalam 176 zl faktura za dotychczasowe wykonane jak wyzej badania w lecznicy (wraz z morfologia i biochemia) 50 zl za tamten lek 89 zl arthoflex. razem 315 zł do was nalezy decyzja co robimy dalej. fakture zeskanuje i wkleje tu Quote
majqa Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Jeśli coś mogę podpowiedzieć. Rimadyl to to samo co carprodyl, a z tego co wiem wychodzi taniej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.