Alaa Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Ciesze sie Dziadka radoscia, ale daje odpaly,przepraszam Dorotka ale Ty masz jakis dar, przypomniala mi sie Hoska czy jak sie ta czarna diablica nazywa, cholera czy Ty nie mozesz miec normalnego psa? Przyciagasz jakos takie psy , no wiesz jakie ;-9 , bo one gdzie indziej nie mialyby szans, wlasciciel nie wytrzymalby nerwowo. Normalnie szacun nieustajacy, ja nie mam cierpliwosci, nerwus jestem aniele czapeczka z glowki :Rose::lilangel: Quote
majqa Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Dorotko ale poza specyfiką tej olewki, czy on nie sika w Twoim odczuciu w nadmiarze/ za często? Quote
Dorothy Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 mysle ze sikanie jest w normie, tylko lokalizacja mi nie odpowiada..... :cry: Quote
iwop Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Jakie to szczęście, że dziadek ytrafił do ciebie Dorothy... Niestety Omara omija szczęscie. Własnie wróciłam z wizyty u niego. Pojechałyśmy z Viris , żeby zawieźć karmę. Posesja zamknięta... Przybiegły koty i rzuciły się na jedzonko. Omar na łańcuchu, obok żadnej miski. Na starość przyszło mi włażić przez ogrodzenia... Omar zagłodzony. Obroża strasznie ciasno zapięta. Obok budy pusty garnek jakąś marchewką. Dla kotów wyłożona jakaś ni to zupa ni kasza. :( Wyłożyłam Omarowi na jakąś tekturę 2 duże puszki i przysunęłam mu kijem (on może capnąć). Aż piszczał do tego jedzenia. Zostawiłyśmy duży worek Suchej karmy dla niego i dla kotów też. Ale istnieje obawa, że pies tej karmy nie dostaje. Niestety nic więcej zrobic nie można.:shake: Quote
majqa Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Matko jedyna... :-( :-( :-( Zero jedzenia i wody??? :angryy: Quote
Lidan Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Śledzę chyba od początku ten wątek choć się nie odzywam bo nijak pomóc nie mogę. Dawno już nie czytałam wątku z pasiakami u Dorothy i prawie zapomniałam jak wesoło i z humorem Dorothy przedstawia sytuacje nawet niekoniecznie śmieszne w danym momencie dla niej. cieszę się, że staruszek trafił do tego domku :-) Przykro czytać o Omarze. Uśpienie byłoby chyba lepsze dla niego niż takie życie :( >>7 BEZDOMNYCH KOTÓW POTRZEBUJE WSPARCIA<< Quote
majqa Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Lidan napisał(a):(...) prawie zapomniałam jak wesoło i z humorem Dorothy przedstawia sytuacje nawet niekoniecznie śmieszne w danym momencie dla niej. cieszę się, że staruszek trafił do tego domku :-) (...) Oj, a ja pamiętam, pamiętam i cieszę się, że i tu idziemy w dobrym kierunku. ;-) Również bardzo się cieszę, że Dżet jest u Doroty. :-) Quote
Alaa Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Ja rowniez jestem zdania, ze jesli Omar ma tak zyc to lepiej zeby nie zyl. Quote
iwop Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Alaa napisał(a):Ja rowniez jestem zdania, ze jesli Omar ma tak zyc to lepiej zeby nie zyl. Nawet nie wiem czy warto to komentować. Quote
Alaa Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Nie musisz komentowac, wystarczy przyjac do wiadomosci ze ktos ma takie zdanie. Quote
Viris Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 Iwop podaj mi proszę numer do tego faceta. Będę karmić Omara co dwa dni, jak się uda to codziennie. Quote
Dorothy Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 obiecane zdjecia dziadunia z nowym wspollokatorem, Brutusem zapoznanie :p obwachanie :razz: zapytanie .. - "co on tu wlasciwie robi ten kulawy?? czy on tu juz zostanie i bedzie wyjadał MOJE KANAPKI???? :mad: " Quote
majqa Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Rżę Dorotko, rżę śmiechowo, a serce się raduje. :-) Quote
Dorothy Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 czesto taka ma, jest pocieszny, ale tez warczy na konkurencje czesto. Quote
Viris Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Ten nasz Dżecik jest piękny, mimo że zębów próżno mu szukać, mimo że lejek zataczający się to jest piękne psisko... taka mądrość mu z oczek patrzy.... się popłakałam :( Quote
Alaa Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 O rany Brutus to do mojego Brusia podobny! Dorotka jakie odzywki i leki sa potrzebne dla Dzeta? Quote
Olena84 Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 [quote name='Dorothy']zapytanie .. - "co on tu wlasciwie robi ten kulawy?? czy on tu juz zostanie i bedzie wyjadał MOJE KANAPKI???? :mad: " Hehehe, dobre, słodziaki Quote
malibo57 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Viris, masz z czym? Jak radzicie sobie z karmą? Quote
Viris Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Malibo psiej karmy mamy pod dostatkiem (przede wszystkim dzięki Wam!). Kociej nie mamy już, ale dzisiaj kupię z pieniędzy z dogo. Sytuacja w tym miejscu jest mocno spięta - ale nie mogę tu jeszcze nic napisać (musimy zrobić naradę z ludziami). Staram się znaleźć DT dla kotów - przede wszystkim chodzi o zabiegi sterylizacji - przecież nie wyrzucimy ich po zabiegu na tą ziemie z powrotem - jak nie znajdą się DT trzeba będzie chyba podać zastrzyki dla kotek - ale muszę to z wetem omówić i spytać o koszty. Quote
Viris Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Dorothy jak się ma sytuacja z wetem, czy coś mam przelać, daj znać proszę jeśli były jakieś wydatki na Dżecika. Quote
wojtuś Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Dorotko dzieki za zdjęcia i opisy Dżeta, tak ma teraz dobrze i ma swoje miejsce :loveu: :loveu: Malibo57 tak sie cieszę że ........ jesteś :loveu: Viris :loveu: ja myślę że Omara trzeba będzie stamtąd zabrać jak tylko będzie mozliwość, żal Psiaka głodnego bez picia na tym łańcuchu, Poszło we wtorek pocztą 20 zł Quote
Viris Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Tylko jak zabrać psa który jest tak agresywny do każdego obcego? U nas na prawdę nie ma nikogo ktoby mógł z nim pracować. Kupiłam karmy puszkowe, rachunek wstawię później w rozliczenie. Bardzo dziękujemy za wpłaty! Quote
wojtuś Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='Viris']Tylko jak zabrać psa który jest tak agresywny do każdego obcego? U nas na prawdę nie ma nikogo ktoby mógł z nim pracować. Kupiłam karmy puszkowe, rachunek wstawię później w rozliczenie. Bardzo dziękujemy za wpłaty![/QUOTE] Tak to prawda, nieraz sobie myślę, jak trudno coś doradzić nie znając sytuacji na miejscu. Dla Omara to myślę ratunkiem byłby hotelik z osobą pracującą z Psiakiem, przychodzi mi tu na myśl Pan Marek z Bogatyni, czy Jamor, ale to przecież dużo kasy i teraz ciężko uzbierać na Dogo. Pozdrawiam pieknie:) i ogromne dzieki za dokarmianie Psiaka i Kotki:);) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.