IVV Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 to Wam naleza sie najwieksze podziekowania za to ,ze trzymacie reke na pulsie z tymi wszystkimi bidami !!!! Quote
Dorothy Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 pierzyny czekaja na staruszka :-) doslownie, bo dostalam od jednej przekochanej Olki-Rolki dwa wory pierzyn po babci. Bedzie jak znalazl na wyprawke legowiskowo-podusiową dla dziadka. Quote
Czarodziejka Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Jak je podściela pazurami to możesz mieć przedwczesną zimę :D Gaja tak kiedyś zrobiła - rozpruła jasieczek puchowy, który jej ofiarnie podarowałam. Quote
Jasza Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Dostałam zdjęcia fantów od Wiosny. Zaraz wystawiam bazarek. Quote
Dorothy Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='Czarodziejka']Jak je podściela pazurami to możesz mieć przedwczesną zimę :D Gaja tak kiedyś zrobiła - rozpruła jasieczek puchowy, który jej ofiarnie podarowałam.[/QUOTE] hihi, no tak, licze na to ze emeryt bardziej sobie bedzie cenil cieplo pierzynki niz szarpanie pierza, czynnosc odchodzaca powoli w zapomnienie :-) Quote
Jasza Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Bazarek dla chłopaków. Fanty podarowała WiosnaA. Ja tylko wystawiam. Jeżeli Majqa prześle zdjęcia, dołożę. Zrobiłam go do 20.10 może tak być? http://www.dogomania.pl/threads/194276-Szary-sweterek-psie-i-kocie-fanty-dla-Omara-i-Dżeka-do-20.10.-do-24.00 Quote
Viris Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 Uwagi napisałam w wątku bazarkowym - bardzo dziękujemy! Aha staruszek nazywa się Dżet, nie Dżek ;) Quote
majqa Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 W górę, w górę bidule!!! Super, że Dżet będzie zabezpieczony! Quote
Jasza Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Kolejny przykład tego jak człowiek rujnuje psu życie.. Pewnie gdyby nie ten łańcuch Omar byłby innym psem. A tak..jaki ma być. Quote
majqa Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Wyobraźcie sobie, dzień po dniu, tydzień po tygodniu itd... i liczmy to w latach, ciągłe dyndanie na uwięzi. :-( Quote
iwop Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Nie wiem jednak czy coś możemy na to poradzić... Potrzebny byłby behawiorysta do czestych kontaktów, a to niestety niemożliwe... Quote
majqa Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Może nie koniecznie na tym etapie już behawiorysta (w znaczeniu kontaktu z psem) ale często człowiek, po prostu człowiek, który go obłaskawi. W kwestii behawiorysty. Napisz Iwop do Eruane, poproś ją o podpowiedź jak tego psa obrabiać, by nie popełnić błędu, by zbędnie nie wydłużać czasu tej obróbki. Quote
iwop Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='majqa']Może nie koniecznie na tym etapie już behawiorysta (w znaczeniu kontaktu z psem) ale często człowiek, po prostu człowiek, który go obłaskawi. W kwestii behawiorysty. Napisz Iwop do Eruane, poproś ją o podpowiedź jak tego psa obrabiać, by nie popełnić błędu, by zbędnie nie wydłużać czasu tej obróbki. Majka, ale ja nie dam rady odwiedzać Omara - mam swoich 5 zwierząt domowych, psy u zmarłego pana, do których muszę codziennie chodzić... Quote
majqa Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Często człowiek to był skrót myślowy, a jednocześnie nadzieja, że zawsze może się objawić ktoś, kto zechce włączyć się w pomoc i jest na miejscu. Tak, czy owak nie wyklucza to zasięgnięcia porady, że jeśli już będziesz u psa, co warto wdrożyć (postawa/ zachowanie itp.). Quote
wojtuś Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Jestem Majga i dzięki za zaproszenie ;) Proszę o nr konta, choć 20 zł prześlę Fajnie że Dżet pojedzie do Dorotki :) Gdyby jeszcze Omar znalazł dobre miejsce, a drugi wątek już sobie zapisałem. Pięknie pozdrawiam ;) Quote
IVV Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 tzn ,ze w takiej sytuacji pies bedzie do uspienia .... nie wiem ,moze gdyby gdzies kojec wynalesc ...i zdjac go ztego lancucha ....i pomalu oblaskawiac... ile jest czasu? Quote
Jasza Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='IVV']tzn ,ze w takiej sytuacji pies bedzie do uspienia .... nie wiem ,moze gdyby gdzies kojec wynalesc ...i zdjac go ztego lancucha ....i pomalu oblaskawiac... ile jest czasu?[/QUOTE] Też o tym pomyślałam... Że można by ogrodzić kawałek tego terenu i go spuścić.... Tylko co dalej... Quote
majqa Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Przepraszam Jaszo za obsuwę czasową a propos bazarku. Wciąż kursuję między dwoma domami. Jestem spakowana w kartony, kartoniki, torby etc. Odkopuję się z tego powoli, a gdzie się nie odwrócę tam zwierzak, który na ogół robi w tym czasie krecią robotę. Daj mi proszę jeszcze momencik. Nie mogę się odnaleźć, jakbym zamieszkała na jakimś poligonie. :-( Quote
Jasza Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Odnajduj się Majqo, odnajduj.. Spokojnie.... Quote
Viris Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Omar podobno jest spuszczany na terenie.. właścicielom nic nie robi. Quote
majqa Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Qrczę, czyli normalny pies, swoich nie tyka, cóż się dziwić, że obcego chce pogonić. Quote
Ania i Kajber Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Mnie też bardzo martwi OMAR. Wiele psiaków łańcuchowych może ugryść nieznaną osobe przy próbie odpięcia z łańcucha, a nawet pogłaskania- moja ręka u nas w schronisku, gdzie jest ok. 200 psow przy budach też tego doświadczyła. Wtedy pies rzeczywiście nie warczy i nie ostrzega. Najwazniejsze to nie dac sie ugryść drugi raz, żeby reakcja sie nie utrwaliła ,ale i nie ustepować -posiedziec sobie obok budy , tyłem lub bokiem do psa, coraz blizej, coś tam obok niego robić, regularnie karmić. Fajnie tez, gdy psiak widzi, jak są odpinane na smycz i ida na spacer inne psy, reagując na to radością. Może udałoby sie z Omarem, tylko szkoda, że nie ma kto z nim pracować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.