Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Starość zawsze jest przygnębiająca.

Niektóre psy, dzięki troskliwej opiece i miłości swych opiekunów, mają szansę z godnością odejść za Tęczowy Most. Inne - porzucone, niechciane, zapomniane, anonimowe "numery" w tłumie setek podobnych im stworzeń - powoli gasną, nie obchodząc nikogo.

Gdy ich gwiazda spada, po wielu miesiącach chorób i bólu, bez kojącej obecności ukochanego człowieka, zauważa to tylko jedna osoba - ta, która wykreśla "numer" z listy.


Krecik był jednym z blisko 100 mieszkańców schroniskowego kącika dla bezdomnych staruszków - niezwykle smutnego miejsca, w którym porzucone psy czekają na śmierć. Część z nich nawet na chwilę nie opuszcza swoich legowisk-koszyków - te psy nie mają już nadziei.

Krecik trafił do schroniska w fatalnym stanie psychicznym. Wiecznie skulony, przestraszony, z pyszczkiem opuszczonym ku ziemi, gdy widział człowieka kulił się, jakby czekał na ciosy. W obecności ludzi często zamierał w bezruchu. Nie potrafił cieszyć się ze spacerów, najchętniej nigdy nie opuszczałby swego koszyka.

Potem było nieco lepiej. Krecik poznał, czym jest dotyk przyjaznej ręki, miękkość trawy rosnącej poza murami schroniska. Lubi spacery, czasem nawet uśmiecha się, gdy może powolutku dreptać tam, gdzie go oczy poniosą.



Niestety, Krecik wygląda, jakby był umierający.
Nie wiemy, co mu jest - czy to choroba, czy po prostu brak motywacji, by dalej walczyć. Ma coraz mniej sił, prawie całą dobę przesypia przytulony do innych staruszków. Spacer z wolontariuszem raz w tygodniu to za mało. Krecik już się poddał, czeka na śmierć.



Pilnie potrzebne są fundusze na diagnostykę, leczenie, transport i karmę.

Krecik ma jedyną szansę, by godnie przeżyć swe ostatnie chwile.







OFEROWANA POMOC:
magenka1 - 10 zł, jednorazowo
li1 - 100 zł, jednorazowo
Gosiapk - "parę gorszy"
Awit - 10 zł, jednorazowo
jkp - karma
Kmurdz - deklaracja stała
jostel - jednorazowa wpłata
memory - leki: Hepatil, Heparegon, Essentiale Forte
mąż Figu - transport, darmowy


ROZLICZENIE 2010

WPŁATY (sierpień):
magenka1 - 10 zł
]Li1 - 80 zł
Awit - 10 zł
memory - 20 zł
kmurdz - 45 zł (za 3 miesiące z góry)
jostel5 - 20 zł
Li1 - 40 zł
Gosiapk - 30 zł

październik:
jkp - 200 zł na konto Jaagi

Razem: 255 zł + 200 zł

październik: 100 zł od Migdaleny

E=355 zł

WYDATKI (sierpień):

55 zł - badanie krwi
50 zł - usg
15 zł - badanie moczu
38 zł - Ursocam
25 zł - antybiotyk
102 - drybed z przesyłką

Razem: 285 zł

Z 200 zł od jkp zostało 130 zł

Stan (u mnie 28.XI.): +230 zł
+ 500 zł od sponsora

Wydatki 30-31.11:
55 zł - badanie krwi
50 zł - usg
50 zł - rtg
31 zł - 1/2 op. Karsivanu
25 zł - szampon p.łojotokowy
= 211

grudzień - wydatki:
209 zł - trovet hepatic
60 zł - akupunktura 02.12 (w tym 20 zł igły na cały cykl)
40 zł - akupunktura 09.12
suma wydatków: 309 zł

grudzień - wpłaty:
100 zł od kmurdz 14.12.
30 zł z bazarku Dady M
50 zł - Karolina Gdańsk 28.12

Stan 28.12 = 390 zł

grudzień - od wyjazdu do hotelu, rozliczane w styczniu:
120 zł za 20 dni w hotelu
45 zł - leki: essentiale, hepatil, boldaloin
80 zł - kolejne 2 sesje akupunktury
30 zł - transport na akupunkturę
____
275 zł

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ROZLICZENIE c.d. - 2011

Styczeń - wpłaty:
30 zł - Diana fb 04.01
20 zł - Karolina fb 05.01
30 zł - Jakub fb 05.01
20 zł - Magda fb 05.01
30 zł - Katarzyna fh 05.01
30 zł - Beata fb 07.01
50 zł - po Puniu ['] 15.01
500 zł - NFPZU
_____
710 zł

stan na 15.01.2011: 825 zł

Luty - wpłaty:
30 zł - Diana fb (01.02)

rozliczenie stycznia:
186 zł - hotel
50 zł - akupunktura
7 zł - transport
30 zł - karsivan
____
273 zł

Marzec - wpłaty:
30 zł - Diana fb (01.03)

rozliczenie lutego:
168 zł - hotel
40 zł - badania krwi
23 zł - leki
____
231 zł

Kwiecień - wpłaty:
50 zł - pani Jagi (05.04)
40 zł - Magdyska25 za transport Majki (06.04)
30 zł - Diana fb (07.04)

Rozliczenie marca:
hotelik 186zł
esseliv forte 25zł
sylimarol 11,90zł
boldaloin 5,8zł
hepatil 10,92zł
____
239,62

stan 08.04.2011: 261,40 zł

Wydatki kwietniowe:
180 zł - hotel
34 zł - wizyta u weta I
24 zł - wizyta u weta II
29 zł - wizyta u weta III
11 zł - leki (hepatil)
___
278 zł

Wpłaty - maj:
30 zł - Diana fb
106 zł - spadek po Grubciu [']
50 zł - pani Jagi
50 zł - koto-nie-bazarek
___
236 zł

Stan konta na 06.05: 219,4 zł

wydatki majowe:
186 zł - hotel (zostają jeszcze leki do opłacenia)

Wpłaty - czerwiec:
50 zł - pani Jagi
30 zł - Ania R

Stan konta 09.06: 113,4 zł

Wydatki czerwiec:
47,80 zł - leki majowe
180 zł - hotelik
12,80 - sylimarol w czerwcu
___
240,60 zł

Wpłaty - lipiec:
150 zł z bazarku Dogo07 (być może do uzupełnienia)
130,10 zł - bazarek krawatowy (w tym 45,10 dopisane w sierpniu)
50 zł - pani Jagi
30 zł - Ania spoza dogo
___
360,10 zł


wydatki lipiec:
186 zł - hotel
70 zł - leczenie

Wpłaty - sierpień:
70 zł - Kundelkowa Skarbonka na poczet lipcowego leczenia, bezpośrednio do Astaroth
30 zł - Ania spoza dogo
35 zł - pani Jagi
95 zł - bazarek rózności Bea100/Magdyska - dziękuję!
10 zł - Magdyska25

Stan 26.08: 216,90 zł

Hotelik sierpień:
186 zł

Wpłaty wrzesień:
200 zł - bazarek KWL

Stan 24.09: 230,90 zł

Wydatki wrześniowe:
180 zł - hotelik
13,98zł - hepatil
27,30zł - esselive forte
_____
221,28

Październik - wpłaty:
50 zł - pani Jagi
30 zł - Ania s.d.
30 zł - Ania - puch555
200 zł - bazarek Alice Midnight
_____
310 zł

Stan 25.10: 319 zł 62 gr


Październik - ostatnie rozliczenie:
21 zł - leczenie
50 zł - karma
70 zł - uśpienie
132 zł - hotel
_____
273 zł

Na koncie Krecika zostaje 46,62 zł
Dodam do "spadku" brakujące 4 zł i przekazuję 50 zł Kryśce

Posted

O mateńko Kreciczku gdzie te cioteczki, czemu tak mało ich?
Dam ci jednorazowo 10zł pod koniec m-ca, więcej nie mogę....
Krecik, wytrzymaj jeszcze troszkę...warto:-(

Posted

Już jestem. Krecik ma przyjechac do mojej mamy, ja tylko wirtualnie bede jego opiekunką :oops:. Mam za duzo psów na DT, zeby go wziąć. Musze wydac któregos, żebym mogła wziać do siebie następnego.
Tak mi żal tych wszystkich pozostałych :-(. Oby Krecikowi udało sie jeszcze zaznac domowego życia i ciepła.
Musi zdążyć.
Dziekuje wszystkim za pomoc dla Krecika, bo fakt, ze opuści schronisko, to tylko część sukcesu, później trzeba go dowieźć do nas, diagnozować i leczyć. Postarać się zapewnić mu godną końcówkę życia.

Jak weszłam wczoraj na wątek staruszków, to płakałam. Kiedy doczytałam, ze pies z banerka już umarł, zrobiło mi sie jeszcze smutniej. Żaden z nich nie zasłuzył na taki koniec, na samotną śmierć jako schroniskowy numer.

Posted

Jaaga super,że weźmiecie Krecika:). Bardzo podobny do Wafelka, który u Was tak odżył i przeżywał drugą młodość.
Mam nadzieję,że tak tez będzie z Krecikiem.:lol:

Posted

erka napisał(a):
Jaaga super,że weźmiecie Krecika:). Bardzo podobny do Wafelka, który u Was tak odżył i przeżywał drugą młodość.
Mam nadzieję,że tak tez będzie z Krecikiem.:lol:


Też mam taką nadzieję. Oby tylko nie trzeba było szybko go operowac, jak Wafelka. Jakos mamy "szczęście" do psów, które od razu ida pod nóż. najpierw Wafelek, potem Paco i teraz Oskar. Jeszcze mu życzę, żeby odżył jak Wafelek i znalazł taki sam superowy DS.

Posted

Dziękuję wszystkim za deklaracje :)
Pieniądze będą zbierane na konto APSy, przynajmniej na początku - jutro rano APSA wyśle PW z nr konta.

Jaaga - podziękuj mamie od nas, brak mi słów, by wyrazić, jak bardzo jestem wdzięczna za DT dla Krecika.

Posted

A ja sobie zapisze. Pierwszym psem o ktorym czytalam ze lzami w oczach byl jeżyk, juz nieżyjacy. Tez na koncowke zycia zaznal milosci. I Krecik tez ma na to szanse. Takie staruszki sa przekochane. :loveu:

Posted

Joasiu, Gosiu, dziękuję za przybycie na wątek Krecika.
Teraz właśnie na staruszkowym wątku dowiedziałam sie, że Krecik ma swojego przyjaciela. Żal go tak samego zostawić, a Krecika zabrać. Tylko to są stare psy, pewnie na adopcję nie ma co liczyć. Mam już na wiecznym tymczasie Sarę i Łatkę. Do tego doszedł Oskar, który jako onek staruszek z niewładną łapą ma takie same szanse na dom, jak one. Muszę na spokojnie pomyśleć.

Dada M, na pewno bedzie odwrotnie.

APSA, jak uda sie Krecika zabrac, to zrobisz mu wszystko, co trzeba na miejscu? Myslę, że lepiej zrobic od razu pełne badanie krwi, bo bedzie wszystko wiadomo, a potem moga wyjść jakies niespodzianki.
Jeszcze zapomniałam napisać, żebyś go odrobaczyła i odpchliła.

Posted

Już umówiłyśmy się z APSą, że Krecik od razu po adopcji jedzie na badania.
Jeśli wyniki będą niepokojące czy niejednoznaczne, będzie odrobina czasu, by obejrzał go specjalista.

Na tym zdjęciu widać Krecika po lewej i w środku jego kolegę:

http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/PICT2170.jpg

Wiadomo, zawsze przykro jest rozdzielać lubiące się psy, tym bardziej, że w schronisku najczęściej mają tylko siebie.
Ale jest jak jest.

Posted

Pewna moja znajoma dentystka mawiała, że się Panu Bogu dwie rzeczy nie udały: zęby i starość właśnie :shake: Cudnie, że Krecik ma szanse na domowe ciepełko. Szczerze mówiąc zwabił mnie tu... tytuł, bo od soboty mam u siebie zgarniętego spod własnego płotu... Krecika ślepaczka. Będziemy mu szukać domku, bo zapsienie u nas i zakocenie jest pełne, a nigdy nie wiadomo co i kiedy znów się pod płotem znajdzie... Nasz Krecik jest jeszcze młody (2-3 latka) - tyle, że nie widzi. Wasz Krecik niemal u kresu swej ziemskiej wędrówki. Cóż dodać.. obaj mieli szczęście :) Kciuki trzymam, żeby psinek jak najdłużej mógł się cieszyć życiem w domku, przy człowieku, bez strachu i bólu. Pozdrawiam i wielki szacunek dla Pani Mamy:loveu:

Posted

dziewczyny! ja dorzucam na Krecika! a moze uda sie tez jego przyjaciela wyciagnac? tez zagwarantuje miesieczna platnosc! dajcie znak! ten piesek na pierwszym zdjeciu ktory patrzy do gory, taki biedulek :( z reszta jak cala reszta tam :(. dajcie prosze znak na priva gdzie przelac na krecika i czy jak uda sie zebrac kase, to mozecie jeszcze jego kumpla wyciagnac :) pozdrawiam i jestescie kochane, ze dajecie im szanse!!!

Posted

Jeśli zebrałyby się jakieś stałe deklaracje na jedzenie dla rudego, to go też wezmę. Problemem niestety są własnie koszty utrzymania takiej geriatrii. Jesli jest niewidomy, to całkiem się załamie po stracie Krecika. Tylko niestety bedzie musiał spać w budzie, bo w domu już brakuje mi miejsca. Za to ma taki gąszcz włosów, że chyba mu to nie przeszkadzałoby, a za to miałby duzą przestrzeń.

Dziewczyny, jak ze strony praktycznej? Czy już po Krecika ktos pojechał i czy dałoby się zabrac obu ze schronu i razem przytransportować?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...