Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Malwi']

na pierwszej stronie jest wykaz ;) 135 zł miesięcznej deklaracji brakuje...

No to juz jest coraz lepiej:):)

Maluszek dalej szuka deklaracji. Bardzo prosimy o jednorazowki skladajace sie z samej gotowki :):)

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam dziś rano pobrać krew - morfologia profilaktycznie i przy okazji zemdlałam. Po powrocie ledwo żywa zostałam otoczona przez moje stadko, które powycierało sobie we mnie nosy - Aron, wysmarkało się porządnie - Dasza, wytarło śpiochy z ocząt - Carmen, cichcem się rozpłaszczało czekając na dotyk - Kora, obserwowało z nadzieją - Gromiś i wlazło po łbach współtowarzyszy na moje kolana brudnymi łapami rozmiar krowi po czym przewiesiło się przez szyję i podgryzało wszystko, co się nawinie pod ząb - Szczylu. Usmrodzona, słaba, obklejona kudłami i kołtunami ze śpiochami i gilami poszłam zlegnąć na me łoże w celu odzyskania sił utraconych. Pół styrzykawki życia ze mnie wyssano, a psy nawet nie zauważyły. Że ja niby wciąż na tych samych obrotach...:-?

Posted

Miejmy nadzieje, ze to omdlenie to nic powaznego. Ja kiedys mdlalam jak bylam mloda i piekna. Jak dojrzalam :):) to przestalam mdlec:):) na szczescie. Mdlalam przewaznie pod wplywem dlugiego stresu.

Posted

Ja mam stresa kiedy widzę, jak strzykawa wysysa resztki krwi z mego wątłego ciała ;)

Zobaczcie, co ja wczoraj na Facebooku ujrzałam. Schron śmierci w Kielcach...



I jedzonko jak należy...




Buła sucha na zagrychę...



Psy stare nie mają szans się najeść, bo nie pogryzą suchych jak kamień rogali ani twardych serc....

Posted

Przerażające są te zdjęcia!:-(:angryy: Dlaczego ten benio ma takie puste,poszarpane oczodoły??? Boże kochany,czy możemy coś z tym zrobić?
Tam są jacyś wolontariusze?

Posted

Czarodziejko, nie ma nic bez przyczyny, może Ty nie dbasz o siebie? Jesteś taka..... że tak powiem filigranowa.... wiem też, że psy są ważne, stale się zwraca na nie uwagę, czy jedza, czy coś je nie boli, i tysiące innych rzeczy...ale o sibie tez trzeba zadbać , bo co one zrobią bez Ciebie????:cool3::cool3::cool3:

Posted

Dzięki Kapselku za troskę. Ja dbam o siebie, ale wiesz jak to w życiu jest. Czasem ma się problem, z którym ciężko jest sobie szybko bezkonfliktowo poradzić mimo wysiłków. A jeżeli jeszcze starasz się to rozpracowywać w sobie, to efektem są takie oto niespodzianki...To było omdlenie o podłożu emocjonalnym...podwójne, raz mnie wybudzili i kiedy dostałam wodę z cukrem na leżance, żeby się wzmocnić, poleciałam ponownie. Ech....co tu dużo pisać. Cieszę się, że mam psy. Wszystkie takie ufne, kochane i wdzięczne. Bóg jeden wie, co w życiu przeszły. Aron taki wyniszczony, wychudzony, smutny i gasnący w schronie, teraz biega i stara się nawet podskakiwać, choć szkielet ma tak sztywny od leżenia latami bez ruchu, że serce staje w poprzek. A on się cieszy. I Szczylasek - dziecko psie wyrzucone, niekochane, a samo jest przecież chodzącym kochaniem i obie onki staruszki takie wierne i czujne. Nawet wystraszony Gromiś i Kora sierotka. Wszystkie są moją radością. Te, co odchodzą do domów opłakuję, bo zawsze myślę, że będzie im gorzej - a nigdy nie jest ;) Te, co umierają u mnie też opłakuję, ale z ulgą, bo wiem, że są szczęśliwe i odchodzą wolne dożywając swych dni kochane. Bo tak naprawdę, niestety, uświadomiłam sobie, że mam przekonanie, że tylko u mnie są najszczęśliwsze. Bo tak je widzę - usmiechnięte i najedzone, wybiegane i wykochane. A to już egoizm...:-?

Posted

Przyprowadziła mnie tutaj Kapsel, sama nie znalazłabym Szczylka. Moją słabością są boksery i do nich głównie zaglądam. Szczylkowi ewidentnie też się coś należy, przecież to mały szczylek....Będę wysyłać 30 zł miesięcznie i trzymam kciuki za malucha

Posted

Boni-Bobo napisał(a):
Przyprowadziła mnie tutaj Kapsel, sama nie znalazłabym Szczylka. Moją słabością są boksery i do nich głównie zaglądam. Szczylkowi ewidentnie też się coś należy, przecież to mały szczylek....Będę wysyłać 30 zł miesięcznie i trzymam kciuki za malucha

Tak..... my boksiowe ciocie, tyle bied na utrzymaniu mamy, że głowa boli, ale inne psie bidy tez nie są nam obojętne, bo kochamy wszystkie zwierzaki.... nie zapomnę jak Marudka pisała, że jej Sonka hamuje bo ślimak idzie, ale żabka przelatuje.... Ja do dziś przezywam przejechaną przeze mnie żabę, jak wyjeżdżałam spod garażu, bo siedziała pod samochodem... i ktoś by powiedział co tam żaba...

Boni-Bodo, bardzo, bardzo, bardzo dziękujemy w imieniu swoim i Szczylka :Rose::Rose::Rose: A to od Szczylka w podziękowaniu :grins::grins::grins:

Posted

Ech boksiowe ciocie....Kiedy była likwidacja schronu w Wieluniu - kilkadziesiąt psów przeniesiono do molocha na 300 sztuk. Wyciągnęłyśmy onki - Leo, Korę, młodą kilkumiesięczną oneczkę, mojego Arona i 4 małe sunie. Na więcej nie było nas stać, ani miejsca u nikogo. A został ślepy boksiowaty piesek, który bardzo skakał, bo pragnął kontaktu z człowiekiem. Dosłownie wypatrywał te ślepe patrzałki, a pracownicy go odganiali, bo ślepy, to niebezpieczny. Do dziś z Belą51 żałujemy, że go nie uratowałyśmy...:(



Boksio z Kilec...nie wiem, czy jeszcze żyje...

Posted

Poleciałam na pierwszą i................... bedzie tylko stówka brakować do deklaracji :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:boksiowa ciocia Kamila 28 :calus:, daje nam 5 zł miesięcznie :Cool!::Cool!::Cool!:Dziękujemy bardzo, bardzo i Szczylek też :grins::grins::grins:

Posted

[quote name='Czarodziejka']Ech boksiowe ciocie....Kiedy była likwidacja schronu w Wieluniu - kilkadziesiąt psów przeniesiono do molocha na 300 sztuk. Wyciągnęłyśmy onki - Leo, Korę, młodą kilkumiesięczną oneczkę, mojego Arona i 4 małe sunie. Na więcej nie było nas stać, ani miejsca u nikogo. A został ślepy boksiowaty piesek, który bardzo skakał, bo pragnął kontaktu z człowiekiem. Dosłownie wypatrywał te ślepe patrzałki, a pracownicy go odganiali, bo ślepy, to niebezpieczny. Do dziś z Belą51 żałujemy, że go nie uratowałyśmy...:(



Czarodziejko Kochana, ja po Twoich słowach, że został ślepaczek bokser wywieziony do innego przytuliska, rozmawiałam z panią z Wielunia i z panią do którego został wywieziony.... teraz juz nie pamiętam nazwy miejscowości. Opiekowała nim sie jakaś pani z Warszawy, miał jechać na operację. Pani mi powiedziała, że to na pewno nie jest bokser i on ma u nich bardzo dobrze... ale na ile to jest prawdą tego nie wiem :-(:-(:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...