Havanka Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 PACZEK napisał(a):A nie zasłaniaj się garażem!Jakie 99%? Obiecałaś Azorkowi mizianie na 100%. Wiesz, ten jeden procent niepewności, zostawiam na nagłe wypadki losowe. Quote
mari23 Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 Havanka napisał(a):Wiesz, ten jeden procent niepewności, zostawiam na nagłe wypadki losowe. a zdarzają się.... dzisiaj zachorowało szczenię i cała trójkę zabrałam z działki do siebie..... ja chyba zwariowałam - mam 14 psów ! przecież nie mogłam ich tam zostawić.... Quote
mari23 Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 upał taki, że wstać się nie chce.... ;) nudy.... deszcz pada, nawet obszczekać nie ma kogo..... ;) czujna Zosia na straży.... ;) Quote
Havanka Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Paczek, oprócz jednego psa, wszyscy śpią !!! Upał- śpią, deszcz - też śpią!!! Trochę inicjatywy !!! :mad:Towarzystwo znudzone, pokłada się gdzie może. Zorganizuj jakąś wycieczkę w pola, do lasu. Włącz im trochę dobrej muzyki, pogadaj z nimi na ulubione tematy:diabloti: Ja wiem; wieś sielska, anielska... ale bez przesady !!!:evil_lol: Quote
PACZEK Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Havanka']Paczek, oprócz jednego psa, wszyscy śpią !!! Upał- śpią, deszcz - też śpią!!! Trochę inicjatywy !!! :mad:Towarzystwo znudzone, pokłada się gdzie może. Zorganizuj jakąś wycieczkę w pola, do lasu. Włącz im trochę dobrej muzyki, pogadaj z nimi na ulubione tematy:diabloti: Ja wiem; wieś sielska, anielska... ale bez przesady !!!:evil_lol:[/QUOTE]Wiesz Cioteczko to jedyne chwile (jak towarzystwo śpi) gdzie można im zrobić fotki.Bo tak to zaraz się na ręce pchają,brzuchy do głaskania nadstawiają i do lizania po twarzy się zabierają.Każdą wolną chwilę na odpoczynek przeznaczają.I mówiły zwierzaczki że czekają na obiecane głaskanko od Cioci Hawanki o!!!! Quote
Basia1244 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Zapraszam na bazarek, z którego dochód będzie przeznaczony na leczenie chorej jamnisi Słowisi http://www.dogomania.pl/threads/2104...lko-do-9.07*** Quote
Havanka Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='PACZEK']Wiesz Cioteczko to jedyne chwile (jak towarzystwo śpi) gdzie można im zrobić fotki.Bo tak to zaraz się na ręce pchają,brzuchy do głaskania nadstawiają i do lizania po twarzy się zabierają.Każdą wolną chwilę na odpoczynek przeznaczają.I mówiły zwierzaczki że czekają na obiecane głaskanko od Cioci Hawanki o!!!![/QUOTE] Już niedługo dam odpowiedź, kiedy osobiście będę drapać po brzuszkach Wasze sierściuszki.;) Przekażę też umiejętność osobistego wrzucania zdjęć na wątek. Ale będę oczekiwać w zamian częstszych fotorelacji z ich codziennego życia:mad: Quote
mari23 Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 [quote name='Havanka']Już niedługo dam odpowiedź, kiedy osobiście będę drapać po brzuszkach Wasze sierściuszki.;) Przekażę też umiejętność osobistego wrzucania zdjęć na wątek. Ale będę oczekiwać w zamian częstszych fotorelacji z ich codziennego życia:mad: sporo tych brzuszków..... pada, więc schowały sie w domku wszystkie ;) Quote
mari23 Posted July 9, 2011 Author Posted July 9, 2011 a gdzież to Sabusiowe cioteczki???? nikt nie zagląda? a Saba kocią mamą została ;) co jesz? ;) tu fotka pt.: "w czasie deszczu piesy się nudzą " ;) kto ma focha? ;) Quote
Havanka Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Niesamowita metamorfoza Sabuni !!! Aż wierzyć mi sie nie chce, że to ta sama sunia, która jeszcze nie tak dawno, wykazywała wielkie zainteresowanie kotami i miała w stosunku do nich podejrzane zamiary. Dziś wpatruje się w kocie oczy z lubością i matczyną wręcz miłością a nawet ich wspiera - a może raczej podpiera, (zdjęcie pt. "kto ma focha"). Quote
PACZEK Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Havanko my myślimy że ona taka jak teraz była zawsze dobra,czuła,wyrozumiała i kochająca całą sobą.Ale wydobyć te cechy na zewnątrz pomógł jej chyba Mietek po prostu pokazał że jest tutaj akceptowana i kochana jak każdy inny członek stada i nie musi walczyć o pozycję. Quote
mari23 Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 PACZEK napisał(a):Havanko my myślimy że ona taka jak teraz była zawsze dobra,czuła,wyrozumiała i kochająca całą sobą.Ale wydobyć te cechy na zewnątrz pomógł jej chyba Mietek po prostu pokazał że jest tutaj akceptowana i kochana jak każdy inny członek stada i nie musi walczyć o pozycję. i za to Wam z całego serca dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dzięki Wam była szczęśliwa, czuła się potrzebna, kochana.... wszystkim przekazuję straszną wiadomość - Sabunia nie żyje:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( ok. 4.00 zaczęła ciężko oddychać, weterynarz stwierdził niewydolność krążeniowo-oddechową, podał zastrzyk..... Sabusia odeszła - piszę to. choć uwierzyć trudno i klawiaturę ledwie widzę przez łzy..... jeszcze wczoraj radośnie bawiła się z kotkami....... :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
PACZEK Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Wszyscy cierpimy Psy leżą osowiałe nawet Azorek położył się w kłębuszek zwinięty. Wybaczcie Kochani trochę mi psychika siadła napiszę coś ale nie wiem kiedy. Tylko zdjęcia nam pozostały.Czemu tak krótko była z nami?????????????? Quote
Havanka Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Nie mogę uwierzyć, że jej już nie ma.... Tak bardzo chciałam cię poznać osobiście .... Sabuniu .... Tyle w swoim życiu wycierpiałaś i zniosłaś a teraz kiedy miałaś już swój własny, prawdziwy DOM - odeszłaś... Nie zdążyłam zabrać cię na spacer na łąki, nie zdążyłam pobawić się z tobą, spojrzeć ci w oczy i przytulić.... Pozostały tylko łzy i żal, że już nigdy tego nie zrobię... Quote
Ania i Kajber Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Bardzo szkoda Sabuni, nie jest ona niestety jedynym owczarkiem, który odszedł z powodu niewydolności oddechowo-krązeniowej w tę okropną, burzową pogodę.....:-(. I tylko niektóre z nich miały szczęście, jak Saba czy Duke od Czarodziejki oddejść w swoim domu.....:-( Quote
mari23 Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Ania i Kajber napisał(a):Bardzo szkoda Sabuni, nie jest ona niestety jedynym owczarkiem, który odszedł z powodu niewydolności oddechowo-krązeniowej w tę okropną, burzową pogodę.....:-(. I tylko niektóre z nich miały szczęście, jak Saba czy Duke od Czarodziejki oddejść w swoim domu.....:-( pomimo tak bardzo wczesnej pory do Sabusi dotarł wezwany lekarz weterynarii - dał jej zastrzyk wzmacniający.... otworzyła oczy, patrzyła..... niestety odeszła..... Havanka nie zdążyła, ja miała to szczęście poznać Sabę - NIGDY jej nie zapomnę i na zawsze zostanie w moim sercu!!! Ewo i Ludwiku - jestem z Wami w bólu i cierpieniu ! Quote
Nutusia Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Bardzo, bardzo mi przykro... Przeczytałam dopiero kawałek historii Apiego i Saby - momentami niewiarygodna, momentami beznadziejna, ale zakończona happy endem, choć może dziś jeszcze to brzmi szokująco... Quote
Basia1244 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Bardzo wam współczuję, ja też jeszcze nie mogę uwierzyć, że Saba odeszła. Quote
bela51 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Bardzo mi przykro, wspóczuje Wam.:-(. Biedna sunieczka :-( Quote
zawsze.ewa Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 do Sabuni zaglądałam zawsze, - na końcu by pocieszyć skołatane serce. TYLE nieszczęśników, a na wątku Sabuni radość - dobre zdjęcia, śmieszne komentarze i Sabka zadowolona. Ta walka wewnętrzna z kotami i potem bezgraniczna miłość do nich. Gdzie ja znajdę miód na serce. SABUŚ dlaczego już? Od samego początku śledziłam losy Apo i Saby a teraz? Smutno ................................Dzięki! Quote
mari23 Posted July 12, 2011 Author Posted July 12, 2011 zawsze.ewa napisał(a):do Sabuni zaglądałam zawsze, - na końcu by pocieszyć skołatane serce. TYLE nieszczęśników, a na wątku Sabuni radość - dobre zdjęcia, śmieszne komentarze i Sabka zadowolona. Ta walka wewnętrzna z kotami i potem bezgraniczna miłość do nich. Gdzie ja znajdę miód na serce. SABUŚ dlaczego już? Od samego początku śledziłam losy Apo i Saby a teraz? Smutno ................................Dzięki! dlaczego już ?????? :( :( :( Quote
Cantadorra Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Sabuniu, tak szybko?? :( Czemu nie mogłaś nacieszyć się dobrym życiem? Być może zrobiło się już tak dobrze, że nie trzeba było walczyć, by przetrwać i w miłości można było spokojnie odejść. Żegnaj Sabusiu z naszej ziemi i żyj zdrowo i pogodnie w innym wymiarze. Czuwaj nad tymi, co cię kochali... :( [*] Quote
Havanka Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Sabuni: "[FONT=arial,helvetica,sans-serif]Daj nam wiarę, że to ma sens, Że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są dobrze im jest, Bo są z nami choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, Że po głosach tych wciąż drży powietrze. Że odeszli po to by żyć... I tym razem będą żyć wiecznie."[/FONT] Quote
mari23 Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 [quote name='Havanka']Sabuni: "[FONT=arial,helvetica,sans-serif]Daj nam wiarę, że to ma sens, Że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są dobrze im jest, Bo są z nami choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, Że po głosach tych wciąż drży powietrze. Że odeszli po to by żyć... I tym razem będą żyć wiecznie."[/FONT] Nie tylko ludzie cierpią po odejściu Sabuni.... także psy w domku Saby są smutne, patrzą pytająco, rozglądają się..... szukają Saby? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.