Zosia123 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Powiesiłam dzisiaj kilka ogłoszeń z kolorowym zdjęciem na Sępolnie i Biskupinie, mam nadzieję, że trochę powiszą. Pani ze sklepiku zielarskiego nawet wyciągnęła specjalnie tablicę ogłoszeń. Quote
mari23 Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 zawsze.ewa napisał(a):Pocieszyłaś mnie! Odkładam kasę na transport! Pokombinuję też z ulotkami. Może mazowieckie będzie bardziej przyjazne moim ulubieńcom. Czasem zastanawiam się co myśli, czuje ich "ukochany" pan"? ich biedny pan, jeśli coś czuje jeszcze i myśli, jeśli żyje jeszcze.... cierpi na pewno, bo troszczył się o nich dopóki był w stanie.... dziwne tylko, że nie miał rodziny, nikogo, kto by się nimi zajął.... widać - jeśli miał rodzinę - nie mógł na nich liczyć... Quote
Basia1244 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Kochani! Zaczynają dzwonić ludzie! Na razie pytają, ale przynajmniej pytają o Apolla i Sabę! - TO LUDZIE , KTÓRZY PRZECZYTALI OGŁOSZENIA PAPIEROWE! Dziękuję osobom, które powiesiły plakaty na terenie Wrocławia! Przed chwilką dzwoniła pani, która przeczytała ogłoszenie powieszone w szkole! Rozwieszajcie dalej - PROSZĘ I DZIĘKUJĘ! Może wreszcie coś się ruszy! Quote
Basia1244 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Owczarki wymiziane, wygłaskane, wycałowane. Właściwie nic się nie zmieniło - jak siedziały tak siedzą, ale... są telefony! Jednak nadal nikt się nie zdecydował na 100 % na adopcję - dlatego proszę - rozwieszajmy nadal te plakaty na osiedlach - musi zadziałać! Quote
Zosia123 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Super! Właśnie, nie pomyślałam o szkołach! Basiu, a jakby zrobić taki kolaż formatu A4 z kilkoma zdjęciami różnych psów, np. tych dwojga bobasków, tej małej Norki itp., z krótszymi opisami, np. "Api i Saba, 7 i 8 lat, osierocone przez właściciela". Dodać nagłówek "Czekają na Ciebie" czy jakoś tak i poprzyklejać gdzie się da: w szkołach, u wetów, koło supermarketów... Czy mogłabym wówczas umieścić Twoje namiary pod zdjęciami? Quote
Ania i Kajber Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Super, gdybym była z Wrocławia też bym porozwieszała. Porozwieszałam kilka w Łodzi, zobaczymy. Dzięki dziewczyny. Prosżę, wiecej plakatów !!!. :-). Quote
Basia1244 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Zosia123 napisał(a):Super! Właśnie, nie pomyślałam o szkołach! Basiu, a jakby zrobić taki kolaż formatu A4 z kilkoma zdjęciami różnych psów, np. tych dwojga bobasków, tej małej Norki itp., z krótszymi opisami, np. "Api i Saba, 7 i 8 lat, osierocone przez właściciela". Dodać nagłówek "Czekają na Ciebie" czy jakoś tak i poprzyklejać gdzie się da: w szkołach, u wetów, koło supermarketów... Czy mogłabym wówczas umieścić Twoje namiary pod zdjęciami? No jasne! Ja wszędzie w ich ogłoszeniach podaję swój nr telefonu. Sama też porozwieszałam sporo tych ulotek - ale ja nie mieszkam przy osiedlu domków tylko w blokowisku. I można podać mój mail. Ja je za każdym razem , jak jestem w schronisku, odwiedzam. Pogadam z nimi. One np. bardzo lubią swojego opiekuna. Słuchają się go. Nie jazgoczą zajadle, ale też czasem poszczekają. Kochane psiska są! Api jakby ciutkę schudł. no i sierść już nie jest taka piękna - przydałaby się kąpiel i szczotkowanie. Quote
Basia1244 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Jest konkretny człowiek z Poznania zainteresowany Apollem!! Gotowy na wizytę przedadopcyjną i zdecydowany na Apolla! Trzeba byłoby tylko 1. znaleźć osobę z Poznania do przeprowadzenia wizyty 2. po wizycie załatwić transport. (tu akurat nie ma dramatu - pociągi jeżdżą szybko i tanio), a może nawet ktoś jeździ na tej trasie regularni. mari - zadzwoń do mnie plissss! 661293967, co o tym sądzisz - do adopcji szedłby tylko Api! Quote
mari23 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Basia1244 napisał(a):Jest konkretny człowiek z Poznania zainteresowany Apollem!! Gotowy na wizytę przedadopcyjną i zdecydowany na Apolla! Trzeba byłoby tylko 1. znaleźć osobę z Poznania do przeprowadzenia wizyty 2. po wizycie załatwić transport. (tu akurat nie ma dramatu - pociągi jeżdżą szybko i tanio), a może nawet ktoś jeździ na tej trasie regularni. mari - zadzwoń do mnie plissss! 661293967, co o tym sądzisz - do adopcji szedłby tylko Api! zadzwonię, a na wątku maleńkiej suni jest sporo osób z Poznania - zapytam o wizytę... ale co do decyzji..... nie wiem, co robić:placz: Quote
Basia1244 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Ja też... dlatego zrzucam to na ciebie - jeden może mieć dom, ale tylko jeden - no i najważniejsza wizyta przedadopcyjna - moje gg 1910710 - odezwij się. Quote
mari23 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Basia1244 napisał(a):Ja też... dlatego zrzucam to na ciebie - jeden może mieć dom, ale tylko jeden - no i najważniejsza wizyta przedadopcyjna - moje gg 1910710 - odezwij się. co do wizyty - prosiłam o pomoc osoby z tego (poznańskiego) wątku: http://www.dogomania.pl/threads/196370-%C5%9Bliczna-ma%C5%82a-suczka-podrzucona-przez-p%C5%82ot gg nie mam, odezwę się na telefon, ale naprawdę nie wiem, co robić, czy ich rozdzielać....tak mi żal Saby...ale i Apolla - tyle lat razem... Quote
wolf122 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 :-oDopinguję,nie wiem czy ogarniam:-o-Wy porozumiewacie się swoimi skrótami,na terenie G.Śląska i okolic mogę wspomóc transportem!!! Quote
agiojoj Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 O rany:shake: Ale trudna decyzja....jeśli rozdzielić,to chyba tylko z "pewniakiem",że w nowym domu futrzak nie będzie miał dobrze tylko co najmniej będzie miał krainę szczęścia!...trzymam mocno kciuki za te psiaki Quote
mari23 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 agiojoj napisał(a):O rany:shake: Ale trudna decyzja....jeśli rozdzielić,to chyba tylko z "pewniakiem",że w nowym domu futrzak nie będzie miał dobrze tylko co najmniej będzie miał krainę szczęścia!...trzymam mocno kciuki za te psiaki oj, tak, Agatko, decyzja tak trudna, że dla mnie.... chyba za trudna.... Basiu - naprawdę nie wiem.... tak myślałam, że jak Tiara-Misia, co na tymczasie u mnie jest znajdzie dom, to może wezmę jedno, gdyby drugie dom znalazło.... dzisiaj - po badaniach - okazało się, że chyba na domek nie ma co liczyć - sunia ma chore nerki... chyba przede mną bezsenna noc... gdybym miała kontakt z ich panem, a on jeszcze żył, może on by zdecydował..... albo i jemu oszczędziłabym tego, dość cierpi, jeśli jeszcze żyje... Basiu, Ty widujesz je teraz - co myślisz? wolf122 - ogromne dzięki - jesteś z nimi od początku... one są we Wrocławiu, a ewentualny dom byłby w Poznaniu, więc Górny Śląsk to w przeciwnym kierunku... Quote
Basia1244 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Hmmmm ... ja myślę, że dam ci nr telefonu do tego pana i pogadasz i przemyślisz. Ja marzę o ogródku dla dwojga, marzę o posesji dla dwojga, i generalnie widzę te psy na dworze - biegające, skaczące. Żal mi je rozdzielać, ale.... boję się przegapić okazję na dom. Quote
Ania i Kajber Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Ja bym nie rozdzielała. Saba żyje i jakoś sie trzyma tylko dlatego, że jest z Apollem. Póki sa razem, mają swoj box i w miarę spokój. Apollo pojdzie do domu, a Saba na boxy ogólne z innymi suniami, gdzie moze sobie nie poradzić, a jak siądzie całkiem na łapki, to czeka ją igła. Tak jak pisałam- dom i szczęście jednego będziewyrokiem dla drugiego. Quote
Zosia123 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Może poradzicie temu panu innego owczarka? A ci dwoje niech jeszcze poczekają razem, może akurat ktoś je weźmie. Ja bym je wzięła od razu, gdybym miała możliwość :( Quote
Basia1244 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Bo to jest taka Salomonowa decyzja - i tak źle i tak niedobrze. Wysyłam mari pw z telefonem do pana z Poznania,niech sama porozmawia, oceni, zastanowi się. Ja wiem, że na dzień dzisiejszy psom nic nie grozi, ale.... czy znajdziemy dom dla dwóch? Kiedy? Jaki? Boję się przegapić okazję - powiem wam tak, gdyby to był Wrocław, to sama poszłabym, pogadała, no i przede wszystkim zaprezentowałabym Apiego, zobaczyła, czy Api i ludź stworzą tandem.... a tak - Poznań, ktoś tam musi pójść, ocenić, porozmawiać, zobaczyć, przedstawić umowę. No i najważniejsze pytanie - czy Saba poradzi sobie w pojedynkę w schronie? Czy nie dosięgnie jej depresja? Czy przystosuje się do życia w pojedynkę?Sama nie wiem. Na razie jest z psami wszystko ok. Psychicznie dobrze się mają. Żadna tam depresja! Ale po rozdzieleniu może być różnie. Quote
elisse Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 jestem na zaproszenie mari,właśnie skończyłam czytać wątek wczesną wiosną miałam podobny przypadek - pani dyrektor schroniska zapowiedziała,że szczeniaki mix afgana mogą iść do adopcji tylko razem gdyż są zżyte ze sobą,a do tego suczka wycofana i mniej atrakcyjna wizualnie od psa na psa byli chętni,pary nie mogli adoptować....ale transakcja wiązana blokowała wszystko wyciągnęliśmy więc ze schroniska suczkę,poszła do DT i tam - rozkwitła!! po 1,5 miesiąca była już w swoim DS,a w tym czasie i jej brat znalazł odpowiedzialny dom tutaj mamy dwójkę zżytych ze sobą psów podejrzewam,że Apollo szybko by pokochał nową rodzinę i żyłby długo i szczęśliwie Saba może się wycofać całkowicie i wtedy nikt jej w schronisku nie zauważy i nie zaadoptuje czy rozważacie może sytuację,że Apollo poszedłby do DS,a wtedy Saba do DT lub hoteliku? nie miałam zamiaru się wymądrzać,ale przeczytałam wątek i żal mi psiaków sama nie bardzo mam jak pomóc, mam sukę z adocpji - jak do mnie trafiła miała lęk separacyjny i na widok wyciągniętej dłoni podkulała ogon i uciekała.....teraz kocha cały świat może i Saba by się zmieniła na plus w DT lub hoteliku..... Quote
Basia1244 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Witaj! widzisz Saba nie musi się zmieniać, bo to atrakcyjna i miła i kontaktowa i spokojna i stabilna suka - problem w tym, że ma 8 lat i zaczynają jej siadać nóżki - tego się nie cofnie (wieku, nóg) - tu potrzeba znaleźć dom dla niej na tę drugą połowę życia, - ona charakter ma świetny! Tylko ten wiek.... Tu tkwi kłopot! Bo suka jest cudowna - inteligentna - ładna - spokojna! Ale... jak zostanie sama, tomoże stracić chęć do życia. Tu musi głos zabrać mari! Bo Api - jest młodszy, dynamiczniejszy, zdrowszy, przebojowy - on sobie szybciej znajdzie dom - przede wszystkim jest młodszy - niewiele ale jednak. Oszaleć można. Quote
Ania i Kajber Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Ja sie boję, że Saba nie poradzi sobie sama w gromadzie innych suk. Póki są razem w boksie to są jakby "psami specjalnej troski" - całe życie razem, zostawione przez Pana itd - byc może nawet ich postrzeganie przez pracownikow schronu jest trochę lepsze. To może utrudniać adopcję, ale też może byc potraktowne jako pewien atut. Gdy Saba pojdzie na ogólne, będzie już tylko kolejną anonimową, starą, chorą sunią. Z drugiej strony to dobry pomysł- dać Apolla do DT- oczywiście do sprawdzonego i oczywiście po kastracji w schronisku, a Sabę wziąć do hoteliku, ale nie wiem, skąd pieniądze na to. Ale piszecie dziewczyny, ze u Was we wrocławskim schronie uśpiono duze starszych , owczarkowatych, które siadkly na łapy, a ja zaklkadam, ze skro tak piszecie, to nie po to, by wzbudzić litośc, tylko naprawdę tak jest. Boję sie wieć, ze Saba na ogólnych, ze stanami zwyrodnieniowymi stawów moze być kandydatka do uśpienia. Czy Saba dostaje coś na te łapki?. Jest dobry pzreciwbolowy lek pzreciwzapalny TROCOXIL-wygodny w schronisku bo daje sie tylko raz na miesiąc. Quote
Basia1244 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Sprawdzę, czy dostaje coś na łapy, a jeśli dostaje to pewnikiem Caprodyl. Prawdą jest, że onki z chorymi stawami się usypia - póki co jednak, Saba jeszcze nie ma problemów ze wstawaniem, poruszaniem się, choć już widać, że łapy są zgięte, sztywnieją, mniej dynamicznie się porusza - dlatego ja tak naciskam, na rozreklamowanie tych psów, dlatego ja tak marudzę, dlatego ja tak namolnie proszę o plakaty - bo jak przyjdzie mróz...no co ja wam będę pisać mróz+wilgoć+chore stawy = ..... Tak bardzo chciałabym znaleźć im domki przed zimą! Quote
Ania i Kajber Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Rozumiem Basiu, dlatego znalezienie domu mlodszemu i sprawniejszemu Apollu nie polepszy , a pogorszy sytuację Saby. [quote name='elisse'] wczesną wiosną miałam podobny przypadek - pani dyrektor schroniska zapowiedziała,że szczeniaki mix afgana mogą iść do adopcji tylko razem gdyż są zżyte ze sobą,a do tego suczka wycofana i mniej atrakcyjna wizualnie od psa na psa byli chętni,pary nie mogli adoptować....ale transakcja wiązana blokowała wszystko wyciągnęliśmy więc ze schroniska suczkę,poszła do DT i tam - rozkwitła!! po 1,5 miesiąca była już w swoim DS,a w tym czasie i jej brat znalazł odpowiedzialny dom QUOTE] Elisse, w tym przyp., kt opisałas chodziło o szczeniaki i to dość rzadkiej rasy- one z racji wieku mogły łatwiej znieśc rozdzielenie, a wiek i rasa pozwalały miec nadzieję, ze w miarę szybko znajdą DS. Tutaj sa psy starsze i rasy na tyle popularnej i licznej, ze nikt sie o nie nie "zabija"- i rozłaka cięższa, a w przypadku Saby schron lub DT może byc już dożywotni. Jedyna szansa dla niej to znaleźć ludzi, kt. dadzą im dom właśnie dlatego, by ich nie rozdzielać. Quote
Cantadorra Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Ja zrozumialam wpis elisse tak, że jak Apollo idzie do DS, to Saba natychmiast do DT. Ja ze swojej strony mogę zadeklarować natychmiastową jednorazową wpłatę 200 zł na poczet jej hoteliku, a w międzyczasie by się dozbieralo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.