Yv1958 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Wyc sie chce, kiedy sie patrzy w te cudne, smutne oczy.... Quote
mari23 Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 Inka Betinka napisał(a):Niestety musze Cie zmartwic,bo dopoki,beda tam pracowac te osoby co pracuja,CZYLI STARA EKIPA.to nigdy tam sie nie zmieni,a psi zywot nigdy tam sie nie polepszy,mimo warunkow jakie tam sa,mentalnosci tych ktorzy tam pracuja sie nie zmieni.NIESTETY niestety to smutna prawda - jeśli one szybko nie znajdą domku - nie są tam bezpieczne.... stare, a więc nieadopcyjne..... pracują tam i tacy, ktorzy moga uznać, że dla nich to już tylko "ostatni zastrzyk", stare psy w schronach przyszłości nie mają... Quote
Basia1244 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Pogadałam sobie dziś z Apim i Sabą - fajne oneczki, trochę boi się Api aparatu fot., ale jak tylko sprzęcior schowałam, to obiema łapami do mnie przez kraty szedł, Saba bardziej wycofana, ale też miziasta i powiedziały mi, że CHCĄ DO DOMU IŚĆ. Quote
Ania i Kajber Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Żeby ich tylko nie rozdzielili...:-( . Albo nie uśpili.....:-(. Quote
zawsze.ewa Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 nie wiem jak pomóc, przeczytałam i zobaczyłam zdjęcia, ryczę na każde wspomnienie o nich. Świat jest okrutny!!!!!! Quote
mari23 Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 Basia1244 napisał(a):no to za ogłoszenia sie bierzcie!! tekst łzawy, aczkolwiek konkretny - nie za długi i nie za krótki i wio! ogłaszam je już od początku sierpnia - wyróżnione allegro i nasza-klasa - wciąż dodaję i wiele innych przyjaciół dobrych i wrażliwych dodało, dodaje, poleca, na facebooku już są.... to nie brak ogloszeń, to brak.... człowieka.... ja je spotkałam 3 dni po oddaniu do hotelu - teraz to one już nieco przywykły do braku pana, ale wtedy..... ja po nocach nie śpię z ich powodu... dzwoniłam wczoraj rano do schroniska i rozmawiałam z bardzo sympatyczną panią - mówiła, że już troszkę lepiej....... Quote
mari23 Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/238 http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/239 http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/240 pierwsze na naszej klasie: http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/221 allegro:http://allegro.pl/item1242123711.html - wyróżnione, 358 wyswietleń.... telefonu ani jednego.... do końca 5 dni - przy odnawianiu poprawię jeszcze tekst - może ktoś coś podpowie? tekst na naszej-klasie jest podobny, ale bardziej dramatyczny, ja zawsze piszę "od serca", może ktoś z bardziej "chłodnym" umysłem napisze bardziej "marketingowy" tekst..... Quote
Basia1244 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Spróbuj popodmieniać tekst np. na taki: Moje psy popilnują twojego domu!!! Witaj dobry człowieku! Mam dwa cudowne owczarki niemieckie – Apollo i Sabę, mądre i stabilne emocjonalnie. Kocham je bardzo i zawsze myślałem, że spędzę razem z nimi swoje ostatnie dni. Niestety moja choroba zniweczyła te plany. Jestem w szpitalu, a moje psy trafiły do schroniska. Opłaciłem im wprawdzie dwa tygodnie psiego hotelu, bo tyle miałem pieniędzy, ale ten czas już minął i te cudowne zwierzęta trafiły do wrocławskiego schroniska. Ja umieram – ale chcę , żeby moje psy jeszcze komuś sprawiły radość i pożytek. Saba jest wysterylizowana, spokojna, zdystansowana – ma 8 lat. Api nie jest wykastrowany, lubi pracę, jest aktywny i ma 7 lat. Pokochaj moje psy! Daj im dom! Niech popilnują twojej posesji! Dziękuję w ich imieniu. Quote
Basia1244 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Albo taki: Dwa wspaniałe,stabilne emocjonalnie owczarki niemieckie Saba i Apollo szukają domu. Psy znajdują się we wrocławskim schronisku (tu dane psów) po stracie swojego właściciela. Są to psy doskonale nadające się na stróży, pilnujące, ale nie jazgoczące, przyjazne opiekunowi, piękne i w dobrej kondycji. Saba jest wysterylizowana i ma 8 lat. Api ma 7 lat i nie jest kastrowany. Psy całe życie spędziły razem i miały cudowny dom. Niestety ich pan jest nieuleczalnie chory i nie może opiekować się nimi dalej. jesli potrzebujesz stróża, przyjaciela, towarzysza - dojrzałego i mądrego psa - zainteresuj się Sabą i Apollem i zadzwoń.... Quote
bros Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 już jestem , jestem Basiu działasz ostatnio jak torpeda :) ONKI W GÓRĘ !!!!!!!!!!!!!! czy ktoś ściągnął tu citkę greynew ??? ona ma rękę do onków :cool3: Quote
Basia1244 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Puściłam je do GW z tym pierwszym tekstem i wspólną fotą. Quote
youthattack Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Hey to moj pierwszy post i pomysl na forum, takze jesli jest kiepski z gory sorry. Jak wyglada transport takicj pieskow do nowego domu, jesli znajduje sie on np 300 km od ich schroniska? Akcja szukania domu jest ogolnopolska a niektorych ludzi moze "zniechecac" odleglosc, moze moznabyloby dopisac, ze pieski zostana dowiezione do nowego wlasciciela oczywiscie jesli istnieje taka mozliwosc ze strony osob np z forum. Quote
GoskaGoska Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Basia chyba kazdy sobie zdaje sprawę w jaki sposob można psy promowac, ale problem głownie tkwi w tym , ze nie ma komu robić :( takie pisanie porobcie , wezcie się za ogloszenia , zróbcie to czy tamto , to takie pisanie bez echa , ktoś konkretnie musi napisać, ze może zrobić to i to. Sama pisałaś , że ogłoszeń nie robisz w sumie szkoda, bo ostatnio prawie nikt nich nie robi dla psiaków, a czas każdemu to zajmuje i w tym tkwi problem. Quote
GoskaGoska Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Basia to nie o to chodzi, zebys nie pisała, tylko , ze może każdy napisze co może zrobić dla nich, bo po prostu takie bezosobowe pisanie zróbcie, nie daje efektu, bo nie jest konkretnie do nikogo skierowane, poza tym generalnie tryb rozkazujący zawsze bardziej zraża niz zachęca , dlatego moim zdaniem lepiej jak każdy napisze ja mogę dla nich zrobić to i to konkretnie, a nie pisanie robcie ogłoszenia, drukujcie plakaty...bo kto ma to zrobić??Basia nie chce zebyś się obrażała, bo i tak mało osob coś robi tylko piszę swoje spostrzeżenia. Sama chętnie poświęciłabym im tyle czasu co kiedyś mogła innym psiakom , by ich uratować i zła jestem , ze nie bardzo mogę. Chociaż chcę się na nich skupić tylko , ze przed wszystkim trzeba je poznać poza boksem, bo nawet jeśli znajdzie się jakiś dom to jak będzie miał masę pytań - jak chodzą na smyczy, cy tolerują koty, a to i tam to. Ja chętnie bym wyprowadziłam je pojedynczo by zobaczyć jak reagują w bezpośrednim kontakcie z człowiekiem, ale potrzebuję drugą osobą, bo nie mogę ryzykować, ze któreś mną szarpnie lub będzie ciągnąć jak lokomotywa. W niedziele jak pisała Marta będzie akcja w rynku tam przydałoby się porobić dla nich ulotki , zeby rozdawać ludzią, ja niestety nie umie tworzyć ulotek :( A marzy mi się, zeby je zabrać do rynku jako psiaki do adopcji -tylko własnie do tego muszą być 2 osoby. Basia ja chcę jutro jechać jak możesz być w schronisku to mozemy we dwie spróbować wyciągnąć je pojedynczo z boksu Quote
Basia1244 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Masz rację,już siedzę cicho. Niestety w piątki nie mogę być w schronie. Quote
mari23 Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 GoskaGoska napisał(a):Basia to nie o to chodzi, zebys nie pisała, tylko , ze może każdy napisze co może zrobić dla nich, bo po prostu takie bezosobowe pisanie zróbcie, nie daje efektu, bo nie jest konkretnie do nikogo skierowane, poza tym generalnie tryb rozkazujący zawsze bardziej zraża niz zachęca , dlatego moim zdaniem lepiej jak każdy napisze ja mogę dla nich zrobić to i to konkretnie, a nie pisanie robcie ogłoszenia, drukujcie plakaty...bo kto ma to zrobić??Basia nie chce zebyś się obrażała, bo i tak mało osob coś robi tylko piszę swoje spostrzeżenia. Sama chętnie poświęciłabym im tyle czasu co kiedyś mogła innym psiakom , by ich uratować i zła jestem , ze nie bardzo mogę. Chociaż chcę się na nich skupić tylko , ze przed wszystkim trzeba je poznać poza boksem, bo nawet jeśli znajdzie się jakiś dom to jak będzie miał masę pytań - jak chodzą na smyczy, cy tolerują koty, a to i tam to. Ja chętnie bym wyprowadziłam je pojedynczo by zobaczyć jak reagują w bezpośrednim kontakcie z człowiekiem, ale potrzebuję drugą osobą, bo nie mogę ryzykować, ze któreś mną szarpnie lub będzie ciągnąć jak lokomotywa. W niedziele jak pisała Marta będzie akcja w rynku tam przydałoby się porobić dla nich ulotki , zeby rozdawać ludzią, ja niestety nie umie tworzyć ulotek :( A marzy mi się, zeby je zabrać do rynku jako psiaki do adopcji -tylko własnie do tego muszą być 2 osoby. Basia ja chcę jutro jechać jak możesz być w schronisku to mozemy we dwie spróbować wyciągnąć je pojedynczo z boksu u nas tutaj plakaty mają od sierpnia, a na niedzielę - wysłałam już fotki - mają być plakaty dla nich właśnie na tę akcję w rynku... niewiele potrafię, jeśli chodzi o ogłoszenia, allegro już drugie jest teraz, a kolejne zrobię z tekstem Basi co do kotów - tam w Obornikach są koty - one nie zwracały na to uwagi, ale i na nic innego nie zwracały uwagi - były wycofane, schowane pod wielkim jałowcem, nie chciały nawiązać kontaktu -nic dziwnego, to był ich trzeci dzień w hotelu... Quote
GoskaGoska Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 no wlasnie więc teraz na te koty moze byc troszkę inaczej , choc tak nawet po wyjści z kojca mogą być w szoku ze nagle gdzies wychodzą, a Ty będziesz w niedziele na rynku? Quote
GoskaGoska Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 dzisiaj to one miały całą sesję fotograficzną dzięki Ince Betince i Jackowi :) który pomogli bardzo mi dziś w schronisku :loveu: jeszcze raz dziękuję- a psiaki są wprost cudne do ludzi ona ma pyszczek siwy, ale ząbki dość ładne i żwawo chodzi, chętne się razem bawią,wyszyły z boksu razem, ale też chodziły osobno i w sumie wtedy skoncentrowane są na człowieku - naprawdę super psiaki, ona trochę odważniejsza , on bał się trochę wyjść z boksu, ale jak już wyszedł to cieszył się tak samo :) No nic tylko je brać do domu Quote
mari23 Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 czy ktoś ma kontakt z tyskimi wolontariuszkami? zabrali do schroniska w Tychach od nas wczoraj dwa biedactwa ze zlikwidowanej szpitalnej oczyszczalni ścieków:-(:-( koleżanka dzwoniła, żeby zapytać o nie, ale kierowniczka ją ostro potraktowała, ona ryczy za nimi jak ja za Apo i Sabą Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.