Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i zrobiło się hura optymistycznie. Zmącę ten nastrój.
Uważam,że pan Tomasz ma bardzo dobre serce i wspaniałą rodzinę. jednak ani pan Tomasz ani jego rodzina nie znają się na prowadzeniu owczarków niemieckich. Owczarek niemiecki to pies, który wymaga przewodnika, jak chyba żadna inna rasa. Tu mamy do czynienia z dwoma owczarkami niemieckimi, które stworzyły od dłuższego czasu stado. Stado to (niemalże samowystrczalne) przebywało lata na podwórku, stróżując i uzupełniając się wzajemnie - tandem. I cudownie byłoby, gdyby stado to znów znalazło się na czyimś podwórku i stróżowało.Niestety pan Tomasz podwórkiem nie dysponuje. Mieszka w wieżowcu na 10 pietrze z winda, a do dyspozycji na spacery z psami ma zieleń miejską. I teraz - jeśli pan zabierze Apiego - jestem spokojna, że on i jego rodzina poradzą sobie z psem i stworzą wspaniały dom dla Apiego. Bowiem Api wyjęty z kojca BEZ SABY koncentruje się na człowieku. Szuka przewodnictwa tego człowieka. Podobnie jest z Sabą -ona opuszczając wybieg bez Apiego skupia swoją uwage na człowieku - ba! ona nawet łatwiej opuszcza boks i pozostawia swego towarzysza samego, bez oglądania się za nim. Jednakże gdy psy wychodzą razem - to ida na wspólny łów.To jest zespół i człowiek ,który zabiera oba psy jednocześnie musi umieć z nimi postępować. Musi w to stado wejść jako niepodważalny guru - inaczej... zignorują go, nie podporządkują się i zwyczajnie narobią kłopotu - np. na spacerze, jako tandem będą przeganiac inne psy/suki. Jako tandem na spacerze będą wykazywać chęć obrony i terytorialiuzmu - bo takie są Api i Saba - wychowane na podwórku i przyzwyczajone do pilnowania terenu. Czy my chcemy temu dobremu człowiekowi zafundować taki prezent? On sobie z dwójką nie da rady.Nie da rady równieżfinansowo, bo to skormna rodzina. a oba psy z racji wielkości i wieku wymagają sporych nakładów.

  • Replies 908
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeśli myślałam i myślę o wspólnej adopcji Apiego i Saby, to cały czas jednak widzę wybieg, podwórko, teren zewnętrzny - jeśli miałyby razem iść do bloku, to człowiek, który je weźmie musi znać się na szkoleniu owczarków - po prostu musi. Gdyby to była inna rasa nie miałabym takich wątpliwości. Gdyby to była sytuacja taka, że pan bierze np. Apiego i po roku drugiego psa/sukę - nie miałabym aż takich obaw. Ale jednoczesne wzięcie Apiego i Saby przez tę rodzinę uważam, że jest błędem. I to nie tylko dla dobra psów , ale także dla dobra rodziny. może bowiem zaistnieć taka sytuacja, że będzie ten człowiek zmuszony do wychodzenia z psami pojedynczo, bo nie da rady ustawić i podporządkować sobie tego - skądinąd cudownego zespołu.

Posted

Mnie się wydaje, że właśnie Onki szkoli się najlepiej, najłatwiej, bo ona skupiają się na człowieku. I tu sama napisałaś, że i Saba i Apollo wykazują taką cechę. Jak wychodzą razem to czują się pewnie, poza tym są szczęśliwe oba i tak jakby spokojne, że ten drugi też idzie, pewnie stąd to ich rozkojarzenie, zajmowanie się sobą. Jak dla mnie każdy normalny psi duet tak robi - podam przykład - moja jest jedynaczką, jak wychodzi ze mną sama to skupia się na mnie, nie czuje się pewnie. Jak tylko wychodzi z którymś z kumpli to w doopinie ma mnie, czuje się pewnie, zaczepia itd. To JEST normalne. Psy lubią swoje towarzystwo :) Moim skromnym zdaniem Basia trochę przesadza ;) ale obawy słuszne, także trzeba po prostu zwrócic na to uwagę :)

Posted

Ja się nie upieram, ale.... to są duże koszty utrzymania, a rodzina nie opływa w luksusy. Odruch serca odruchem serca, ale jak się zaczną problemy z wetem problemy z lepszym żarełkiem i ewentualnie zdrowiem psów, to może być ciężko. mam sporo obaw i sporo wątpliwości. O ile uważam, że odnośnie Apolla pan decyzje przemyślał,o tyle twierdzę, że odnośnie Saby decyzja jest porywem serca, a nie przemyślaną decyzją. Ja zresztą wyrażam tylko swoje obawy. I martwię się, że jak zaczną się jakieś kłopoty to ten pan i jego rodzina przez swoje nieprzemyślne do końca stanowisko zaszkodzą i sobie i psom. Ale mogę się mylić. Może się okazać, że Saba nie będzie potrzebowała drogich leków na stawy, może się okazać, że psy nie powyciagają panu rąk na spacerach ze stawów i nie narobią kłopotów. Zresztą i tak decyzja nie należy do mnie. Ja tu wykonuję jedynie czynności usługowe :) - jeśli po przemyśleniu i przeanalizowaniu sytuacji stwierdzą, żeoba psy jadą - to ja pomoge w przygotowaniu tego wyjazdu i tyle - natomiast NIC nie pomogę z przyczyn fizycznej odległości w momencie, gdy problemy zaczną się w Poznaiu - i to martwi mnie najbardziej. Bo na tych dwóch psach zależy mi szczególnie. Natomiast jeśli chodzi o szkolenie onków :) tak - onek to pies , który potrafi się nauczyć zatrzymywać w locie na polecenie przewodnika. Ale też onek to rasa, która nie wybacza błędów szkoleniowych, onek to rasa, którą najłatwiej zepsuć. Labka, goldka, kundelka poprawisz w zachowaniu, skorygujesz, naprawisz swój błąd dość prosto, ale z onkiem jest inaczej - onek jest zapatrzony w człowieka jak w obraz, jeśli ten obraz nieświadomie (poprzez brak wiedzy, brak przygotowania, brak doświadczenia) popełni bład nawet drobny , to on się będzie ciągnął w zachowaniu psa długo i ciężko go będzie wyprostować. Ale to wszystko rozważania, niepotrzebne zupełnie, może ja się martwię na wyrost. Po prostu onki są dla mnie czymś wyjątkowym. i zaznaczam - żeby nie było żadnych halooo - ja nie decyduję w tej sprawie - ja tu tylko pomagam w transporcie!

Posted

przyznam się,że to ja się przyczyniłam do tego odruchu serca
Apiego znalazła w necie córka Państwa,to ona najbardziej marzy o psie
pokazała Rodzicom,przemysleli sytuację domową,powpatrywali się w foty Apiego i się zakochali,zdecydowali się na jego adopcję
Państwo zrozumieli,że TERAZ Apollo jest w boksie z Sabą,nie znali ich historii i ja ją im opowiedziałam !!
poza tym widzę,że wprowadziłam Państwa w błąd,bo ja myślałam,że Apollo i Saba mieszkały W DOMU ze swym Panem,nie wiedziałam,że to psy stróżujące :(
ja sama mam dwie suki w domu,ale charty (całkiem przeciwny charakter od onków bym powiedziała),są tak ułożone że nawet moja córka moze na krótki spacer "toaletowy" iść na raz z dwoma,ale czasem też mają odpał i nagle jak zobaczą psa to się rwą,bo im się akurat z tym bawic zachciało
Państwo planują chodzić na psi wybieg na Marcelinie (teren ogrodzony,specjalnie dla psów) i nie może być sytuacji,że pójdą z psami,a te zaczną "polować" na inne na tym wybiegu
aby pozwolić Panu adoptować dwójkę trzeba mieć pewność,że one idąc razem na spacer będą KARNE! to jest miasto,ruchliwe ulice,bloki,blisko centrum handlowe,stadion,mnóstwo ludzi i psów wokół
Pan kiedyś miał wilczura jak to określił,zawsze tylko psa i dlatego zdecydowali się na Apolla
odkąd są rodziną nie mieszkał z nimi żaden pies,kiedyś były tylko papużki faliste

czuję się winna zaistniałej sytuacji :(
ja się nie znam na owczarkach niemieckich,od 17 lat mieszkam z afganami
wydaje mi się,że należy zaufać opini osób,które NAPRAWDĘ znają psychikę,charakter ONków,a do tego ważna jest opinia osób,ktore znają OSOBIŚCIE Apolla i Sabę,bo wiadomo,że każdy pies to indywidualny charakter

Posted

Ale ellisko! ty nie masz prawa czuć się winna! absolutnie! rzecz w tym, że jeśli jest para -pies i suka, to one tworząc stado maja już w naturze pewne zachowania - np. odganianie od siebie rywali, odganianie drugiego samca od suki - a tu sytuacja jest o tyle trudna, że psy tworzą parę. O swobodnym puszczeniu ich ze smyczy w parku nie ma mowy - to wymaga najpierw odpowiedniego treningu posłuszeństwa - niekoniecznie zaraz szkolenia, ale treningu posłuszeństwa. ja powiem szczerze martwię się przede wszystkim tym, że one będą w dwójce bardziej siebie słuchały niż pana - a to nie dobrze! pies miejski musi najpierw słuchać pana potem ewentualnie zwracać uwagę na swego psiego brata. to są duże psy, silne, pewne siebie - jeśli pan wykaże cień zawahania - one przejmą kontrolę, a w mieście oznacza to - niebezpieczne spacery. No i koszty utrzymania. To też jest dla mnie ważne - bo to są psy , które sporo kosztują i mogą kosztować jeszcze więcej na starość. To nie tylko kwestia michy, ale przede wszystkim koszty weta, stawów, suplementów diety. Czy oni to udźwigną?
A z innej beczki wieści z dziś:Api na izolatce siedzi po zabiegu i czuje się dobrze. Saba siedzi na boksie i też czuje się dobrze! - Nie wpadła w depresję, choć Apiego przy niej nie ma , on jest nieco obolały po odjajczaniu, ale tez nie ma depresji. Czyli sądzę, że te nasze obawy o tęsknocie i załamaniu się po rozdzieleniu są niepotrzebne.

Posted

Zresztą i tak decyzję podejmie mari - ja na prawdę nie decyduję! I chcę przede wszystkim dobrze dla psów - przede wszystkim. Jest tu sporo ludzi, którzy profesjonalnie zajmują się wyłącznie onkami - oni wiedzą najwięcej o tej rasie. Może podpowiedzą.

Posted

Przyszła mi taka myśl, że Sabę mogą wziąć na tymczas, z domu do domu zawsze lepiej się szuka DS, jeżeli sobie poradzą - zostanie, jeżeli nie to będzie szukać domu...

Posted

to co napisała Basia przekonuje mnie aby......nie dawać ich do jednego domu do bloku
zrozumiałam,że pies i suka ON żyjące razem tworzą stado na wzór wilków,on jest samcem alfa,ona waderą,razem czują się silni,nie pozwolą strącić się ze swojej pozycji liderów i dlatego napotkanego po drodze psa lub suke mogą potraktować jako zagrożenie tej pozycji czyli dla bezpieczeństwa "obalą"
Pan miał ZAWSZE tylko jednego "wilczura" i to psa,suki nigdy
o możliwości zachorowania na starość na stawy mówiłam
zaleciłam,aby raz w tygodniu w ramach zapobiegania gotowali kurze łapki i dawali tą galaretkę obowiązkowo do karmy
przestrzegałam,że takie leki na stawy pies będzie musiał dostawać albo przez dłuższy czas,albo stale jeśli zachoruje,nie ukrywałam że są to drogie kuracje

Posted

Ja tylko króciutko chcialam powiedzieć, że po raz pierwszy w życiu mam psa i sukę, duże mixy owczarkowate, razem latają bez smyczy po parku i nie mam z nimi najmniejszego problemu. Bawią się z innymi psami, co prawda trochę się nawzajem napominają jeżeli jedno poświęci więcej uwagi jakiemuś innemu psu, ale na innych psach nie odbija się to zupelnie. Oczywiście przezornie nie noszę ze sobą żadnych pileczek i nie głaszczę innych psów, żeby nie miały czego bronić. (Ogrodu nie mamy. Wcześniej mieliśmy jednego owczarka.)

Posted

:shake:Drogie forumowiczki ja rozumiem,że szukacie idealnego,zasobnego domu ale w ten sposób nie dajecie szansy psiakom,które nie są w jakikolwiek sposób elitarne:shake:Więcej troski widzę po ludziach,którzy niekoniecznie "pachną" kasą-to tylko moja sugestia choć nie mam prawa tu się odzywać,bo nic nie zrobiłem:shake:Pozdr. i myślę,że jakoś to wyważycie

Posted

[FONT=Times New Roman]Wolf, popieram Cię i też sie bardzo dziwię.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Słuchajcie:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]-po pierwsze-dlaczego piszecie, ze Apollo i Saba to psy stróżujące ?- przecież chyba do tej pory nie latały same po terenie firmy, tylko mieszkały w domu ze swym poprzednim panem- nawet jeżeli to był dom z ogodem, to były psami domowymi, towazryszącymi a nie stróżujacymi- znają podporzadkowanie sie opiekunowi, mieszkanie i wspoldziałanie z nim.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]mari 123, potwierdź proszę, jesli możesz u dr. Stefa, czy Pan, kt. je oddał był ich opiekunem domowym, czy oddał je z terenu firmy.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]jeżeli mieszkały do tej pory z opiekunem w domu,nie ma chyba powodu sądzić, ze nie będa sie nadawały do nowego domu i nowego opiekuna, nawet jeżeli jest to blok.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]-po drugie - nie ma powodu, by akurat On-KI trakktować jako psy bardziej terytorialne, strózujace itd niż inne rasy.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jak pisze Cezar Millan- kazdy pies to najpierw pies, potem rasa, potem imię, więc zasady są takie same w kazdej rasie- zawsze dwa psy każdej rasy będą tworzyły stado, dobrze prowadzone uznaja właściciela za przewodnika itd, a zachowania pzrejawiają takie, jak je nauczono i jak wynika z dotychczasowych doświadczeń.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jeżeli nie są nadmiernie dominujace albo nauczone głupich rzeczy jak np. agresja obronna to nie ma podstawie twierdzić, ze nowi opiekunowie sobie z nimi razem nie poradzą, nawet z dwojką,skoro radził sobie ich dotych. opiekun.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Skoro jest Rodzina, to można nawet wprowadzić rozwiazanie, ze na spacer idą dwą osoby, kazda prowadzi psa i nikt nie ma "wyrwanych rak".[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jeżeli uwążacie , ze i Apollo nada sie dla pojedyńczo nowego opiekuna , moze z nim wychodzić na spacery itd, i tak samo Saba, to czemu nie razem ?[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Ja sama mieszkam w bloku, mam owczarki od zawsze, własne i tymczasowe. radzę sobie ze spacerami zupełnie sama, bez pomocy innych osób -psy biegaja na spacerach różnie-albo dwa luzem, albo dwa na smyczy, albo jedno na smyczy, drugie luzem.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Zajmuję sie tez właśnie owczarkami u siebie w schronisku.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Naprawde, nie"demonizujcie" owczarków, nawet w stadzie- niczym sie to nie różni od stada innych psów-afaganow, mieszańców, labów( no może poza amstafami, bo tu bym z parą nie zaryzykowała)- wszystko zalęzy od predyspozycji i dotych. doświadczeń psa.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Większość dobrych szkoleń jest dostepna dla psów dowolnej rasy, szkolone są razem tymi samymi metodami, żaden dobry szkoleniowiec nie robi rozróżnienia wzgledem rasy, modyfikuje metody w zalezności od charakteru, poziomu energii i dominacji psa.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]-po trzecie- jak rozumiem z tego watku psy sa razem w kojcu- moze nie w tej chwili, gdy Api po zabiegu w szpitaliku, ale normalnie tak, były chyba całe życie razem,wszyscy życzymi im, by nadal były razem i chyba jak rozumiem z wątku nie były strózujące, tylko były psami towarzyszacymi swemu panu- więc elissse nie wprowadziłas nowego, potencjalnego opiekuna w błąd, tylko postarałaś sie wykorzystać szansę dal obu psów, za co Ci dziękujemy. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Wolf , masz rację, ze owczarki niestety nie sa elitarne, w schronach zazwyczaj sa właśnie traktowane "schematycznie"-psy na teren, do stróżowania-toz ektoś chce je na przyjaciela Rodziny to juz sukces.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Też mam nadzieję, ze założycielki watku i opiekunki psów,szczególnie Marysia dobrze rozważą te niepowtarzalną szansę na "dom dla dwojga" :-).[/FONT]

Posted

W tej chwili sytuacja przedstawia się tak: oba psy jadą w środę. Jutro przygotowuję dokumenty. Mam nadzieję, że nie będę tej decyzji żałowała. Resztę napisze już mari23 - wszystkim ze swej strony dziękuję za pomoc i zaangażowanie. Mam jednak spore wątpliwości i ogrom obaw, oby nieuzasadnionych. Nabiłam monstrualny rachunek na komórce i rozładowałam kilka razy baterię w trakcie rozmów.

Posted

Jak bedzie potzrebna pomoc finans. na leki dla psów, to zawsze mozna poprosić na dogo.
Fajnie, gdyby psy dostawały DolfosArthroHa- dla dwu psów po 2 tabl. dziennie - to opakowanie 90tabl. na 25 dni ok. 60 zł.
Moze warto już zacząć zbiórkę, jeżeli dla nowych Państwa to będzie za duże obciażenie.

Naprawdę warto to podawać, bo potem zostaja już tylko drogioe sterydy.

A co do transportu, to p.Teresa Borcz ma namiary na Adama z Wrocławia, kt. jeździ z psami za dogocenę-ok. 50 gr/km.

Posted

tak szczerze to ja też mam obawy czy Państwo udźwigną ciężar utrzymania dwójki
pytałam czym zamierzaja karmic Apolla - odpowiedź: psią puszka z kaszą i pokazali mi zakupiona puszke 1,20 za 3 zł
dopiero ja uświadamiałam,że pies kaszy nie trawi i jeśli już to lepiej używać makaronu,ryżu lub kuskusu jako wypełniacz
pokazałam na etykiecie,że taka puszka nic nie jest warta,bo zawiera zaledwie 4% !!! mięsa i namawiałam,aby lepiej kupowali np 25 deko wołowiny,serc czy wątróbki
teraz będą musieli kupować po pół kilo
na temat karmy suchej mieli zdanie,że lepiej unikać ,bo pies ma zatwardzenie po tym,więc znowu był wykład,że nalezy unikac najtańszych marketowych karm i poleciłam żeby kupili purinę dla seniorów bo za rozsądną cenę dobre jedzenie (nie wiem czy to zrobili)
teraz taki worek 15 kg to im na maximum miesiąc wystarczy,a może mniej (nie wiem ile ONki jedzą)
najbardziej na psa czeka córka
czy one będąc w stadzie nie będą ignorowały dziecka? bo dziewczynka się rozczaruje i załamie (bardzo uczuciowa jest)

właściciele onków - czy ktoś kto miał ZAWSZE tylko jednego "wilczura" po wielu latach życia bez psa poradzi sobie w układaniu tej zżytej pary?

strasznie bym chciała,aby w tej chwili pojawiła się jakaś wróżka,machnęła różdżką i powiedziała - nie obawiaj się,ja wiem na 100% że wszystko będzie dobrze,a twoje obawy są nieuzasadnione...

Posted

Basia1244 napisał(a):
Zresztą i tak decyzję podejmie mari - ja na prawdę nie decyduję! I chcę przede wszystkim dobrze dla psów - przede wszystkim. Jest tu sporo ludzi, którzy profesjonalnie zajmują się wyłącznie onkami - oni wiedzą najwięcej o tej rasie. Może podpowiedzą.



Ja naprawdę te psy widziałam tylko dwa razy jeszcze w Obornikach,jak zabierałam "nasze" staruszki...
potem Apo i Saba trafiły do schroniska - tam poznała je dobrze Basia i to ona wie, jakie one są, nie ja...

ja również boję się, że będą problemy i jestem pełna obaw....
jednak damy "szansę" i psom, i rodzinie - dostaną dwójkę - możemy to potraktować tak, jak proponuje Korenia - Saba na razie do nich na DT z wizją zostania na zawsze, jeśli nie będzie problemów....
psy nie są z firmy, ale miały dom z ogrodem, to zupełnie co innego niz dwupokojowe mieszkanie na 10 piętrze....
ale dobre serca tych ludzi i najszczersza chęć pomocy tej parze "sierot" to na pewno więcej, niż bogaty dom z ogrodem będący własnością człowieka bez serca, traktujacego psy jako narzędzie do stróżowania - uwierzcie mi - pisząc to mam na myśli konkretną osobę i konkretne psy...

a co do pomocy finansowej na dogo.... mam smutne doświadczenia, bo jak na razie odzew na moje prośby był nikły, za to ja mam tyle deklaracji na dogo, że gdybym ich nie miała, nie potrzebowałyby te i inne "nasze" psy żadnej finansowej pomocy....
ale może Wam uda się znaleźć pomoc - myślę, że warto byłoby wspierać tych ludzi własnie lekami na stawy, dobrą karmą i pomocą szkoleniowca - czy znacie kogoś takiego w Poznaniu?

tym ludziom trzeba pomagać - oddanie do DS nie jest równoznaczne z zakończeniem akcji pomocy - w tym przypadku choćby na poczatku trzeba wesprzeć tą wspaniałą rodzinę!

Apollo i Saba jutro jadą do Poznania, bardzo, bardzo dziekuję elisse i Jej Wspaniałemu Grzesiowi za pomoc !!!!
i jeszcze - bardzo dziękuję Czerdzie za pokrycie kosztów paliwa - bo tylko takie będą w związku z transportem :)

nie było mnie przez dwa dni na dogo - zwaliło mi się zbyt wiele na barki..... tak więc w jednym poście staralam się to "nadrobić" :)

BARDZO WAM WSZYSTKIM ZA WSZYSTKO DZIĘKUJĘ !!!!!!
zagladajcie tu nadal.... proszę ja oraz Apollo i Saba...

Posted

;)Elisse moje psy "jadą" na kaszy już 3 pokolenie,nie stać mnie na dopieszczanie ani siebie ani moich zwierzaków.Jedno Ci mogę napisać zawsze są syte ,ugotowane mają na jarzynkac na korpusach lub innych cudach;) podrobowych.I wyobraz sobie,że mam 3 pokolenie psów,które na tym pokarmie żyją ponad 14 lat.Nie wiem cz producenci "zdrowej" żywności mogą się pochwalić takim cudem dietetycznym;)Sorry za offtop mam na myśli to,że psiaki potrzebuję serca a nie tylko wypasionych warunków;)

Posted

U nas w schronie też psy karmione są długo gotowaną kaszą , zmieszaną z gotowymi blokami mielonego z podrobów-mieso jest rozmrażane i dodawane do goracej kaszy.

Ja swoje On-KI też karmie ryżem z porcjami rosołowymi i włoszczyzną, albo Purina Dog Chow-też nie stac mnie na nic innego.

Różnie psi dietetycy mowią o kaszy- duża ich część skłania sie ku temu, że długo gotowana, prawie rozgotowana jest OK.
Zresztą cena ryżu, makaronu i kaszy jest zbliżona, w Purina Dog Chow w dwupaku 2x15 kg na miesiac dla dwu dużych psow to ok.180 zł.

Posted

dlatego ja proponowałam Państwu aby zakupili Purine Dog Chow,najlepiej przez net,bo samochodu nie posiadają,a targać wór 15 kg to średnia przyjemność,poza tym taniej ;)
ja mam "obcykane" sklepy zoologiczne,bo nie raz już jechałam i kupowałam wyprawkę dla tymczasa
najtaniej udawało mi sie kupić Purinę za 113 zł,ale za to wór promocyjny 17 kg

Posted

elisse napisał(a):
dlatego ja proponowałam Państwu aby zakupili Purine Dog Chow,najlepiej przez net,bo samochodu nie posiadają,a targać wór 15 kg to średnia przyjemność,poza tym taniej ;)
ja mam "obcykane" sklepy zoologiczne,bo nie raz już jechałam i kupowałam wyprawkę dla tymczasa
najtaniej udawało mi sie kupić Purinę za 113 zł,ale za to wór promocyjny 17 kg


I bardzo dobrze, Purina moze być, choć 179 zł za dwupak 2*15 kg, np. na zooexpress wychodzi chyba najtaniej-6zł/kg:
http://zooexpress.pl/go/_category/index.php?idc=4_6_2

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...