Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

i czy te nr telefonu to aktualne?????? to czekamy na odpowiedź z hoteliku :) widzialam strone Yumanji, musimy zadbac o to, żeby Skinni mial swoja kase. fajne miesjce :)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przepraszam za te kilka dni milczenia,ale nie ma w domu internetu a w bibliotece mieli tez awarie.
Warunki u mnie sa schroniskowe,niestety,choc mialo byc inaczej.Betonowe boksy,kraty i budy ze sloma,zadnych luksusow.W tej chwili sytuacja jest taka,ze jestesmy w rozsypce i to raczej platny dt niz hotel.Wiecej jest psow zostawionych ,albo znalezionych przeze mnie niz takich rezydentow ,jak Skinni.
Jesli chodzi o psa...chcialam sie zkonsultowac,a dokladnie spotkac z behawiorystka z w-wy ,ktora obcowala ze Skinnim podczas jego pobytu u poprzednich wlascicieli.Ona mi kiedys dawala wytyczne ,jak z Nim postepowac,ale przy liczbie ponad dwudziestu psow ciezko mi pracowac tylko z Nim.Zalezy mi na tym,zeby ocenila,czy jego zachowanie uleglo zmianie,czy nie.On jest u mnie od kwietnia ub roku,wiec dosc dlugo.
Problem polega na tym,ze dla niego stresujacy jest pobyt w kojcu-kreci sie wtedy w kolko probujac sie zlapac za nieistniejacy ogon.Powinno sie go wyciszac,a to niemozliwe wsrod innych psow.
Druga kwestia-tak samo reaguje na wszelkie nowe bodzce,ludzi na spacerze,krowy gdzies tam daleko itp.tzn reagowal na poczatku,bo w tej chwili,kiedy wychodzi na spacer,to zupelnie inny pies,ktory juz zna warunki i otoczenie.Rozladowuje w ten sposob stres.
Powinien wg mnie trafic do domu docelowego,z dosc zrownowazonymi ,spokojnymi ludzmi,ktorzy poswieca mu czas.Nie powinno byc tam wg mnie malych dzieci,bo ,co prawda Skinni uwielbia mojego 8-letniego syna,ale moglby niechcacy mniejszemu dziecku zrobic krzywde podczas tego swojego "kolka"i klapniecia zebami w okolicy ogona.Tylko o to podchodzi,bo ,podkreslam,pies nie jest agresywny w stosunku do ludzi.
Jest typowo "owczarkowy",na spacerze skoncentrowany na czlowieku,wpatrzony w oczy,lubi dostawac komendy,jest posluszny.Nie zdecydowalam sie nigdy jednak,zeby go puscic luzem,nie chcialam ryzykowac,bo uwazam,ze do konca nie mozna przewidziec jego zachowania,jesli pijawiloby sie cos,co wytraciloby go z rownowagi.Ale w tej kwestii opinia nalezy do behawiorysty.

Posted

Stosunek do innych zwierzat.Byla u mnie Kago ze swoja suczka yorkiem i poszli razem na spacer.Powiedziala,ze pilnowala Skinniego,kiedy byl zbyt natarczywy.ok.
Ja zrobilam jeden eksperyment,probujac wyjsc na spacer ze Skinnim i moja starsza owczarka.Skinni rzucil sie na nia bez chwili namyslu,wiec stwierdzilam,ze to nie jest dobry pomysl.Nie uwazam,zeby go mozna bylo oddac do domu z innymi zwierzetami.Mysle,ze jesli znajdzie sie w swoim domu,to wychodzac na spacery,mozna bedzie go nauczyc przynajmniej tolerowania innych zwierzat.W warunkach przypominajacych male schronisko,w boksach jest w tej chwili 11 psow,ale mimo to robia niezly halas,kazdy pies zachowuje sie dosc agresywnie w stosunku do reszty.Kazdy chce pokazac,ze jest grozny.
tel do mnie 500 893 485. mail [email protected]
Moge jeszcze dodac,ze dla Skinniegoo byloby tragedia,gdyby poszedl do nowego domu,a potem zostal oddany.To musi byc naprawde docelowy dom.
Aha,mamy inf ,ze u poprezdnich wlascicieli ,gdzie przebywal chyba pol roku,przeskakiwal przez ogrodzenie ,uciekal i biegal po okolicy.To byl podobno powod jego oddania.To i "brak czasu"dla psa.

Posted

Dziś wpłyneły pieniążki od migamy - 30 zł i canatadory 20zł. .Wcześniej doszłą wpłata od pana Jacka - 20 zł także dziś na konto yumanyi przelałam 70 zł. ;-)

Posted

yumanji napisał(a):
Przepraszam za te kilka dni milczenia,ale nie ma w domu internetu a w bibliotece mieli tez awarie.
Warunki u mnie sa schroniskowe,niestety,choc mialo byc inaczej.Betonowe boksy,kraty i budy ze sloma,zadnych luksusow.W tej chwili sytuacja jest taka,ze jestesmy w rozsypce i to raczej platny dt niz hotel.Wiecej jest psow zostawionych ,albo znalezionych przeze mnie niz takich rezydentow ,jak Skinni.
Jesli chodzi o psa...chcialam sie zkonsultowac,a dokladnie spotkac z behawiorystka z w-wy ,ktora obcowala ze Skinnim podczas jego pobytu u poprzednich wlascicieli.Ona mi kiedys dawala wytyczne ,jak z Nim postepowac,ale przy liczbie ponad dwudziestu psow ciezko mi pracowac tylko z Nim.Zalezy mi na tym,zeby ocenila,czy jego zachowanie uleglo zmianie,czy nie.On jest u mnie od kwietnia ub roku,wiec dosc dlugo.
Problem polega na tym,ze dla niego stresujacy jest pobyt w kojcu-kreci sie wtedy w kolko probujac sie zlapac za nieistniejacy ogon.Powinno sie go wyciszac,a to niemozliwe wsrod innych psow.
Druga kwestia-tak samo reaguje na wszelkie nowe bodzce,ludzi na spacerze,krowy gdzies tam daleko itp.tzn reagowal na poczatku,bo w tej chwili,kiedy wychodzi na spacer,to zupelnie inny pies,ktory juz zna warunki i otoczenie.Rozladowuje w ten sposob stres.
Powinien wg mnie trafic do domu docelowego,z dosc zrownowazonymi ,spokojnymi ludzmi,ktorzy poswieca mu czas.Nie powinno byc tam wg mnie malych dzieci,bo ,co prawda Skinni uwielbia mojego 8-letniego syna,ale moglby niechcacy mniejszemu dziecku zrobic krzywde podczas tego swojego "kolka"i klapniecia zebami w okolicy ogona.Tylko o to podchodzi,bo ,podkreslam,pies nie jest agresywny w stosunku do ludzi.
Jest typowo "owczarkowy",na spacerze skoncentrowany na czlowieku,wpatrzony w oczy,lubi dostawac komendy,jest posluszny.Nie zdecydowalam sie nigdy jednak,zeby go puscic luzem,nie chcialam ryzykowac,bo uwazam,ze do konca nie mozna przewidziec jego zachowania,jesli pijawiloby sie cos,co wytraciloby go z rownowagi.Ale w tej kwestii opinia nalezy do behawiorysty.


Przepraszam, trafiłam tu kompletnie przypadkiem ale zapisuję z nowym mcem możne coś uda się podesłać :) proszę powiedz czy ta behawiorystka to może Aga K? :)

Posted

migama napisał(a):
i czy te nr telefonu to aktualne?????? to czekamy na odpowiedź z hoteliku :) widzialam strone Yumanji, musimy zadbac o to, żeby Skinni mial swoja kase. fajne miesjce :)


tel do mnie 500 893 485

Posted

Dostalam 70 zl tj jeszcze za okres do 15 grudnia.Wczoraj minal termin za okres od 15.12 do 15.01.Nie jestem w stanie sama utrzymywac prawie dwudziestu psow.Jutro oddaje do adopcji jednego z nielicznych "oplacanych"psow.ktory de facto utrzymywal reszte.
Bardzo dziekuje dziewczynom obecnym na watku za wplaty.Prosze osoby z Fundacji o informacje dotyczace platnosci.Moze musicie zalozyc z wlasnych pieniedzy?

Posted

Za okres od 15.11 .2012 do 15.12 .2012 otrzymalam w sumie kwote 230 zl.Powinno byc razem z kosztem odrobaczenia 410 zl.czyli brakuje 180 zl.
Za okres od 15.12.2012 do 15.01.2013 nie otrzymalam nic,a powinno byc 380 zl.
Zadluzenie wynosi 560 zl.Moze ktos z Fundacji laskawie by sie odezwal i cokolwiek raczyl napisac?

Posted

Gdyby ktoś miał jakieś fanty na bazarek dla Skinniego, mogę pomóc przy wystawieniu, prowadzeniu. Na te chwilę nie mogę niestety przejąć fantów i ich rozsyłać.

Aga35, jako osoba odpowiedzialna za psa, jaka jest Twoja reakcja na zgłaszane przez yumę kwestie behawioralne psa? Na wątku, mimo kilkukrotnego poruszenia tematu, nie ma z Twojej strony reakcji.

Nie rozumiem też tego, że pojawia się na pierwszej stronie informacja, że jakiś okres pobytu psa jest opłacony, po czym yuma pisze, że jest inaczej, po czym post rozliczeniowy jest zmieniany jako jednak nieopłacony, a nikt nie informuje w bieżących postach z czego wynikają te ciągłe rozbieżności (mimo zapytań). Bez względu na relacje Aga-yuma, moim zdaniem kwestie finansów powinny być przejrzyste.

Śledzę wątek Skinniego już długo, chociaż niewiele się odzywam. Wiem, że u yumy każdy pies jest traktowany tak samo, czy to własny tymczas, czy to czyjś (opłacany rzetelnie czy nie). Wiem, bo byłam i widziałam. Ona kocha te psy i nie ma podziału "ten mój, tej czyjś". I szczerze powiem, że współczuję Aśce, bo ona ma praktycznie ciągle pełno psów, z których ułamek zaledwie na PDT, a i tak nie jest opłacana zgodnie z umowami wstępnymi lub wcale nie jest opłacana.

Myślę, że Skinni ma szczęście, że pojawiły się na wątku osoby takie jak migama oraz wszystkie dziewczyny od ONków...

Parę razy już miałam się wypowiedzieć, ale się gryzłam w język. Tym razem post pójdzie...

Posted

[quote name='bric-a-brac']Gdyby ktoś miał jakieś fanty na bazarek dla Skinniego, mogę pomóc przy wystawieniu, prowadzeniu. Na te chwilę nie mogę niestety przejąć fantów i ich rozsyłać.

Aga35, jako osoba odpowiedzialna za psa, jaka jest Twoja reakcja na zgłaszane przez yumę kwestie behawioralne psa? Na wątku, mimo kilkukrotnego poruszenia tematu, nie ma z Twojej strony reakcji.

Nie rozumiem też tego, że pojawia się na pierwszej stronie informacja, że jakiś okres pobytu psa jest opłacony, po czym yuma pisze, że jest inaczej, po czym post rozliczeniowy jest zmieniany jako jednak nieopłacony, a nikt nie informuje w bieżących postach z czego wynikają te ciągłe rozbieżności (mimo zapytań). Bez względu na relacje Aga-yuma, moim zdaniem kwestie finansów powinny być przejrzyste.

Śledzę wątek Skinniego już długo, chociaż niewiele się odzywam. Wiem, że u yumy każdy pies jest traktowany tak samo, czy to własny tymczas, czy to czyjś (opłacany rzetelnie czy nie). Wiem, bo byłam i widziałam. Ona kocha te psy i nie ma podziału "ten mój, tej czyjś". I szczerze powiem, że współczuję Aśce, bo ona ma praktycznie ciągle pełno psów, z których ułamek zaledwie na PDT, a i tak nie jest opłacana zgodnie z umowami wstępnymi lub wcale nie jest opłacana.

Myślę, że Skinni ma szczęście, że pojawiły się na wątku osoby takie jak migama oraz wszystkie dziewczyny od ONków...

Parę razy już miałam się wypowiedzieć, ale się gryzłam w język. Tym razem post pójdzie...

To i ja się podpiszę pod tym postem, bo widzę, że yumanji od dłuższego czasu na kilku wątkach prosi o wpłaty - i na wszystkich bezskutecznie. To bardzo przykre, żerowanie na czyjejś dobroci... Bo Aśka psa nie wyrzuci, nawet jeśli ktoś za niego nie zapłaci. Ale sama będzie musiała zadbać o los tych psów, bo powietrzem one nie żyją.

Tak prawdę mówiąc to ja na miejscu yumanji już dawno bym zrezygnowała z pomocy psom. Aśka nie jest "medialna", bo po prostu - cały swój czas poświęca psom, nie jest też typem osoby błagającej o pomoc, piszącej ckliwe historie... A szkoda, bo przy takiej ilości psów (i to w większości na BDT) pomoc wręcz się jej należy. Nie przejmując się losem psów, które powierzyliście jej opiece, szkodzicie temu psu, wszystkim pozostałym, yumanji i jej dzieciom. Mi byłoby wstyd, ale jak widać nawet monity na wątkach nikogo nie ruszają... Przykre...

Wiem, że dziewczyny od ONków działają prężnie. Mam nadzieję, że przejmą ten wątek i los biednego Skinniego, który naprawdę BARDZO potrzebuje domu, co wielokrotnie yumanji pisała - on nie nadaje się do życia w kojcu, staje się nadpobudliwy, kręci się w kółko (nie wiem czy to się zmieniło, ale tak było ok. 1,5 roku temu, gdy go widziałam...)

Posted

Ja szczerze mówiąc też nie rozumiem sytuacji, gdzie trzeba się prosić o pieniądze. To opiekun psa powinien szukać z każdej strony i przeprosić za sytuację. Również współczuję yumanij, bo ja osobiście nie chciałabym być na jej miejscu. Nie wiem czemu wątek nie został rozesłany, czemu pomimo przychylności skarpety owczarkowej nie zwrócono się tam o pomoc. Aga, ludzie chcą pomóc, ale ja mam wrażenie, że nie masz czasu lub ochoty na współpracę. Weź to proszę w swoje ręce i pociągnij to, masz naprawdę kilka osób które mogą pomóc. Szkoda Skinniego, bardzo szkoda :(

Posted

[quote name='Cantadorra']Aga, napisz do Beli, lub egradski czy DONki. Poproś o wsparcie skarpety owczarkowej. Skinni jest owczarkowaty.

SKARPETA już wie o losie Skinniego
Głosujemy udzielenie mu wsparcia finansowego - rozumiem, że najbardziej potrzebna jest kasa na hotel ?

[quote name='migama']Olala zrobila wydarzenie :)https://www.facebook.com/#!/events/469816309732951/?notif_t=plan_user_invited

Czyli moja pomoc w zrobieniu wydarzenia na fb już niepotrzebna :)
Obiecałam Cantadorze, że zrobię, ale czekałam na tekst
Dobrze, że już gotowe :multi:
Będę zatem rozsyłać i udostępniać

Posted

wydarzenie na FB cos stoi takze z Olala podreczyłysmy publiczne strony do pomocy, nw stylu Ekostrazy, Adwokaci Zwierzat, a co ...:) trzymajcie kciuki, niech Skinni idzie w swiat .

Posted

[quote name='Cantadorra']Dziękuję DONka. Tak, oczywiście na hotel potrzebne wsparcie, dla yumanij. Coś trzeba zapłacić później skarpecie, tak? Jeśli tak, to ja wpłacę. Tylko poproszę o info - ile.[/QUOTE]

W tym wypadku nic nie trzeba zwracać, bo o pomoc dla Skinniego zwrócił się nie opiekun psa tylko członek naszej Rady :)

Posted

no pieknie, Skinni ma dobra opieke...te koneksje :) Super, ciezka ta sytuacja Skinniego, nie wiedzialam ze jest tak trudno zachecic ludzi to wspomagania chocby finansowego nie mowic juz o opiece nad nim.[quote name='Cantadorra']Dziękuję dziewczynki :)[/QUOTE]

Posted

[quote name='migama']mowie o tym FB...ciezko dziewczynki nam idzie tam...

Migama, wydarzenie dopiero się rozkręca
Nie trać nadziei ;)
Choć przyznaję, że ostatnio głównie psiaki bardzo skrzywdzone i w złym stanie znajdują na fb wymierną pomoc :roll:
Te mniej "medialne" nie mają siły przebicia
Smutne to, ale prawdziwe ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...