Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lekarstw nie dostałam tylko książeczkę zdrowia i nowiutką smyczkę, szelek nie potrafili znaleźć odpowiednich do jego rozmiaru jak mi powiedzieli więc trzeba by było kupić bo chyba szelki też niejako by odciążyły. Właśnie też miałam o lekarstwa pytać bo Tofik brał chyba jakiś antybiotyk i trzeba to kontynuować. W książeczce pod wpisem o amputacji są chyba 3 leki wpisane ale za chiny nie rozczytam. Może justyna_wolontariat będzie wiedziec

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gisic87 napisał(a):
Byłam przed chwilą podskoczyć na szybko do osiedlowego kupić puchę bo suche on połykał w całości a kulki duże niestety. Justyna on jest u mnie godzinę więc trudno cokolwiek stwierdzić. Cichutki jest strasznie jakby go nie było w ogóle siedzi w jednym miejscu niestety nie na kocyku który mu położyłam obok misek. Siadł na środku pokoju i siedzi niemrawo co chwilę podchodząc do miski z wodą by się napić, ściągnęłam na chwilę kołnierz by w spokoju zjadł i się napił podrapałam za uszkiem ale on jakoś nie bardzo szuka kontaktu z człowiekiem, nie reaguje na cmokanie ani nic tylko tyłem do mnie. Ma duże problemy z chodzeniem to fakt po kilku krokach siada na chwile i znów drepta szybko się męczy, w kołnierzu jest o tyle problem że jak idzie a raczej podskakuje to "podskakuje" również głową i kołnierzem dobija do ziemi co sprawia większe problemy z chodzeniem ale ile on jest dopiero po zabiegu 1 dzień? Męczy się chodząc bardzo ale to jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek rokowania być może za kilka dni czy tydzień lub dwa przyzwyczai się chociaż lata przecież też zrobiły swoje. Dziewczyny powiedzcie mi kiedy ewentualnie mogłabym go wykąpać za kilka dni czy dopiero po ściągnięciu szwów? Aha w książeczce ma wpisane 10 lat i imię Fido na wątku piszę że koło 6-8, fakt ząbki w nie najgorszym stanie jednak ogólnie patrząc na niego ma cos około 9-10 lat.

Teraz psiurek się położył i śpi:loveu: jest bez kołnierza ale mam go za swoimi plecami więc mogę pisać i sprawdzać czy aby ranki nie liże. Ale powiem wam ze kochany jest, jednak problemy z wyjściem na dwór będą poważne bo on kilka kroków robi i się męczy ale mam długaśny szalik wiec damy radę;) gorzej jak musiałam moją 25kg wtedy zołzę na ręczniku prowadzić bo myślałam, biedna kilka godzin po operacji tylnich łap a ta pędem latała po trawie i ledwo nadganiałam a w domu taka chora się wydawała że miski pod sam nos trzeba było podtykać:evil_lol:


W schronisku też tak zachowywał się,cichutki bardzo,nie zwracał w ogóle uwagi na siebie-tak jakby go nie było.Zapytam Justyne o kąpiel.Ile ma lat? trzymajmy sie tego,że ma 8 ,tak jak było mówione na początku.Ja Cie podziwiam za odwage i serce-jesteś wielka.

Gisic87 napisał(a):
Lekarstw nie dostałam tylko książeczkę zdrowia i nowiutką smyczkę, szelek nie potrafili znaleźć odpowiednich do jego rozmiaru jak mi powiedzieli więc trzeba by było kupić bo chyba szelki też niejako by odciążyły. Właśnie też miałam o lekarstwa pytać bo Tofik brał chyba jakiś antybiotyk i trzeba to kontynuować. W książeczce pod wpisem o amputacji są chyba 3 leki wpisane ale za chiny nie rozczytam. Może justyna_wolontariat będzie wiedziec



To wszystko dlatego,że Justyny nie było w Schronisku,był tylko 1 pracownik,który wydawał Ci go.Justyna wszystko napisze,co ma dostawać i ile.Musi nadal brać antybiotyk...szelki pewnie konieczne,może weź z tych 175 zł,a Mysza2 potem dośle brakującą kwote...

Posted

ehh dogo coś przez chwilę zaniemogło:roll:
dodałam wątek psiaka do opisu na gg i dostałam od znajomego jednorazową wpłatę 30zł na Tofika Dziękujemy:loveu: a żeby nie bawić się w przelewanie doliczcie to proszę do wysłanych mi pieniążków:oops: numeru konta nie mam myszy a dogo zaszwankowało:roll:
A tutaj nasz Tofik już bezpieczny w domku:
Widać jaki brudasek i oczko strasznie zaropiałe:


A tutaj śpi i widać miejsce po amputacji:




Edit. No właśnie pisane było że ma brać jakieś antybiotyki więc jak tylko się dowiemy jakie pójdziemy do weta. szeleczki kupimy jutro mogą być za tą kasę co dostałam od znajomego na Tofika 30 zł. A co do serca i odwagi za co tu podziwiać>? W takim razie każdy każdego na dogo musiałby podziwiać po prostu mogłam pomóc więc pomogłam a że za pieniążki jako DT nie mogłam inaczej bo u mnie sprawa z kasą krucha ledwo wiąże koniec z końcem więc psa kolejnego na własnym utrzymaniu mieć bym nie mogła...

Posted

Nie ma sensu nic przelewać Gisic. wpiszę te 30 zł jako przychód i rozchód w rozliczeniach. Ale na leki i szelki to będzie za mało.
Oszacuj te wydatki i przeleję brakująca kwotę. Rzeczywiście brudasek.

Posted

Nom brudasek okropny ale kłaczki ma powycinane jednak mimo wszytko...oo wlaśnie się obudził;)
Wiem że na wszystko nie starczy ale ja mówię o szelkach bo na nie na pewno styknie a co do antybiotyku jeśli trzeba już od jutra go dalej podawać podejdę do lecznicy i poproszę "na krechę" ja tam często z tymczasami chodziłam więc znają mnie dobrze więc może jakby co się zgodzą bo przecież antybiotyk ważny podawać trzeba

Posted

Nie kupuj szelek - szkoda kasy. Zrobie mu i wyslę priorytetem w poniedziałek - na wtorek powinny dojśc
Potrzebuję tylko ( mniej wiecej )obwód w klatce i adres do wysyłki - podrzuc mi na PW

Posted

Kochani dostałem odpowiedź od kikou:
Pozwólcie że przekleję:
Odp: Tofik po amputacji tylnej łapki - prosimy o DT

hej,

już jakaś koleżanka pisala do mnie w sprawie toffika, odpisalam że jeśli jest bezwzględnie zgodny z innymi psami, nie gryzie piesków niewidomych i/lub innych samców mógłby przyjechać... ale to trzeba porządnie sprawdzibo na wątku jest kilka wpisów że na jakiegos psa warczał, a jak zapewne kojarzysz u mie psy mieszkają w grupie razem, a nie w boksach...

Proszę Was teraz o wspólne podjęcie decyzji:)
Przez ten miesiąc co Tofik będzie u Gisic87 będzie można zaobserwować jego zachowanie do innych Psiaków i w ogóle coś więcej dowiedzieć się o nim samym.
Mógłby potem pojechać do kikou:)

Gisic87 i ja bardzo dziękuję za zabranie Tofika - to wielka odwaga i Serce

Kikou dziękujemy że możemy liczyć na miejsce dla Tofika u Ciebie:)

Posted

Problem w tym że mogę go w 100% sprawdzić na suczki na spacerach psy hmm moze być cieżko bo nie wiadomo czy spotkamy. Co do Milki najpierw warknął a później olał ją no ale wiadomo to pierwsze spotkanie, znajomych psów w okolicy mało jednak wydaje mi się że on po prostu olewa psiaki a zaatakować też w sumie nie bardzo bo starszy do tego bez łapki i na tą chwilę ciężko mu się poruszać jak będzie dalej zobaczymy.

Taks co do szelek dziękujemy:loveu: Rzomiary nie wiem jakie potrzebujesz ale obwód za łapkami to około 50-55cm mierzyłam jak Tofik był na leżąco, obród szyi około 30-35cm minimum czy jakieś inne wymiary potrzebne?

Oj Renatko widzę że dziewczyny do Ciebie napisały i zajrzałaś a ty i tak masz nasze bidy które Justyna Ci podesłała:loveu:

Posted

Dzięki Wam wszystkim za pomoc. To ja pisałam do Kikou. Dzięki Wojtusiu i Taks. Byłoby cudownie gdyby mógł jechać do Kikou tylko czas pokaże jak to z tym warczeniem na inne psiaki. Musimy poczekać.

Posted

Mysza2 napisał(a):
Dzięki Wam wszystkim za pomoc. To ja pisałam do Kikou. Dzięki Wojtusiu i Taks. Byłoby cudownie gdyby mógł jechać do Kikou tylko czas pokaże jak to z tym warczeniem na inne psiaki. Musimy poczekać.

A ja jestem dobrej myśli:)
Dojdzie do siebie po tym wszystkim co przeszedł, i chciałbym żeby w końcu był szczęśliwym Psiakiem:)

Posted

Byliśmy na spacerku. Wyszłam i z Milką i z Tofikiem. Zapięłam ma smycz w pokoju i zawołałam delikatnie ciągnąc smycz od razu wstał i wyszedł na klatkę, troszkę niechętnie do windy wszedł ale jednak. Na zewnątrz podszedł pod pobliski krzaczek i niby kucająco na jednej łapce załatwił się, chętnie bez ciągnięcia szedł dalej hmm jakoś 10-20 metrów i po chwili usiadł zmęczony więc dalej nie próbowałam. Kupki nie zrobił ale siku tak i to wyglądało na kilka razy bo z 2 razy po 1 siku przykucał jakby do sikania. Ale droga powrotna hmm nie dał rady więc zabrałam na ręce obyło się bez żadnego warknięcia, kołnierza też nie miał i wróciliśmy do domku. Poza tym na smyczy a wzieliśmy automatyczną szedł tak około metra ode mnie mimo że się rozciągała dopiero jak pisałam w drodze powrotnej zaniemógł, za bardzo się zmęczył ale łącznie te około 40-50m szedł:multi:

Posted

Gisic, aż nie chce się w to wierzyć po tym jak było z nim wczoraj. Wiem że się powtarzam ale ogromny szacunek dla ciebie za to co robisz. A nie posikuje Ci w domu?

Posted

Poczytalam, co zaplanowane w sprawie Tofika.
Gdyby trzeba bylo, to oczywiscie moze do mnie przyjechac po miesiacu w DT.
Jesli u kikou sie zdecydujecie go umiescic, a bedzie rozrabial, to mamy od siebie okolo 20 km, wiec bedzie zawsze mogl przyjechac do mnie.
U mnie sa kojce, ale psiak z takim kalectwem bedzie mogl biegac z suczkami po ogrodzie, bo na dluzsze spacery, jakie maja u mnie psiaki, nie bedzie sie nadawal.

Posted

zuziaM napisał(a):
Poczytalam, co zaplanowane w sprawie Tofika.
Gdyby trzeba bylo, to oczywiscie moze do mnie przyjechac po miesiacu w DT.
Jesli u kikou sie zdecydujecie go umiescic, a bedzie rozrabial, to mamy od siebie okolo 20 km, wiec bedzie zawsze mogl przyjechac do mnie.
U mnie sa kojce, ale psiak z takim kalectwem bedzie mogl biegac z suczkami po ogrodzie, bo na dluzsze spacery, jakie maja u mnie psiaki, nie bedzie sie nadawal.

Bardzo dziękujemy Zuziu że się odezwałaś. Tofik nie kwalifikuje się do kojca, musiałby byś w domu. Nie wiem czy u Ciebie jest taka możliwość?

Posted

Mysza2 powiem Ci że też się dziwę że on dzień po operacji daje rady tyle pójść. Oczywiście na siłę go nie ciągam tylko delikatnie pociągnęłam za smycz w domu a on od razu wstał i szedł za mną. fakt męczące jest dla niego chodzenie i nie ukrywam że z 2 razy zatrzymał się na spacerku by usiąść ale to były dosłownie sekundy. W domku jeszcze mi się nie zsikał ani nic zobaczymy czy noc wytrzyma, będę spać w małym pokoju by mieć go na oku bo w dużym dywanu brak no i panele są.
ZuziaM dziękujemy że w razie czego zgodzisz się przyjąć chłopaka, jeszcze nie wiadomo jak kikou poczekamy ale powiem wam że jeśli Tofik będzie zachowywał się tak jak teraz i nie sikał gdzie popadnie to może u mnie zostać dłużej, jednak wiadomo teraz stres itd więc stwierdzić jego charakter chociaż w minimalnym stopniu będzie można po tygodniu.

Błagam was nie dziękujcie tyle przecież każdy by tak postąpił gdyby mógł, jest wiele osób bardziej "zasłużonych" na dogo i mnie to trochę krępuje

Posted

Mam juz dwie sunie z amputowanymi lapkami.
Jedna mieszkala w kojcu i radzila sobie swietnie. Teraz jest stale na dworze, ale spi w domu, dopoki nie zbudujemy nowych budek.
Druga, to pinczerek, wiec jest oczywiscie w domu.
Ja nie mam mozliwosci brania psiakow do domu, niestety.

Posted

To pierwszy wieczór od czasu kiedy Justyna zalożyła wątek Tofika kiedy można optymistyczniej na wszystko spojrzeć. Gisic już ci nigdy nie podziękuję :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale życzę ci nie obsikanego domku póki co :lol::lol::lol::lol: jak nie wolno dziękować to buziaka ci daję:buzi::buzi::buzi: i życzę żeby dal ci się wyspać.
Ale podziękuję jeszcze raz Kikou i ZuziM za chęć pomocy:loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Tak już optymistycznie że i ja podziękuję
Renacie, Kikou i Zuzi :loveu:
Dzięki Zuzia że odwiedziłas Tofika:loveu:

A dla Gisic - wzorem Myszy2 - Buziak:););)

Posted

Noc przespana w porządku w pokoju trochę śmierdziucha ale sii ani kupki nigdzie nie ma a przemacałam cały dywan bo siku nie widać ale on po prostu taki zapaszek mi po pokoju rozniósł;) idziemy na króciutki spacerek się odsiusiać:loveu:

Posted

bardzo się cieszę, że mu się udało odmienić los i perspektywy - dzięki Gisic :Rose:
Gisic, a Ty się nie krępuj komplementami - są w pełni zasłużone, to trza dzielnie na klatę brać :)

Posted

E-S napisał(a):
bardzo się cieszę, że mu się udało odmienić los i perspektywy - dzięki Gisic :Rose:
Gisic, a Ty się nie krępuj komplementami - są w pełni zasłużone, to trza dzielnie na klatę brać :)

:lol::lol::lol: gisic słuchaj E-S i wypinaj klatę :lol::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...