Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gisic87 napisał(a):
Chciałam edytować post ale justyna mnie wyprzedziła będę koło 19*

Bardzo się cieszę Gisic bardzo Ci dziękujemy :loveu::loveu::loveu:
I szukamy dalej DT na dalszy okres

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sylwunia82 napisał(a):
cześć....chciałabym zaproponować deklarację stała w wysokości 20 zł miesięcznie dla pieska...

Sylwuniu bardzo Ci dziękujemy.:loveu::loveu::loveu::loveu:
Pamiętaj że cię ostrzegałam przed wejściem na dogomanię. Tu jest mnóstwo takich historii. Prześlę ci konto na PW.
Może ten biedak będzie miał siłę walczyć:shake::shake::shake:

Posted

Mam nadzieje że w domku szybciej dojdzie do siebie z resztą na początku trzeba go obserwować no i mam nadzieje że będzie chciał wychodzić na spacerki na smyczy i nie będzie w tych sprawach uparciuchem a i mieszkania zbytnio mi nie zaleje:lol::roll:
Zobaczymy jak to będzie mam nadzieje że dam radę:roll:


[SIZE=1]Prosiłabym tylko o pieniążki na karmę:oops:

Posted

Gisic, bardzo się cieszę, że chcesz spróbować dać tymczas Tofikowi.
Może akurat problemy wydają się większe, a rzeczywistość zweryfikuje je na plus i okaże się, że świetnie sobie radzisz, a i sam Tofik dobrze odnajdzie się w Twoim domu.

Posted

Gisic87 napisał(a):
Ok TZ już do mnie jedzie więc zbieram się pomalutku i jedziemy po Tofika:multi:

Super. Będziemy czekać na wiadomości - oby optymistyczne

Posted

Tak sobie kombinuję, że dobrze by było jakimś szerokim szalem na spacerach przepasywać Tofika w okolicy miednicy i podtrzymując go w tym szalu, jak na szelkach, pomagać mu chodzić.

Macie może jakieś fotografie Tofika już po tej amputacji?

Posted

[quote name='Gisic87']Ok TZ już do mnie jedzie więc zbieram się pomalutku i jedziemy po Tofika:multi:
Co tu się dzieje? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Toficzek na tymczas jedzie? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Czy mi coś umknęło, czy tak to szybko poszło?
Ale Gisic87, Ty masz Wielkie Serducho :loveu::loveu::loveu: No to teraz ja już spokojna jestem i zabieram się za Boksia w potrzebie. Jego tez trzeba wypromować. :lol::lol::lol:
Jakby któraś z cioteczek zechciała boksiowi pomóc, to zapraszamy na wątek Diego :roll:
http://www.dogomania.pl/threads/186508-Diego.-Bokser-kt%C3%B3ry-ma-koron%C4%99-na-g%C5%82owie...Zbieramy-na-diagnostyk%C4%99

Posted

Mysza2 napisał(a):
Jedzie Kapselku, ale góra na miesiąc. Dalej szukamy dla niego DT. Też rozpytuj jeśli możesz. To musi być DT w domu nie w kojcu.

Dobry i miesiąc to bardzo dużo dla zdrowia psychicznego i fizycznego psiaczka. Bardzo się cieszę :smile::smile::smile: Nieraz bywało że DT stawały się DS, kto wie, kto wie co przez miesiąc się wydarzy :razz:

Posted

Kapsel napisał(a):
Dobry i miesiąc to bardzo dużo dla zdrowia psychicznego i fizycznego psiaczka. Bardzo się cieszę :smile::smile::smile: Nieraz bywało że DT stawały się DS, kto wie, kto wie co przez miesiąc się wydarzy :razz:



To na pewno nie będzie DS, Gisic bierze go bardzo awaryjnie na DT...

Poszukiwany domowy DT,niestety kojec odpada

Posted

Mu właśnie do domku dotarliśmy. Toficzek od razu zawarczał na Milkę jak ta chciała go obwąchać. Z auta wyniesiony nie warczał w domu przeniesiony na dywan do pokoju też nie bo w kuchni poślizgnął się na kafelkach i wstać nie umiał:shake:. Teraz tylko warknął jak znów wszedł do kuchni i go podniosłam ale wydaje mi się że to przez moje niefortunne podniesienie może go po prostu coś zabolało jak podniosłam. Ogonkiem nawet nawet troszke pomachuje jak stoi. Brudny i śmierdzący okropnie ale na razie ze względu na ranę chyba kąpanie odpada. Szelek nie umieli znaleźć wiec pozostał w obróżce, ma też kołnierz ale cały usyfiony na szczęście po innym psiaku pozostał mi podobny wielkościowo więc zaraz wymienimy na czyściutki. Na razie tyle tak na szybko.
No i prosiłabym na razie chociaż o pieniążki na karmę:oops:

Posted

Gisic87 napisał(a):
Mu właśnie do domku dotarliśmy. Toficzek od razu zawarczał na Milkę jak ta chciała go obwąchać. Z auta wyniesiony nie warczał w domu przeniesiony na dywan do pokoju też nie bo w kuchni poślizgnął się na kafelkach i wstać nie umiał:shake:. Teraz tylko warknął jak znów wszedł do kuchni i go podniosłam ale wydaje mi się że to przez moje niefortunne podniesienie może go po prostu coś zabolało jak podniosłam. Ogonkiem nawet nawet troszke pomachuje jak stoi. Brudny i śmierdzący okropnie ale na razie ze względu na ranę chyba kąpanie odpada. Szelek nie umieli znaleźć wiec pozostał w obróżce, ma też kołnierz ale cały usyfiony na szczęście po innym psiaku pozostał mi podobny wielkościowo więc zaraz wymienimy na czyściutki. Na razie tyle tak na szybko.
No i prosiłabym na razie chociaż o pieniążki na karmę:oops:



Mysza2 przeleje pieniążki za DT + transport...ile paliwo wyszło?

Posted

Justyna łącznie trasa wyniosła nas 60km w obie strony TZ auto niestety zżera 8l/100km więc wyszło nas coś koło 20-25zł chyba bo nie wiem jak ceny paliwa teraz stoją a w baku było więc nie stawaliśmy na stacji w poniedziałek mam oddać kaskę no bo jakby nie patrzeć to auto rodziców TZ-ta. A co do opłaty za DT nie przelewajcie mi na razie całej kwoty tylko połowę a drugą za 2 tygodnie;) zaraz przesyłam ci nr konta

Posted

A jak Tofik zachowuje sie w mieszkaniu? wiem,że jeszcze za wcześnie,ale też myślisz,że on był tylko podwórkowym psiakiem?
W biurze nic nigdy nie poniszczył,potrafi zostawać sam...

Posted

Gisic87 napisał(a):
Justyna łącznie trasa wyniosła nas 60km w obie strony TZ auto niestety zżera 8l/100km więc wyszło nas coś koło 20-25zł chyba bo nie wiem jak ceny paliwa teraz stoją a w baku było więc nie stawaliśmy na stacji w poniedziałek mam oddać kaskę no bo jakby nie patrzeć to auto rodziców TZ-ta. A co do opłaty za DT nie przelewajcie mi na razie całej kwoty tylko połowę a drugą za 2 tygodnie;) zaraz przesyłam ci nr konta

Już poszło 175 zł. Aktualne rozliczenia w 2 poście. Trzymaj się Gisic i pisz jak już się odrobisz. A my szukamy dalej. Jeszcze raz bardzo Ci dziękujemy:loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Byłam przed chwilą podskoczyć na szybko do osiedlowego kupić puchę bo suche on połykał w całości a kulki duże niestety. Justyna on jest u mnie godzinę więc trudno cokolwiek stwierdzić. Cichutki jest strasznie jakby go nie było w ogóle siedzi w jednym miejscu niestety nie na kocyku który mu położyłam obok misek. Siadł na środku pokoju i siedzi niemrawo co chwilę podchodząc do miski z wodą by się napić, ściągnęłam na chwilę kołnierz by w spokoju zjadł i się napił podrapałam za uszkiem ale on jakoś nie bardzo szuka kontaktu z człowiekiem, nie reaguje na cmokanie ani nic tylko tyłem do mnie. Ma duże problemy z chodzeniem to fakt po kilku krokach siada na chwile i znów drepta szybko się męczy, w kołnierzu jest o tyle problem że jak idzie a raczej podskakuje to "podskakuje" również głową i kołnierzem dobija do ziemi co sprawia większe problemy z chodzeniem ale ile on jest dopiero po zabiegu 1 dzień? Męczy się chodząc bardzo ale to jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek rokowania być może za kilka dni czy tydzień lub dwa przyzwyczai się chociaż lata przecież też zrobiły swoje. Dziewczyny powiedzcie mi kiedy ewentualnie mogłabym go wykąpać za kilka dni czy dopiero po ściągnięciu szwów? Aha w książeczce ma wpisane 10 lat i imię Fido na wątku piszę że koło 6-8, fakt ząbki w nie najgorszym stanie jednak ogólnie patrząc na niego ma cos około 9-10 lat.

Teraz psiurek się położył i śpi:loveu: jest bez kołnierza ale mam go za swoimi plecami więc mogę pisać i sprawdzać czy aby ranki nie liże. Ale powiem wam ze kochany jest, jednak problemy z wyjściem na dwór będą poważne bo on kilka kroków robi i się męczy ale mam długaśny szalik wiec damy radę;) gorzej jak musiałam moją 25kg wtedy zołzę na ręczniku prowadzić bo myślałam, biedna kilka godzin po operacji tylnich łap a ta pędem latała po trawie i ledwo nadganiałam a w domu taka chora się wydawała że miski pod sam nos trzeba było podtykać:evil_lol:

Posted

Z tą kąpielą to do samego zdjęcia szwów chyba nie musisz czekać ale musi się to trochę zasklepić jakieś 5 , 7 dni. To zależy jak się rana będzie goić. Gisic czy w schronisku dali ci lekarstwa na jakiś czas dla Tofika?
że się męczy to normalne , moja po sterylce też ze dwa dni do sibie dochodziła. No i ten upał, zdrowe psy ledwo łażą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...