Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja też bym się wstrzymała z pisaniem maili dopóki nie będziemy mieć sprawdzonych informacji.

osoby, które mają lub będą miały sprawdzone informacje na temat sytuacji w schronisku - proszę dzwonić do dziennikarki Gazety Wyborczej w Opolu tel. 507094541 oraz do mnie (Fundacja Fioletowy Pies) 664332220

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bo Ci porąbani "ludzie" myślą tylko o sobie, żeby swoje tyłki uratować!!!! Resztę mają gdzieś!
Nie chcą opuszczać domów do samego końca, kiedy już więcej nie da się zrobić jak helikopterami ściągać ich z dachów. Ich zabiorą a dla zwierzątek jest już za późno...

Posted

kmurdz napisał(a):
ja juz ***** nie daje rady z tymi informacjami. potopilabym tych wszystkich bezmyslnych, bezdusznych ludzi, ktorzy za nic maja zwierzeta!! co za swiat do cholery?????????????? przepraszam za te emocje, ale juz mi serce chyba peklo, jak o tym mysle..


bebcik napisał(a):
ludzie ratują siebie, swoje dobra materialne a nie tych którymi powinni się opiekować :(

zgadzam się z wami

Posted

Wisełka napisał(a):
Serce ściska jak pomyśle o tym wszystkim... aż staram się zapomnieć, ale mi nie wychodzi :(
Jak widzę moje dwa kudłacze rozwalone w tym momencie na łóżku, na mojej kołderce i jednocześnie wyobrażam sobie te bidy podtopione, zmarznięte i głodne to ch... mnie trafia! Dlaczego ten świat jest tak skonstruowany...? Dlaczego te psy nie mają swoich domków, swoich rodzin.... nikogo kto by je kochał....... i cierpią....... za co?? ZA LUDZKĄ GŁUPOTĘ!!!???


rozumiem Cię świetnie. moje suki są adoptowane od nas ze schronu i jak na ne patrzę to ryczę bo ciągle tamte pozostałe przed oczami...i myślę, że równie dobrze one tam mogły też być :(:(:(

Posted

Boże dziewczyny ryczeć mi się chce tak, że łez nie mogę powstrzymać. Może tak nie powinnam mówić, może są dobrzy ludzie, ale nie mam ochoty nic wrzucać do puszki tym całym powodzianom. Jak mam pomagać ludziom bez serca? Nie mogę już wytrzymać z tymi wszystkimi dramatycznymi wiadomościami. Boże co te biedne psisko musiało przeżywać? A ci tylko lamentują na starymi wersalkami. Trafia mnie normalnie. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale takich ludzi to bym na gałęziach wieszała za znieczulicę.

Posted

jestem zalamana,nasze czekanie jest latwe w cieple i suchym ,a te psy... eh nawet nie chce myslec...mam tylko nadzieje ze zyja ...

Posted

[quote name='carolinascotties']trzeba ruszyc do akcji pisania WIADOMOSCI MAILOWYCH

[SIZE=3]TU - LISTA ADRESOW mailowych przygotowana przez rudzia-bianca -

[SIZE=2]http://www.dogomania.pl/threads/32052-ALARM-Ewakuacja-Krakowskiego-Schroniska-potrzebna-pomoc-!?p=14703104#post14703104

jeszcze -
[SIZE=2]




a tu propozycja tekstu -
autorstwa krakowianki.fr

Tylko by trzeba poprawić parę rzeczy. Pisze się Kędzierzyn-Koźle, przez "rz". Powinno być także: "mailem" No a co do ostatniego zdania to bym zmieniła na "opublikowali informacje o zainstniałej sytuacji" ale to akurat mniej ważne. Trzeba trzymać się ortografii w pismach oficjalnych, żeby nas brano poważnie. No ale czepiam się szczegółów, wiem ;)

Posted

pietrucha204 napisał(a):
rozumiem Cię świetnie. moje suki są adoptowane od nas ze schronu i jak na ne patrzę to ryczę bo ciągle tamte pozostałe przed oczami...i myślę, że równie dobrze one tam mogły też być :(:(:(


Mój jeden jest ze schronu z Wrocławia... mam nadzieję że to chociaż nie jest zagrożone powodzią :roll:
Gucio to rasowiec, bankowo ktoś by go adoptował jeśli nie ja... zabrałam na tymczas /jamnior - moja rasa :p/ no i został... i teraz wygrzewa tyłeczek na łóżku, z kołami do góry ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
Zerknęłam na mapę topograficzną i na zdjęcia lotnicze - schronisko jest na terenie starego zrekultywowanego wysypiska - to jest górka - jest więc szansa, że nie jest pod wodą...

oby :(

jest wyżej. łąka wyżej niż schron. ale właśnie nie wiadomo o ile i czy wystarczająco. i ile on zamierza te psy trzymać na łące? tydzień, dwa? jedno dobre, że teraz nie pada od kilku godzin

Posted

pietrucha204 napisał(a):
jest wyżej. łąka wyżej niż schron. ale właśnie nie wiadomo o ile i czy wystarczająco. i ile on zamierza te psy trzymać na łące? tydzień, dwa? jedno dobre, że teraz nie pada od kilku godzin


Żeby jeszcze było ciepło i mogła ta woda zacząć parować, a tu takie zimno... :(

Posted

Wątek dopiero dostałam i niestety, ale nie jestem w stanie ponad 50 stron przeczytać. Jaka jest w tej chwili sytuacja.
1. Czy te psy i koty siedzą już na strychu?
2. Czy są pooddzielane koty od psów i słabsze psy zabezpieczone przed silniejszymi. A co z sukami? Czy się psy o nie nie pozagryzają. Matko a jak któraś suka ma cieczkę? Kto tam z nimi siedzi i tego zwierzyńca pilnuje. W takich warunkach to tam trzeba kilka osób. Czy zdążono zrobić prowizoryczne boksy, bo w stadzie to trudno będzie zapanować nad nimi a już momentu karmienia sobie nie wyobrażam. Mam nadzieję, że ten strych ma kilka pomieszczeń. Jakiś skład na karmę potrzebny. Miednice, wanienki na wodę.
3. Koce to niedobry pomysł. Teraz jest ciepło a koce od wody zawilgotnieją. Sucha karma też zawilgotnieje, ale to i taką zjedzą. Gorzej z puszkami. Dużo miejsca zabiorą i kupę roboty przy otwieraniu ich. Myślę też że zapach mięsa może zwierzęta wprowadzić w wojowniczy nastrój
Kurcze to horror. A gdzie jest najbliższe bezpieczne schronisko? Czy są zawiadomione chociaż najbliższe lokalizacyjne organizacje zwierzęce?

Posted

wg prognoz opady deszczu będą dużo mniejsze, prawie zerowe. Od soboty ma być lepiej. A potem prognozy są różne ale trzeba być dobre myśli. Im prognoza dalej wybiega w przód, tym mniej prawdopodobna. Niektóre prognozy mówią o trochę mocniejszym deszczu w piątek. Ale prognoza wg mnie najlepsza i najdokładniejsza nie potwierdza tego. Zerknijcie tu: http://new.meteo.pl/php/meteorogram_id_coamps.php?ntype=2n&id=893
Trzeba mieć nadzieję, że psy na górce i wody nie dojdzie za dużo. Trzymajmy mocno kciuki i czekajmy na informacje.

Posted

wanda szostek napisał(a):
Wątek dopiero dostałam i niestety, ale nie jestem w stanie ponad 50 stron przeczytać. Jaka jest w tej chwili sytuacja.
1. Czy te psy i koty siedzą już na strychu?
2. Czy są pooddzielane koty od psów i słabsze psy zabezpieczone przed silniejszymi. A co z sukami? Czy się psy o nie nie pozagryzają. Matko a jak któraś suka ma cieczkę? Kto tam z nimi siedzi i tego zwierzyńca pilnuje. W takich warunkach to tam trzeba kilka osób.
jest schronisko i przytulisko. w przytulisku sytuacja opanowana ale potrzebna będzie duż apomoc materialna jak woda opadnie. w schronie dramat - nic pewnego niewiadomo

Posted

Wisełka napisał(a):
Mój jeden jest ze schronu z Wrocławia... mam nadzieję że to chociaż nie jest zagrożone powodzią :roll:
Gucio to rasowiec, bankowo ktoś by go adoptował jeśli nie ja... zabrałam na tymczas /jamnior - moja rasa :p/ no i został... i teraz wygrzewa tyłeczek na łóżku, z kołami do góry ;)


Jestem z Wrocławia. U nas fala powodziowa ma być z czwartku na piątek a teraz słyszałam, że szczególnie kryzysowo będzie w piątek rano. Mieszkam nad samymi wałami nad Odrą na osiedlu Kozanów ( straszliwie zalanym w 97'). Byłam dzisiaj sprawdzać jak sytuacja i nie jest najgorzej, w 97' było zdecydowanie niebezpieczniej. Martwi mnie tylko bo mówią, że ta fala będzie większa niż się spodziewali... Woda strasznie brudna jest...

Posted

Vlk napisał(a):
wg prognoz opady deszczu będą dużo mniejsze, prawie zerowe.....

Oby, w Warszawie dziś prawie nie padało! Nawet kałuże trochę zniknęły... oby na południu była taka sama pogoda... o słońcu już nie marzę, ale żeby chociaż deszczu nie było...

Posted

A może zacząc naciskać na władze gminne, aby pomimo zapewnien "kierownika" ze wszystko ok, ewakuować całe schronisko. Przecież to narażanie życia zwierząt a to pod jakieś paragrafy podpada.

Posted

kami_23 napisał(a):
Jestem z Wrocławia. U nas fala powodziowa ma być z czwartku na piątek a teraz słyszałam, że szczególnie kryzysowo będzie w piątek rano. Mieszkam nad samymi wałami nad Odrą na osiedlu Kozanów ( straszliwie zalanym w 97'). Byłam dzisiaj sprawdzać jak sytuacja i nie jest najgorzej, w 97' było zdecydowanie niebezpieczniej. Martwi mnie tylko bo mówią, że ta fala będzie większa niż się spodziewali... Woda strasznie brudna jest...

Trzymam kciuki żeby było dobrze... Widziałam w TV Sandomierz.. gorzej niż w 1997 roku :(
Nie wiem gdzie schron jest we Wrocławiu... Gucia mi przywieziono pociągiem... nie byłam tam sama... Ma ktoś link do schorniska we Wrocławiu, czy jest w jakikolwiek sposób zagrożony?

Posted

malami napisał(a):
A może zacząc naciskać na władze gminne, aby pomimo zapewnien "kierownika" ze wszystko ok, ewakuować całe schronisko. Przecież to narażanie życia zwierząt a to pod jakieś paragrafy podpada.

olewają nas od wczoraj bo sprzęt i służby ratują ludzi. jeszcze 9 godzin do uzyskania informacji

Posted

malami napisał(a):
A może zacząc naciskać na władze gminne, aby pomimo zapewnien "kierownika" ze wszystko ok, ewakuować całe schronisko. Przecież to narażanie życia zwierząt a to pod jakieś paragrafy podpada.


Paragrafy, paragrafy....... a życie to życie.... niestety :placz:

Ludzi będą zabierać a nie zwierzęta i to w ostatniej chwili.... czy władze tego kraju kiedyś w końcu wyciągną wnioski????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...