Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witajcie kochane dziewczyny
Podobno niektórzy się o nas martwili;). U nas nic złego się nie dzieje i dziać się nie może (tak zostało postanowione). Miałam mnóstwo pracy: bieżącej i zaległej- zaległą dziś skończyłam:multi:. Przez te dni gdy się nie odzywałam pracowałam głównie przy komputerze, więc żeby szybciej szła, w tajemnicy nawet przed sobą zaglądałam i do Fifka, i Lusi, i Trini, i Hajfy, i.......... .
A u nas Barniś, panisko zaczynał rządzić. Pisałam już, że broni strasznie swoich (szczególnie nowych) rzeczy. Ponieważ kość- śmierdziuszka nosił po całym domu, to mu ją wyrzuciłam na dwór. Szukał jej, więc TZ pokazał mu ją palcem. I wtedy, po raz pierwszy, bez ostrzerzenia, Barniś dziabnął go w palec. Pies był przerażony, TZ zdziwiony. Psina siadła przed panem w odległości około 2 metrów i co chwilę podawała i wyciągała łapę, jakby na przeprosiny. Na TZ-cie wymogłam, by wreszcie zaczął psu coś kazać i egzekwować- proste polecenia: siad, leżeć , zostań (do tej pory TZ- pacyfista tylko się z psem przyjaźnił). Efekt wychowawczy jest taki, że pies mniej warczy w obronie swoich rzeczy i daje je sobie łatwiej odebrać- wie, że nie on rządzi! Chociaż jak mu się pod tą pomarszczoną łepetyną coś przyśni..... . Przedwczoraj wymyślił, że deskorolka dziecka to też jego zabawka. Łapał zębami (nie gryzł) każdą nogę, która biedną deskę deptała. Barniś przeżywa strasznie mocno każde wydarzenie. Z jednej strony to dobrze, bo uczy się jakich zachowań nie tolerujemy, z drugiej strony wraca problem jedzenia. Po stresującym wydarzeniu przez następną dobę nic nie je. Po ugryzieniu też- najpierw nie jadł, potem zjadł i się porzygał. A zaraz potem zjadł i się przyjęło;)

Posted

Pewnie, że przejdzie. Zapomniałam o jeszcze jednym spostrzeżeniu! Od jakiegoś czasu Barniś wpatruje się w oczy. Wcześnie siadał trochę bokiem i rejestrował wszystko kątem oka. Teraz zezuje tylko wtedy, gdy coś przeskrobie;)

Posted

haniabor napisał(a):
Pewnie, że przejdzie. Zapomniałam o jeszcze jednym spostrzeżeniu! Od jakiegoś czasu Barniś wpatruje się w oczy. Wcześnie siadał trochę bokiem i rejestrował wszystko kątem oka. Teraz zezuje tylko wtedy, gdy coś przeskrobie;)

Haniu, z Ciebie to się psi psycholog robi :smile::smile::smile:

Posted

haniabor napisał(a):
Przez najbliższe dni będę pogłębiała wiedzę z psiej psychologii (mam anginę:shake:)


he, he, he, ale się uśmiałam. Nie życzę źle, ale dla dobra "psiej psychologii" angina u Ciebie Haniu, powinna przebiegać jak najdłużej :D:D:D

Posted

No, wreszcie pierwsze sukcesy wychowawcze:lol:. Teraz kot Czesiek siedzi na parapecie, a pies leży na stopach. W tym samym pokoju! Natomiast w nocy po raz pierwszy oba zwierzaki przylazły do naszej sypialni. Żadne nie pchało się na łóżko (pewnie bało się podgryzania od tyłu), ale kot spał z jednej strony łóżka, a pies z drugiej. Podglądały się pod spodem. Kot jest chyba wreszcie zazdrosny o głaski i przytulanki, zaczyna też za mną łazić. Oby tak dalej!

Posted

Tak szybko to chyba nie pójdzie. Pies jest po prostu grzeczny i posłuszny, wie, że nie wolno ruszać kota. Tak więc to kot decyduje, jak blisko Barniś może podejść w domu (pies odbija sobie, oj odbija, na dworze). Zresztą kot jest waleczny, do tej pory przeganiał (i to bardzo skutecznie) obce psy, nawet duże, z podwórka. Jak nie dawał rady nastraszyć, to skakał na grzbiet i wbijał się pazurami. Zwiewały z piskiem, aż się kurzyło. Co do Barnisia- teraz widać, że kocisko się oswoiło z nową sytuacją i zaczyna psu ograniczać teren.

Posted

Komp żyje i trzyma się dobrze (chyba lepiej niż ja). Ja też żyję, ale wchłonęła mnie praca - idę rano, wracam po nocy.
Za to Barniś dziś znowu pokazał, że jest najmądrzejszym psem pod słońcem. Zawsze się bałam, co będzie, gdy wypuści się psa na podwórko, a jakiś kretyn otworzy mu furtkę. Moja poprzednia psina- terierka głupiała w takim przypadku doszczętnie. Włączał jej się szwendacz i ruszała w Polskę. Trzeba jej było szukać- nigdy sama nie wróciła. Dziś więc dzieci wpadły w panikę, zadzwoniły do mnie do pracy (mało jaja nie zniosłam), zostawiły otwartą furtkę i ruszyły na poszukiwania. W tym czasie TZ wrócił z pracy i niczego nieświadomy furkę zamknął. Zdzwoniliśmy się, więc też wyszedł szukać psa. No i co się okazało? Barniś grzecznie siedział za furtką i czekał aż go wpuszczą.

Posted

Czytałam powoli i adrenalina mi szłaaaaaaaaa bardzo mocno i szybko do góry...... ale końcówka :crazyeye::mad: utwierdziła mnie w tym, że boksiołki to nie dosyć, że najpiękniejsze to i najmądrzejsze są na świecie :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Łomatkobosko,też się zdenerwowałam! Dobrze,że wszystko tak się skończyło,a Barniś udowodnił,że wie,gdzie jest jego dom i że nie warto szukać innego!;)

Hanuś,widzę z tego,co piszesz,że i u Ciebie SIĘ ZACZĘŁO! Chociaż- u Ciebie trudno stwierdzić,kiedy jest koniec,a kiedy początek...:evil_lol: Ty "jedziesz" na okrągło!:shake::cool3::evil_lol:
Musimy się we wrześniu spotkać.I ponarzekać na tę naszą pracę!

Posted

O rany. Dla mnie to straszna opowieść (dzięki Bogu z happy endem). Ja bardzo się boję, żeby żaden z moim głupolków nie wylazł za ogrodzenie.

Dwa lata temu zginął mi pies. Pomimo poszukiwań nie było ŻADNEJ wiadomości.

Posted

Piszę, żeby oznajmić, że u nas wszystko w porządku. Nic złego się nie dzieje, Barniś całkiem dobrze znosi zostawanie w domu. Fakt, że to przeżywa, bo po raz pierwszy chodzi i śpi z pluszaczkami jak nas nie ma. Nie pisałam, bo sporo się działo, a dogo jest jak nałóg (a i tak mam ich za dużo). Gdy siadam, to nie dość, że włażę na wszystkie znajome wątki i muszę je przeczytać, to jeszcze na wszystkie odnośniki- i lista wątków na ogół rośnie. Wprowadziłam więc chwilową abstynencję, ale postaram się niedługo poprawić.

Posted

Barniś z pluszaczkami! :) Piłka poszła w odstawkę?! Ależ się chłopak udomowił i chyba trochę zdziecinniał?;)
Haniu,strrrrasznie się cieszę ,że u Was wszystko dobrze,mam nadzieję,że kiedy w pracy trochę się rozluźni,wstawisz jakieś foteczki.:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...