Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

"Przez prawie godzinę"...:evil_lol: A po godzinie znowu wstępuje w niego DZIABEŁ i Barniś zaczyna podskakiwać na czterech łapach jednocześnie,drzeć japkę,znosić do domu jeże,zżerać piłeczki,rozpychać się w łóżku...:lol: Słodka PRZYTULANKA :evil_lol:

Posted

haniabor napisał(a):
Śmiej się, śmiej. Sama nam zafundowałaś tego kochanego psiula.


I jestem z siebie dumna! A Ty jesteś NAJ... za tego "kochanego psiula":)

Posted

Takie są boksie, z nimi nie sposób się nudzić, stale potrzebują uwagi i stale łażą za człowiekiem. Ja jak chcę się uwolnić, a chrapią przeciągle, zdejmuję papcie i po cichutku wychodzę i za moment już stoją obydwa :evil_lol: a jak usłyszą brzdęk kluczy od samochodu, to ja już mam przekichane, sama nie pojadę bo tak się w oczy żałośnie patrzą i tak proszą, więc u mnie w sklepie bez boksi mnie nie widują. Czekają w samochodzie i jedziemy z powrotem. :D

Posted

Z Barneyem jeszcze jeździć się nie da. Wpycha się na przednie siedzenie i przy każdym hamowaniu czy zakręcie leci jak wór kartofli. Jeżdżenie z tyłu jest jeszcze dla niego nie do przyjęcia: nie sposób widzieć wszystkiego z każdej strony, więc rwie do przodu- i wkoło Macieju.

Posted

To chyba jedyne rozwiązanie. Już o tym myślałam.
Dalszy ciąg opowieści garnkowej: pies po raz pierwszy dojadł rano to co zostało z wczoraj. Nie przestaje nas zaskakiwać.

Posted

haniabor napisał(a):
Wierzyć się nie chce, ale Barney zjadł wieczorem solidną porcję. Nigdy bym nie przypuszczała, że miska może być problemem!


To musiał być bardzo głodny:-o bo nasza nic kompletnie nie je!

Posted

haniabor napisał(a):
Wierzyć się nie chce, ale Barney zjadł wieczorem solidną porcję. Nigdy bym nie przypuszczała, że miska może być problemem!

A on woli jeść rano? :smile:

Posted

haniabor napisał(a):
Wierzyć się nie chce, ale Barney zjadł wieczorem solidną porcję. Nigdy bym nie przypuszczała, że miska może być problemem!


Słowo honoru-ja też nie! :) Aż się wierzyć nie chce,ale widać Barniś nie przywykł do eleganckiej zastawy stołowej!;)

Posted

Barniś, odkąd zniknęła micha, wreszcie je normalnie:multi::multi::multi:. Do tej pory zawsze mi się wydawało, że jest jakiś problem z jedzeniem. Jostel wiele razy tłumaczyła mi, żebym się nie martwiła, że jest gorąco, że się przyzwyczai, oswoi i nauczy. A teraz wreszcie znika i makaron i ryż (sucha karma jeszcze nie) i co do miski trafi. Na dodatek nie trzeba już przy nim stać w czasie jedzenia i znika wszystko- garnek zostaje wylizany. Generalnie głodny jest wieczorem, jak się trochę ochłodzi. Na dodatek próbuje wreszcie nowych rzeczy- może przyjdzie czas na suchą? Gdyby Barniś wiedział ile czasu się jego niejedzeniem martwiłam, to dopiero by nosa zadarł:p
Kinguniu, Lusia jest cudna, ale po miesiącu problemów z jedzeniem muszę odrobinę ochłonąć;)

Posted

haniabor napisał(a):
Barniś, odkąd zniknęła micha, wreszcie je normalnie:multi::multi::multi:. Do tej pory zawsze mi się wydawało, że jest jakiś problem z jedzeniem. Jostel wiele razy tłumaczyła mi, żebym się nie martwiła, że jest gorąco, że się przyzwyczai, oswoi i nauczy. A teraz wreszcie znika i makaron i ryż (sucha karma jeszcze nie) i co do miski trafi. Na dodatek nie trzeba już przy nim stać w czasie jedzenia i znika wszystko- garnek zostaje wylizany. Generalnie głodny jest wieczorem, jak się trochę ochłodzi. Na dodatek próbuje wreszcie nowych rzeczy- może przyjdzie czas na suchą? Gdyby Barniś wiedział ile czasu się jego niejedzeniem martwiłam, to dopiero by nosa zadarł:p
Kinguniu, Lusia jest cudna, ale po miesiącu problemów z jedzeniem muszę odrobinę ochłonąć;)

Nie chce zapeszyć,ale Lusia w końcu je z miski!:)
Zastanów się Haniu nad moją propozycją;)

Posted

Barniś jest kochany. Drugi dzień nie poszłam do pracy i psiak chodzi za mną jak cień. Cokolwiek robię mam go obok albo na stopach. Jest zmordowany upałem, trochę go chłodzę wodą, ale widać, że mu baaaaardzo za ciepło. Zresztą w ogóle u nas odkąd zrobiły się upały, jeszcze nie padało. Prawie codziennie grzmi i błyska, jednak woda omija nas bokiem. Deszczu!

Posted

U nas w cieniu 30 stopni jest parno, duszno, kończy mi się urlop, a ja jestem tak wymęczona jakbym miała dopiero iść wypocząć. Psiaki też wymordowane, niech już się ten skwar skończy :diabloti:

Posted

Barney okazał się dziś bardzo odważny. Najpierw zszedł za mną do piwnicy. Sam, nie wołany. A później idąc za ciosem zaatakował tyczkę bambusową (nadal stojącą obok kwiatka). Wywrócił ją i dwa razy ugryzł, a co!

Posted

[quote name='haniabor']Barney okazał się dziś bardzo odważny. Najpierw zszedł za mną do piwnicy. Sam, nie wołany. A później idąc za ciosem zaatakował tyczkę bambusową (nadal stojącą obok kwiatka). Wywrócił ją i dwa razy ugryzł, a co!


Dzielny Barniś-ninja! Aż mnie zatkało z wrażenia! :) Hanuś,napisz o Barnisiu książkę :) Piszesz cudnie,więc połączysz przyjemne z pożytecznym (kasa,kasa,kasa,kasa....;) ) i będziesz mogła pomóc wielu takim bidom!

Posted

Jak się okazuje Dogomania ma moc sprawczą nie tylko w kwestii psów. Wczoraj napisałam, że chcę deszczu- i proszę - kropi (na razie dobre i to). Nie zdziwcie się więc, gdy zamiast o Barnisiu będę pisała o deszczu;)

Posted

U nas też wreszcie napadało. Jest super:multi:. Na dodatek deszcz pacyfikuje kota. Nie chce mu się łazić po mokrym, więc siedzi w domu. Już od jakiegoś czasu kot Czesiek odkrył, że Barniś w domu mu nic złego nie zrobi. Siada sobie kocisko gdzieś za winklem i godzinami podgląda psa. Największe szczęście jest wtedy, gdy kuchnia jest bezpieczna i można coś powyżerać z psiego garnka. Dziś po raz pierwszy zwierzaki były długo w tym samym pokoju: pies na fotelu, kot na parapecie. Na początek czujna obserwacja wzajemna, potem chrapanie i/lub mruczenie:lol: Oby tak dalej!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...